Mentionsy

Artykuł 148 - Podcast Kryminalny
25.08.2025 11:48

#45 Co się wydarzyło w Lawrenceville?

Media. Obrońcy prawdy czy twórcy iluzji? Bez nich, nie usłyszelibyśmy o tej historii. To one uruchomiły lawinę wątpliwości, zmusiły do zadania pytań, których wcześniej nikt nie odważył się wypowiedzieć na głos. Ale to również media dopisały jej zakończenie, wobec którego wciąż jest tak wiele wątpliwości.

Artykuł 148 – Podcast kryminalny
🎙 Autor podcastu (research, scenariusz, tekst, głos): Adriana Gołębiowska
🛠 Produkcja: Filip Łyszczek

► ⁠⁠https://artykul148.pl⁠⁠
(⚠️ sprawdzajcie regularnie, bo tam znajdziecie niedługo informacje o nadchodzących odcinkach ⚠️)

DOŁĄCZ DO MNIE NA 👇🏻👇🏻👇🏻:
► ⁠⁠https://www.facebook.com/artykul148⁠⁠
► ⁠⁠https://instagram.com/artykul148

⁠⁠Materiały źródłowe:
■ https://tinyurl.com/y75wmxb4
■ https://tinyurl.com/4ywydudr
■ https://tinyurl.com/mm56jm8n
■ https://tinyurl.com/zszbadhe
■ https://tinyurl.com/5p9astnw
■ https://tinyurl.com/4km5cjmz
■ https://tinyurl.com/y4n2v94f
■ https://tinyurl.com/2uf2y8rw
■ https://tinyurl.com/4zeacxwy
■ https://tinyurl.com/3hkf84xc
■ https://tinyurl.com/mtfbyest
■ https://tinyurl.com/4e7zhyf2
■ https://tinyurl.com/37s7d243
■ https://tinyurl.com/d9pkr7wk
■ https://tinyurl.com/avxb46tz

#audiobook⁠⁠⁠⁠ #opowieścikryminalne⁠⁠ ⁠⁠#podcastkryminalny

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 52 wyników dla "Parkinson"

Ed Parkinson, nowy prokurator przydzielony do jej sprawy.

Za oskarżenie odpowiada dwóch prokuratorów, David Rantz oraz Ed Parkinson.

Parkinson docieka na koniec, a Len temu zaprzecza

Oznajmia funkcjonariusz, a przez kolejne minuty Ed Parkinson krok po kroku prezentuje zdjęcia wykonane przez Koudela tamtego dnia, ukazujące nie tylko samą nieruchomość, ale i teren wokół niej.

Pyta Parkinson.

Kontynuuje Parkinson, a świadek przyznaje, że te były zupełnie czyste, a Julie sama zapytała, czy będą pobierać materiał spod jej paznokci oraz czy chcą sprawdzić jej bransoletkę.

Pyta Parkinson.

Przesłuchiwany przez Parkinsona przyznaje, że w dniu, w którym doszło do morderstwa Joella, otrzymał telefon ze szpitala z zatrważającą wiadomością o śmierci chłopca i napaści na Julie, dlatego bez chwili wahania udał się na miejsce.

Ed Parkinson rozpoczyna od pytania, czy po śmierci dziesięcioletniego Joella był świadkiem jakichkolwiek nietypowych zachowań ze strony Julie.

Te rewelacje nie pozostają bez odpowiedzi ze strony Parkinsona, który od razu wzywa do sali matkę oskarżonej, Jane.

Kontynuuje lekko poirytowany Parkinson.

Dopytuje Parkinson, nie odpuszczając.

Dopytuje prokurator Parkinson.

Pyta Parkinson, a Lesa to potwierdza.

Parkinson nie daje za wygraną.

Parkinson w końcu zadaje pytanie, na które czeka cała sala.

Parkinson powtarza, aby się upewnić, a Nancy przytakuje.

Dopytuje Parkinson, choć doskonale zna odpowiedź.

Dopytuje prokurator Parkinson.

Prokurator Parkinson dopytuje, czy 13 października kontaktował się z funkcjonariuszami.

Dalej przyciskany przez Parkinsona przyznaje, że bez weryfikacji na miejscu i pełnej dokumentacji nie można mówić o naukowej analizie.

Na koniec Parkinson wyjaśnia profesorowi, że za to, gdzie znajdowało się szkło, odpowiadają prawa fizyki, których nie trzeba dodatkowo potwierdzać.

Dlatego do sali na wezwanie Parkinsona wracają Annette Edgin i Lessa Berkeley, kluczowe zeznające, które podważają zeznania Jamesa Ray.

To właśnie teraz, po dwóch tygodniach intensywnych zeznań, trudnych emocji i pełnej napięcia niepewności, głos zabiera prokurator Ed Parkinson.

Jednak, jak podkreśla Parkinson, ta opowieść nie wytrzymuje konfrontacji z faktami.

Przyszedłem tu zabić tego chłopca, mówi Parkinson odgrywając hipotetyczną myśl włamywacza, ale zapomniałem noża.

Parkinson podnosi kwestię światła w pokoju Joella.

Spójrzcie na ten profil, na ten drobny nosek, mówi Parkinson trzymając w dłoni zdjęcie Joella.

Chwilę później Parkinson pokazuje kolejne fotografie.

A jednak Parkinson wskazuje, co mogło za tym stać.

Parkinson twierdzi, że kobieta już na początku popełniła zbyt wiele błędów.

Parkinson pyta.

Parkinson zbliża się do ławy przysięgłych.

Pyta Parkinson, a potem zamyka swoją mowę słowami.

Z chwilą, gdy Parkinson kończy swoje wystąpienie, przez salę przetacza się ledwie słyszalny szmer, jakby wszyscy naraz wypuścili powietrze po długim wstrzymaniu oddechu.

Kiedy obrońca kończy, sędzia zwraca się do prokuratora z pytaniem, czy chce coś jeszcze dodać, a Parkinson wstaje natychmiast i odpowiada zaczepnie patrząc na Wona.

Parkinson po raz ostatni zwraca się do ławników, prostując jedną z tez obrony.

Brzmi z ekranu prokurator Parkinson, w końcu przyciągając uwagę kobiety.

Słysząc kolejne słowa Parkinsona, pisarka odwraca się od ekranu komputera i robi sobie krótką przerwę.

I to z powodów całkowicie niezwiązanych z postacią Selsa, ponieważ sąd dopatruje się proceduralnych uchybień w przypisaniu Eda Parkinsona do sprawy.

Po powrocie do Illinois, śledczy bezzwłocznie przekazują prokuratorowi Edowi Parkinsonowi, czego dowiedzieli się w Teksasie.

Parkinson wie jeszcze jedno.

Odpowiedź Parkinsona przychodzi po kilku dniach i są to trzy strony wydrukowane z podwójnym odstępem.

W rękach Parkinsona pozostaje więc lista świadków, na której dominują, jak to określają adwokaci oskarżonej, rozgoryczeni byli sąsiedzi Julie.

Gdy sąd wyraża zgodę, Parkinson unosi ją przed sobą, rozciąga materiał i trzymając go w dłoniach, podchodzi do ławy przysięgłych.

Ostateczny cios w strategię Parkinsona nadchodzi, gdy obrona skutecznie sprzeciwia się zaplanowanej przez Englerta demonstracji.

Parkinson przygląda się temu z niedowierzaniem, wciąż mając w pamięci jej brak emocji podczas pierwszej rozprawy.

Po przerwie Parkinson rozpoczyna krzyżowe przesłuchanie od zakwestionowania jej oceny wieku intruza.

Natomiast Parkinson, który od rana okupuje sąd, tuż przed ogłoszeniem werdyktu z niego wychodzi, ponieważ ma złe przeczucia.

W oświadczeniu chwali Parkinsona jako człowieka o nieposzlakowanej opinii i obarcza winą za uniewinnienie Julie programy telewizyjne, które jego zdaniem wpłynęły na wyobrażenia ławników.

Ed Parkinson również nie zmienia zdania.

Parkinson przypomina, że w czasie, gdy zamordowano chłopca, Sells przebywał na wolności, a sprawa już wtedy rozgrzewała media.

0:00
0:00