Mentionsy

Wszechnica FWW - Historia
22.10.2025 08:05

1077. Kaszubi i Pomorze w przeciągu dziejów / prof. Cezary Obracht-Prondzyński i Piotr Szczepański

Rozmowa Piotra Szczepańskiego z prof. Cezarym Obrachtem-Prondzyńskim w ramach cyklu #rozmowywszechnicy [20 października 2025 r.]Pojezierze Kaszubskie i wybrzeże między Dębkami a Gdynią to jedne z najchętniej wybieranych przez Polaków celów wakacyjnych. Chętnie korzystamy tam zarówno z ośrodków wypoczynkowych, jak i kwater prywatnych. Ale czy znamy prawdziwą historię tych ziem i ich mieszkańców?Kaszubi osiedlili się tu na długo przed powstaniem państwa Mieszka I i Bolesława Chrobrego. Przez długi czas Pomorze Kaszubskie stanowiło niezależne księstwo. Władysław Łokietek sprowadził Krzyżaków, by pomogli mu w obronie Gdańska. Ci jednak wystawili ogromne rachunki i pozostali na Pomorzu aż do czasów Kazimierza Jagiellończyka, który w końcu dokończył dzieła swojego taty i zmusił ich do przeniesienia się na wschód.Ziemie te wraz z ich mieszkańcami zostały wciśnięte między Królestwo Polskie a państwo zakonne, które najpierw było polskim lennikiem, a potem uniezależniło się. Rosła w siłę dynastia Hohenzollernów, która przejęła władzę w Berlinie i Królewcu. Pomorze Polskie stanowiło klin rozdzielający te dwa państwa. W czasie wojen szwedzkich ziemie były pustoszone. W miarę słabnięcia Polski, po jej trzecim rozbiorze, przestała ona istnieć, a dwa państwa niemieckie połączyły się.Polska odzyskała te ziemie po I wojnie światowej. W 1939 roku weszły one w skład Trzeciej Rzeszy. Po 1945 roku Kaszuby i Pomorze wróciły do Polski wraz z Ziemiami Zachodnimi na mocy postanowień aliantów podjętych w Poczdamie.A historia mieszkańców? To dzieje tragiczne: kolonizacja, mordy, eksterminacja elit, nieufność, spolszczanie, brutalna germanizacja, przymusowe wcielanie do armii niemieckiej, przysyłanie urzędników pilnujących lojalności. „Dziadek z Wehrmachtu” jest tylko jednym z przejawów tych historycznych dramatów, stanowiąc smutne podzwonne tych tragicznych czasów w postaci ignorancji, ciemnoty i braku wiedzy niektórych polityków.prof. Cezary Obracht-Prondzyński – socjolog, antropolog i historyk, profesor Uniwersytetu Gdańskiego, związany z Instytutem Socjologii UG. Jego zainteresowania naukowe koncentrują się wokół problematyki tożsamości regionalnych i etnicznych, pamięci zbiorowej, mniejszości narodowych, polityki historycznej, społeczeństwa obywatelskiego oraz życia społeczno-kulturalnego Pomorza. Autor i współautor kilkunastu książek oraz ponad 300 artykułów naukowych i popularnonaukowych. Od lat zajmuje się badaniami nad kulturą i historią Kaszubów, a także procesami przemian społecznych w regionie pomorskim. Jest aktywnym uczestnikiem życia publicznego – działa w organizacjach pozarządowych, instytucjach kultury i ruchach obywatelskich. Wieloletni prezes Instytutu Kaszubskiego, redaktor i współredaktor wielu publikacji poświęconych historii i współczesności Pomorza. Laureat licznych nagród i wyróżnień za działalność naukową i społeczną, ceniony wykładowca i popularyzator wiedzy o społeczeństwie, kulturze i dziedzictwie regionu.Jeśli chcesz wspierać Wszechnicę w dalszym tworzeniu treści, organizowaniu kolejnych #rozmówWszechnicy, możesz:1. Zostać Patronem Wszechnicy FWW w serwisie https://patronite.pl/wszechnicafww2. Możesz wspierać nas, robiąc zakupy za pomocą serwisu Fanimani.pl - https://tiny.pl/wkwpk3. Możesz przekazać nam darowiznę na cele statutowe tradycyjnym przelewemDarowizny dla Fundacji Wspomagania Wsi można przekazywać na konto nr:33 1600 1462 1808 7033 4000 0001Fundacja Wspomagania WsiZnajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historiahttps://anchor.fm/wszechnica-fww-naukahttps://wszechnica.org.pl/#kaszuby #historia #rozmowywszechnicy #kaszubi #pomorze

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 75 wyników dla "II Rzeczpospolitej"

W każdym razie chodziłoby mi o to, czy naszej Wszechnicy chodziłoby o to, żeby dołożyć materiał do tego zbioru, którego mamy, dołożyć materiał o historii tego regionu.

W Gdańsku, jak odwiedzamy Gdańsk, no to jest to miejsce szczególne w historii Polski, no bo jak pójdziemy do tego ratusza i spojrzymy na ten plafon, to widzimy połączenie Gdańska z Polską, z Wisłą, te różne scenki rodzajowe handlu.

nie jesteśmy, mamy bardzo małą wiedzę na temat tego, jakie były zwłaszcza dzieje, dzieje tego regionu w czasach zaborów, prawda, małą mamy wiedzę tego, co się tam wydarzyło w czasie II Rzeczpospolitej, no i naprawdę bardzo małą, małą wiedzę na temat tego, co się wydarzyło

Witam was bardzo serdecznie i chcę, żebyście posłuchali naszej historii w Kaszubsku i w Płomieniu.

Takiej historii, która była często oparta, ale wtedy była po polsku.

Taki tytuł w 2006 roku nadał pierwszemu tomowi historii Kaszubów profesor Gerard Labuda, który założył powstanie takiej syntezy.

wykonanie tego dzieła do końca i między 2014 a 2024 rokiem pracowaliśmy, czyli prof. Józef Borzyszkowski piszący o epoce XIX wiek do 1945 roku, prof. Zygmunt Szulbka, który napisał tom o epoce nowożytnej, ja napisałem tom o historii najnowszej.

Dlatego, że nie ma historii Pomorza w oderwaniu od dziejów Kaszubów i nie ma Kaszubów poza dziejami Pomorza, bo to jest ta najtatczezna, czyli powiedzielibyśmy ta nasza ojcowizna, ten nasz matecznik.

Ale my historycznie myślimy o Pomorzu, kiedy ujmując to właściwie z naszej takiej polskiej historii...

W niemieckiej terminologii to się nazywa Pommern albo Hinterpommern.

Część ta właśnie związana z Hinterpomer czy z Pomorzem Zachodnim bez Szczecina znajduje się w rękach Brandenburgii.

Ale ostatnim księciem jest książę Mestwin II, czy po naszemu możemy powiedzieć mszczuj, czy mściwuj.

bezpotomnie jest ostatnim księciem gdańskim, ale wcześniej, w 1282 roku zawarł układ z księciem wielkopolskim, Przemysłem II, tak zwany układ na przeżycie.

Oczywiście potem tragedia, przemysł zostaje zamordowany, potem są królowie czescy, Wacław II i III, potem są oczywiście krzyżacy Łokietek, który, jak w książce Kujawski, prosi krzyżaków o pomoc w odzyskaniu Gdańska, którym zawładnęli Brandenburczycy, którzy rościli sobie prawo do Pomorza.

a raz przez większą część swojej historii była w granicach państwa księstwa pomorskiego czy później części Brandenburgi.

Ale Pomorze Gdańskie to jest coś, co jest odmienne od Pomorza, ale też odmienne od innych ziem polskich, bo zostajemy przyłączeni do Rzeczpospolitej w 1466 roku.

część w rękach Brandenburgi, a Starostwo Bytowskie i Lęborskie, czyli my, na 20 lat wracamy w granicę Rzeczpospolitej, bo byliśmy lennym.

z okresu I, II i III zaboru pruskiego, to ono może nie w większości, ale w znacznej części było polskim państwem, w znaczeniu, że znaczną część mieszkańców tego państwa stanowili Polacy.

I ma to ogromne znaczenie w tym sensie, że w pierwszym okresie protestantyzm, w tym wariancie luterańskim, kładzie nacisk na przekazywanie religii w języku ludu.

Więc podział religijny Pomorze Zachodnie jest w zasadzie ewangelickie, ale w powiatach bytowskich i lęborskich, jak wróciły na 20 lat do Rzeczpospolitej jako starostwa, następuje gwałtowny proces rekatolizacji i tutaj miejscowa szlachta zrównana

Oczywiście potem XVII, XVIII wiek, kontrreformacja tutaj sporo rzeczy zmienia, ale niewiele osób wie i zdaje sobie sprawę, na przykład z tego, że to połowy do lat XIX wieku, do lat 50.

która jest pisana, drukowana, XVII-wieczna, gotyk, ale jest w języku, który on zna.

Są tacy, jak w Kaszubii sprawa zaczyna się robić głośna.

Rozumiem, że po prostu pojawienie się Rzeczpospolitej spowodowało, czy to było tak, że Rzeczpospolita była atrakcyjna dla szlachty kaszubskiej ze względu na przywileje szlachty?

taka zemsta na historii, bo Kaszubi wracają w ramach migracji przygranicznych.

My mówimy na to płemorsko, czyli jakby tej części, która jest na zachód od linii Lembert-Byddy.

I kiedy umiera ostatni książę, Bogusław XIV, ostatni książę Pomorski, to Gdańsk, Gdańszczanie tego mocno pilnowali, upomnieli się o przywrócenie tego Lenna do Rzeczpospolitej.

I wtedy Bytów i Lemberg na 20 lat znajdują się w granicach Rzeczpospolitej jako odrębne starostwa.

Od razu miejscowa szlachta zyskuje te przywileje, które ma szlachta Rzeczpospolitej, a ich wcześniej nie miała.

Natomiast oczywiście w Prusach Królewskich, czyli w tej części, która znalazła się w Rzeczpospolitej jako autonomiczna prowincja, której to prowincji rozdawały karty wielkie miasta,

Ale tylko zwrócę uwagę, że Prusy Królewskie miały w ogóle specyficzny kształt ustrojowy i również jeśli idzie o kwestie prawne, o kwestie na przykład tego typu, że w przeciwieństwie do innych ziem Rzeczpospolitej, ponieważ tu było prawo chełmińskie,

O ile na samym początku, czyli wiek XVI-XVII,

Ale XVIII wiek zaczyna coś, o czym...

Tych, które zaczynają się właśnie w XVIII wieku,

Jesteśmy na terenach Rzeczpospolitej, to oczywiście zaczyna się dużo, dużo później, ale już okres oświecenia, to przychodzi ten moment.

To jest główny sakrament, połączenie komunii, po naszemu komunii z bierzmowaniem.

Jeśli nie przygotowujesz młodych do konfirmacji, czyli nie musisz ich uczyć religii, a więc czytania i pisania w języku miejscowym, przechodzisz na język niemiecki.

Na to nachodzi oprócz praktyki kościoła, przychodzi praktyka armii, która staje się niemieckojęzyczna, a jest obowiązkowo.

Oni podbili, mają Brandenburgię, mają Prusy-Książęce, mają Śląsk, który sobie podbili od Austrii w połowie XVIII wieku, mają ziemię zaborów I, II i III, więc to jest patchwork.

Lenin nazywał to pruską drogą do kapitalizmu, czyli nie oddolne procesy spontaniczne, tak jak było w Niderlandach czy w Anglii, tylko coś, co zostaje zaprojektowane i zrealizowane przez państwo, które całkowicie się zmienia.

Profesor Gerard Labuda mówił, nic nie zrozumiecie z historii Kaszubów i w ogóle z historii Pomorza, jeśli nie zrozumiecie, co się stało wtedy w XIX wieku.

do Rzeczpospolitej.

I co najwyżej, i to się potwierdza, jedna figura z dziejów Polski zapisała się właściwie takim mitem, pozytywnym mitem, Jan III Sobieski.

sięga dużo wcześniej niż XVII wieki Sobieskiego, ale ten mit był bardzo silny, obecny, co zresztą pokazywało, że tak, to była postać, która się mocno zapisała w takiej mentalności, ale generalnie...

Zresztą pamiętajmy, że ta opowieść o końcu Rzeczpospolitej tutaj na tym terenie naprawdę nie była sympatyczna, a potem przychodzą Prusacy, robią reformę, robią uwłaszczenie i mamy do czynienia, proszę pamiętać o tym, jak się kończą wojny napolońskie, do I wojny światowej nie ma tutaj wojny.

1906 rok, skansen pierwszy na dzisiejszych dzieniach Rzeczpospolitej, skansen we Wdzydzach założony przez Izydora Gulgowskiego razem ze swoją żoną i ci to dopiero byli non-performiści.

Panie Prezesie, bo czasu mam mało, a jeszcze chciałbym, żeby Pan jeszcze wspomniał o Kaszubach II Rzeczpospolitej, o Kaszubach, Republice Weimarskiej i podejściu Hitlera do władzy.

No i tutaj Rzeczpospolita, jak Kaszuby byli włączeni do II Rzeczpospolitej, prawda, jaka była polityka państwa.

Urzędnik, prawnik, świetnie wykształcony, literat, typowy człowiek XVIII wieku.

Powiedzmy sobie tak, Wybicki widział upadek Rzeczpospolitej.

Powiedzmy sobie tak, to pokolenie Wybickiego, ono widzi, że Rzeczpospolitej nie ma.

Nie ma Rzeczpospolitej.

Ten dokument Komisji Pomorskiej został opublikowany dopiero w 1988 roku przy ogromnym oporze ze strony cenzury, która przecież lubiła publikować wtedy w PRL-u wszystkie rzeczy, które źle mówiło II Rzeczpospolitej.

Zerwanie linii transportowych, zerwanie rynku, w ogóle ten kryzys powojenny, to wszystko dramatycznie uderza w tę ludność.

pod koniec I wojny światowej i na początku Rzeczpospolitej, oni przeszli przez edukację, polską edukację i również patriotyczną edukację.

Więc mamy sytuację w II Rzeczpospolitej na Pomorzu, bo to nie dotyczyło tylko Kaszubów, nieco paradoksalną, oczywiście głęboką nieufność.

My tutaj mamy dużo nekropolii,

Kiedy przychodzi Armia Czerwona, wywożąc wielu z tych ludzi i z tego pogranicznego terenu, z terenu dawnej II Rzeczpospolitej na wschód, kilkadziesiąt tysięcy osób pomorza zostaje wysiedlonych.

Jej dziadek, najmłodszy syn Antoniego Szedera, przez rok chodził do gimnazjum polskiego w Kwidzynie, uciekł i ukrywał się, bo jako szesnastolatek dostał wezwanie do armii.

Efektem i skutkiem ci, którzy przetrwali, ci, którzy przeżyli tę straszliwą hekatombę, która nastąpiła w pierwszych dniach, w pierwszych godzinach wojny, z czasem zostają wzywani do armii.

Tenże dziadek trafia do armii niemieckiej, z której dezerteruje i proszę w nim wierzyć, dezercja nie była łatwa, bo jeśli udowodnili, np.

tych, którzy zostali skazani prawomocnymi wyrokami, czy w czasie Rzeczpospolitej, czy jeszcze wcześniej w czasach pruskich.

Idziesz do armii.

Ojciec mówi, słuchaj, ja byłem w armii cesarskiej, byłem na froncie, ty też będziesz.

W okresie stalinowskim ktoś, kto był, miał trzecią grupę, był w armii niemieckiej, nie mógł służyć w armii.

Ale my mówimy nie, mamy prawo do swojej historii, mamy prawo do swojej pamięci, mamy prawo do tego, żebyśmy mogli o tym mówić i żebyśmy byli wysłuchani bez konieczności

Chciałbym jeszcze raz podkreślić, a ja dobrze zrozumiałem, że w czasach okupacji było zupełnie inaczej niż w Generalnej Gubernii.

W Generalnej Gubernii można było pójść i się starać o to, żeby...

W 1921 roku powstaje już w II Rzeczpospolitej Związek Filomatów Pomorskich i nagle się okazuje, że cała elita pomorska jest w tym związku.

Takim Polakiem, który na przykład nie chce zrezygnować ze swojej odrębności, ze swojej unikatowości, na przykład ze swojego języka, kultury, dziedzictwa, pamięci, historii i tak dalej.

W każdym razie musimy pamiętać o tym położeniu i miejscu i tego, co się tam działo na tych terenach, jeśli mówimy o Kaszubach, jeśli tam jedziemy na wakacje, że to jest ten obszar pasjonującej historii.

Jeszcze chciałem powiedzieć, że trzeba przeczytać jego pamiętniki, bo pan mówi, że to świadek historii.

Jak popatrzymy na mapę Jeziora Żarnowieckie i tam jest jedna wieś, która była odcięta jeziorem od Rzeczpospolitej.

Powiedziałem, że ta granica, która dzieli Pomorze Wschodnie od Pomorza Zachodniego wedle naszej terminologii tutaj w okolicy Bytowa jest jedną z najstarszych granic w Europie.

Tak, a jak jadę z Warszawy do Gdańska, to za 30 km, 20 km od Warszawy przekraczam granicę Generalnej Gubernii, prawda, i jednak Rzeszy to się nazywało, tam Okręg Ciechanowski, czy jak.