Mentionsy
#129 Jak bronić młodzież przed dezinformacją
Wracamy po wakacjach i dwóch tygodniach roku szkolnego. Trochę czasu zajęło nam uzgodnienie terminów i ustabilizowanie planów. Od teraz będziemy publikować nasze odcinki w każdy czwartek o świcie, żeby nie zmuszać naszych słuchaczy do zmiany przyzwyczajeń.
W pierwszym odcinku nowego, czwartego już sezonu rozmawiamy o radzeniu sobie i o uczeniu o dezinformacji. Czy możemy działać już teraz, czy musimy czekać na kompletną zmianę systemu? Każdy z nas oczywiście ma swoje zdanie. Zapraszamy!
Podcast został nagrany przez Aleksandra Pawlickiego, Jacka Staniszewskiego i Kubę Lorenca 16 września 2025 roku. Głosu na przywitanie i pożegnanie użyczyła Adriana Bąkowska. Nasza inicjatywa jest wspierana przez Szkołę Edukacji Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności i Uniwersytetu Warszawskiego. Więcej informacji na stronie szkolaedukacji.pl. Jeśli jesteś zainteresowana/zainteresowany studiami z nami znajdziesz tam wszystkie potrzebne informacje. Masz pytania? Chcesz byśmy zmierzyli się z pytaniem, które nie przyszło nam do głowy? Namawiamy do kontaktu z nami pod adresem podcasterix (at) szkolaedukacji.pl.
Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.
Szukaj w treści odcinka
No bo już to kiedyś chyba mówiliśmy przy okazji w ogóle rozpoczęcia inwazji Rosjan na Ukrainę, że zaczyna się nas traktować nie tylko w klasie, ale w ogóle w całej szkole niemal jako takie chodzące wróżki pleple, które wiedziały, co będzie się działo.
i nie dać wiary od początku w masowe interpretacje antyukraińskie całej sytuacji.
Oczywiście nie wiemy, co będzie, nie wiemy, jak się potoczą najbliższe godziny, ale nic nie wskazuje na to, żeby to mogły być drony ukraińskie na przykład.
To znaczy po pierwsze jest oczywiście taki odruch i moim zdaniem to jest taki odruch, który najbardziej pojawia się w rozmaitych takich aktywnościach, a to ministerialnych, a to rozmaitych bardzo pobożnych stowarzyszeń, które zajmują się wspieraniem edukacji i tak dalej, i tak dalej.
co rozmaici specjaliści od edukacji cyfrowej nazywają prebankingiem.
na przykład na rozmaite pomysły polegające na tym, żeby prześledzić źródła informacji, zestawić kilka informacji z tego samego źródła, żeby praktykować to, co się nazywa niekiedy czytaniem równoległym, czyli z dwoma otwartymi oknami.
w których zamiast wyników wyszukiwania na górze, chcecie czy nie chcecie, pojawia wam się informacja przetworzona przez AI.
Wytworzona przez AI, która jest po prostu przerażającą tłocznią tekstu, tekstu, który tłoczy przecież nie z rzetelnych źródeł, tylko tłoczy...
najczęściej z materiałów, które wyłowiła w szlamie wyprodukowanym już przez inne AI, głównie rosyjskie AI, jeżeli myślimy sobie o poszukiwaniu informacji na temat wojny w Ukrainie czy czegoś takiego.
W związku z tym jest to też system i to widzimy w badaniach związanych na przykład z tym, co systemy AI robią dzieciom.
że to są systemy, które są nastawione na to, żeby wzmacniać rozmaite przesądy twierdzenia rozmówcy, bo po prostu dzięki temu one są, one dużo dłużej zostają, tak, ci ludzie dużo dłużej zostają i tak dalej.
No dobrze, ale ty, poczekajcie, ty cały czas narzekałeś na, szczególnie na AI.
Wcześniej narzekaliśmy na Googla, który teraz się okazuje już... Ja nie narzekam na AI, ja jestem jej wrogiem.
Dobra, jesteś wrogiem AI.
No dobrze, ale gdybyśmy... Są pewnie też generowane przez AI, ale to niekoniecznie jest problem AI bardziej problem dezinformacji jako takiej, która była też bez AI.
Gdybyśmy, bo ja na przykład uważam, że to, co powiedział Olek, ponieważ został wrogiem AI, tak naprawdę by powiedział w temacie raczej TikToka i mediów społecznościowych niż w AI, to one...
mają swoje ukryte cele, nie szedłbym w kierunku tego, że AI coś tam pogłębia, to trochę jest inne narzędzie i w ogóle nie chciałbym w tą stronę iść.
bo tak naprawdę nie wiadomo skąd to jest, no bo on to robi tak na tyle dobrze robi, że w zasadzie to jest jakiś jeden potok informacji, który on sobie buduje na podstawie tego, co piszą inni i między innymi też AI jak najbardziej.
Nie chcę być zabójcą pomysłów, niemniej zwrócę uwagę na to, że to, co proponujesz, to jest zupełnie nowa koncepcja pod starą nazwą, dlatego że tak jak prasówki, wszyscy pamiętamy, one służyły temu, żeby po prostu rozmaici uczniowie, zwłaszcza na jakichś zajęciach bardziej rozszerzonych,
na tę samą błędną dróżkę, którą popędzają już od lat i przypuszczam, jeszcze nie czytałem tych podstaw, ale przypuszczam, że nadal będą popędzać autorzy rozmaitych rozwiązań programowych.
jak przygotować w szkole roztropnego konsumenta rozmaitych guwienek, które produkują Big Techy, żeby przeżył możliwie długo na tym gównianym jedzeniu.
Ostatnie odcinki
-
#141 Jak uczyć o instytucjach międzynarodowych
22.01.2026 04:00
-
#140 Jak tworzyć mapy historyczne na lekcjach?
11.12.2025 10:35
-
#139 Jak ustawić ławki?
05.12.2025 09:57
-
#138 Czy/Jak uczyć o róznicach między histrorią...
27.11.2025 04:05
-
#137 Słowa, słowa, słowa.. Czy młodzież powinna...
20.11.2025 00:57
-
#136 Niepodległość 1918! Co tu jest najważniejsze
14.11.2025 12:52
-
#135 Jak obecnie mówić o konflikcie izraelsko-p...
06.11.2025 04:06
-
#134 Jakie wybory do samorządu szkolnego?
30.10.2025 04:05
-
#133 Cieszyć się czy narzekać. Rzecz o doświad...
16.10.2025 03:05
-
#132 Ministra rekomenduje więcej kartkówek! Co ...
09.10.2025 03:07