Mentionsy

Podcasterix
30.10.2025 04:05

#134 Jakie wybory do samorządu szkolnego?

Tym rzem odcinek bez Jacka. Reszta ekipy zastanawia się, jakiego samorządu szkolnego nam potrzeba? W tym odcinku Kuba i Olek (z "wzorową frekwencją") dyskutują o kluczowych cechach samorządu uczniowskiego. Spierają się o optymalną ordynację: czy powinna to być demokratyczna loteria (losowanie), czy poligon doświadczalny (jak w "prawdziwych, współczesnych wyborach")? Panowie zadają sobie pytanie, dlaczego najważniejsza jest sprawczość i kolegialność oraz jak uniknąć łez nauczyciela wiedzy o społeczeństwie.


Podcast został nagrany przez Aleksandra Pawlickiego i Kubę Lorenca 27 października 2025 roku. Głosu na przywitanie i pożegnanie użyczyła Adriana Bąkowska. Nasza inicjatywa jest wspierana przez Szkołę Edukacji Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności i Uniwersytetu Warszawskiego. Więcej informacji na stronie szkolaedukacji.pl. Jeśli jesteś zainteresowana/zainteresowany studiami z nami znajdziesz tam wszystkie potrzebne informacje. Namawiamy do kontaktu z nami. Wypełnij https://forms.gle/bw4yqNicSmHUiDKz6

Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Radą Samorządu"

No nie wiem, czy każdy, ale rozumiem, że chcesz już podprowadzić naszych słuchaczy pod temat naszej dzisiejszej rozmowy, bo chcielibyśmy dzisiaj porozmawiać o tym, jaki samorząd szkolny nam się marzy, jak troszeczkę, jak wyobrażamy sobie optymalną ordynację do samorządu szkolnego i wreszcie, co byśmy chcieli wspierać w pracy samorządu, a

i opiekunów samorządu, a czego byśmy odradzali i czego byśmy radzili unikać?

No i Panie Aleksandrze, jakby Pan miał powiedzieć, co jest Pana zdaniem najważniejszą cechą, jakąś taką kwintesencją czegoś, czego żaden samorząd szkolny zgubić nie może i którą musi się cechować i taką istotą samorządności uczniowskiej, którą każdy opiekun samorządu szkolnego powinien pilnować, to co by to było?

która to wspólnota obywatelska ewentualnie wyłania z siebie Radę Gminy albo ów samorząd wyłania z siebie Radę Samorządu.

To zdaje się, że niekiedy nauczyciele o tym zapominają, sądząc, że samorządem jest to, co nazywamy Radą Samorządu, a tymczasem to wszyscy uczniowie są samorządem i szukałbym na pewno takich form, które by wzmacniały...

Ja nie wiem, czy bym tak deprecjonująco wypowiadał się o działalności samorządu i działalnościach samorządu może nie tyle sprowadzających się, ale przyjawiających chociażby w wydawaniu gazetki.

To znaczy kluczową rzeczą dla opiekuna samorządu jest to, żeby walczyć o sprawczość dla swojego samorządu.

z konieczności albo z tradycji wyłonioną reprezentacją uczniów i żeby to zaangażowanie w życie samorządowe z kolei nie sprowadzało się tylko do tego, że przewodniczący samorządu składa życzenia na początku roku szkolnego, końcu roku szkolnego i na wigilii szkolnej, tylko żeby faktycznie samorząd mógł w szkole coś realnego zrobić i mógł realnie występować w interesie uczniów, bo jak myślę o tej sprawczości,

mianowicie ja bym jednak bronił bardzo mocno aktu wyborczego, którego dokonują uczniowie wybierając swoich przedstawicieli do Rady Samorządu.

Mówię, że troszeczkę w kontrze do tego, co mówiłeś, bo jakby akcentowałeś ten wątek obywatelskości i tego, że samorząd szkolny tworzą wszyscy członkowie społeczności szkolnej i wcale wybory do Rady Samorządu nie są tutaj jakoś szczególnie konieczne.

to akurat widzimy trochę w tego rodzaju praktykach, akurat tam, gdzie one są najbardziej rozpowszechnione, czyli w części szkół ameryko-łacińskiej, coraz lepsze są wyniki uczniów, którzy trafili do samorządu na jakiś czas.

Innymi słowy, okazuje się, że jak ktoś trafi do samorządu, to się zaczyna lepiej uczyć.

Takiej demokracji, takiego samorządu potrzebujemy.

Absolutne losowanie członków samorządu uczniowskiego powodowałoby jednak pewne, szukam dobrego słowa, ale pewne oderwanie od rzeczywistości.

Wybory do samorządu szkolnego, do rady samorządu szkolnego nie są bardzo dobrym poligonem doświadczalnym na tego typu akcje, zarówno dla tych, którzy kandydują, jak i dla tych, którzy biorą udział w tych wyborach.

I że co do tego się w pełni zgadzamy, że dążymy do tego, żeby ta Rada Samorządu Szkolnego nie sprowadzała się tylko do funkcji jednego przewodniczącego i o takim systemie rozmawiamy.

to z tego przywileju przygotowania do bycia demokratycznym obywatelem i władcą korzystają tylko pojedyncze osoby, owi właśnie legendarni przewodniczący samorządu, którymi, jeżeli jesteś uczniem 100-letniej szkoły, to masz szansę trzykrotnie tylko w życiu być, czyli to jest żadna szansa.

No bo jak rozumiem, odpowiadając na nasze postawione przez mnie na samym początku pytanie, zgadzamy się do tego, że trzeba wspierać sprawczość samorządu.

Druga rzecz, że unikajmy samorządu jednostkowego albo dwuosobowego i raczej wspierajmy takie ordynacje wyborcze w ramach naszych samorządów, które wspierają kolegialność.

I ta kolegialność po prostu wartością samą w sobie, szkołą demokracji budzi zaangażowanie, zwiększa reprezentatywność takiego samorządu, zwiększa znaczenie jego głosu.

Cały szereg zysków z tego, że samorząd, Rada Samorządu jest faktycznie radą, możliwie dużą, ale też pewnie nie za dużą, żeby mogła jakoś wspólnie dochodzić do jakichś wniosków i jakichś konkluzji i wspólnie przedstawiać postulaty, ale jest kolegialna i zespołowa.