Mentionsy

Polityka Insight Podcast
12.11.2025 19:12

Prezydencki na ostro | Nasłuch

W dzisiejszym odcinku Andrzej Bobiński i Wojciech Szacki oceniają dotychczasowe dokonania Karola Nawrockiego, szukają sukcesów prezydenta na polskiej scenie partyjnej i w internecie, porażek legislacyjnych i na arenie międzynarodowej. Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 77 wyników dla "Karol Nawrocki"

W piątek mija 100 dni prezydentury Karola Nawrockiego.

Wojtku, proponuję, żebyśmy dokonali oceny prezydentury Karola Nawrockiego na paru polach.

Jakim długopisem jest Karol Nawrocki?

Karol Nawrocki po pierwsze wetuje więcej ustaw niż jego poprzednicy, w tym Andrzej Duda.

Karol Nawrocki zdaje się po prostu całkowicie

Jeszcze czekają nas, a bardziej Karola Nawrockiego, trudne dni w nadchodzącym czasie, ponieważ będzie musiał podjąć decyzję w sprawie paru ustaw, które są nieoczywiste politycznie.

Raczej Polakom się podobają i Karol Nawrocki, zdaje się, nie będzie wiedział, co zrobić, czy podpisać, czy nie.

Więc zobaczymy, co zrobi Karol Nawrocki.

Karol Nawrocki obiecał w kampanii Sławomirowi Męcynowi, że nie przyłoży ręki długopisu do żadnej podwyżki żadnego podatku.

No i oczywiście jeszcze, ale to nie jest kwestia najbliższych tygodni raczej, bo jest jeszcze kwestia związków partnerskich, a konkretnie tej ustawy, która już nie nazywa się o związkach partnerskich, tylko zdaje się o osobie najbliższej, ale i tam doszukali się ludzie z otoczenia Nawrockiego zbyt progresywnych elementów, więc tu się można spodziewać weta.

Jak radzi sobie Karol Nawrocki

Prezydent Nawrocki z tego korzysta.

jakoś tam ograniczają ich obecność, na przykład w Rumunii, to Polski to nie dotyka i na spotkaniu z Nawrockim Donald Trump powiedział, że z Polski amerykańscy żołnierze wycofani nie będą.

W Rzymie Nawrocki próbował rozmawiać z Giorgio Meloni o sprzeciwi wobec umowy Mercosur.

I tam też, mimo że Francja początkowo była sceptyczna wobec tej umowy, tam też niewiele zyskał Karol Nawrocki.

No tu jest chyba też kwestia wysoko zawieszonej poprzeczki, znaczy Karol Nawrocki twierdzi, że będzie sprawy załatwiał, stara się pokazywać, że jest sprawczy, że jest w stanie zawalczyć o różne sprawy ważne dla Polaków, a potem okazuje się, że tak jak mówisz, prezydent niewiele może i też niespecjalnie jego głos jest słyszany w tych kontaktach międzynarodowych i w relacjach z Polakami.

Może teraz porozmawiamy o tym, jak idzie Karolowi Nawrockiemu z zaganianiem leniwego rządu do pracy.

Tak się składa, że tym następcą został Karol Nawrocki i rzeczywiście chyba coś się ruszyło.

Tylko no właśnie to nie wynika z tego, że to Karol Nawrocki teraz stoi z batem nad rządem.

Ja rozumiałem, że Karol Nawrocki przede wszystkim będzie zaganiał rząd

Dotychczas była jedna rada gabinetowa, która nie poszła po myśli Karola Nawrockiego, na której można było odnieść wrażenie, że jednak Karol Nawrocki został medialnie i wizerunkowo ograny.

Oczywiście można tutaj dywagować, czy rzeczywiście Nawrocki to przegrał, wygrał, to pewnie będzie zależało od tego,

Na razie nie widzimy, więc trochę mam tutaj takie poczucie, że nawet jeżeli, tak jak mówi, rząd zaczął działać szybciej, to nie dlatego, że stoi nad nim Karol Nawrocki, wręcz przeciwnie, Karol Nawrocki pokazał, że nie do końca ma narzędzia i też chyba ma takie umiejętności polityczne, retoryczne, żeby przynajmniej pokazać, że ten rząd pogania.

I rzeczywiście moim zdaniem Karol Nawrocki i jego otoczenie wypadli tam zbiorczo gorzej niż Donald Tusk i jego otoczenie.

Nie jest to też wynalazek oczywiście Nawrockiego, bo z fanatyzacją konstytucji i prawa mieliśmy do czynienia już z Alecha Wałęsy, który zresztą funkcjonował w innych raliach ustrojowych.

A teraz Nawrocki wrócił do tych tradycji prezydentów z większymi ambicjami.

Więc tutaj chodzi mi o to, że Karol Nawrocki próbuje poszerzać te swoje kompetencje, natomiast cały czas on ma narzędzia, siłą rzeczy, tak wynika z konstytucji, raczej takiego oddziaływania negatywnego, blokowania, co nie do końca, wydaje mi się, przekłada się albo przekładać się będzie na takie poczucie,

No właśnie, natomiast przechodząc do bezsprzecznych sukcesów Karola Nawrockiego, no to niewątpliwie sukcesem Karola Nawrockiego jest jego popularność, działalność wizerunkowa i to, jak jest odbierany przez Polaków, a szczególnie jak jest odbierany w internecie, w sieci.

I tu można wymienić i z ostatnich godzin tak naprawdę tą kurteczkę, skórzane rękawiczki i flagę, którą niesie na Marszu Niepodległości prezydent Karol Nawrocki, ale wcześniej też kebab z sosem mieszanym, czy występowanie w żonobijce i machanie do tłumu z okna, obiecując, że za chwilę do nich wyjdzie dalej mecz reprezentacji, czy tysiąc sklejonych piątek z uśmiechniętymi Polakami.

No tu ewidentnie Nawrocki sobie świetnie radzi, ma ekipę, która dobrze go opowiada w internecie i wstrzelił się z jednej strony w potrzeby i oczekiwania Polaków, a z drugiej strony w łaski algorytmów.

Z którego wynika właśnie, że Nawrocki jest dobrze oceniany, że w tym momencie, gdyby raz jeszcze doszło do pojedynku z Rafałem Trzaskowskim w drugiej turze wyborów, to Nawrocki wygrałby jeszcze bardziej.

A jeśli chodzi o ten najważniejszy wynik, to 53% Polaków ocenia bardzo dobrze lub dobrze pierwsze 100 dni Karola Nawrockiego, a źle zaledwie 26%.

I to jest niezaprzeczalny sukces Nawrockiego.

Widać to też w sondażach zaufania, gdzie Karol Nawrocki jest albo pierwszy, albo drugi w zależności od badania, ale on jest wciąż tą siłą.

Też ma za sobą wiele lat doświadczeń w robieniu kampanii wyborczych, w dbaniu o wizerunek, więc to nie jest tak, że Karol Nawrocki jest jakimś wielkim, samorodnym talentem.

Ale chyba talentem też jest, znaczy tego też bym mu nie odbierał, znaczy rzeczywiście ja pamiętam, jak wielokrotnie mówiliśmy o tym, jak drewniany jest Karol Nawrocki, bo moim zdaniem drewniany był, natomiast on też słyszeliśmy i to się potwierdziło, że jest bardzo pracowity, że jest chętny, żeby się uczyć i

To dobrze gra, bo to jest bardzo spójne z tym, kim jest Karol Nawrocki.

Wizerunek się chyba sprzedaje najlepiej, gdy jest najbliższy temu prawdziwemu wizerunkowi, więc Karol Nawrocki na meczu z kebabem z sosem mieszanym idealnie współgra z jego wizerunkiem właśnie i chyba pokazuje, że wciąż jest tym człowiekiem, którego jeszcze rok temu mało kto w Polsce znał.

No niewątpliwie, bo jest, znaczy po pierwsze tak, porównanie z Andrzejem Dudą nie jest dobre dla Andrzeja Duda, ale też dlatego, że Andrzej Duda nam się bardzo złożył przez okres swojej prezydentury, to trzeba by porównywać Karola Nawrockiego dziś z Andrzejem Dudą w 15 roku, a w 15 roku dla obozu szeroko pamiętej prawicy Andrzej Duda też był nośnikiem nadziei i siły i fajności tak naprawdę i osobą, która trowała drogę do wygranej w wyborach parlamentarnych.

Więc to też jest dosyć naturalne, że ludzie lgną do Karola Nowrockiego.

Nawet właśnie nie ta memiczność, tylko ta umiejętność w opowiadanie siebie przez media społecznościowe, ta otwartość też i myślę, że jeszcze taka dobra wola Karola Nowrockiego, który chce sobie robić te zdjęcia, chce się uśmiechać, chce przebijać te piątki, no to też jest tak, że to myślę, że ta chęć i wola się zużywają.

Na razie jeszcze Karol Nawrocki myślę, że czerpie z tego dużą energię i sprawia mu to radość i przyjemność, co też jest zupełnie naturalne i wydaje mi się nic w tym dziwnego.

Pytanie brzmi, czy Karol Nawrocki zacznie się szybko zużywać.

To znaczy, jakbyś mnie zmusił teraz, żebym powiedział, co Karol Nawrocki zrobił, co z nami zostanie przez te pierwsze 100 dni, no to poza sweetfociami i ogólnie dobrym kontaktem z Polakami, to wydaje mi się, że za dużo tam nie było.

inaczej się zachowywać względem Polski, bo Polska tyle dla nich zrobiła i domaganie się tej wdzięczności, wydaje mi się, że tutaj jest trochę nie na miejscu i wydaje mi się w dodatku, że jest to nie tylko kwestia osobistych uprzedzeń Karola Nawrockiego, ale również poczucia, że tego chce prawicowy elektorat, że tutaj po prostu Ukraińcy są coraz mniej mile widziani w Polsce i że prezydent reprezentuje właśnie ludzi, którzy w ten sposób do tego tematu podchodzą.

No właśnie, więc jeszcze raz moje pytanie, czy sytuacja, w której forma jest wszystkim, a treści nie ma za wiele, nie spowoduje, że Karol Nawrocki zacznie się dosyć szybko zużywać?

Ja myślę, że Karol Nawrocki również w tym sensie się nie zużyje tak do końca i że to, co go czeka, to prawdopodobnie odpadanie tych części elektoratu, które teraz do niego po tym sukcesie przybyły, tak trochę bezrefleksyjnie.

Myślę, że poniżej pewnego poziomu popularności Karol Nawrocki nie zjedzie, szczególnie jeżeli będzie dalej prowadził swoją politykę wizerunkową tak, jak ją prowadzi.

I dziś możemy mieć poczucie, że Karol Nawrocki z różnych względów jest wielką nadzieją dla szeroko pojętego obozu prawicy, jest nośnikiem tej nadziei, jest człowiekiem, który może stać się w przyszłości jakimś takim akuszerem nowego obozu prawicowego, który łączyłby jakieś elementy Konfederacji i PiSu, jest nadzieją na jakiegoś takiego prawicowego męża stanu na miarę XXI wieku.

To znaczy mam poczucie, że Karol Nawrocki popularnym nadal będzie, natomiast jeżeli w swojej drodze politycznej i w urzędzie, co jest bardzo trudne, to nawet nie jest zarzut do Karola Nawrockiego, to jest kwestia konstytucyjno-ustrojowa.

Właśnie może to jest to, że sam Karol Nawrocki się nie zużyje, ale kapitał polityczny, który wydaje się mieć dziś, dosyć szybko jednak się zdewaluuje.

I nie wydaje mi się, żeby przez najbliższe powiedzmy dwa lata prezydent miał okazję, żeby coś takiego zrobić, ponieważ nie wydaje mi się, że ta koalicja się rozpadnie w taki sposób i z udziałem prezydenta, że właśnie Nawrocki by na tym bardzo skorzystał.

Więc moim zdaniem Karola Nawrockiego zapamiętamy nie z tego, jak się bił z Donaldem Tuskiem, tylko z tego, jak układał sobie życie z Jarosławem Kaczyńskim, Sławomirem Męcenem i innymi postaciami prawicy.

A ja powiem, że dla mnie chyba najciekawsze w prezydenturze Karola Nawrockiego to jest właśnie to, czy on zmieni ten urząd.

Nawrocki wchodząc w urząd mówi, ja będę innym prezydentem, ja będę prezydentem sprawczym, ja będę prezydentem, który będzie narzucał ton polskiej polityce.

I to jest niezależne od tego, jak sobie w tym wszystkim będzie radził Karol Nawrocki, bo mam poczucie, że niezależnie od sympatii, Karol Nawrocki radzi sobie dobrze przez te pierwsze 100 dni.

No i to nie jest zagrożenie dla Karola Nawrockiego?

Pytanie, czy Karol Nawrocki jest w stanie na tym urzędzie się zbudować, czy ten urząd jednak nie pociągnie go w dół.

I Nawrockiego też to czeka, ale w tym momencie też jest w pewnym sensie chroniony, ponieważ jest właśnie, tak jak ty wspomniałeś, nadzieją obozu całego prawicy.

przyjmie Karola Nawrockiego jako swojego oponenta i wykorzysta go właśnie, i tu się wiążą te dwa pytania, żeby trochę odsunąć i trochę przenieść na boczny tor właśnie Kaczyńskiego.

I to już było widać pierwszego dnia prezydentury, gdy Karol Nawrocki wygłosił to orędzie do Zgromadzenia Narodowego i w pierwszym komentarzu Donald Tusk powiedział, że to Jarosław Kaczyński powinien się bać nowego prezydenta, a w ślad za Tuskiem różni politycy Platformy zaczęli kolportować tę opowieść, że oto mamy nowego lidera prawicy i że teraz to Karol Nawrocki będzie zdecydowany.

Poza tym Karol Nawrocki też jest w pewnym sensie wygodny dla Tuska, no bo on ma te narzędzia, on blokuje Tuska, on szarpie się z Tuskiem na polu, czy to ambasadorów, czy teraz tych nominacji w służbach, czy w ogóle wpływu na służby, czy przepływu informacji między Pałacem Prezydenckim a rządem i tak dalej, i tak dalej.

Młodsi, którzy uczestniczyli w kampanii Nawrockiego, znają go stosunkowo długo, ale jednak PiS.

Niełatwo będzie tak po prostu zerwać te więzi, więc o ile kuszą te wszystkie scenariusze, w których Karol Nawrocki się uniezależnia, jest jakimś nowym bytem na prawicy, osobnym, niesłuchającym się Jarosława Kaczyńskiego, to na razie możemy co najwyżej mówić o jakichś zaczątkach tego procesu, a nie o tym procesie jako takim.

Oczywiście Nawrocki unika sprawiania wrażenia podwładnego Jarosława Kaczyńskiego.

Więc ja ci powiem, że ja mam poczucie, że są dwa bardzo dobre argumenty świadczące o tym, że Karol Nawrocki jest i musi grać w jednej drużynie z PiS-em do 27 roku.

Z drugiej strony będziemy widzieć prawdopodobnie cały czas dobre notowania Karola Nowrockiego i takie poczucie właśnie, że on jest tą nadzieją, że na niego się wszyscy orientują.

Jest to dosyć niebezpieczy moment dla Jarosława Kaczyńskiego i Prawa i Sprawiedliwości, ponieważ jeżeli w pewnym momencie w głowie Karola Nawrockiego zacznie się rodzić pomysł, że może jednak łatwiej by było zwyciężyć, łatwiej by było pokonać koalicję rządzącą w sytuacji, w której to ja byłbym twarzą zmiany, a nie Jarosław Kaczyński.

A taka wojna domowa niewątpliwie ciągnęłaby w dół i Prawo i Sprawiedliwość, i Karola Nawrockiego.

Więc wydaje mi się tutaj tak naprawdę wielkie zadanie dla Karola Nawrockiego i jego ludzi jest, żeby kontrolować jego ego.

Znaczy, żeby nie dopuścić do sytuacji, w której Karol Nawrocki poczuje i uwierzy, że tylko on może uratować Polskę.

A jak patrzę na Karola Nawrockiego,

to myślę, że ta osoba, która najprędzej i najłatwiej pokona Karola Nawrockiego, to jest on sam.

To znaczy myślę, że Karol Nawrocki bardzo siebie lubi, a z biegiem czasu będzie lubił siebie coraz bardziej.

Chyba nawet nie museliśmy tego, ale właśnie teraz troszkę o tym wspomniałeś, o tym patosie, którego Karol Nawrocki nie jest w stanie, jak się zdaje, uniknąć.

A do tego dochodzi jeszcze ten sposób mówienia Karola Nawrockiego, który kojarzy się właśnie raczej z Marszem Niepodległości niż z dialogiem, niż z porozumieniem.

Karol Nawrocki nawet nie udaje, że chce być prezydentem wszystkich Polaków.