Mentionsy
Dlaczego nasze wojsko różniło się od armii innych państw europejskich?
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie
🔶PATRONITE.PL🔶
https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie
Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie
🔷BUYCOFFEE.TO🔷https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie
Szukaj w treści odcinka
To powodowało, że nie potrafiliśmy zsynchronizować wielkości sił zbrojnych do możliwości państwa.
Nasza armia okresu międzywojennego była po prostu za duża.
I efekt tego był taki, że przez okres międzywojenny liczba ludności w Polsce regularnie przyrastała.
Mógł wynosić półtora roku, mógł wynosić dwa lata.
Dużo zależało od tego, czy ktoś trafiał do piechoty, do kawalerii, do kwatermistrzostwa.
Tak ze względu na...
kategorie zdrowia, bądź z racji tego, że byli jedynymi żywicielami rodzin, ale niezależnie od tego złożonego procesu pobierania młodych mężczyzn do przeszkolenia wojskowego, do zasadniczej służby wojskowej, mieliśmy stale raczej nadwyżkę niż deficyt zdolnych do szkolenia.
My przede wszystkim chcieliśmy szkolić młodych mężczyzn między 21 a 23 rokiem życia.
Wojsko przede wszystkim chciało mieć poborowych, zdrowych, stąd kategoryzacja wynikająca z stanu zdrowia.
Mieliśmy kategorię A i mieliśmy inne kategorie żołnierzy o określonych brakach zdrowotnych, które powodowały, że nie traktowano tych mężczyzn jako w pełni użytecznych, potencjalnych żołnierzy, ale uwzględniano także i możliwość ich wykorzystania.
Obowiązek powszechnej służby wojskowej powinien być wykonany przez służbę a. w wojsku stałym, b. w rezerwie, 3. w pospolitym ruszeniu.
Typowe dla większości państw oczywiście, w których istniał pobór, w których istniała zasadnicza służba wojskowa.
No i w 1924 roku, jak powiedziałem, czas trwania służby w wojsku stałym został ustalony na dwa lata.
Rezerwa to 40 rok życia, a przynależność do pospolitego ruszenia kończyła się z osiągnięciem 50 roku życia.
Czyli ustawa ustawą, a kult wodza kultem wodza.
Dlatego, że jak głosiła ustawa, obowiązek odbycia zasadniczej służby wojskowej ciążył na poborowych, którzy w okresie wieku poborowego otrzymali kategorię A.
ale także na osobach, które w okresie wieku poborowego z jakichkolwiek powodów nie stawiły się do poboru, jeżeli przy przeglądzie otrzymały kategorię A i nie ukończyły jeszcze 38 lat życia.
W sumie najdłużej służyło się w marynarce wojennej, ale można powiedzieć, że przez cały okres międzywojnia dwa lata było punktem odniesienia.
I tak było wiadomo, że nawet wszystkich z kategorią A nie możemy jednocześnie wcielić do wojska.
Czyli możliwość odroczenia była powszechna.
Według ówczesnych statystyk mieliśmy tak w służbie czynnej, jak i w rezerwie po przeszkoleniu ponad 70 tysięcy oficerów, ponad 30 tysięcy podchorążych rezerwy, ponad pół miliona podoficerów i mieliśmy 2 miliony 600 tysięcy wyszkolonych szeregowych z kategorią A.
Według statystyki z 1936 roku, z roczników urodzonych od 1886 do roku 1914 było w Polsce zdolnych do służby ponad 4 miliony mężczyzn tylko z kategorią A.
Także nie przygotuje armii w sposób odpowiedni do obrony własnego istnienia.
Ale nie była to reguła.
W każdym takim okręgu była jedna czynna dywizja piechoty, a dopiero w warunkach mobilizacji wystawiano dwa dodatkowe związki taktyczne, dywizję piechoty rezerwową typu A i dywizję rezerwową typu B. Ale nawet w dywizjach czynnych, tak jak w naszych dywizjach, w czasie pokoju nie było pełnego ukompletowania.
Słowem, trzymaliśmy potężną armię czasu pokoju, której podstawową rolą była produkcja rezerw i ta armia tymi rezerwami, czy też żołnierzami służby czynnej stała.
To szkolenie ludzi, to przekształcanie obywatela w żołnierza w czasie pokoju było tak naprawdę podstawową funkcją i rolą naszego wojska.
W odróżnieniu od Francuzów musieliśmy wydawać na wojsko gigantyczną część budżetu państwa, jedna trzecia.
Te wydatki wegetatywne były w gruncie rzeczy największą częścią budżetu wojska.
Tego budżetu, które stanowiło w ogóle jedną trzecią budżetu całego państwa.
Ono utrzymywało wielką armię czasu pokoju, która była symbolem bezpieczeństwa tego państwa i symbolem pozornej siły tego państwa.
I armia tak wielka, armia będąca tak dużą, armia, która była beneficjentem tak dużej części budżetu narodowego, była też niezwykle ważnym gospodarczo, ekonomicznie partnerem państwa i społeczeństwa.
Ale nie bądźmy tak do końca krytyczni dla kierownictwa naszego państwa.
przejściowego kryzysu gospodarczego na wielkich obszarach państwa.
Bo tak biedne było to państwo i tak przespawane do pierwszych znamion nowoczesności, że samo siebie nie wytwarzało struktury, tylko osadzało się na takich strukturach jak wojsko, co nie powinno absolutnie mieć miejsca.
Musieliśmy mieć za dużą armię w czasie pokoju, bo tego wymagała wielka polityka, strategia i sytuacja geostrategiczna.
Zwłaszcza broni zespołowej, zwłaszcza broni ciężkiej, zwłaszcza wyposażenia.
Dziękujemy, że byłeś z nami do końca tego odcinka.
Do usłyszenia.
Ostatnie odcinki
-
Polacy na frontach drugiej wojny światowej
04.02.2026 06:00
-
Straty załóg okrętów podwodnych podczas II wojn...
02.02.2026 06:00
-
Ilu Polaków zginęło w czasie II wojny światowej...
01.02.2026 15:00
-
Paradoks amerykańskich strat w czasie drugiej w...
30.01.2026 06:00
-
Gość Podcastu Wojenne Historie: Paweł Przeździe...
28.01.2026 06:00
-
Betonowa tarcza. Czy umocnienia są potrzebne?
26.01.2026 06:00
-
Radzieckie wojska pancerne w inwazji na Polskę ...
23.01.2026 06:00
-
Dywizje. Zwodniczy symbol siły
21.01.2026 06:00
-
2. Armia Wojska Polskiego. Między propagandą a ...
19.01.2026 06:00
-
Plan Zwycięstwa. Amerykański plan na wygranie w...
16.01.2026 06:00