Mentionsy

Szkic Kryminalny
26.01.2025 13:47

Mazowieckie: Cztery minuty w Wiśle (2001)

Gdy Basia przychodzi po swojego syna do przedszkola, okazuje się, że ktoś już wcześniej go odebrał. Nikt nie wie gdzie jest chłopiec.

--------------------------

Przygotowany materiał jest streszczeniem informacji  z ogólnodostępnych źródeł. | ŹRÓDŁA: https://docs.google.com/document/d/1jq5g4bzU-OKDIGoBps8ofWqHIB_4BDpat5ESlvmVvys/edit?usp=sharing JEDNORAZOWE WSPARCIE PODCASTU: buycoffee.to/szkickryminalny KONTAKT: [email protected] MUZYKA TŁO: Arthur Vyncke - Uncertainty https://www.youtube.com/watch?v=0RRWCxfkmtA&t=0s MUZYKA INTRO: Soundridemusic - Countdown Cinematic Trailer https://www.youtube.com/watch?v=J3MTjOpLCxA&t=0s MUZYKA POCZĄTEK: Dylan Owens - Black fingerprint https://www.youtube.com/watch?v=Uk5zngU-aAE YT: https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Barbara S."

Ten chłopak nazywa się Piotr S., jest od niej o 7 lat starszy, więc już nie chodzi do szkoły, a pracuje.

Ale tak czy inaczej, w związku z tymi wszystkimi przekazanymi informacjami, policjant, który przesłuchuje Basię w rubryce Przypuszczalny powód zaginięcia wpisuje nieporozumienia między byłym małżeństwem państwa S.

Daniel S. najprawdopodobniej dowiedział się o planowanym przebiegu zdarzeń dopiero w ostatniej chwili, więc on jako jedyny nie brał udziału w całym procesie planowania.

Sąd najobszerniej odnosi się do winy Basi, bo co do tego były jakieś wątpliwości, natomiast w końcu sędzia uznaje, że tutaj cytat, gdyby faktycznie Barbara S. nie była zaangażowana w zabójstwo własnego syna, trudno przypuścić, że mogłaby po dwóch dniach od dowiedzenia się o jego śmierci załatwiać formalności związane z jego ubezpieczeniem.

Barbara S. podkreślała, że na pierwszym miejscu jest i będzie Michał.

Żądała w nim 400 tys.

28 czerwca 2011 roku Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił ten wniosek częściowo i przyznał Basi 100 tys.

Sąd ocenił, że na etapie śledztwa doszło do manipulacji materiałem dowodowym, w wyniku czego Barbara S. spędziła 20 miesięcy w areszcie, co było oczywiście niesłuszne.