Mentionsy

Szkic Kryminalny
29.10.2024 18:54

Łódzkie: Różne warianty rodzicielstwa (2020) + Promocja książki „Ed Gein” M. Czornyja

Dwoje nastolatków podejmuje pracę wakacyjną w lokalnym supermarkecie. Gdy jedna strona chce zerwać kontakt, druga zaczyna co raz bardziej naciskać.

--------------------------

Przygotowany materiał jest streszczeniem informacji  z ogólnodostępnych źródeł. | ŹRÓDŁA: https://docs.google.com/document/d/11IIJaySH4iXpm36jlsO9j5WoyYJVXHoM2YAUHB3jwn4/edit?usp=sharing LINK DO KSIĄŻKI "ED GEIN. RZEŹNIK Z PLAINFIELD": https://www.empik.com/ed-gein-czornyj-max,p1522041067,ksiazka-p?utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=20012519509&utm_id=20012519509&utm_term=empik_ksiazka&gclsrc=aw.ds&gad_source=1&gclid=Cj0KCQjwj4K5BhDYARIsAD1Ly2pzIVOVjkLj7BNXpzNHfJAStFaI4VjAt11cCGUHtTC38maur1uMagAaAkFIEALw_wcB JEDNORAZOWE WSPARCIE PODCASTU: buycoffee.to/szkickryminalny KONTAKT: [email protected] MUZYKA TŁO: Arthur Vyncke - Uncertainty https://www.youtube.com/watch?v=0RRWCxfkmtA&t=0s MUZYKA INTRO: Soundridemusic - Countdown Cinematic Trailer https://www.youtube.com/watch?v=J3MTjOpLCxA&t=0s MUZYKA POCZĄTEK: Dylan Owens - Black fingerprint https://www.youtube.com/watch?v=Uk5zngU-aAE YT: https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 62 wyników dla "Marta K."

Często dochodzi do kłótni, rodzice nieustannie podejrzewają, że syn nadużywa alkoholu albo innych środków odurzających, mimo że nie ma ku temu wyraźnych przesłanek.

Jest jego rówieśniczką, więc też ma 18 lat, nazywa się Marta K. I teraz kilka słów o niej.

Marta mieszka na osiedlu o nazwie Piaski przy ulicy Niecałej, czyli w zachodniej części Pabianic.

Janusz i Katarzyna doczekali się córki, Zuzanny, ale ich związek również nie przetrwał próby czasu, więc dziewczynka podobnie jak Marta została z matką, no i ze starszą siostrą.

Zarówno Marta jak i Zuzanna mają dość regularny kontakt ze swoimi ojcami, jednak z uwagi na fakt, że to z Katarzyną mieszkają, to też z nią są najbliżej i ona jest najlepiej poinformowana odnośnie tego, co się u nich dzieje.

W 2019 roku, kiedy Marta świętuje swoją osiemnastkę, Zuzia kończy sześć lat i z tego co wiadomo, siostry mimo różnicy wieku dogadują się całkiem dobrze.

Bardziej Marta opiekuje się Zuzią, ale zdaje się to lubić, a też siostra lubi czas z nią.

Zresztą nie tylko ona, bo Marta ogólnie jest lubiana.

Jako przykład podana jest sytuacja, gdy córka sąsiadki uległa wypadkowi, a Marta regularnie do niej chodziła, aby dotrzymać towarzystwa i po prostu pomóc.

Z czasem Marta przeszła nad tym rozstaniem do porządku dziennego, a po tym jak już uporała się z trudnymi emocjami, zaczęła się spotykać z nowym chłopakiem.

Pod koniec czerwca Marta, podobnie jak Adrian, zaczęła szukać pracy, być może na wakacje, a może na dłużej i tak trafili do tego samego marketu.

Zaczynają ze sobą dużo pisać, a Marta jest coraz bardziej oczarowana tym, jaki Adrian jest czuły i jak dobrze im się rozmawia.

To wtedy Marta informuje Adriana, że ma mu coś ważnego do zakomunikowania.

Przybiera taką taktykę, że wypiera to całkowicie, mówi, że to z pewnością nie jest jego dziecko i generalnie Marta ma mu dać spokój.

Ale nawet jeśli jakoś wylatuje mu to z głowy, to szybko wyręcza go Marta.

Przekonuje ją, że Marta to już zakończony temat, więc ona decyduje się do niego wrócić i stanąć po jego stronie.

Marta nie zgadza się jednak ani na jedną, ani na drugą opcję i w trakcie wielu rozmów kategorycznie odmawia, bo jak podkreśla, chce urodzić to dziecko.

Proponuje wsparcie finansowe, którego Marta oczekuje, jeśli tylko ona oficjalnie nie będzie przyznawać, że to on jest ojcem.

Nie wiadomo, czy Marta sama z siebie jest taka nieugięta, czy może jest trochę podburzana przez mamę, bo ogólnie po tym, jakby znała prawdę, sytuacja w jej domu również prezentuje się nieciekawie.

W ich rozmowach padają mocne słowa, mówi, że Marta zmarnowała życie sobie i wszystkim dookoła, więc też pewnie wywiera presję, aby od razu uregulowała jakoś sprawy finansowe.

Pod koniec października 2019 roku, jakieś dwa miesiące po tym jak Marta ujawniła, że jest w ciąży, ona i Adrian spotykają się na strzelnicy, aby porozmawiać.

Przed porodem takie badania robi się z krwi matki, więc Marta musiałaby się na nie dobrowolnie stawić.

Niestety spotkanie kończy się tak, że spokojne to ostatni przymiotnik, jakim można by je określić, bo rozmowa szybko przeradza się w awanturę, Marta krzyczy na Adriana, on na nią, wyzywają się, aż w końcu dochodzi do rękoczynów.

To Marta uderza jego, później chce też zaatakować Patrycję, którą Adrianowi jakoś udaje się obronić, ale na tym spotkanie bez żadnych ustaleń się kończy.

A tak wracając jeszcze do tych testów, to czy na pewno Marta nie ma żadnych wątpliwości?

Joanna słysząc o tych wątpliwościach od razu sugeruje wykonanie testów na ojcostwo, na co nie wiadomo jak Marta reaguje.

W związku z tym Marta mogła nie mieć obaw, że koleżanka przypadkiem się wygada, bo pewnie w ogóle nie miała styczności z jej pabianickimi znajomymi.

Na szczęście nie przystępuje do działania, temat zatrzymuje się na etapie rozważań, a Adrian całkowicie poświęca się nauce, jednocześnie mając z tyłu głowy, że to już za kilka miesięcy Marta urodzi.

Jakoś na przełomie marca i kwietnia 2020 roku Marta rodzi córeczkę, której daje na imię Agnieszka.

Agnieszka rozwija się prawidłowo, jest ładną i pogodną dziewczynką, ma ciemnobrązowe oczy oraz skręcone włosy w tym samym kolorze, a Marta bez reszty poświęca się opiece nad nią.

Ma kilka zdjęć Agnieszki, bo Marta co jakiś czas mu coś wysyła i bywa, że pokazuje córkę znajomym, opisuje jak wygląda, jak rośnie, a temu pokazywaniu zdjęć towarzyszy niewątpliwie duma.

On pokryje koszty, Marta ma tylko przekazać próbkę do badań.

I tak ten temat znów jakoś się rozmywa, mimo że Marta jest też regularnie namawiana do zrobienia testu przez swoją przyjaciółkę Joannę.

Jej widać nie wyszła z głowy rozmowa, w trakcie której Marta podzieliła się z nią swoimi wątpliwościami, więc uważa, że trzeba to jak najszybciej wyjaśnić, żeby mieć pewność, czy w ogóle kieruje roszczenia do odpowiedniej osoby.

Marta postanawia wystąpić na drogę sądową i założyć sprawę o ustalenie ojcostwa.

Pozew staje się więc faktem, ale do jego złożenia Marta potrzebuje adresu Adriana, a że takimi danymi nie dysponuje, to udaje się do niego do szkoły, gdzie bez ogródek wyjaśnia, jakich informacji chce i do czego są jej potrzebne.

Co do treści samego pozwu, to Marta wnosi o potwierdzenie ojcostwa oraz o przyznanie alimentów na córkę w kwocie 1500 zł miesięcznie.

W jej trakcie Adrian oświadcza, że nie przyznaje się do tego, że jest ojcem Agnieszki K., natomiast wyraża zgodę na pobranie materiału DNA do badań.

Z jakiegoś powodu Adrian i Marta umawiają się na spotkanie, chcą chwilę porozmawiać, Adrian przychodzi do jej bloku, ale w jej mieszkaniu jest mama, więc Marta wychodzi do niego na klatkę schodową.

Atmosfera jest tak napięta, że już po chwili rozmowy dochodzi do zaciekłej awantury, w trakcie której Marta uderza go w twarz.

7 grudnia 2020 roku wypada w poniedziałek.

Marta ten dzień spędza w domu, czekając na wtorek, kiedy to wszystko ma się w końcu wyjaśnić.

Około dziewiątej mama wychodzi do pracy, więc Marta zostaje z Agnieszką i siedmioletnią Zuzią, która z jakiegoś powodu tego dnia nie poszła do szkoły.

Godzinę później Katarzyna dostaje od córki dwa filmiki na Messengerze, pod którymi Marta pisze Patrz mamo, Agusia zaczęła raczkować.

Jednocześnie Marta co jakiś czas wymienia też wiadomości z Joanną, a także jeszcze jedną przyjaciółką, której pisze, że ma się chyba dziś spotkać na chwilę z Adrianem.

Marta ją uspokaja, że wszystko w porządku i że w ogóle to nie jest pewne czy on przyjdzie, bo umówili się tylko wstępnie, a akurat zapowiedział się też ojciec Zuzi, który chce wpaść w odwiedzinę.

Z tej konwersacji wynika, że w sumie nie wiadomo co z tym spotkaniem, ale gdy jakoś przed 13.00 dzwoni domofon, a Marta otwiera komuś drzwi, to mówi do Zuzi, że przyszedł Adrian i ma się iść chwilę sama pobawić u siebie w pokoju.

Na pierwszy rzut oka wygląda na zadbaną i najedzoną, jest ubrana w ciepłe i czyste ubrania, zawinięta w kocyk, a jedyne co wzbudza wątpliwości to jej wiek.

To nie jest noworodek, a właśnie dzieci w takim wieku zazwyczaj trafiają do tego typu okienek.

Marta co prawda kazała jej siedzieć u siebie, ale zamierza wyjść tylko na chwilkę i zaraz wrócić.

Zadaje kilka dodatkowych pytań i tak po szybkiej weryfikacji okazuje się, że Marta jeszcze daje jakieś oznaki życia, więc jest szansa, że uda się ją uratować.

Skoro Marta otrzymuje pomoc, ona biegnie do Zuzi, która jest kompletnie roztrzęsiona, cały czas płacze i nie może się uspokoić.

Gdy Marta zabierana jest do szpitala, Katarzyna nadal zajmuje się młodszą córką, a już po odjeździe karetki dołącza do niej jej były partner Grzegorz, czyli tata Marty.

Marta kazała jej iść do pokoju tuż po tym, gdy zadzwonił domofon, więc minęli się o te kilka sekund i w sumie to chyba dobrze.

W każdym razie, skoro myślał, że Marta jest sama z córką, to uznał, że zostawienie Agnieszki w mieszkaniu po zabójstwie jest równoznaczne z zostawieniem jej samej sobie na kilka godzin.

Jak potwierdziły badania, ani on, ani Marta w trakcie zdarzenia nie byli pod wpływem żadnych substancji odurzających.

Oczywiście poza samym Adrianem przesłuchiwani są też inni świadkowie i tak powoli klaruje się motyw, jakim się kierował, to jest Marta chciała go zmusić do płacenia alimentów, więc on postanowił ją zabić.

Gdyby poczekał ten jeden dzień dłużej i tak okazałoby się, że wszystko rozwiązało się po jego myśli, a Marta nadal by żyła.

Pojawiają się podejrzenia, że to ten H, o którym na początku Wam mówiłam, czyli chłopak, z którym Marta spotykała się przed Adrianem, ale czy udaje się go namierzyć i potwierdzić ojcostwo?

Proces rozpoczyna się 9 grudnia 2021 roku i trwa przez kolejny rok.

Sąd chyba nie bierze tego pod uwagę, ze względu na to, że te informacje pojawiają się pierwszy raz od początku śledztwa, a poza tym okres po narodzinach Agnieszki, czyli marzec i kwiecień 2020 roku, to czas, kiedy ogólnie wyjścia z domu były utrudnione, więc ciężko to jednoznacznie rozstrzygnąć, czy Marta nie chciała wychodzić przez sytuację w kraju, czy z uwagi na jakieś groźby.

Obawiałem się ataku z otoczenia, w którym Marta przebywała.