Mentionsy

Człowiek Plus
05.01.2026 05:00

#272: Wypalenie zawodowe: jak rozpoznać pierwsze sygnały | Anna Zakościelny

Wypalenie zawodowe objawy i jak sobie radzić – to kluczowe tematy, gdy stres w pracy niszczy zdrowie. Zastanawiasz się, jakie są objawy wypalenia zawodowego i jak sobie radzić z brakiem energii? W tym odcinku omawiamy, dlaczego brak motywacji do pracy i chroniczne zmęczenie to sygnały alarmowe. Dowiesz się, jak leczyć wypalenie zawodowe, czym jest regeneracja układu nerwowego i jak odzyskać radość z pracy. Jeśli czujesz wyczerpanie emocjonalne, ten materiał jest dla Ciebie.Moim gościem jest Anna Zakościelny – neurotrenerka i facylitatorka zmiany, która pomaga ludziom wychodzić z wypalenia zawodowego.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Jezu"

O Jezus Maria.

Kule, powiem ci... O Jezus!

I widzę wtedy w tych oczach takie rozczarowanie pewnego rodzaju, tak jakby ta nadzieja przez chwilę gasła i mam w sobie wtedy wewnętrzne napięcie i lęk, Jezus, cofnie się ta osoba, cofnie, bo po prostu to nie jest marketingowo, to nie jest, wiesz...

O Jezu, uwielbiam to, po prostu to jest wspaniałe miejsce, do którego przez lata, powiem Ci, nie zaglądałam.

Ja nie mówię o tym tutaj bajkowym takim, wiesz, kiedy jesteś i po prostu przychodzą te momenty, aha, przychodzą te momenty... Rozkminiasz życie i w ogóle... O Jezus, to jest wspaniałe, to jest po prostu cudowne miejsce.

Ale takie poczucie to jest... Widzisz... Jezus, jakby mi ktoś powiedział kilka lat temu, że ja będę takie rzeczy mówić.

Jezus, to sama się z siebie po prostu... To jest zaskakujące, aż się człowiek zastanawia, co będzie za kilka kolejnych.

Dziękuję Ci bardzo, zaschło mi w gardle, wiesz, Jezus, a tak się cały czas, powiem Ci tak, cały czas się zastanawiam, mogę wsiąść, nie wsiąść, nie wiem sama, ale jeszcze woda jest, albo dziękuję, że to powiedziałeś.

Czasem wiesz, czasem w żartach można tam sobie jak z kimś ten, ale jednak to jest takie, wiesz, nie idziesz do przełożonego i nie mówisz, o Jezus Maria, nienawidzę tego, po prostu to robię, wiesz, nie chce mi się tego po prostu i ten.

Jezus Maria, tak?

O Jezus Maria.

O Jezus, wiesz, i to jest jedna z takich kwestii po prostu.

O Jezus, strasznie, wypieprzało mi się, wiesz, to było o tyle dobre, bo bardzo dużo się nauczyłam, wiesz, mimo wszystko bardzo dobrze się, wiesz, rozwinęłam w tym, wiesz, ale to też było, że mnie to kosztowało dużo więcej energii niż kogoś, kto sobie z tym lepiej radził i ja bardzo dużo też energetycznie na to poświęcałam i potrzebowałam bardzo dużej regeneracji potem.

O Jezus Maria, to było po prostu, wiesz, no wpadasz, masz pełen kalendarz, wiesz.

Wiesz, zrobiłam się taka niefajna, wiesz, w sensie, no może już, może w sensie takim nie, że Jezus Maria, żeby to nie wyszło też jakoś ten, ale zaczęłam, sama przestałam siebie lubić, wiesz, doszło do tego, że przestałam lubić ludzi, przestałam lubić siebie.

O Jezus, ogromny wstyd, ale też takie poczucie, że nie doceniasz tego, co masz.

Jezus.

O Jezus.

Powiem Ci, że ludzie wychodzą i mówią, Jezus Maria, co się wydarzyło, muszę sobie to ułożyć.

0:00
0:00