Mentionsy

Między Parami - Żywiołowe Związki
10.09.2025 05:30

U nas nie jest tak źle - Lęk przed odrzuceniem, cz. 1

Zdarza się, że z lęku przed odrzuceniem reagujemy złością na zachowania drugiej osoby. Robimy wtedy rzeczy, które odkrywają nasze najciemniejsze strony. Nie radząc sobie z własnym odrzuceniem, możemy dodatkowo wzmacniać poczucie odrzucenia w innych. Czy może to świadczyć o kryzysie w związku?Zachęcam Cię do odsłuchania odcinka, w którym opowiem o tym, w jaki sposób reagujemy na bycie odrzuconym, niesłyszanym, niezauważonym. Dam też wskazówki, jak radzić sobie z lękiem przed odrzuceniem.

---✅ WEBINAR „LĘK PRZED ODRZUCENIEM” 👉 https://miedzyparami.pl/webinar-lek-przed-odrzuceniem-v5/✅ ODBIERZ BEZPŁATNIE MÓJ PORADNIK „Sztuka Rozmowy z Partnerem":👉 https://miedzyparami.pl/lpz/newsletter/

—O MNIE: Nazywam się Marita Woźny. Jestem absolwentką psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Ukończyłam czteroletnie szkolenie psychoterapeutyczne w Ośrodku Szkoleń Systemowych w Krakowie rekomendowanym przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne i Polskie Towarzystwo Psychiatryczne, czteroletnie szkolenie w Ośrodku Edukacji Psychologicznej i Treningu Grupowego we Wrocławiu. Uczestniczyłam w wielu szkoleniach, kursach i konferencjach. Specjalizuję się w terapii indywidualnej, par i rodzin. W swojej pracy wykorzystuję podejście systemowe i psychodynamiczne. Należę do Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Poddaję się regularnej superwizji.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 32 wyników dla "ta Woźny"

Zapraszam Marita Woźny.

Witam Was bardzo serdecznie w kolejnym odcinku podcastu Żywiołowe Związki.

Tym razem będziemy przyglądać się takiemu zjawisku jak lęk przed odrzuceniem.

I w najbliższych podcastach chciałabym omówić kilka sytuacji, tak żeby przybliżyć Wam problem, który pojawia się w parach w związku z lękiem przed odrzuceniem, ale też nie tylko.

Wyobraź sobie, że jest sobota rano, po długim, intensownym tygodniu usiadłam wreszcie na tarasie, ciszy.

Przez chwilę słyszałam tylko ciszę, przerywaną śpiewem ptaków i cichym dźwiękiem kosiarki gdzieś w oddali, ale sielanka szybko się skończyła, bo nagle usłyszałam krzyki.

W pierwszym momencie je zignorowałam, ale ponieważ nie ustawały, stałam, żeby zobaczyć, co się dzieje.

Od dali, choć wcale nie w sąsiednim domu i do dziś zastanawiam się, jak to jest w ogóle możliwe, że tak daleko niesie się głos, zobaczyłam parę, która kłóci się w garażu.

Usłyszałam natomiast, że kobieta krzyczy, wyjeżdżam stąd, a ty sobie tutaj zostań, ciągle się kłócimy, mam już tego dosyć, ty sobie tnij i przecinaj, niech każda z tych choinek dalej będzie ważniejsza ode mnie, zawsze wszystko jest ważniejsze ode mnie, ja już dla ciebie nic nie znaczę.

Pomyślałam o tym, że zarówno ten krzyk, jak i to milczenie są tam tak samo głośne.

Tak samo głośno oni oboje krzyczą o byciu odrzuconym, niesłyszanym, nieważnym.

Na przykład, co tu się dzieje, jak tak w ogóle można, czy oni nie mogą się kłócić w domu, przecież wszyscy to słyszą.

Część osób przechodząca spojrzała pewnie ze współczuciem, a większość z nich z ulgą, że u nich nie jest jeszcze tak źle.

Kiedy czujemy się odrzuceni, przestajemy widzieć świat dookoła, zaczynamy nawet być agresywni, mamy tunelowe widzenie, liczy się tylko to, by ktoś zareagował.

Najgorsze jest to, że przecież możemy w całkiem prosty sposób zapobiegać takim sytuacjom, które są tak silne i skrajne.

Moim zdaniem to całkiem błędne podejście do życia, zwłaszcza, że lęk przed odrzuceniem jest takim elementem wpisanym właśnie w nasze życie.

I podsumowując całą tą sytuację, o której Ci dzisiaj opowiedziałam, wyobrażam sobie, że gdybym teraz wymieniła strategię, jak można byłoby zareagować w takiej sytuacji, to i tak u osoby z lękiem przed odrzuceniem byłoby to bardzo...

Często takie osoby mówią, nie, to jest dla mnie za trudne, za mocne, zbyt niebezpieczne, jeszcze nie teraz, w ogóle nie wyobrażam sobie tego w ten sposób.

Mimo, że mówią, że tak, to jest zgodne z nimi, dokładnie tak czują, ale obawiają się powiedzieć o tym wprost, bo boją się, że właśnie odsłonięcie tych wrażliwych części

będzie czymś, co sprawi, że druga osoba ich odrzuci, więc lepiej według nich, ich poczuciu jest krzyknąć, powiedzieć pretensją, niż powiedzieć tak z głębi serca, co naprawdę czujemy.

Czyli ta kobieta, zamiast wykrzykiwać te zdania, które wcześniej usłyszeliście, czyli wyjeżdżam stąd, a ty sobie tutaj zostań, ciągle się kłócimy, mam już tego dosyć, to sobie z niej przycinaj, niech każda z tych chujnek będzie ważniejsza ode mnie, bo ja i tak dla ciebie nic nie znaczy.

Mogłaby powiedzieć na przykład, kochanie, czy możesz zostawić dzisiaj te drzewa?

Ostatnio mieliśmy go bardzo mało.

Z drugiej strony on, słysząc te wykrzykiwania ze strony żony, może obawiać się zbliżać i to milczenie ma mieć taką funkcję zabezpieczającą go.

do nas mówi o ważnych rzeczach, to oczywiście pierwsze pytanie jest takie, czy my mamy zasoby, żeby to przyjąć, sobie z tym poradzić, czy my chcemy postawić granice, czy my chcemy powiedzieć, co jest dla mnie za trudne i ja muszę...

Czy ja będę w stanie przyjąć to, co mówi druga osoba, ale szukając tego, co jest pod spodem.

Czyli w każdym takim zachowaniu, pretensji, jakimś oczekiwaniu, krytyce, kryje się niezaspokojona potrzeba.

I czy ja będę potrafiła pytać takie zdania jako niekonstruktywna informacja do mnie,

I wtedy mogę też zapytać, czy to jest tak, że potrzebujesz ze mną spędzić czas?

Tak budujemy poczucie bezpieczeństwa, poczucie właśnie zaufania.

I do takich eksperymentów, do wynurzania się ze swojej niewygody, z tego stanu bezpieczeństwa, który sobie tworzymy, ale nie do końca on jest poczuciem bezpieczeństwa, Was zapraszam, żeby zamieniać krzyki na...

I z tym zostawiam Was w dzisiejszym podcaście.