Mentionsy
198. Sprawa Katarzyny Wilisz
Jedna z najbardziej wstrząsających i nierozwiązanych spraw o jakich słyszałam. Czy sprawcą jest Roman? Czy znajdą się nowe dowody po latach?Za przygotowanie odcinka dziękuję córce ofiary - Darii oraz Annie Strzelczyk z kanału @TropicieleAnnaStrzelczyk Zagłosuj na 5NZ w Best Stream Awards: https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSfW4c53EEWboTAuXwydgbw7R5RLFDHmBV08siRJnD5pbD7wYQ/viewformNajnowsze i archiwalne numery Magazynu Kryminalnego Newsweek kupisz tu: https://literia.pl/prasa/newsweek-magazyn-kryminalnyResearchJustyna Mazur-Kudelska, Judyta GołębiowskaMontażJudyta GołębiowskaMasz dla mnie sprawę? Wyślij ją mailem: po[at]piateniezabijaj.plMożesz mnie spotkać:Grupa: http://www.facebook.com/groups/PiateNieZabijaj _______Słuchaj na:Spotify: https://spoti.fi/2WM488O Apple Podcasts: https://apple.co/3CELhCr Tidal: https://bit.ly/3tUkXAw Google : https://bit.ly/3I7v5L6 YouTube: http://bit.ly/2Ur9Cbw _______Muzyka wykorzystana w odcinku:Wstęp: Resolver - AmuletCzołówka: Doug Maxwell - Heartbeat of the HoodTło: Luke Atencio - CounselTyłówka: The Inner Sound - Jesse GallagherMusicbed SyncID:MB01TFL0BRK5AZQ
Szukaj w treści odcinka
Kasia mieszka razem ze swoją mamą, panią Bożeną oraz pięcioletnią córeczką na jednym z osiedli.
Kasia się z nim po prostu rozstała, nigdy też nie ujawniła jego tożsamości.
Dopiero po pewnym czasie, kiedy już córeczka rośnie, kiedy Kasia lepiej odnajduje się w tym macierzyństwie, w życiu pojawia się miejsce na nowego mężczyznę.
Kasia w końcu odzyskuje nadzieję na stabilną przyszłość.
Kasia też nie jest typem imprezowiczki, rzadko wychodzi wieczorami z domu, no ale tak się dzieje, że kiedyś z tego domu wychodzi.
Kasia wsiada z Jackiem do samochodu i wracają razem do mieszkania rodziny Wiliszów.
Sam wieczór zapowiada się dość spokojnie, bo Kasia raczej planuje spędzić go w domu z rodziną po całym tygodniu nauki i pracy, jednak około 21.00
I następuje nieoczekiwana zmiana planów, bo Kasia postanawia wyjść jeszcze z domu i oznajmia mamie, że idzie z wizytą do swojej koleżanki, do tej Zosi, która mieszka na osiedlu, a dokładnie w sąsiednim bloku na tym samym osiedlu.
Być może Kasia miała po prostu ochotę wyrwać się na chwilę z domowej rutyny, porozmawiać z koleżanką, nie wiem, zrzucić z siebie ciężar tygodnia.
Jacek żegna się z ukochaną, odjeżdża, a Kasia spędza czas u Zosi, rozmawiając sobie o codziennych sprawach.
I w pewnym momencie Kasia rzuca pomysł, żeby wspólnie wybrały się na dyskotekę.
Taka propozycja zaskakuje Zosię, bo Kasia rzadko, nawet bardzo rzadko chodzi na takie imprezy, tym bardziej spontanicznie i tym bardziej ona tego nie inicjuje.
Ale Zosia myśli sobie, że być może Kasia próbuje oderwać się od obowiązków i znów ma ochotę poczuć się zwykłą, wolną dwudziestokilkulatką.
Kasia i Zosia próbują tańczyć, wypijają po drinku, ale tłok i atmosfera im nie odpowiadają, nie bawią się najlepiej, więc po około 40 minutach obie decydują się na wyjście z tej dyskoteki i poszukanie innego miejsca.
Około pierwszej trzydzieści w nocy Kasia i Zosia postanawiają wracać do domu i wychodzą z klubu razem, tylko we dwie.
Kasia będzie skręcać w lewo, w stronę ulicy Naukowskiej, przy której mieszka, a Zosia z kolei idzie w prawo do swojego bloku.
Dziewczyny zauważają, że mężczyzna dopina właśnie kurtkę na zamek, jakby dopiero co wyszedł z klatki schodowej i idzie dokładnie w tym samym kierunku, w którym za moment będzie musiała pójść Kasia.
Zosia więc odruchowo chwyta jeszcze przyjaciółkę za ramię i szepcze, żeby poczekały chwilę, aby ten mężczyzna po prostu sobie przeszedł i wtedy Kasia będzie mogła sobie pójść.
Kasia jednak uznaje, że nie ma potrzeby czekać, aż mężczyzna przejdzie, bo nie wygląda jej w ogóle podejrzanie.
Kasia jest zresztą już tak blisko domu, okolica wydaje się bezpieczna, pusta wręcz.
I potem jak dziewczyny się rozstają, osiedle pogrąża się z powrotem w bezruchu, noc mija, ale niestety Kasia do domu nie wraca.
Idzie na poranny spacer z psem, przechodzi chodnikiem obok ogródków działkowych imienia Dzierżonia, niedaleko ulicy Zofii Nałkowskiej, czyli ulicy, przy której mieszkała Kasia.
Być może od razu wtedy od policjantów, którzy rozmawiali już z ludźmi na miejscu zdarzenia i ustalili, że Kasia widziana była wcześniejszej nocy właśnie w Torinie i Alabamie.
Ale Kasia jednak poszła od razu przed nim, nie czekała, aż ten mężczyzna sobie przejdzie.
To byli koledzy z osiedla, którzy tamtej nocy byli podpici po imprezie i około godziny 1.50, między 1.50 a 2.00 w nocy wracali sobie z tej Alabamy, czyli dokładnie z tej samej dyskoteki, w której chwilę wcześniej bawiła się Kasia z Zosią.
Być może byłaby szansa, że Kasia uszłaby z życiem.
Teoretycznie przecież mógł mieć powód do zdenerwowania, Kasia poszła się bawić na dyskotekę, nie mówiąc mu o tym, być może czuł się zazdrosny albo urażony, ale z relacji wielu osób wynika, że Jacek absolutnie nie należał do typów chorobliwie zazdrosnych czy agresywnych, wręcz przeciwnie, był łagodny, opiekuńczy.
A tamtej nocy według jego zeznań w ogóle nie wiedział, że Kasia poszła do klubu.
Mężczyzna ten, jak już wiemy, nie uczestniczył w żaden sposób w życiu dziecka, zerwał kontakt z Kasią dużo wcześniej, w dodatku też Kasia ukrywała jego personalia, więc czy możliwe, żeby to właśnie tamten dawny partner żywił do niej urazę?
Kilka lat wcześniej, kiedy Kasia spacerowała z wózkiem, w którym była jej córeczka, zwróciła na siebie uwagę dwóch znajomych mężczyzn z osiedla i byli to Jacek i jego przyjaciel Mariusz.
Ostatecznie zresztą Kasia wybrała Jacka i to z nim zaczęła się spotykać, a wkrótce stworzyli też szczęśliwy i dobry związek.
Podobno nawet Mariusz mówił Katarzynie, że pozabija Jacka i Kasię, jeśli Kasia z nim nie będzie.
A sytuacja była na tyle poważna, że Kasia zerwała wszelkie kontakty z Mariuszem, unikała go jak ognia.
czyli z tego samego, przy którym Kasia i Zosia go spotkały, więc to był adres Norwida 16, więc albo mężczyzna tam mieszka, albo u kogoś tam był.
I co ważne, godzina, o której powiedziała tamta kobieta, pokrywała się z czasem, gdy Kasia i Zosia wracały z dyskoteki.
Śledczy odkrywają, że Roman faktycznie bawił się na tej samej dyskotece, co Kasia i Zosia.
Czyli innymi słowy mówi, że został napadnięty dokładnie w tym samym miejscu, gdzie Kasia i Zosia się rozstały.
Bo po pierwsze miejsce, które wskazuje jako lokalizację rzekomego napadu, to dokładnie ten sam punkt, gdzie Kasia minęła się z Zosią.
Ostatnie odcinki
-
220. Wybaczyć zabójcy. Igor Wyszyński-Karłoski
31.01.2026 23:00
-
Sprawa Krzysztofa Gonciarza
28.01.2026 07:12
-
219. Krzysztofa można było uratować wiele razy....
25.01.2026 19:39
-
218. Kto umrze pierwszy? Artur Bryliński i Sław...
18.01.2026 22:30
-
217. Kryminalne podsumowanie 2025 roku
01.01.2026 18:21
-
216. Ostatnie święta | Danuta G. | Klenica
28.12.2025 17:50
-
215. Nie ten człowiek, nie ten dowód | Monika B...
21.12.2025 17:00
-
214. A ja sobie będę dalej żył | Robert Banach ...
14.12.2025 17:55
-
213. Prawdziwy „dom dobry”. Honorata K.
07.12.2025 21:56
-
212. Dwa ciosy w ciszy. Ilona Borysowicz
30.11.2025 18:00