Mentionsy

Kultura Liberalna
11.12.2025 10:19

Czy Hannah Arendt była feministką? Jędrzejczak, Kopyto, Góra

Arendt nigdy nie określała się mianem feministki, a jednak jej myśl od dekad inspiruje badaczki i badaczy zajmujących się problematyką płci, wolności i władzy. Czy Arendt można zatem nazwać feministką mimo tego, że sama nigdy tego nie zrobiła?
Wiele jej koncepcji – choćby tych dotyczących działania czy wspólnoty – odczytywane jest dziś z perspektywy feministycznej. Czy to nieuprawniona reinterpretacja czy raczej odkrycie nowych znaczeń jej myśli?
Podcast jest zapisem dyskusji, która odbyła się w Instytucie Goethego w Krakowie 27 listopada 2025 roku pt. "Czy Hannah Arendt była feministką?" z udziałem Heleny Jędrzejczak oraz Renaty Kopyto, którą poprowadziła Sylwia Góra.
Projekt jest finansowany przez Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Rachel Van Hagen"

I to dobrze widać w jej eseju Salon Berliński, w którym ona pisze nie tylko o tym salonie, o którym pewnie więcej z nas słyszało, czyli Rachel Fernhagen, ale odnosi się też do wcześniejszego nieco salonu Henriette de Hertz, który w odróżnieniu od tego salonu Fernhagen

Nie wiem, czy będziesz jeszcze chciała rozmawiać o Rachel Van Hagen, bo to jest kobieta prowadząca salon literacki, o którym już wspomniałam, której Arendt poświęciła swoją znakomitą habilitację.

To może troszeczkę też powiesz, kim była Rachel Warnhagen, ale ja tylko wspomnę tutaj dla kontekstu, że właśnie ona i Róża Luksemburg to były takie dwie postaci jakoś ważne dla Arendt.

jako kobiety i Kristeva właśnie poświęca bardzo duży fragment tej książki porównaniu Warnhagen i życia Warnhagen i życia właśnie Hanny Arendt, że skąd taki wybór, bo być może ona się przejrzała w niej także jako kobieta, co próbuje zasugerować Kristeva w swojej książce.

Można to przeczytać wprost u Arendt, która nazywa Helfenhagen swoją najbliższą przyjaciółką, chociaż żyjącą 100 lat wcześniej.

Sama Van Hagen, trudno powiedzieć czy była czy nie była literatką, zostawiła po sobie około 6 tysięcy listów i dzienników.

I rzeczywiście Van Hagen jako kobieta, Żydówka, intelektualistka jest jakimś

To ja jeszcze tutaj chciałam dodać do Rachel Van Hagen, ponieważ to jest bardzo ciekawa postać.

ponieważ Rachel Van Hagen z domu Lewin była córką niemieckiego bankiera, kupca, który zajmował się handlem kosztownościami i ona oczywiście nie zdobyła żadnego wykształcenia formalnego, bo wtedy nie było to możliwe, natomiast była samouczką, samoukiem, była

którego chciała poślubić i z tego małżeństwa nic nie wyszło, ponieważ rodzina absolutnie zaprotestowała, nie zgadzając się na właśnie ślub ze względu na pochodzenie Rachel.

Raz występowała właśnie jako Rachel Van Hagen, raz jako Rachel Levin, raz jako Friederike Antonia Van Hagen, raz jako Rachel Robert, ponieważ takie nazwisko też przyjął jeden z jej braci, więc ona miała z tym absolutny problem.

I dopiero podobno jak umierała, oczywiście jeszcze trzeba wspomnieć, że poślubiła 15 lat młodszego Karla Warnhagena i to on był taką postacią, która rzeczywiście zatroszczyła się o tę jej spuściznę.

Ona poprosiła te osoby, do których wysyłała te listy o ich zwrot i ten zbiór potem stał się podstawą do książki, którą jej mąż po śmierci wydał i która to książka właśnie dokumentuje tą spuściznę literacko-epistolarną Rachel Van Hagen.

A Hanna Arendt, to też gdzieś wyczytałam w którejś z tych książek, uważała, że Carl Van Hagen, czyli mąż, fałszował te listy i dopiero właśnie tutaj dojście do tego zbioru, który, tak jak powiedziała Pani Helena, znajduje się w Krakowie,

Że problemem dla Hanny Arendt było to, że Rachel chciała tak bardzo się zasymilować.

No tak, ale to Rachel nazywa swoją najbliższą przyjaciółką, a nie Różę.

No i jeszcze w tej swojej habilitacji o Van Hagen uprawia herstorie, która jest rzadkim zjawiskiem i o kobietach niestety mało kto pisze, ona to robi.

0:00
0:00