Mentionsy

Podkast amerykański
04.10.2025 05:00

249. Wolność słowa - czy w USA można powiedzieć wszystko?

Stary sowiecki dowcip mówił, że w ZSRR i USA panuje dokładnie taka sama wolność wypowiedzi. Różnica polega na tym, że w USA panuje także wolność po wypowiedzi.

Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanski

Zakaz ograniczania wolności słowa to fundament amerykańskiej demokracji, zapisany w pierwszej poprawce do Konstytucji uchwalonej już w 1791 roku. Nic więc dziwnego, że Stany Zjednoczone kojarzone są powszechnie z tolerancją dla wyrażania nawet najbardziej oburzających poglądów. Tolerancją znacznie większą niż ta obowiązująca - nie tylko w dawnym ZSRR - ale nawet we współczesnej Europie. Obecna administracja konsekwentnie krytykuje państwa europejskie za ich rzekomo bardzo restrykcyjne podejście, tłamszące prawa obywateli do wyrażania ich opinii.

Marsze nazistów w miejscowościach zamieszkanych przez osoby, które przeżyły Holocaust; rasistowskie przemówienia na zebraniach Ku-Klux-Klanu; bezlitosna satyra z osób publicznych - od popularnych pastorów po polityków; palenie flagi; publikacje tajnych dokumentów wyniesionych z Pentagonu. Wszystkie te działania, chociaż zaskarżane przed sądem, zostały przez amerykańskie sądy uznane za dopuszczalne właśnie na mocy pierwszej poprawki.

Czy to oznacza, że w USA faktycznie można mówić co się chce - niezależnie od czasu, miejsca i okoliczności? Jak na przestrzeni lat interpretowano zapisy Konstytucji? Jak to możliwe, że w Stanach działały instytucje cenzorskie, a za wygłaszane publicznie opinie można było stracić nie tylko pracę, ale zostać skazanym prawomocnym wyrokiem?

Wbrew, niestety dość powszechnym, przekonaniom prawo do wolności wypowiedzi w USA - podobnie jak prawo do posiadania broni - choć zapisane w Konstytucji nie jest nieograniczone. Jego interpretacja przez lata ulegała fundamentalnym zmianom. A ci sami politycy, którzy w jednym przypadku domagali się poszanowania prawa do wolności słowa, w innym chcieli zamykać ludziom usta. To akurat nie zmieniło się do dziś.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Holmes"

Ale sędzia Oliver Wendell Holmes...

I Holmes wyraźnie pisał, że w normalnych warunkach funkcjonowania państwa ta działalność owych socjalistów nie byłaby ograniczona i byłaby chroniona na mocy konstytucji, ale w tej sytuacji, w sytuacji wojny trzeba to prawo ograniczyć.

No i w tym przypadku według Holmesa słowa zostały użyte w takich okolicznościach i mają taki charakter, że tworzą właśnie wyraźne i bezpośrednie zagrożenie wywołania realnych szkód, którym kongres ma prawo zapobiec.

W tej sprawie Holmes przedstawia taką słynną metaforę, którą kojarzymy nawet bardziej niż tę tezę o bezpośrednim i wyraźnym zagrożeniu.

Więc sędzia Wendell Holmes użył takiej właśnie metafory i stwierdził, że to co zrobił pan Schenk i jego współpracownicy to jest tak jakby krzyczeli pali się w zatłoczonym teatrze, no bo akurat jesteśmy w zatłoczonym teatrze Stanów Zjednoczonych objętych uczestniczących w wojnie.

skazuje panią Whitney właśnie na podstawie tego testu Holmesa, że mamy bezpośrednie zagrożenie, ale on sam i inny sędzia, Louis Brandeis, inaczej interpretują granicę wolności słowa, chociaż z samym wyrokiem się zgadzają.

Opinia Brandeisa, pod którą się podpisuje Holmes, to jest opinia zgadzająca się z wyrokiem, concurring opinion.

0:00
0:00