Mentionsy
Policjant, prawnik, morderca? Sprawa zaginięcia Anny Garskiej
W tym odcinku przyglądamy się jednej z najbardziej bulwersujących spraw kryminalnych ostatnich lat. Morderstwo Anny Garskiej wstrząsnęło Polską i zachwiało zaufaniem do ludzi, którzy mają stać na straży prawa. Policjant, prawnik i kochający ojciec, został skazany za zabójstwo swojej żony, choć jej ciała nigdy nie odnaleziono. Jak doszło do zbrodni niemal doskonałej? Jakie błędy popełnił sprawca? Posłuchaj najnowszego odcinka podcastu Olgi Herring.
Szukaj w treści odcinka
Przyjdź na dni otwarte Mazda Experience Days od 26 stycznia do 7 lutego i sprawdź Mazdy z kosztami finansowania od 0%.
Poznaj rodzinną Mazdę CX-60, komfortową Mazdę CX-30, elegancką Mazdę 3 i inne modele dostępne w atrakcyjnych finansowaniach.
Koszty finansowania od 0% dostępne dla wybranych modeli Mazdy i form finansowania.
ze względu na wielowymiarowe zachwianie zaufania do drugiego człowieka i jego społecznej roli.
Ania ma 28 lat i pracuje w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych w oddziale w Jaworznie, a jej mąż, 31-letni Marek, chociaż z wykształcenia jest magistrem prawa, to wybrał mundur i już od kilku lat jest policjantem.
Chociaż w domu z małą Dominiką jest przede wszystkim jego żona, Ania, to Marek, gdy tylko ma wolne, całą swoją uwagę poświęca ukochanej córeczce.
Ania swoją nową rolą jest pochłonięta w stu procentach, a Marek rzuca się w wir pracy, co w efekcie sprawia, że małżeństwo zaczyna się od siebie oddalać.
Ania ma złe przeczucie i podskórnie czuje, że ta atrakcyjna brunetka jest głównym powodem, dla którego mąż woli wyjazdy pracownicze od weekendów z rodziną.
Z drugiej jednak strony niektórzy z otoczenia małżeństwa uważają, że Ania przesadza.
Ania daje się przekonać, że chyba trochę przesadza, dzięki czemu kolejne miesiące mijają bez większych perypetii.
Ania ma zaplanowany ważny dla siebie zabieg.
Około dziewiętnastej mała Dominika zasypia w swoim pokoiku, a Ania jak zwykle sięga po telefon i dzwoni do swojej mamy, której opowiada, że Dominika była dzisiaj pierwszy raz u fryzjera, że razem z Markiem kąpała się w basenie na tarasie.
Jakież jest więc zdziwienie mamy Ani, kiedy kolejnego dnia w niedzielę z samego rana dzwoni do niej zięć Marek, który oznajmia, że Ania wyszła z domu wczoraj wieczorem i do tej pory.
Według Marka Ania całkowicie straciła nad sobą kontrolę, nie chciała dać się uspokoić i ostatecznie cała w emocjach.
A kiedy był w jej pokoju, Ania wyszła z mieszkania taszcząc za sobą walizkę.
Niedziela mija więc pod znakiem zapytania.
Jednak każdy liczy, że Ania, gdy ochłonie, wróci do domu.
Tłumaczy, że przecież Ania wyszła z własnej woli i poinformowała, że wróci za dwa dni.
Przypomina, że jest policjantem i nie chce robić niepotrzebnego zamieszania.
Rzecznie jednak zgłasza zaginięcie na komisariacie w Czeladzi, ale jako że przedstawia, że Ania spakowała się i wyszła sama, jej zaginięcie zaklasyfikowane zostaje do kategorii o tym niższym priorytecie, a poszukiwania ograniczają się do rozesłania suchego komunikatu między komendami.
Wszystko wygląda jakby Ania bardzo chaotycznie spakowała rzeczy do walizki i wyjechała.
Chociaż Ania nie stawia się w pracy, nie dzwoni i nie wraca do ukochanej córki.
Kiedy jednak mija już dziesiąty dzień nieobecności, a poszukiwania rodziców Anny nie przynoszą skutku, ci stawiają się na komisariacie i mówią wprost, to nie jest żadna ucieczka z domu.
Według danych przekazanych przez operatora, telefon Anny w dniu zaginięcia aż do 2.49 w nocy logował się w pobliżu mieszkania małżeństwa.
Najistotniejszy wydaje się jednak wątek logowania w centrum Katowic.
Spotyka tam zaskoczonego Marka, który przyjechał odebrać córkę, ale nie sam towarzyszy mu.
Jak gdyby był na nią zły za to, że został przyłapany, a kobieta o dziwnej sytuacji powiadamia policję, na co w odpowiedzi słyszy, że im także coś tu nie gra i że mają ogromne wątpliwości co do prawdomówności Marka.
Mężczyznę, łudząco podobnego do Marka.
Pod koniec grudnia 2012 roku w mieszkaniu małżeństwa trwają eksperymenty procesowe z udziałem Marka, a technicy kryminalistyczni zabezpieczają ślady, w tym rekwirują dwa komputery.
Jeden z nich jest całkowicie wyczyszczony z danych, drugi ma usuniętą historię przeglądania, ale technicy wszystko odzyskują.
W okolicy, gdzie Marka uchwycił monitoring, rzeczywiście znajduje się całodobowa poczta i jak się okazuje, Marek tam był i o 3.24 nadał jakąś paczkę.
Kolejne badania tylko potwierdzają rodzące się przypuszczenia.
Wewnątrz koperty znajdują jeden drobny odcisk palca należący do Marka.
Podobnie jak do Marka należy pismo, jakim zapisano adres na kopercie.
Dzięki swojej wiedzy wiedział, że logowania będą istotnym elementem poszukiwań, a wysyłka komórki za granicę miała uwiarygodnić wersję o wyjeździe.
Drugim błędem Marka było podanie zmyślonego nadawcy i adresata, przez co paczka zamiast zniknąć w nieznanych rękach trafiła do koluszek.
Ania miała rację, Marek miał romans z Wiolettą, policjantką, o którą była tak zazdrosna.
Funkcjonariusze pukają do drzwi mieszkania państwa Garskich, które otwiera im Marek.
Następnie walizkę z ciałem swojej żony znosi do garażu, do którego prowadzą schody prosto z mieszkania małżeństwa i niezauważony przez nikogo rusza.
I że telefon nim ruszy do Niemiec, przeleży tu dwa dni i rozładuje się, gdy rodzina szukając Anny będzie bezustannie na niego wydzwaniać.
Według danych jego telefon tej nocy ani razu nie opuścił mieszkania.
Marka pogrążają dane z logowań telefonów.
Rozbieżności w zeznaniach, brak zaangażowania w poszukiwaniach żony, ukrywanie faktów i to, że niemal od razu zaczął randkować, a niespełna rok po zaginięciu żony wprowadziła się do niego nowa kobieta.
Zeznania współpracowników świadczą o tym, że w ogóle nie przejmował się zaginięciem żony i matki swojego dziecka, a w pewnym momencie...
Anna żyje lub stała się ofiarą przestępstwa, gdy wyszła już z mieszkania.
Marek zostaje uznany winnym zabójstwa własnej żony i zostaje skazany na 15 lat pozbawienia wolności, a kilka miesięcy później Sąd Apelacyjny w Katowicach podtrzymuje decyzję o uznaniu Marka winnym i dodatkowo zwiększa karę z 15 na 25 lat pozbawienia wolności, ponieważ jak uzasadnia,
Lata wcześniej, podczas jednej z rozpraw, do mamy Ani podeszła kochanka Marka, Wioletta.
Jej zeznania bardzo jednak pomogły w tym, by skazać Marka,
Na jednym z cmentarzy w Sosnowcu Ania ma swój pusty grób.
Ostatnie odcinki
-
"Zrobiliśmy to razem". Zbrodnia w idealnej rodz...
01.02.2026 17:00
-
Rodzinny sekret trenera warszawskich celebrytów...
25.01.2026 17:00
-
Policjant, prawnik, morderca? Sprawa zaginięcia...
18.01.2026 17:00
-
Tragedia pod teatrem. Kulisy morderstwa Andrzej...
11.01.2026 17:00
-
Jego życie wycenili na 100 tys. marek. Porwanie...
21.12.2025 17:00
-
Miss Polski zginęła na oczach rodziny. Morderst...
14.12.2025 17:00
-
Wschodząca gwiazda zamordowana przez psychofana...
07.12.2025 17:00
-
Tragedia na oczach tysięcy. Morderstwo Pawła Ad...
30.11.2025 17:00
-
Milion euro okupu i "obcinacze palców". Co stał...
23.11.2025 17:00
-
Zbrodnia w świecie mody. Sprawa morderstwa Maur...
16.11.2025 17:00