Mentionsy

Podkast amerykański
13.09.2025 05:00

246. Huragan Katrina: 20 lat później

Nad ranem 29 sierpnia 2005 roku huragan Katrina dotarł nad Nowy Orlean. Choć większość mieszkańców zdążyła się ewakuować, w mieście pozostało 100 tysięcy ludzi, którzy nie chcieli, nie mogli, nie mieli jak opuścić miasta. O świcie wydawało się, że uniknięto najgorszego, ale wtedy właśnie wały przeciwpowodziowe puściły i pod wodą znalazło się 80 procent miasta.

Była to jedna z największych katastrof naturalnych w dziejach USA – nie dlatego, że był to taki potężny huragan, bo w historii zdarzały się już większe – ale z powodu tego, co wydarzyło się potem. Fatalna akcja ratunkowa w której zawiedli prawie wszyscy – miasto, stan, rząd federalny; tysiące ludzi uwięzionych na stadionie Superdome i w centrum kongresowym czekało całymi dniami na pomoc; agencja FEMA o tym, co potrzeba, dowiadywała się z mediów, a te – niestety -szerzyły też dezinformację.

Katrina stała się symbolem nieudolności władz, które zamiast skupiać się na niesieniu pomocy, koncentrowały się na „zaprowadzeniu porządku” – w mieście pełnym spragnionych, wyczerpanych i zdesperowanych ludzi. Jak to możliwe, że najpotężniejsze państwo świata okazało się tak nieprzygotowane na zupełnie przewidywalną katastrofę? Jaką rolę odegrała w tym polityka? I czy USA odrobiły lekcję, jaką były tragiczne wydarzenia przed dwudziestu laty?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Bush"

Dyrektor FEMA, Michael Brown, nominowany niewiele wcześniej, bo w 2003 roku administracja Georgia W. Busha

Zrezygnował, jakby zmuszony przez administrację Busha.

A nie powiedzieliśmy jeszcze jedno, że prezydent Bush udzielił mieszkańcom wsparcia moralnego, bo bodaj trzy dni po zalaniu.

To znaczy, mieszkańcy widzieli Air Force One, które na dość niskiej wysokości przelatuje nad miastem, no ale prezydent... Wyjrzał przez okno, są zdjęcia, jak George W. Bush zasromany patrzy przez okno na zalane Nowe Leone.

Zatroskany George W. Bush patrzy przez okno, faktycznie są takie zdjęcia.

No i nie dziwne, że to jak odpowiedziały władze federalne i sam prezydent na tę katastrofę miało fatalne konsekwencje także dla Busha, już wtedy niepopularnego.

mówiło się i jestem gotów się z tym zgodzić, że gdyby Katrina uderzyła rok wcześniej, w 2004 roku, no to George W. Bush nie wygrałby walki o reelekcję, ale w 2004 były wybory, Bush ledwo co, ale wygrał z Kerrym.

Natomiast gdyby taki popis dały władze federalne w 2004 roku, w lecie, to w listopadzie Bush...