Mentionsy

Kultura Liberalna
11.12.2025 10:19

Czy Hannah Arendt była feministką? Jędrzejczak, Kopyto, Góra

Arendt nigdy nie określała się mianem feministki, a jednak jej myśl od dekad inspiruje badaczki i badaczy zajmujących się problematyką płci, wolności i władzy. Czy Arendt można zatem nazwać feministką mimo tego, że sama nigdy tego nie zrobiła?
Wiele jej koncepcji – choćby tych dotyczących działania czy wspólnoty – odczytywane jest dziś z perspektywy feministycznej. Czy to nieuprawniona reinterpretacja czy raczej odkrycie nowych znaczeń jej myśli?
Podcast jest zapisem dyskusji, która odbyła się w Instytucie Goethego w Krakowie 27 listopada 2025 roku pt. "Czy Hannah Arendt była feministką?" z udziałem Heleny Jędrzejczak oraz Renaty Kopyto, którą poprowadziła Sylwia Góra.
Projekt jest finansowany przez Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Heidegger"

Chciałam bardzo późno, jeśli już w ogóle mówić o Heideggerze, ale to jest ten moment, kiedy jednak trochę dopytam.

No bo jednak, kiedy porównamy myślenie, tak jak wszyscy uwielbiali to robić, prawda, wyszło od Heideggera, na ile powtarzała jego myśl, czerpała z jego myśli i tak dalej, i tak dalej.

Heidegger był właśnie teoretykiem sensu stricte.

filozofia tak bardzo teoretyczna, że miałam znajomego na uczelni, tu w Krakowie, który mówił, że ożeni się z kobietą, która rozumie Heideggera.

Ja też nie rozumiem Heideggera.

Natomiast to nie oznacza, że jest się osobiście zaangażowanym w jakąś walkę polityczną, bo można posiadając te narzędzia intelektualne, pozwalające, dobrze niech będzie, zrozumieć Heideggera albo prościej zrozumieć Hegla,

No i obie miały to nieszczęście bycia kojarzonymi przez swoich słynnych partnerów, czyli Martina Heideggera i Jeana Paula Sartre.

partnerkę Sartra, natomiast że Arendt miała bardzo dużo szczęścia, że Heidegger ze względu na swoje poglądy i troskę o to, żeby mu się nie rozpadło małżeństwo, postanowił z nią zerwać i w ogóle wysłać ją na drugi koniec Niemiec.

Dzięki temu myślę, że mniej osób kojarzy Arendt jako kochankę Heideggera niż DBWR jako kochankę Sartra.

Dlatego, że jednak w Polsce jedną z pierwszych książek, które były tłumaczone, to były jednak Arendt i Heidegger w Piwie, z taką zieloną okładką.

zestawiano właśnie natychmiast z Heideggerem.

Być może to jest jakby, wiesz, moje jednostkowe doświadczenie i dlatego ja tak przywiązuję wagę do tego Heideggera przy tym, ale mam poczucie, że jednak to jest jakiś taki duży temat, kiedy mówimy o Arendt, że Heidegger nim jest.

Tak, znaczy zdecydowanie jest tym tematem i to się pojawia, natomiast jestem przekonana też, że dużo mniej, znaczy bo mniejsza część jej życia też po prostu upłynęła z Heideggerem niż DPWR z Sartrem, że tak, to się pojawia, jest ta książka Elżbiety Ettinger, natomiast pierwsza książka Arendt wydana po polsku jeszcze tam w literaturze na świecie,

Więc ta relacja i też te książki, które dotyczą Arendt i Heideggera, to nie są romanse czy jakieś opisy ich uniesień, tylko też

Chodziło też o to zderzenie umysłów, możliwość być może rozumienia Heideggera.

I że czego by nie napisała, to i tak chciałby ją dalej postrzegać tylko jako dawną młodzieńczą kochankę Heideggera.

I wydaje mi się, że ten Heidegger tam akurat zajął tyle miejsca, ile potrzeba, a jednak skupiła się na takich ważnych wątkach u Arendt, no ten Eichmann i banalność zła.

A z drugiej strony mamy spektakl, banalność miłości w Teatrze Telewizji i w warszawskich teatrach, który nawiązuje oczywiście do banalności zła, ale też nam trochę ustawia to jako miłość, Heidegger.