Mentionsy

Szkic Kryminalny
26.01.2025 13:47

Mazowieckie: Cztery minuty w Wiśle (2001)

Gdy Basia przychodzi po swojego syna do przedszkola, okazuje się, że ktoś już wcześniej go odebrał. Nikt nie wie gdzie jest chłopiec.

--------------------------

Przygotowany materiał jest streszczeniem informacji  z ogólnodostępnych źródeł. | ŹRÓDŁA: https://docs.google.com/document/d/1jq5g4bzU-OKDIGoBps8ofWqHIB_4BDpat5ESlvmVvys/edit?usp=sharing JEDNORAZOWE WSPARCIE PODCASTU: buycoffee.to/szkickryminalny KONTAKT: [email protected] MUZYKA TŁO: Arthur Vyncke - Uncertainty https://www.youtube.com/watch?v=0RRWCxfkmtA&t=0s MUZYKA INTRO: Soundridemusic - Countdown Cinematic Trailer https://www.youtube.com/watch?v=J3MTjOpLCxA&t=0s MUZYKA POCZĄTEK: Dylan Owens - Black fingerprint https://www.youtube.com/watch?v=Uk5zngU-aAE YT: https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "Piotr S."

Ten chłopak nazywa się Piotr S., jest od niej o 7 lat starszy, więc już nie chodzi do szkoły, a pracuje.

Raczej chyba Basia, bo Piotr jest takim nieśmiałym chłopakiem.

Ale gdy zachodzi w ciążę, staje się jasne, że od teraz ma nową rodzinę, Piotra i ich przyszłe dziecko.

Mimo tego szybkiego wejścia w związek, z zewnątrz da się zauważyć, że oni za bardzo do siebie nie pasują, mają inne temperamenty, Basia lubi się bawić, chodzić na imprezy i jeździć na motocyklach, a Piotr jest spokojny i nie dotrzymuje jej kroku w tych wszystkich szaleństwach.

Piotr pracuje, deklaruje, że da radę ich utrzymać, więc nie ma tragedii.

I trzeba przyznać, że na rodzicach Piotra ona robi bardzo dobre wrażenie, bo państwo S są wręcz zachwyceni, że syn znalazł sobie taką ładną i miastową dziewczynę.

Basia i Piotr zostają małżeństwem, a 16 stycznia 1997 roku na świat przychodzi ich synek, któremu dają na imię Michał.

Niestety po narodzinach syna okazuje się, że zachowanie Basi odbiega od oczekiwań, które względem niej miał Piotr.

Dla Piotra jak ślub to tylko kościelne.

Piotr marzy o tym, żeby znów zamieszkać na wsi i zajmować się rolnictwem, bo to jest ten model, który zna z domu, a także z opowiadań kolegów.

Co jakiś czas, jeśli udaje się akurat zostawić Michała pod opieką Piotra, odwiedza pub będącym miejscem spotkań Harleyowców, gdzie rozmawia z nimi, pyta o ich doświadczenia i marzy o tym, żeby chociaż raz przeżyć coś takiego jak oni.

Ona i Piotr coraz bardziej oddalają się od siebie, aż w końcu w takiej sferze oczekiwań od życia rozjeżdżają się tak bardzo, że nie są w stanie ze sobą wytrzymać.

Piotr mógł zabierać Michała do siebie na konkretne dni czy na wakacje.

Co ciekawe, mimo przeprowadzki Basia nadal utrzymuje kontakt z panią Zofią, czyli właścicielką tego mieszkania, które wynajmowali z Piotrem i są to na tyle bliskie relacje, że nieraz zostawia pod jej opieką Michała.

Jeżeli widzi się z Piotrem, chociaż trzeba podkreślić, że takie sytuacje do częstych nie należą, to zdaje się doceniać czas z nim, nie płacze jak go widzi ani nic w tym stylu, natomiast też nie traktuje go jak ojca.

Bardziej podchodzi do niego jak do kogoś w rodzaju wujka, a gdy o nim mówi, to nigdy nie nazywa go tatą, zawsze używa określenia Piotrek z wąsami.

Basia jest przekonana, że to jej były mąż Piotr odebrał Michała i teraz nie wiadomo, gdzie z nim przebywa.

Oczywiście Piotr mógł widywać się z synem, ale za jej zgodą, a w ostatnich dniach nie wspominał jej o takich planach, a poza tym ona nigdy nie upoważniła go do odbierania Michała z przedszkola.

Więc w tym wypadku jest to taka kwestia sporna, ale w ogóle nie przyszło jej do głowy, że to będzie potrzebne, bo Piotr bardzo rzadko interesował się Michałem i z tego, co Basia pamiętała, nigdy nie wspominała mu, że w ogóle zapisała syna do przedszkola.

Ale tak czy inaczej, w związku z tymi wszystkimi przekazanymi informacjami, policjant, który przesłuchuje Basię w rubryce Przypuszczalny powód zaginięcia wpisuje nieporozumienia między byłym małżeństwem państwa S.

Teraz priorytetem jest oczywiście namierzenie Piotra, co udaje się zrobić jeszcze tego samego dnia.

Daniel S. najprawdopodobniej dowiedział się o planowanym przebiegu zdarzeń dopiero w ostatniej chwili, więc on jako jedyny nie brał udziału w całym procesie planowania.

Poza tym, gdy jeszcze na początku Basia i Piotr u niej mieszkali, zauważyła, że ona nie umiała prawidłowo przewijać syna, później często nie chciała się z nim bawić, a w ogóle to zamiast chodzić do pracy, wieczory spędzała na baletach.

Sąd najobszerniej odnosi się do winy Basi, bo co do tego były jakieś wątpliwości, natomiast w końcu sędzia uznaje, że tutaj cytat, gdyby faktycznie Barbara S. nie była zaangażowana w zabójstwo własnego syna, trudno przypuścić, że mogłaby po dwóch dniach od dowiedzenia się o jego śmierci załatwiać formalności związane z jego ubezpieczeniem.

Barbara S. podkreślała, że na pierwszym miejscu jest i będzie Michał.

Żądała w nim 400 tys.

28 czerwca 2011 roku Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił ten wniosek częściowo i przyznał Basi 100 tys.

Sąd ocenił, że na etapie śledztwa doszło do manipulacji materiałem dowodowym, w wyniku czego Barbara S. spędziła 20 miesięcy w areszcie, co było oczywiście niesłuszne.

0:00
0:00