Mentionsy

Szkic Kryminalny
22.09.2024 15:13

Wielkopolskie: Bo za dużo mówili (2010 | 2002)

Dwie historie: 14-letniej Agnieszki z Dąbcza i 6-letniego Krystiana z Poznania. Co ich łączy?

--------------------------

Przygotowany materiał jest streszczeniem informacji  z ogólnodostępnych źródeł. | ŹRÓDŁA: https://docs.google.com/document/d/1zzYitHFL9JE9qt92gQlCrjdqNmjonj8Y90HPPT3VOG8/edit?usp=sharing LINK DO KSIĄŻKI TOPIEL: https://pulpbooks.pl/kategoria-produktu/plac-ile-chcesz/ JEDNORAZOWE WSPARCIE PODCASTU: buycoffee.to/szkickryminalny KONTAKT: [email protected] MUZYKA TŁO: Arthur Vyncke - Uncertainty https://www.youtube.com/watch?v=0RRWCxfkmtA&t=0s MUZYKA INTRO: Soundridemusic - Countdown Cinematic Trailer https://www.youtube.com/watch?v=J3MTjOpLCxA&t=0s MUZYKA POCZĄTEK: Dylan Owens - Black fingerprint https://www.youtube.com/watch?v=Uk5zngU-aAE YT: https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 52 wyników dla "Elę Beata"

Wspominam Wam, bo sama skorzystałam i stwierdziłam, że się podzielę, bo czemu nie.

W Poznaniu mieszka osiemnastoletnia Beata, Wawrzynowska albo Wachowiak, bo źródła podają dwie wersje jej nazwiska, natomiast Wawrzynowska powtarza się jednak zdecydowanie częściej.

Beata nadal chodzi do szkoły, choć nie radzi sobie tam zbyt dobrze, ale o tym za chwilę.

Wcześniej były to tylko Beata i jej mama Anna.

Nazywa się on Tadeusz Berg, po czasie wzięli ślub, więc Anna przejęła jego nazwisko, natomiast Beata pozostała przy swoim.

Beata po ślubie jej mamy zyskała więc dwóch znacznie młodszych braci.

Fakt, że kilka lat temu mama postanowiła go poślubić sprawił, że relacje jej i córki znacznie się pogorszyły, więc tak podsumowując te ostatnie kilka lat, to Anna i Beata pozostają znacznie częściej w sytuacji konfliktowej niż w zgodzie.

A co dokładnie Beata ma do zarzucenia Tadeuszowi i jego synom?

Jej matkę przeciąga w tym na swoją stronę, więc Beata jest takim kozłem ofiarnym.

Beata uważa, że ona ma znacznie więcej zakazów.

To znaczy chyba nie jest tak, że całkowicie jej zabraniają, ale czasem gdy Beata wychodzi robią z tego powodu jakieś wymówki, a także wyznaczają czas, kiedy ma wrócić do domu.

Beata podchodzi do tego różnie, raz się stosuje, raz nie, ale tak ogólnie mówiąc to w źródłach jest określana jako taka córka, z którą są problemy.

Widać to na przykład po jej ścieżce edukacji, bo mimo, że w 2002 roku Beata kończy 18 lat, to nadal uczęszcza do gimnazjum.

Beata lubi rządzić, więc też pewnie w obawie przed tym, aby córka ich za bardzo nie zdominowała, rodzice surowo podchodzą do kwestii jej wychowania.

Przykładowo, że poszła się z kimś spotkać, niby nic, ale że rodzice ograniczają jej spotkania ze znajomymi, no to Beata zapewne często w tych kwestiach kłamie i jest jej bardzo nie na rękę, że Krystian zdradza jaka jest prawda.

Gdy Beata zapytała Piotra, czy chce z nią chodzić, on nie od razu, ale po namyśle się zgodził.

Nawet z zewnątrz nietrudno zauważyć, że to Beata w ich związku jest tą osobą decydującą, a Piotr jest jej uległy.

Beata jest wściekła, gdy przez Krystiana wszystko wychodzi na jaw, bo jest to naturalnie powód do kolejnych awantur i ograniczeń.

W domu dochodzi do regularnych kłótni, a Beata zaczyna odczuwać coraz większą nienawiść wobec wszystkich członków swojej rodziny.

7 lipca 2002 roku przypada w niedzielę i mimo, że dla większości jest to dzień niepracujący, to tata Krystiana ze względu na specyfikę swojego zawodu cały dzień spędza w pracy.

Ojciec niestety jest bardzo zmęczony i prosi syna, aby najpierw dał mu zjeść, a gdy Anna podaje mu obiad, w pokoju obok Beata spędza czas ze swoimi znajomymi.

Bardzo zależy mu na akceptacji innych, chce, aby ludzie dobrze go postrzegali, szczególnie Beata i Piotr, z którymi jest bardzo mocno związany i dla których wiele mógłby zrobić.

Tadeusz po obiedzie ku rozczarowaniu Krystiana oznajmia, że nie ma już sił na zabawę, ale rozwiązanie nieoczekiwanie oferuje Beata.

Po kilku godzinach, już późnym wieczorem, Beata wraca do domu, jednak ku zaskoczeniu rodziców nie ma z nią młodszego brata.

Tadeusz od razu pyta, gdzie jest Krystian, ale Beata zbywa go słowami, że nie wie i że to nie jest jej sprawa.

W międzyczasie Anna próbuje ustalić z córką jakieś konkrety, gdzie ostatnio widziała brata, gdzie się rozdzielili i w jakich okolicznościach, ale Beata niezbyt chce współpracować.

Do mieszkania w suterenie wracają Anna, Tadeusz oraz Beata, która również brała udział w poszukiwaniach.

Po przyjściu do domu Beata próbuje pocieszać płaczącą Annę.

Tadeusz jest wściekły na swoją pasierpicę, co rusz powtarza, że jeśli to Beata albo jej znajomi skrzywdzili jego syna, to nie wie, co im zrobi.

Kilka razy pyta wprost, czy to ona, na co Beata w końcu wybucha i krzyczy, że tak, to ona.

Nie byli w żadnym monopolowym, Beata wymyśliła taką wersję, aby zmylić rodziców.

Pierwotnie wszystko miało się wydarzyć już kilka godzin wcześniej, w niedzielę około 13, ale nie przewidzieli, że tego dnia na dworze będzie aż tyle ludzi.

Wychodząc z domu, Beata niepostrzeżenie wzięła ze sobą ostry kuchenny nóż, który dała na przechowanie Piotrowi.

Gdy ta dwójka odeszła, zostali tylko Beata, Piotr i Sławek oraz oczywiście Krystian.

To wtedy Beata miała powiedzieć przyjacielowi, idziemy go zabić.

Beata celowała w szyję, czyli w miejsce, wrażliwe, natomiast rana, którą zadała była bardzo płytka, więc Krystian nadal żył i był w pełni świadomy.

On nie chciał go wziąć, powiedział, że skoro to ona zaczęła, to ona powinna skończyć, więc Beata zadała drugi cios, tym razem głębszy.

Beata nie prosiła o to Piotra, chciała od niego pomocy jedynie wcześniej z nożem, więc ten kamień to był tylko i wyłącznie jego pomysł.

Beata też ostatecznie wróciła do domu.

Mimo tego Beata mogła liczyć na wsparcie ze strony rodziny, bo w areszcie odwiedzają ją babcia oraz ciocia.

Tym sposobem Beata ma obrońcę nie z urzędu, a takiego prywatnie opłaconego, aczkolwiek na niewiele się to zdaje.

Tydzień wcześniej Beata podjęła próbę odebrania życia swojemu starszemu przyrodniemu bratu, czyli dziesięcioletniemu Patrykowi.

Beata zebrała tam Patryka, a następnie zaproponowała zabawę w chowanego.

Beata popchnęła go i przyłożyła nóż do szyi, ale nie zrobiła nic więcej.

Niestety wieczorem Beata znów go zaatakowała.

To również Elę Beata wcześniej pytała, czy mogłaby jej pożyczyć jakiś bardzo ostry nóż.

Spytała, czy Beata oszalała, na co ona odparła tylko, że bez łaski i w takim razie zrobi to sama z Piotrem.

Trochę ponad tydzień po zbrodni ma miejsce wizja lokalna, którą Beata oraz Piotr przypieczętowują swoje zeznania.

Informacja o terminie organizowanej wizji lokalnej przedostaje się do wiadomości publicznej, więc gdy Beata odtwarza przebieg wydarzeń, z odległości kilkudziesięciu metrów obserwuje ją kilkanaście osób.

Anna i Tadeusz występują w nim jako oskarżyciele posiłkowi i już od samego początku żądają jak najsurowszej kary, bo według nich Beata nie tylko popełniła straszną zbrodnię, ale też w ogóle nie żałuje tego, co zrobiła.

Do mediów przedostały się więc tylko drobne wzmianki na temat tego, co się działo w trakcie procesu i stąd wiadomo, że Beata swoje zeznania rozpoczęła słowami Całe zło, które się wydarzyło, zaczęło się od śluby mojej matki z ojczymem.

W kwietniu 2007 roku Sąd Najwyższy oddalił kasację, więc stało się pewne, że Beata i Piotr kolejne, wtedy już 20 lat, spędzą w zamknięciu, no chyba, że wyjdą na warunkowym.

0:00
0:00