Mentionsy
Po co naprawdę Niemcy budowali autostrady w latach 30.?
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie
🔶PATRONITE.PL🔶
https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie
Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie
🔷BUYCOFFEE.TO🔷
https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie
Szukaj w treści odcinka
8 lutego 1942 roku na lotnisku w pobliżu kwatery Hitlera w Wilczymsańcu doszło do katastrofy lotniczej, w której zginął minister uzbrojenia i amunicji Rzeszy Fritz Todt.
Śmierć tego bardzo ważnego urzędnika otworzyła drzwi do kariery w strukturach Rzeszy Albertowi Szperowi, który przejął stanowisko Todda.
Człowieka, który dzisiaj troszkę jakby skrywa się w cieniu, bo po pierwsze, jak słusznie powiedziałeś, zginął w katastrofie lotniczej w czasie wojny, nie był po wojnie sądzony, nie stanął przed Trybunałem w Norymberdze.
Słowem, totalitarne państwo Hitlera kojarzy nam się przede wszystkim z ludźmi w mundurach i kojarzy nam się z aparatem siły i represji.
Jak w ogóle działa państwo totalitarne, to nie powinniśmy wyłącznie ograniczać się do obserwacji ludzi w mundurach czy kwestii propagandy Goebbelsa, ale musimy spojrzeć szerzej w wymiarze gospodarczym, w wymiarze społecznym, bo jeżeli tak będziemy szerzej obserwować to zjawisko Rzeszy Niemieckiej...
to zauważymy, że państwo niemieckie zostało zmobilizowane do wojny totalnej, że przygotowania i toczenia wojny światowej przez Rzesza są doskonałą ilustracją i potwierdzeniem tezy, że wojnę toczy państwo i że robotnik w fabryce, rolnik na polu, żołnierz na froncie są w gruncie rzeczy tymi samymi elementami jednego systemu.
Co prawda nigdy to nie zostało potwierdzone, ale Norbert, skąd dzieją się zatem te plotki?
Ponieważ w gruncie rzeczy dotąd uwielbiany minister zawiódł.
w gruncie rzeczy nie był w stanie przygotować Niemiec do wojny totalnej w wymiarze wojskowym.
niemal z niczego wznosi potężne umocnienia wału zachodniego, zwanego na zachodzie linią Zygfryda, że buduje tysiące schronów bojowych, bunkrów, stanowisk artyleryjskich, magazynów, olbrzymią liczbę rowów przeciwczołgowych, zapór przeciwczołgowych, transzei, schronów, ziemianek itd.
I przykład Tota jest bardzo ciekawy, bo on pokazuje możliwości i ograniczenia Rzeszy Niemieckiej tamtych czasów w perspektywie budowy przygotowań do wojny, a potem prowadzenia samej wojny.
Słowem, Niemcy miały potencjał, aby przygotować się do wojny napastniczej, miały potencjał, aby w pierwszym etapie tej wojny zamanifestować swoją potęgę,
ale im dłużej by taka wojna trwała, musiały tą potęgę tracić i Fritz Todt, jego kariera, jego życie jest tego właśnie doskonałym przykładem.
Że Niemcy w latach 30. zgromadzili potężne środki, przetworzyli swoje państwo w system totalitarny i wszystko, co w tym państwie się działo, temu totalitarnemu systemowi miało służyć.
że od samego początku Hitler i jego ludzie przygotowywali państwo do wojny.
Wszystko, co Rzesza Niemiecka robiła w wymiarze gospodarczym, politycznym, społecznym, służyło przygotowaniu do wojny.
Tak naprawdę przygotowaniu do wojny służyła budowa autostrad, w sposób oczywisty przygotowaniom do wojny służyła budowa umocnień, pozycji bojowych,
No i koniec końców, kiedy już ta wojna wybuchła, odpowiednie ministerstwo miało zajmować się pomnażaniem potencjału i Hitler powierzył to właśnie naziście, inżynierowi, można by powiedzieć chociaż byłemu żołnierzowi, ale cywilowi, że w państwie Hitlera nie generałowie, nie specjaliści w mundurach, ale naziści, w rozumieniu członkowie NSDAP, zasłużeni dla ruchu.
Oni mieli różne doświadczenie szeregowego bądź oficera, ale byli żołnierzami w czasie I wojny światowej, ale potem byli przede wszystkim działaczami partyjnymi.
że idea, myśl, wykładnia strategiczna wojny totalnej była tak naprawdę przygotowywana, a potem realizowana w najwyższych ośrodkach władzy przez amatorów.
Ta idea wojny europejskiej, wojny napastniczej w tych rozmiarach nazistowskich była sprzeczna z analizą profesjonalną, bo profesjonalna analiza wskazywała jasno, że nie da się wygrać wojny europejskiej potencjałem Niemiec.
A więc skoro specjaliści mówili, że się nie da, to się specjalistów odsunęło od kierowniczych stanowisk, zastąpiono ich nie tyle co potakiwaczami, co ludźmi z ruchu, czyli z partii NSDAP.
Innymi słowy, Hitler poszedł na wojnę wbrew faktom i otoczył się ludźmi, którzy starali się te fakty zanegować i takim człowiekiem był właśnie Fritz Todt.
Dlatego, że historia Fritza Tota wiąże się nierozerwalnie z powszechną mobilizacją państwa i społeczeństwa do przygotowań wojennych.
które w rzeczywistości realizują program militaryzacji państwa, militaryzacji społeczeństwa i przygotowują je do wojny światowej.
I to nie będzie tylko historia Fritza Tota, ale to także będzie równolegle historia Roberta Leya, czyli szefa niemieckiego frontu pracy, Deutsche Arbeitsfront.
To znaczy, że nie tylko żołnierz jest żołnierzem w totalitarnym państwie przygotowującym się do wojny bądź wojny toczącym, ale każdy tak naprawdę obywatel, chcąc nie chcąc, czy tego chce czy nie, zostaje wtłoczony w obowiązek służby i pracy na rzecz ojczyzny, czasami w zgoła w półniewolniczym układzie, bo państwo totalitarne, głosząc
hasła budowy wspólnoty i głosząc hasła zjednoczenia narodu, tak naprawdę obywateli tego narodu traktuje całkowicie przedmiotowo, podporządkowując ich całkowicie idei.
To jest cecha charakterystyczna każdego totalitaryzmu.
I ludzie tacy jak Todt, jak Ley, jak Konstantin Jarl, oni w praktyce realizowali ten totalitarny system od pierwszych dni istnienia władzy Hitlera i Hitler przywiązywał do tego tak samo dużą rolę, tak samo dużą wagę jak do budowy Wehrmachtu.
No ale dlaczego on traktował te organizacje robotnicze jako równie istotny element co wojsko?
Dlatego, że Hitler pragnął, aby Niemcy nie zadawali żadnych kłopotliwych pytań, a tak naprawdę, żeby się nie buntowali.
I Niemcy u początków hitleryzmu były także państwem dotkniętym olbrzymim bezrobociem.
W związku z czym Hitler potrzebował likwidacji bezrobocia, do tego miał przede wszystkim służyć rozwój przemysłu ciężkiego.
Robert Lay, stary bojownik, stary nazista, otrzymał niezwykle ważkie zadanie.
Likwidacji samodzielnych związków zawodowych, likwidację odrębności wszelkiego rodzaju organizacji robotniczych.
Ley w jego DAF, Deutsche Arbeitsfront, dostał zadanie pacyfikacji nastrojów robotniczych, dostał zadanie pacyfikacji związków zawodowych i podporządkowania także interesu robotników, interesowi wielkich korporacji, ale nie dla tych korporacji samych dla siebie.
tylko dla ich efektywności na rzecz państwa przygotowującego się do wojny.
A więc w tym triumviracie Todd Earl Lay, Lay z swoim DAF otrzymał polecenie podporządkowania sobie ludzi i narzucenia im określonej organizacji.
na wzór koncepcji wojny totalnej i doświadczeń I wojny światowej.
Otóż Niemcy w latach 30. starali się przeciwdziałać bezrobociu, tworząc ochotniczą służbę pracy.
Natomiast kiedy Hitler doszedł do władzy, to owa ochotnicza służba pracy była stopniowo przekształcana w
RAD był tak naprawdę obok Wehrmachtu jednym z najważniejszych elementów niemieckiego państwa w rozumieniu kontroli obywatela i przygotowań do wojny.
Dlatego, że w koncepcji radu pracownik, robotnik był jednocześnie żołnierzem.
Konstantin Jarl, on stworzył taką ideę, rolnik, robotnik, żołnierz to jedno.
Pracę w rozumieniu pracy fizycznej, to znaczy ideą już nie ochotniczej służby pracy, ale przymusowej służby pracy.
Że nieważne, czy będziesz potem dyrektorem fabryki, generałem, czy tylko prostym żołnierzem, prostym robotnikiem.
Że ci wszyscy ludzie w ramach wspólnoty i budowania totalitarnej ojczyzny najpierw spotkają się w Radzie.
Będzie ich jednocześnie przygotowywał do służby wojskowej.
Wspólnotę konfrontowaną wobec indywidualizmu i liberalizmu.
Ale w tej idei była jeszcze dodatkowa przewrotność.
Otóż Niemcy miały ograniczone rezerwy finansowe, a służba pracy Rzeszy miała być de facto nie tyle co niewolniczą, ale jednak w dużej mierze opierającą się o wyzysk służbą pracy.
Innymi słowy można było pozyskać w skali jednego roku setki tysięcy niskopłatnych, niskokosztowych robotników, młodych ludzi, których jednocześnie się urabiało na modę militarystyczną, bo RAD był organizacją
Przywódca potężnej organizacji Stahlhelm, stalowy hełm zrzeszającej byłych weteranów I wojny światowej, organizacji w jakimś zakresie nawet konkurencyjnej wobec SA.
To jest cecha bardzo charakterystyczna dla ustrojów totalitarnych, a nawet dla ustrojów autorytarnych, że obowiązkowa służba w oddziałach umundurowanych, skoszerowanych służby pracy ma charakter militarny bądź paramilitarny, a w tym konkretnym przypadku stanowiła przygotowanie...
Najpierw w wieku 18 lat młody Niemiec szedł do Radu, tam był na przykład 6 miesięcy, a dopiero potem wstępował do Wehrmachtu.
On już potrafił posługiwać się bronią, on już znał musztrę, on już potrafił funkcjonować w szeregu, wykonywać polecenia i rozkazy, bo tego uczyła go służba pracy Rzeszy.
Temu zresztą służyło też Hitlerjugend, czyli zobaczmy, Niemcy przez Hitlerjugend rad do Wehrmachtu chcieli sobie wyhodować ludzi posłusznych, ideologicznie przygotowanych do wykonywania bezwzględnie, bez mrugnięcia okiem poleceń swoich zwierzchników i przełożonych.
jak żołnierze przerzucali karabiny i paradowali w równych szeregach na zlotach partii pod komendą swoich dowódców, nosili plecaki niczym żołnierze i to była zapowiedź narodzin Wehrmachtu, zanim ten Wehrmacht jeszcze formalnie z tej Reiswery wyewoluował.
Kiedy zobaczymy na niemieckie zloty propagandowe, na filmy propagandowe z 1934-1935 roku, zobaczymy tam równe szeregi tysięcy członków Radu.
dzisiaj nieco zapomnianej, tajnej armii Hitlera, która była niezwykle istotna w koncepcji budowy państwa militarnego, państwa wojskowego, nakierowanego wyłącznie na ekspansję.
A więc robotnicy mieli siedzieć cicho, Robert Ley miał tego pilnować.
Więc mamy DAF, mamy RAD, no i mamy wreszcie Fritza Tota.
A jak mamy Fritza Tota, to najpierw mamy RAB, czyli Reichsautobahn, czyli Autostrady Rzeszy, a potem mamy OT, Organizację TOT, od nazwiska jej szefa, założyciela, organizatora.
Był żołnierzem, najpierw wojsk lądowych, w roku 1916 przeszedł do lotnictwa.
Był lotnikiem, jak Goering w roku 1918, został ciężko ranny jako obserwator lotniczy.
że państwo musi dominować, że należy jednostkę podporządkować idei, że robotnicy w gruncie rzeczy są jak niewolnicy, że mają ludzie budować dobrobyt państwa nawet kosztem samych siebie, że najlepiej niech ludzie za pół darmo zbudują potęgę państwa.
Hitlerowi imponowała technika robotnika,
Hitler uwielbiał postęp techniczny i dorysował się na przykład motoryzacją.
wielkimi inwestycjami infrastrukturalnymi, to liczba bezrobotnych tak czy inaczej się zmniejszy, zwiększy się konsumpcja, zwiększy się...
zapotrzebowanie na pracę, na materiały i najważniejszym sposobem wyjścia z bezrobocia miały być wielkie zbrojenia.
Hitler w sposób jeszcze częściowo tajny przestawia gospodarkę Niemiec na zbrojenia, skaluje to, co przygotowała Reiswera jeszcze ery Hindenburga.
Ale na arenie publicznej potrzebne są inwestycje, które nie będą jednoznacznie kojarzyć się z wojskiem, z militaryzmem i z ryzykiem narzucenia rzeszy sankcji za nowe zbrojenia.
I tutaj pojawia się koncepcja autostrad, którą może realizować specjalista od dróg, właśnie Fritz Toth.
Oczywiście potem te zupełnie nierealne oczekiwania zredukowano w sposób fundamentalny, ale pod koniec lat 20.
Odcinek między Bonn a Kolonią otwierano jeszcze w formalnie demokratycznych Niemczech.
sprzęt motorowy.
Można także wykorzystać autostrady jako przygodne lotniska i pod tym względem tego rodzaju obiekty mają też charakter wojskowy.
Ale przede wszystkim dla Hitlera budowa autostrad miała być propagandową zasłoną dymną do przygotowań do budowy wielkich obiektów wojskowych w rozumieniu instalacji wojskowych, nie mówię o gospodarce wojennej.
bo nowe fabryki czołgów, armat czy modernizowane fabryki czołgów, samolotów, armat to budowano od razu.
To była bardzo ważna część koncepcji pracy Fritza Tota.
Ta masowa motoryzacja miała opierać się o tanie samochody, o dobre drogi i o państwo, które zadba o obywatela.
Ona nierozerwalnie była także związana z nazistowską ideą krzewienia motoryzacji w narodzie.
Pojazdy motorowe otaczają nas ze wszystkich stron, są naszym dniem codziennym.
Ale te 80, 90, 100 lat temu Europa nie była tak zmotoryzowana jak Stany Zjednoczone.
A Niemcy nie były tak zmotoryzowane jak Wielka Brytania czy Francja.
Innymi słowy, Hitler chciał doścignąć inne państwa zachodnie w rozwoju motoryzacji.
Widział w motoryzacji przyszłość, dlatego że motoryzacja była gwarantem rozwoju technicznego, postępu technicznego.
którzy nie potrafili jeździć samochodami.
Niemcy były słabo zmotoryzowane po wielkim kryzysie, bo ludzi nie było stać na auta, nie było stać na kupno benzyny, na płacenie podatków od samochodów.
I Hitler wielokrotnie mówił, budujemy autostrady, jak będą autostrady, wprowadzimy samochód ludowy i każdy Niemiec będzie miał swój samochód, będziemy rozwijać turystykę samochodową, to jest przyszłość.
Kiedy Hitler doszedł do władzy, to Toth, przywódca Narodowo-Socjalistycznego Niemieckiego Związku Techników, został w czerwcu 1933 roku szefem projektów autostradowych.
To miało być obudowane odpowiednią otoczką propagandową.
To były obozy, gdzie zrzeszano robotników w ramach pracy dla rab.
Problem polegał na tym, że ludzie, których skoszarowano, którzy oczywiście mogli koniec końców odejść, mogli na niedzielę bądź na sobotę i niedzielę wyjechać do rodziny.
gdzie były oczywiście baraki sypialne, lazaret, ale w gruncie rzeczy jak tak odliczyło się wszystkie koszty pobytu na miejscu, to ta praca przy autostradach dla prostych robotników nie była wcale atrakcyjniejsza niż praca gdzie indziej.
Chociaż sam RAD jedynie współpracował z totem przy budowie autostrad, to nie był projekt RAD-u.
Ale chodzi o to, że niemiecki robotnik w pewnym momencie miał już bardzo ograniczone pole manewru.
ale kiedy zestawi się to w odpowiednim kontekście, nie była wcale specjalnie atrakcyjna, ale można było wykorzystać bezrobotnych przy budowie autostrad.
W liczbach bezwzględnych maksymalna liczba ludzi bezpośrednio zaangażowanych w budowę autostrad w szczytowym okresie w roku 1936 osiągnęła 130 tysięcy robotników.
Co w perspektywie Niemiec, które w roku 1933 borykały się z 6 milionami bezrobotnych, było prawdziwą kroplą w morzu potrzeb.
Przez Rad w latach 30. przeszły 3 miliony młodych mężczyzn, a potem poszli do Wehrmachtu, do rocznej, potem dwuletniej służby wojskowej, w związku z czym ci ludzie znikali ze statystyk bezrobocia.
bo budowa autostrad pobudzała gospodarkę nie poprzez wykorzystanie prostego robotnika, tylko poprzez wzrost zapotrzebowania na materiały, na maszyny, na kruszywo, na cement, na żwir, żwirownie, cementownie, tartaki, kamieniołomy.
W całej Rzeszy dostawały potężne zamówienia, zresztą w dużej mierze finansowane długiem, wekslami, a więc na kredyt, co z punktu widzenia gospodarki wewnętrznej nie miało większego znaczenia tak naprawdę, ale krótkoterminowo przynajmniej.
ale autostrady były tylko jednym z wielu elementów budowy totalitarnego państwa nastawionego na produkcję, na pracę i na zbrojenie.
Ale tak jak powiedziałem, pokazać budowę czy rozbudowę stoczni, lufowni, ukrupa czy linii montażowej samolotów, to w 1933-1934 roku się Hitlerowi nie kalkulowało.
Ale prawda jest taka, że Niemcy potrzebowali masła, że Niemcy popierali ruch Hitlera, bo Hitler mówił, że chce pokoju, że on chce równouprawnienia zbrojeń, że on chce odzyskać godność, ale on nie eksponował w pierwszych latach swojej władzy tak bardzo wojska.
A więc takie wielopasmowe trasy szybkiego ruchu generowały zapotrzebowanie na cement, na tłuczeń, na piasek.
który musiał współpracować z totem, dlatego że to było powiązane.
Jako generalny inspektor niemieckich dróg, jako szef urzędu techniki, potem pod koniec lat trzydziestych także jako pełnomocnik generalny do spraw budownictwa.
że nie tylko 100-130 tysięcy robotników, 150 tysięcy ludzi w firmach podwykonawczych wykonuje tu swoją pracę, ale to olbrzymie zaangażowanie różnego rodzaju maszyn mimo stawiania na pracę rąk ludzkich, że 50 tysięcy wagoników bierze udział w budowie autostrad, że 3 tysiące lokomotyw przetacza te wagoniki, że tysiąc batoniarek, 300 spychaczy pracuje na budowach rabu.
To nie jest przypadek, że Niemcy potem w czasie II wojny światowej dosłownie zalali Europę betonem.
Te wielkie projekty infrastrukturalne były przygotowaniem potem do budowy wielkich projektów wojskowych.
Nie były więc otoczone barierami, nie przecinały pośrodku jakiejś góry, tylko ją objeżdżały.
Niemcy nie budowali autostrad na współczesną chińską modłę, która niszczy krajobraz w sposób totalny, tylko wprost przeciwnie.
wznieść na zachodniej granicy Rzeszy w Nadrenii i na linii rzeki Rennes potężne fortyfikacje równe linii Marginota.
Hitler nakazał Totowi zbudowanie tych umocnień do jesieni, to znaczy do terminu planowanej inwazji na Czechosłowację.
Te umocnienia miały pomnażać potęgę Wehrmachtu na zachodzie,
w ramach planu obronnego Fall Roth, potem Fall West.
Stworzył organizację TOT, OT.
I teraz obok tego RAB-u, DAF-u, RAD-u mamy jeszcze OT.
Organizację zarządzaną przez TOT-a, która zrzesza w formie paramilitarnej różnego rodzaju firmy budowlane.
I Niemcy mając rad, mając przymusową służbę pracy Rzeszy, mając OT, organizację TOT, mając pod kontrolą społeczeństwo, mogą zarządzać masami.
Czyli organizacja TOT, Wehrmacht i RAD wspólnie zostały w 1938 roku zaangażowane do budowy czegoś, co czasami nazywa się Limes, taką już w pełni prawdziwą pozycją obronną na froncie zachodnim.
Słowem, w latach 1938-1939 Fritz Todt nadzorował budowę potężnego kompleksu wojskowego, potężnej sieci umocnień na zachodniej granicy Niemiec.
I to były te wielkie zwycięstwa Fritza Tota.
Fritz Toth zbudował dla Hitlera prawie 4000 km autostrad.
Bo czym innym była wewnętrzna mobilizacja zapasów i potencjału Rzeszy do wielkich budów infrastrukturalnych, takich jak autostrady czy nawet budowa bunkrów.
Przecież produkcja tylko rosła, ale ona nie rosła tak szybko, tak intensywnie jak wymagania wojny totalnej, na którą poszedł Hitler.
Ale abstrahując już od tej historii przemysłu zbrojeniowego, chciałem się dzisiaj skupić na zagadnieniu mobilizacji niemieckiej gospodarki przed wojną w kontekście takich organizacji jak OT, RAD, RAB czy DAF.
Tego rodzaju wielkie projekty społeczno-gospodarczo-ideologiczne, kształtujące nowy model gospodarki i nowe relacje międzyludzkie i społeczne w państwie, na wiele lat przed wybuchem bezpośrednio kinetycznej krwawej wojny, zawsze są zwiastunem przygotowań do takiej wojny.
nie są oczywiście gwarantem jej zaistnienia, ale są dowodem na przygotowania do wojny.
W państwie totalitarnym tej idei zostaje podporządkowany każdy i wszystko.
Fritz Todt był jednym z architektów niemieckich przygotowań do II wojny światowej.
Arbeitführer Konstantin Jarl był w gruncie rzeczy tak samo ważną postacią dla wysiłku militarnego Rzeszy Niemieckiej jak marszałkowie Wehrmachtu, więc byłoby dobrze, żeby takie postacie jak Fritz Todt czy właśnie Konstantin Jarl nie były przyćmione przez ludzi w mundurach Feldgrau czy w mundurach Luftwaffe w kontekście niemieckiego potencjału wojskowego i niemieckich przygotowań do wojny.
Zginął w katastrofie lotniczej i przez to, że zginął w czasie wojny, nie został skonfrontowany z powojennymi procesami zbrodniarzy nazistowskich.
Bo to, co Sperr skalował, wcześniej Todt przygotował.
Ostatnie odcinki
-
Polacy na frontach drugiej wojny światowej
04.02.2026 06:00
-
Straty załóg okrętów podwodnych podczas II wojn...
02.02.2026 06:00
-
Ilu Polaków zginęło w czasie II wojny światowej...
01.02.2026 15:00
-
Paradoks amerykańskich strat w czasie drugiej w...
30.01.2026 06:00
-
Gość Podcastu Wojenne Historie: Paweł Przeździe...
28.01.2026 06:00
-
Betonowa tarcza. Czy umocnienia są potrzebne?
26.01.2026 06:00
-
Radzieckie wojska pancerne w inwazji na Polskę ...
23.01.2026 06:00
-
Dywizje. Zwodniczy symbol siły
21.01.2026 06:00
-
2. Armia Wojska Polskiego. Między propagandą a ...
19.01.2026 06:00
-
Plan Zwycięstwa. Amerykański plan na wygranie w...
16.01.2026 06:00