Mentionsy

Czechostacja
04.11.2025 06:45

Czechy przed Husem. Kobiecy Duch Święty i kaznodzieja z domów publicznych | opowiada: Joanna Nowak

Powodów współczesnego sceptycyzmu religijnego Czechów można szukać w głębokim średniowieczu. To wówczas żyła chociażby księżniczka Wilemina, którą jej wyznawcy uważali za kobiece wcielenie Ducha Świętego. Wówczas też w Pradze nauczał cesarski notariusz, później kaznodzieja prostytutek, Jan Milicz z Kromierzirza - jeden z najważniejszych mistrzów Jana Husa. 

W 98 odcinku Czechostacji rozmawiam z historyczką Joanną Nowak, konsultantką Warhorse Studios właśnie o tych zjawiskach i postaciach, które poprzedziły nadejście wielkiego protoreformatora Kościoła Katolickiego, spalonego na stosie w Konstancji księdza Jana Husa.
Jest w tej rozmowie więc i o Wileminie Przemyślidce, zapewne starszej siostrze świętej Agnieszki Czeskiej. Jest o wczesnochrześcijańskich gnostykach i tym, jaki wywarli wpływ na francuskich katarów. Jest też o ruchach, które nie negowały kościoła jako wspólnoty, krytykując go równocześnie jako instytucję: o waldensach czy begardach i beginkach.
Na scenę, znienacka, wkracza też zbrojna odpowiedź Kościoła na ten ferment - inkwizycja. A skoro inkwizycja, to jest też trochę o średniowiecznej magii i czarach. Fani gry komputerowej Kingdom Come Deliverance będą zaś mogli sprawdzić, czy historia husyckiego księdza Boguty walczącego z wiedźmą ma swój historyczny pierwowzór.
Odcinek podsumowuję mini przewodnikiem po Pradze, śladami Jana Milicza i jego działalności misyjnej wśród prostytutek, prowadzonej w byłym domu publicznym Wenecja, przekształconym w Nową Jerozolimę.

Jeśli interesują Was inne odcinki Czechostacji, związane z szeroko pojętą historią ruchu husyckiego, to znajdziecie je tu:

https://www.spreaker.com/episode/husyci-religijna-rewolucja-szwedzki-stol-czeskiej-polityki-historycznej--58228746
https://www.spreaker.com/episode/jan-zizka-bandyta-religijny-fundamentalista-niepokonany-wodz-husytow-opowiada-dr-jan-skvrnak--62533193
https://www.spreaker.com/episode/kingdom-come-deliverance-gra-i-opowiesc-o-czeskim-sredniowieczu-w-jednym-opowiada-joanna-nowak--63934803
https://www.spreaker.com/episode/kingdom-come-jak-wojna-dwoch-luksemburgow-zmienila-czechy-i-europe-opowiada-joanna-nowak--65557561
https://www.spreaker.com/episode/bitwa-pod-domazlicami-husycki-grunwald-gdzie-czesi-pokonali-krzyzowcow-piesnia--67340021

***
Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydował się na to:

Łukasz

Bardzo Ci dziękuję <3

Jeśli ktoś chce wesprzeć moją pracę a nie ma ochoty zobowiązywać się na dłużej, może mi też po po prostu postawić wirtualną kawę w serwisach Suppi, bądź Buy Coffee - gdzie Wam wygodniej.

Za wszelkie wsparcie, także to dobrym słowem, łapką w górę, subskrypcją czy komentarzem - bardzo dziękuję. 

Jak zawsze proszę też o wszelkie sygnały zwrotne w komentarzach czy mediach społecznościowych Czechostacji.
Interakcje z Wami nie tylko są dla mnie często inspiracją przy wymyślaniu tematów kolejnych rozmów. One po prostu bardzo mnie motywują. Za co również - a właściwie to najbardzej, dziękuję.

No i karmią algorytmy - dzięki waszej aktywności platformy podcastowe czy media społecznościowe uznają, że warto Czechostację pokazać też tym, którzy do tej pory jej nie znali.

*Na okładce odcinka wykorzystałem kazanie Jana Milicza do kobiet upadłych pędzla Alfonsa Muchy. Monumentalny obraz jest jednym z 14 dzieł skladających się na Epopeję Słowiańską tego malarza.

W jinglu podcastu wykorzystuję fragment IX symfonii „Z Nowego Świata” autorstwa Antoniny Dvořáka, działającego z MUSOPEN.ORG

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 34 wyników dla "kościół katolicki"

I właściwie cała nasza dzisiejsza rozmowa będzie o tym, że początków tego sceptycyzmu to trzeba szukać nie w czasach komuny, nie w czasach I Republiki i oświeceniowego Masaryka, nie w czasach XIX-wiecznego odrodzenia narodowego, które było trochę antychabsburskie, więc antykatolickie, ale tak naprawdę to, że trzeba się cofnąć do XIII i do XIV wieku, czyli do czasów, w których

która oczywiście przez głoszone przez siebie treści, że właśnie jakby swojego wcielenia Ducha Świętego wzbudziła zainteresowanie oczywiście Kościoła Katolickiego i pewny niepokój z jego strony.

Niestety spotkały ich właśnie prześladowania ze strony Kościoła katolickiego, ponieważ właśnie nie dość, że chrzcili, czy jakby głosili nauki kobiety, która podawała się za wcielenie Ducha Świętego.

No i wiadomo, kościół nie uznawał w duchowieństwie tak w funkcjach kościelnych typu właśnie księża, biskupi, kobiet.

Wzbudzało oczywiście też podejrzenia, no bo wiadomo, chodziło o jakąś uwagę społeczeństwa, która przestała wspierać finansowo Kościół, a zaczęła się oddawać w czciwaniu zupełnie jakiejś równoległej tutaj przewodniczki duchowej.

wilemici, czyli ruch wyrastający z kościoła, a finalnie przez kościół odrzucony, to nie było wówczas w średniowiecznej Europie nic wyjątkowego.

na jakieś konkretne idee, ruchy, z których później to wszystko, co Kościół określał mianem heretyckiego, wyrastało?

Wiemy, że właśnie dalej ma te konsekwencje potem w tym późnej średniowieczu, bo o to rozgrywają się potem te walki Kościoła, żeby udowodnić rzeszy ludzi, że w ogóle Kościół jest potrzebny.

I tutaj okazało się, że właśnie Kościół katolicki w ogóle nie spełnia żadnej roli pośredniczej, nie pomoże im w tym zbawieniu, bo działania w tym czasie Kościoła, to był XII wiek, pokazywały, że osoby z duchowieństwa nie są wzorem do naśladowania, ponieważ...

w religii katolickiej zakładano, że ta kobieta właściwie ma o wiele mniejsze szanse stać się na przykład jakimś głosicielem Słowa Bożego, tak tutaj na przykład te szanse, że tak powiem, były wyrównane.

tu przez osobę, która już jakby jest wyżej w tej społeczności katarów, już uświadomiona, zbliżona ku Bogu i kiedy ona stanie się na tyle światła i zbliżona, że będzie mogła sama chrzcić kolejne osoby i nie będą potrzebowali do rozszerzania tej wiary nikogo ze środowiska kościoła katolickiego.

tak jak w religii katolickiej, którzy tworzą jakiś tłum osób łatwych do sterowania, ale były to już osoby świata, już były to osoby edukowane, były to osoby z majątkiem, które znowuż ten majątek po prostu nie dawały na Kościół, tylko na osoby potrzebujące.

I w ten oczywiście sposób Kościół został ochudzony, został odseparowany od jakiejś całkiem dużej grupy, na którą wcześniej miał wpływ.

Trochę czasu to trwało, zanim Kościół przyjął jego nauczanie.

I co jest paradoksem, bo to jest trochę uboczny wątek, więc nie będziemy tego rozwijać, tylko w skrócie powiem, że te wspólnoty Waldensów wyklęte przez kościół, one gdzieś tam w górskich dolinach w Alpach przetrwały sobie aż do czasu reformacji i wtedy się włączyły w te reformacyjne nurty kalwińskie.

Wiadomo, że dlaczego go wkurzało, no bo chodzi jak zwykle znowuż o te pieniądze i o to, że jakaś osoba ściąga na siebie uwagę dosyć sporego tłumu wyznawców, którzy w pewnym momencie też przestają wspierać ten kościół i znowuż dostają się do tego samego punktu wyjścia, kiedy po prostu kościół przestaje być autorytetem.

I przestają być w tej zależności od Kościoła, ale Kościół zaczyna być zależny od nich.

Więc o to bardziej ten Kościół musi walczyć, żeby te ruchy heretyczne, tych nauk, tej krytyki nie dostawały się do szerszych kręgów, a coraz ciężej temu zapobiec, jeżeli następuje edukacja, głoszenie nawet słowem od warstw, które zaczynają po prostu mieć wpływy finansowe na resztę społeczeństwa.

Wspierał go nie dlatego, że przemawiały do niego nauki Husa, tylko dlatego, że Hus mówił o tym, że trzeba wziąć kościół za mordę.

czy jakiejś wsi i niosą tutaj takie głosy powątpiewania w to, czego się dotknął Kościół, zaczęły zbliżać tych ludzi, ponieważ tam znaleźli taki spokój.

Nagle się okazało, że nie trzeba gdzieś tam daleko chodzić, żeby iść do kościoła i potem czuć się strasznie winny, że się ma grzech, że iść do tego kościoła nie pójdzie, bo poczuł się jakiś przymus chyba raz do roku, żeby w ogóle iść do spowiedzi przez kościół katolicki, bo jak nie, to od razu się znalazł na jakiejś liście i musiał płacić albo kary, albo właśnie wykupywać od księży jakiś odpusty,

Zresztą ci władcy też zauważyli, że tak naprawdę właśnie potem już nie mają tego bata na tych ludzi, żeby musieli oddawać jakieś pieniądze i na kościół, i na władzę świecką, i że...

Można w jakiś sposób zaoszczędzić ten kościół, po prostu zmniejszyć ten jego wpływy.

No pozbawić się wpływu na tę liczbę osób, które znowuż były niezbędne od tego, by kościół funkcjonował tak ze swoimi włościami i majątkami.

ale stwierdziły, że właśnie nie podoba im się sytuacja, w jaki sposób Kościół dysponuje tymi majątkami, które one zazwyczaj oddawały właśnie na ołtarze, na fundacje, na zapewnienie zbawienia od Litwy ze zmarłych, tylko że same są w stanie właśnie te środki lepiej zadysponować i oddać właśnie na budowanie miejsc, które będą wspierały osoby biedniejsze w gorszej sytuacji i...

a już właśnie to, że odrzucały odejście od kościoła katolickiego, podobnie jak Katarzy, że nie chciały po prostu chodzić, odwiedzać kościoła jako miejsca inne, składać tam ofiar pionierzy.

Tak, po prostu jakby niezależne ruchy, które w podobny sposób jak zakonne przebracze stawiały na pedestal się skromne życie, ale w żaden sposób nie chciały zostać zależne od Kościoła, czy z niczym w jego hierarchii, w jego obrzędach, stosować się właśnie do tego życia strukturalnego, organizacyjnego, jakie nakładał Kościół katolicki.

postawy na to, że to w jaki sposób w tym czasie Kościół przedstawia wartości, które przecież miały odwzorowywać jakiś taki moralny ideał, który mógłby stać się wzorem dla innych ludzi do naśladowania.

Widział jednak zdecydowanie znowu, że na przykład Kościół tego nie praktykuje w taki sposób.

Cały czas ten kościół chciał te pieniądze i ta reszta miała się po prostu przestraszyć i miały być takie bardziej pokazowe, ale że to nie przynosi o skutku, no...

Chodzi mi o to, wiesz, czy da się jakoś oszacować skalę tego, jak Kościół oceniał wielkość tych ruchów, które jego zdaniem były ruchami heretyckimi.

To dopiero rozkręcił właśnie kościół katolicki.

czy istotą słabszą, gorszą, głupszą niż mężczyzna, no to właśnie polowanie czerwnicy, czy kobiety, które w ogóle uznawały siebie zarówno z mężczyznami wykształconymi, a prowadzące jakieś praktyki związane z leczeniem społeczeństwa, to stały się idealnym celem dla takiej nagonki kościoła i przedstawiania ich w świetle właśnie takiego demona, czy właśnie takiej przeciwwagi dla kościoła katolickiego pełnego cnót i zbawienia.

Nowa Jerozolima znajdowała się mniej więcej tam, gdzie dzisiaj stoi wybudowany przez jezuitów kościół św.

0:00
0:00