Mentionsy

Żurnalista - Rozmowy bez kompromisów
14.12.2025 16:55

JAK WYLECZYŁ "STWARDNIENIE ROZSIANE" ? Witold Szabłowski w podkaście Żurnalisty

instagram.com/zurnalistapl

_____

10% na wszystkie produkty, również przecenione

obowiązuje na www.bielenda.com i www.skinarte.com

KOD rabatowy: ZURNALISTA10

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "PRL"

Ale zrobiłeś eksperyment, nasz mały PRL.

Czego szukałeś, cofając się z rodziną do PRL-u?

Ja byłem dzieckiem, to był Bolek i Lolek i wiesz, jak ja sobie przypomnę, i o tym też ma ta książka, nasz mały PRL troszeczkę, jaka jest różnica między dzieckiem, który może mieć każdą wieczorynkę, w każdym momencie, jak chcesz świnkę Pepę, to sobie włączasz po prostu maraton świnki Pepy i jedziesz trzy godziny świnki Pepy, a dzieckiem, które, nie zapomnę tego nigdy,

Natomiast w PRL-u rzeczywiście pisałem na maszynie.

Ten PRL w ogóle polegał na prowokowaniu ludzi do różnych zachowań, więc tak naprawdę pisanie na maszynie było po to, żebym mógł później moim redaktorom w Gazecie Wyborczej zanieść tekst,

Albo, ty tego nie pamiętasz, ale w PRL-u, jak się wchodziło do sklepu, takim naczelnym hasłem było, co dzisiaj rzucili.

No więc reakcje ekspedientek były czasami wspaniałe, bo niektóre ekspedientki, żeby ekspedientka była młodsza, to w ogóle patrzę na jakiś wariat przed, wiesz, ja w tym PRL-u wyglądałem naprawdę jak wariat.

To znaczy ja chodziłem w płaszczu, bo ten PRL polegał na tym, że my naprawdę odtwarzamy życie naszych rodziców sprzed lat trzydziestu.

No w PRL-u bym się tak zachował.

I spotkałem kolegę w autobusie i ten kolega później chciał jakąś zrzutkę na mnie ogłaszać, bo dzwonił wszystkich wspólnych znajomych, powiedział, witka, coś się dzieje złego, wygląda dramatycznie, może jest chory i dopiero na szczęście zadzwonił do naszego wspólnego kumpla, który mu powiedział, nie, dobrze, wszystko jest pod kontrolą, po prostu eksperyment PRL-owski.

0:00
0:00