Mentionsy
Cztery scenariusze i wigilia | Nasłuch
Dzisiejsze wydanie jest nieortodoksyjne - w roli rozmówcy debiutuje Andrzej Bobiński, który pytania zazwyczaj zadaje. A dziś szuka odpowiedzi na pytania o źródła konfliktów w PiS, o linie podziału, o sporne kwestie i o przyszłość partii Jarosława Kaczyńskiego. A zadała je Joanna Sawicka. Zapraszamy na ostatnie tegoroczne wydanie Nasłuchu. Do usłyszenia w 2026 roku!
Szukaj w treści odcinka
Po Wigilii Mateusz Morawiecki zaprosił swoich najbliższych współpracowników na kolejne partyjne spotkanie.
Podejrzewam, że ten moment tak naprawdę to jest moment, w którym Jarosław Kaczyński zaprasza Mateusza Morawieckiego, żeby został ministrem gospodarki tudzież rozwoju w pierwszym rządzie PiS-u w 2015 roku.
Partia Jarosława Kaczyńskiego czekała na powrót do władzy, Mateusz Morawiecki siedział w banku WBK i zarobił pieniądze, a oni musieli znosić ciężkie czasy i czekać na lepsze.
związany z Mateuszem Morawieckim i innymi politykami Prawa i Sprawiedliwości, to chyba tak naprawdę do takiej poważniejszej eskalacji, może do przyspieszenia, dochodzi w okolicach września.
To jest moment z jednej strony, kiedy Prawo i Sprawiedliwość zaczyna przygotowywać się do napisania programu na wybory w 2027 roku i tu pojawiają się duże napięcia pomiędzy frakcją Morawieckiego, a ludźmi, którzy za nim nie przepadają i kłócą się o to, kto ten program będzie pisał, na których odcinkach i o czym.
No i to jest taki klarowny sygnał, że ludzie, którzy nie kochają Mateusza Morawieckiego, jednoczą się mimo jakichś tam wcześniejszych różnic i w poglądach, i w drodze politycznej, i postanawiają zawiązać sojusz, który będzie sojuszem antymorawieckim.
Podejrzewam, że niekiedy wypuszczano przez samego Mateusza Morawieckiego, że Mateusz Morawiecki rozgląda się i zastanawia się nad swoją polityczną przyszłością i rozważa scenariusz, o którym miałby zakładać swoją partię.
organizuje tajne komplety we współpracy z Marcinem Ociepą i to generuje taki dosyć duży szum na mieście, że coś się dzieje, że Mateusz Morawiecki rozważa pójście na swoje.
Do tego myślę, że przejdziemy jeszcze później, bo to chyba nie do końca tak było i nie do końca chodziło o to, że Mateusz Morawiecki realnie przygotowywał się do wyjścia z Prawa i Sprawiedliwości, ale te plotki też wydaje mi się, że przełożyły się na tą atmosferę, w której jesteśmy teraz i doprowadziły nas do tej eskalacji, którą widzimy, która zaczęła się chyba w zeszłym tygodniu.
Chyba to się zaczyna od wywiadu Jacka Sosina, w którym on atakuje Mateusza Morawieckiego za wywiad, który Mateusz Morawiecki udzielił Grzegorzowi Sroczyńskiemu.
No i Mateusz Morawiecki mówi, że tak.
To powoduje, że Jacek Sasin zaczyna twierdzić, że Mateuszowi Morawieckiemu jest blisko do Donalda Tuska i że rozważa zmianę frontu i współrządzenia z Donaldem Tuskiem.
Jest to dosyć dziwna interpretacja tych słów Morawieckiego, ale ona służy pewnym celom.
Mateusz Morawiecki się odgryza, wrzuca jakieś zdjęcie Jacka Sasina, sugerując prześmiewczo, że czy wyborcy Prawa i Sprawiedliwości chcieliby takiego premiera, ale też atakuje Sasina za to, że przybliża się do Grzegorza Brauna, czym szkodzi swojemu obozowi.
No i te spory stara się przeciąć Jarosław Kaczyński, który zaczyna widzieć, że partii to coraz bardziej szkodzi i organizuje zebranie władz partii, tak zwany Pekap, w piątek 12 grudnia i publicznie wzywa Mateusza Morawieckiego, jako jednego z głównych bohaterów tego sporu, żeby wziął udział w tym spotkaniu, żeby właśnie pomóc spór rozwiązać.
Dostaję pytanie o to, czy Mateusz Morawiecki weźmie udział w tym PKP.
Jarosław Kaczyński wie, że Mateusz Morawiecki wtedy jest umówiony z Beatą Szydło i Danielem Obajtkiem na spotkanie z wyborcami w Brzozowie, że ciężko będzie mu dojechać, ale jednak sugeruje, że oczekuje, że Mateusz Morawiecki w tym zebraniu weźmie udział.
Mateusz Morawiecki lekceważy to wezwanie.
Oczywiście mnożą się plotki na temat tego, co się tam działo, jak to Morawiecki był atakowany przez stronników Sasina i szerzej tą frakcję.
W weekend jeszcze pojawia się informacja, wydaje mi się, że podają onet, że Mateusz Morawiecki organizuje alternatywną wigilię tudzież opłatek w tym samym dniu, kiedy PiS na Nowogrodzki organizuje swoje spotkanie świąteczne.
Potem dowiadujemy się, że tak naprawdę to Morawiecki wcześniej też organizował takie spotkanie, no ale w tym momencie, kiedy wiemy, że jest tak duży konflikt, no to ten moment, w którym z jednej strony wszyscy są zaproszeni na tą wigilię czy opłatek na Nowogrodzko, a potem wybrani
idą spotkać się z Mateuszem Morawieckim.
Jest takim też sygnałem, że Morawiecki liczy szable.
W ogóle Morawiecki w tym brzozowie też nagrywa taki filmik, no i pokazuje siebie, w ogóle mam wrażenie, że ostatnio bardzo dużo jest takich selfików, które Mateusz Morawiecki sobie pstryka z wyborcami.
W poniedziałek, bo przechodzimy już chyba do poniedziałku, jest seria tweetów, a nawet może esej podzielony na cztery iksy Jacka Kurskiego, który atakuje, nie pod nazwiskiem, ale jednak atakuje Mateusza Morawieckiego.
zwalając na niego winę na wszystko co złe w Prawie i Sprawiedliwości, obarczając Morawieckiego winą za spadające notowania, za wzrosty obu konfederacji, sugerując, że Morawiecki bez wiedzy i zgody Kaczyńskiego prowadził politykę prounijną i nielicującą z prawicową wizją Jarosława Kaczyńskiego.
Sugeruje też wręcz, że Mateusz Morawiecki jest szantażowany przez Donalda Tuska i wzywa go
Ta seria wpisów wywołała szeroką reakcję głównie popleczników Mateusza Morawieckiego.
którzy ostro odpowiadali Jackowi Kurskiemu, który zresztą nie jest postacią jakoś szeroko lubianą czy popieraną w PiS-ie, ale też różni politycy spoza obozu Morawieckiego włączyli się w ten spór, bo na przykład Radosław Fogiel, który nie jest kojarzony z żadną z frakcji.
Natomiast był to też taki moment, w którym mieliśmy do czynienia z wielką eskalacją i też mogliśmy zobaczyć, którzy politycy w jawny sposób wprost popierają Morawieckiego.
A w tym samym czasie Mateusz Morawiecki jest na Podkarpaciu w Tręczy, spotyka się z wyborcami, pstryka sobie selfika i pozdrawia wszystkich, wzywając do jedności.
Wigilię PiSu, następnie wigilię z licznym uczestnictwem różnych polityków PiSu organizowaną przez Mateusza Morawieckiego i przy tych różnych zdjęciach Mateusz Morawiecki wzywa partię do jedności, bo w jedności jest siła.
To znaczy to jest pytanie i odwieczny spór w Prawie i Sprawiedliwości, czy Prawo i Sprawiedliwość ma raczej ciążyć ku centrum i orientować się na taką politykę bardziej powiedzmy rozwojową, na taki konserwatyzm modernizacyjny, którego twarzą miałby być Morawiecki.
Obecność w Unii Europejskiej, ale innej Unii Europejskiej, którą to Morawiecki by kształtował powiedzmy razem z Giorgią Melonią, więc to jest jeden taki nurt ideologiczny, no a drugi jest taki, że Prawo i Sprawiedliwość musi...
Jestem ciekawa, jak w tym całym sporze widzisz postać samego Morawieckiego, na ile on jest kreatorem tego sporu, na ile to on zaczął ten spór i to on realnie walczy o władzę w partii.
Ja jestem raczej zwolennikiem tezy, że Morawiecki się broni, a nie atakuje.
To znaczy, że Morawiecki obawiał się i widział, że...
Zdaje się, że wczoraj Robert Mazurek twierdził w kanale Zero, że jakiś bardzo prominentny, jeden z najbliższych doradców Morawieckiego powiedział mu, że Morawiecki bardzo poważnie rozważa wyjście z Prawa i Sprawiedliwości i założenie swojej partii.
Znaczy Morawiecki ma pełną świadomość tego, że w tym momencie wyjście z Prawa i Sprawiedliwości...
W 27 mielibyśmy cztery partie prawicowe, które by walczyły nawet o te 51% tego elektoratu, to znaczy Konfederację, Konfederację Korony Polskiej, Prawo i Sprawiedliwość i Prawo i Sprawiedliwość Light Mateusza Morawieckiego, no to strasznie ciężko byłoby pomieścić takie cztery ugrupowania, strasznie ciężko byłoby zebrać tą większość 231 posłów, a jeszcze do tego potem...
Więc myślę, że Morawiecki poważnie nie myśli o wejściu, natomiast musi zawalczyć o swoją pozycję, musi pokazać siebie jako polityk podmiotowy, musi pokazać siebie jako polityk silny, w związku z czym też robi ruchy, które sugerowałyby, że jest gotów w ostateczności poradzić sobie sam.
To znaczy z jednej strony on nie chce, ale z drugiej strony zachowuje się tak, jakby mógł, w związku z czym ciężko jest nam to wszystko odczytać, ale koniec końców ja uważam, że Mateusz Morawiecki nigdzie się nie wybiera.
To znaczy po prostu, że Mateusz Morawiecki poczuł, że Jarosław Kaczyński jest bardzo słaby.
Natomiast może tak być, że Mateusz Morawiecki wie, że Jarosław Kaczyński już nie kontroluje swojej partii i dlatego widzimy to wszystko, co się dzieje, ponieważ Mateusz Morawiecki postanowił...
I szczególnie to widzę u polityków frakcji Mateusza Morawieckiego, że starają się pokazać, że to oni są blisko pałacu prezydenckiego.
To znaczy ta sytuacja z piątku, w której on mówi wprost, że Mateusz Morawiecki ma się pojawić na Nowogrodzkiej, a Mateusz Morawiecki na Nowogrodzkiej się nie pojawia.
No tym alternatywnym przywódcą tego obozu prawicowego nie jest Morawiecki.
No ten najbardziej spektakularny to jest oczywiście rozpad, wyjście albo wypchnięcie Mateusza Morawieckiego z Prawa i Sprawiedliwości.
Któryś z rozmówców Wojtka z obozu Mateusza Morawieckiego mówił mu, że to jest 5%.
Bo razem z Morawieckim wyszłoby sporo znanych, ważnych polityków, którzy z nim tworzą tę frakcję.
To znaczy na ile ta magia Morawieckiego w sytuacji, w której nie jest on w Prawie i Sprawiedliwości, w sytuacji, w której nie jest on blisko z Jarosławem Kaczyńskim, jak taka partia atrakcyjna byłaby dla wyborców?
Jedyna możliwość moim zdaniem, żeby to się powiodło, byłaby taka, żeby rzeczywiście ten Morawiecki wyrzekł się tego Prawa i Sprawiedliwości.
W sensie wydaje mi się, że tak trudno byłoby to powiedzieć, szczególnie w sytuacji, w której i to jest też coś, o czym musimy pamiętać, co wydaje mi się też jest dosyć istotne w tej całej awanturze, o czym dotychczas nie rozmawialiśmy, znaczy idzie wielkimi krokami wielka afera, tudzież postawienie zarzutów wielu osobom ze środowiska Mateusza Morawieckiego w związku z aferą RARS, czyli Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.
Sytuacja, w której tak naprawdę Morawiecki będzie potrzebował wsparcia Kaczyńskiego i całej tej partii.
To znaczy, to jest taka sytuacja, że nagle się okazuje, że jednak to były jakieś takie małe niesnaski, że tak naprawdę Jacek Kurski świetnie się dogaduje z Mateuszem Morawieckim, że, nie wiem, Piotr Müller jest przyjacielem Jacka Sasina, a
To znaczy teoretycznie sytuacja, w której Mateusz Morawiecki szantażuje Kaczyńskiego i mówi mu, że albo wyjdzie, ale jeżeli zostanie, to ma zostać wskazany na premiera i że to on teraz będzie decydował razem z Jarosławem Kaczyńskim o wszystkim, co się dzieje w partii.
i że to on będzie decydował o tym, jak będzie wyglądał program, jak będzie wyglądał przekaz, jak będzie wyglądała strategia, a Sasin będzie siedział cicho i czekał na wyrok, albo w drugą stronę, alternatywnie, że to Sasin decyduje o wszystkim, nie wiem, Czarnek jest wskazany jako kandydat na premiera, a Morawiecki ma siedzieć cicho i czekać na wybory w 27, no to też wydaje mi się niemożliwe.
Nie mówi imion i nazwisk, ale wiemy, że chodzi o Mateusza Morawieckiego.
Prędzej czy później będzie sugestia, że on mógłby być tym przyszłym premierem, który pogodziłby te dwie frakcje, byłby akceptowalny i dla Morawieckiego.
Natomiast dla mnie ten piątek, ten moment, w którym Morawiecki nie przyjechał na Nowogrodzką, był takim momentem, który wysadził mi głowę, bo ja wcześniej tego nie widziałem.
Ostatnie odcinki
-
Katowice pracują nad strefą | Miasta bez smogu
03.02.2026 14:25
-
W połowie drogi | Impuls
02.02.2026 13:25
-
NATO na zakręcie | Z dystansu
30.01.2026 16:41
-
Kopernikański przewrót w kosmosie | Wartość dodana
29.01.2026 14:09
-
PiS szuka premiera, kto tworzy front Brauna | N...
28.01.2026 15:17
-
Jak silna jest Hennig-Kloska? | Energia do zmiany
27.01.2026 13:34
-
Czy Europa uwierzyła w siebie? | Z dystansu
23.01.2026 14:46
-
Davos, gospodarka i przyszłość technologii | Wa...
22.01.2026 14:06
-
Aaaa krzesło oddam | Nasłuch
21.01.2026 14:48
-
Roszady w PGE | Energia do zmiany
20.01.2026 13:03