Mentionsy
Dlaczego nasze wojsko różniło się od armii innych państw europejskich?
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie
🔶PATRONITE.PL🔶
https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie
Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie
🔷BUYCOFFEE.TO🔷https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie
Szukaj w treści odcinka
Co tydzień przybliżamy Wam szereg zagadnień oraz obalamy wiele mitów związanych z II wojną światową.
to zgodnie zresztą z planami stopniowego rozwijania armii w perspektywie planu piętnastoletniego z pierwszej połowy lat dwudziestych XX wieku, wojsko polskie mogłoby osiągnąć stan przeszło sześćdziesięciu dywizji.
Tych planów z początku lat 20., żeby stopniowo dochodzić do armii nawet 60-dywizyjnej, nigdy nie zrealizowano.
My poszliśmy na wojnę w roku 1939, mając niespełna 40 dywizji, mając kilkanaście brygad kawalerii.
I to jest niezwykle przykre w kontekście opowieści o II wojnie światowej, że największe wydatki wojsko polskie w okresie międzywojennym poniosło na utrzymywanie struktury, szkolenie kolejnych roczników, a potem w żaden sposób nie mogło ich wykorzystać.
Nasza struktura wojska, nie tylko na poziomie armii czy korpusów, o czym niedawno rozmawialiśmy, ale nasza struktura wojska jako takiego, ona odbiegała od przyjętych wówczas norm.
które narzucały nam poniekąd taką, a nie inną strukturę armii.
I tak jak poszczególni dowódcy naszych armii.
Oni sądzili, że naczelny wódz w czasie wojny przydzieli im więcej dywizji, więcej brygad, więcej pułków artylerii, więcej wojsk łączności, więcej saperów.
Dużo zależało od tego, czy ktoś trafiał do piechoty, do kawalerii, do kwatermistrzostwa.
Skoro armia podlega opiece narodu, no to naród dla tejże armii poświęca, w tym wypadku w cudzysłowie, swych najlepszych synów.
Inaczej trochę w kawalerii, inaczej troszeczkę w artylerii, inaczej w piechocie.
W noweli z roku 1938 czas trwania zasadniczej służby wojskowej to było dla wszystkich rodzajów wojska prócz kawalerii i artylerii konnej 24 miesiące, w kawalerii i artylerii konnej 25 miesięcy, w marynarce wojennej miesięcy 27.
W teorii mogliśmy powołać pod broń ponad 3 miliony ludzi.
Ale można to już porównywać do Niemiec, do Wielkiej Brytanii, do Francji, czy do Włoch, czy do jakiegokolwiek innego silnego bądź mocarstwowego państwa w Europie.
Ale nasze trzydzieści parę milionów obywateli to było naprawdę niewiele mniej niż czterdzieści parę milionów obywateli Wielkiej Brytanii czy Francji.
Także nie przygotuje armii w sposób odpowiedni do obrony własnego istnienia.
Tym różniliśmy się od Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii.
W Anglii de facto nie było poboru, a Francja przechodziła proces odchodzenia od armii w gotowości bojowej do struktury armii, która dopiero mogłaby osiągnąć gotowość bojową w warunkach wojny.
No ale w ogóle ilu żołnierzy jednorazowo służyło w Armii Polskiej w czasie pokoju?
I w strukturze 10 doków, czyli dowódz okręgów korpusów, w każdym korpusie po 3 dywizje piechoty, 30 dywizji piechoty czasu pokojowego, do tego kilkanaście brygad kawalerii.
Tak jak powiedziałem, to produkować to oczywiście w cudzysłowiu, ale chodzi o to, że przeszkoliliśmy wojskowo parę milionów obywateli II RP, nie tylko Polaków, Ukraińców czy nawet Niemców.
Ale jednocześnie niezborna wewnętrzna polityka, brak jednoznacznie przyjętej strategii w stosunku do mniejszości narodowych w okresie międzywojennym, bądź całkowicie wroga nam jako państwu postawa niektórych mniejszości, przede wszystkim mniejszości niemieckiej.
bo struktura naszej armii w czasie pokoju była w dużej mierze zbliżona w zakresie tzw.
W Armii Czerwonej, w Wehrmachtzie czy w Armii Francuskiej dopiero mobilizacja powoduje duże pomnażanie związków taktycznych.
którzy nadawali ton strukturze naszej armii, ukształtowali ją dzięki swojej francuskiej misji wojskowej w Polsce na początku lat 20.
Ale Francja w latach 20. zaczęła proces demobilizacji i redukcji armii do stanu...
Francuzi po prostu nie chcieli nabarki swojej gospodarki i swojego społeczeństwa, które bardzo ucierpiało w wyniku Wielkiej Wojny.
Formalnie budżetu państwa szła na wojsko, ale nie szła na budowę wielkiej armii czasu wojny, tylko szła na utrzymanie armii czasu pokoju.
Żeby zrozumieć przyczynę naszej klęski w czasie wojny, musimy zrozumieć słabość struktury naszej armii w czasie pokoju.
Setki milionów złotych należało co roku kierować na wegetatywne utrzymanie armii, na wyszkolenie kolejnych roczników poborowych.
Dlatego nasza armia była jakby już na stopie wojennej w rozumieniu struktury w czasie pokoju, co było całkowitym zaprzeczeniem rozwijania się do wojny armii państw ościennych.
W praktyce nie planowano powiększyć kawalerii po mobilizacji w rozumieniu liczby pułków, liczby brygad.
Planowaliśmy więc wypełnić żołnierzami, uzupełnić żołnierzami już istniejące związki taktyczne, ale w gruncie rzeczy na tyłach armii, która mogła liczyć na przykład milion ludzi.
U nas, we Francji i w Anglii.
Podczas gdy w Anglii de facto nie istniał pobór, podczas gdy we Francji funkcjonowała skrócona służba wojskowa, a u nas służba wojskowa była co prawda bardzo długa, ale nieefektywna w rozumieniu możliwości wykorzystania tych ludzi do tworzenia kolejnych dywizji.
Zakładający powiększenie armii o dywizje rezerwowe typu A czy typu B, pomnożenie potencjału wyjścia z dywizji czynnych do poziomu pełnych korpusów był systemem mobilizacji do wojny długotrwałej, do wojny metodycznej.
Bo taką mieli struktury armii.
Dla potężnej armii czasu pokoju, armii wegetatywnej.
Czyli wielkość naszej armii hamowała nasz potencjał i nasze możliwości.
U nas w okresie międzywojennym armia spełniała inną funkcję niż w Niemczech, niż w Wielkiej Brytanii, niż we Francji.
Podczas gdy w Niemczech, we Francji, w Wielkiej Brytanii, no nikt już tych obywateli w mundurach nie musiał uświadamiać, że są obywatelami w mundurach, albo że są Francuzami, albo Niemcami.
W latach 30., kiedy ta liczba gotowych do służby żołnierzy stale tylko przyrastała, kiedy tych wyszkolonych roczników było tylko więcej i więcej, no to kierownictwo armii miało świadomość, że ludzi jest więcej niż broni.
Bieda państwa w połączeniu z wielkością armii generowały niemożność przygotowania państwa i armii do nowoczesnej wojny.
Ostatnie odcinki
-
Polacy na frontach drugiej wojny światowej
04.02.2026 06:00
-
Straty załóg okrętów podwodnych podczas II wojn...
02.02.2026 06:00
-
Ilu Polaków zginęło w czasie II wojny światowej...
01.02.2026 15:00
-
Paradoks amerykańskich strat w czasie drugiej w...
30.01.2026 06:00
-
Gość Podcastu Wojenne Historie: Paweł Przeździe...
28.01.2026 06:00
-
Betonowa tarcza. Czy umocnienia są potrzebne?
26.01.2026 06:00
-
Radzieckie wojska pancerne w inwazji na Polskę ...
23.01.2026 06:00
-
Dywizje. Zwodniczy symbol siły
21.01.2026 06:00
-
2. Armia Wojska Polskiego. Między propagandą a ...
19.01.2026 06:00
-
Plan Zwycięstwa. Amerykański plan na wygranie w...
16.01.2026 06:00