Mentionsy

Żurnalista - Rozmowy bez kompromisów
14.12.2025 16:55

JAK WYLECZYŁ "STWARDNIENIE ROZSIANE" ? Witold Szabłowski w podkaście Żurnalisty

instagram.com/zurnalistapl

_____

10% na wszystkie produkty, również przecenione

obowiązuje na www.bielenda.com i www.skinarte.com

KOD rabatowy: ZURNALISTA10

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Gazecie Wyborczej"

No ale to się zgadza z teorią, że tylko i wyłącznie uprzywilejowani od samego początku pracują w Gazecie Wyborczej.

Znali mnie już wcześniej, bo mieszkałem przez półtora roku w Turcji i ponieważ jakoś tam jako dzieciak marzyłem, że kiedyś będę pisał dla Wyborczej, więc wysyłałem im swoje reportaże.

No dobrze, do tego przejdziemy, bo ta historia jest dużo ciekawsza o tym, że przecież na kacu spotkałeś kolegę, który tak naprawdę powiedział ci, jak się do wyborczej dostać.

No i jak wyglądało twoje życie w Turcji, bo to wydaje mi się, że zupełnie dwa różne światy, zresztą nakreślmy, że to jest początek XXI wieku, to jest rok 2003-2004 jakoś mniej więcej tak, bo chyba w 2005 kończyłeś studia, a w 2006 byłeś w Gazecie Wyborczej, więc gdzieś to w tym czasie się dzieje.

Staż się wziął trochę z przypadku, bo ja pracowałem już trochę dla polskich mediów i zobaczyłem któregoś dnia w gazecie ogłoszenie, że największa, największy turecki dziennik, Milliyet, który miał tego samego właściciela z telewizją CNN Türk, organizują dla takiej naprawdę grupy świetnych, najlepszych wtedy tureckich dziennikarzy,

Owszem, piszę już, bo ja już wtedy pisałem i dla Gazety Wyborczej, robiłem korespondencję dla TVN-u, ale żyłem naprawdę na jakichś oparach pieniędzy.

Na trzecim, jak powstawała telewizja TVN24, to prowadziła bardzo szeroki nabór do tego stopnia, że było ogłoszenie w Gazecie Wyborczej, że jak jest jakiś dziennikarz, który chciałby zmienić pracę, no to nie bardzo możemy powiedzieć, co to jest za praca, ale niech do nas przyjdzie, to porozmawiamy.

Ale jeszcze ciekawsze jest to, że ty się w Kopenhadze już urządzałeś, przypłynąłeś do Polski po resztę swoich rzeczy i przez ten tydzień dostałeś pracę w Gazecie Wyborczej?

wtedy jeszcze nie w wyborczej, dostałem w koncernie medialnym Agory, czyli wydawcy Gazety Wyborczej, bo gdzieś poszedłem na miasto i gdzieś między znajomymi ktoś mi powiedział, że Agora otwiera tabloid, w ogóle co za pomysł, bo Agora chciała konkurować... Zajebi mi się, że dzisiaj.

do pełnego portfolio, więc otworzyła tabloid, w którym ja zrobiłem, ten tabloid istniał trzy miesiące, to był naprawdę zły pomysł i ten tabloid po trzech miesiącach upadł z wielkim hukiem, ale ja w tym tabloidzie zdążyłem trochę zawodowo odpiąć wrotki, bo tak naprawdę to, że ja zacząłem pisać i to, że prosto z tabloidu dostałem pracę w gazecie wyborczej, czyli jednak

W 2006 roku dołączyłeś do Gazety Wyborczej jako najmłodszy reporter w zespole dużego formatu.

Ja, od kiedy miałem 12 lat i pierwszy raz się zetknąłem z magazynem reporterów Gazety Wyborczej, który w latach 90. był jednym z najlepszych absolutnie magazynów reporterskich na świecie, miał ponad 100 stron, najpiękniejsze fotografie, fantastyczne teksty ze wszystkich stron świata.

To Ali Akca i to, że spotkałem się z jego rodziną i to, że napisałem tekst na temat tego, o czym rozmawialiśmy, jak mnie przyjęli, to mi otworzyło drzwi do wyborczej.

Ten PRL w ogóle polegał na prowokowaniu ludzi do różnych zachowań, więc tak naprawdę pisanie na maszynie było po to, żebym mógł później moim redaktorom w Gazecie Wyborczej zanieść tekst,

I później wróciłem do Polski, zacząłem pracować w tej swojej gazecie wyborczej, później jeszcze w innych mediach, zacząłem wydawać książki, ale gdzieś z tyłu głowy miałem, że chciałbym wrócić do kuchni i pogadać z kucharzami, ale już tak pod książkę, że chciałbym napisać książkę o kucharzach.

No nie, no bo wiesz, opowiadałeś o marzeniu pracy w Gazecie Wyborczej, a dzisiaj na pewno obiektywnie wiesz, co się dzieje.

Ja pracowałem w dziale reportażu, w tej plemiennej wojnie, która pewnie gdzieś tam się rozkręcała, kiedy byłem w Wyborczej.

0:00
0:00