Mentionsy
#59 Terapia SIBO - gaszenie objawów czy leczenie przyczyny?
Terapia SIBO – gaszenie objawów czy leczenie przyczyny? mgr Hanna Szpunar-Radkowska
SIBO bywa dziś diagnozowane na podstawie „wzdętego brzucha”– ale czy słusznie? W tym odcinku porozmawiamy o tym:
jakie objawy mogą wskazywać na SIBO,jak wygląda rzetelna diagnostyka i dlaczego bywa trudna,czy dieta low FODMAP to leczenie, czy tylko gaszenie ognia,jak nie ugrzęznąć w diecie eliminacyjnej,czy na diecie roślinnej da się skutecznie wspierać leczenie SIBO,jaką rolę mogą pełnić suplementy: enzymy, probiotyki, maślan sodu,i co zrobić, by zapobiec nawrotom po zakończonym leczeniu.To odcinek dla osób, które chcą wiedzieć więcej niż tylko„co jeść przy SIBO” – i rozumieć, jak jelita wpływają na cały organizm, w tym zdrowie psychiczne.
Gościem odcinka jest mgr Hanna Szpunar-Radkowska –dietetyczka kliniczna, ekspertka w obszarze SIBO i autorka badań nad skutecznością różnych interwencji dietetycznych w leczeniu tego zaburzenia.
Szukaj w treści odcinka
dietetycznych również i to nie jest przypadek, więc raczej większość jest takich pacjentów, którzy są w stanie się pobłagać, że wreszcie gdzieś tam coś wyszło, można tak kolokwialnie powiedzieć i przestanie ich większość osób wokół.
czy to istnieje i nie istnieje, czy to jest moda, czy to nie jest moda.
Uważam, że bez takiego ogólnego pojęcia o tym, co się dzieje w ogóle w tym układzie pokarmowym, to super, ktoś może zrobić badania, bo on to zrobi na tym samym urządzeniu, ale niczego więcej tam się pacjent nie dowie.
Mam nadzieję, że rozmowy z ekspertami wzbogacą Cię w wiedzę i rozruszają Twoje szare komórki.
Partnerem merytorycznym podcastu jest Sanprobi, lider celowanej probiotykoterapii i marka, która stoi za nauką i wspiera moje podcastowe rozważania.
SIBO to temat, który budzi emocje, ale i spore zamieszanie, bo wiele osób odczuwając wzdęcia, dyskomfort po jedzeniu czy burczenie w brzuchu, niemal automatycznie łączy te objawy z SIBO, czyli zespołem przerostu bakteryjnego w jelicie cienkim.
niedosyt tematyczny, a w międzyczasie też w głowie zapaliły mi się różne lampki z nowymi pytaniami i nowym kontekstem tego problemu zdrowotnego, więc dziś znowu nieco w innym kontekście przyjrzymy się temu tematowi, bo moim gościem jest dzisiaj badaczka naukowa w tym temacie, magister Hanna Szpunar-Radkowska.
Ja może zacznę też od, troszeczkę też zrobię wstęp tutaj.
też od jakiegoś czasu SIBO i MO są wpisane na listę ICDG10 jako choroby, bo więc tutaj też tych wszystkich, jak ja to mówię, niedowiarków możemy w pewien sposób przekonać, bo też mi się nie podoba to boksowanie troszeczkę, czy to istnieje, nie istnieje, czy to jest moda, czy to nie jest moda.
Można przyjść, porozmawiać z pacjentami, zobaczyć, co to są za ludzie.
dietetycznych również i to nie jest przypadek, więc raczej większość jest takich pacjentów, którzy są w stanie się powłakać, że wreszcie gdzieś tam coś wyszło, można tak kolokwialnie powiedzieć i przestanie ich większość osób wokół uważać za wariatów, więc to też jest ważne, jak my też do nich podchodzimy, bo oni są bardzo nierozumiani.
takiego zestawu, jakby tych dolegliwości, które można z FIBO przypisać, bo jeżeli my mamy te same dolegliwości, no my musimy też wykonywać dolegliwość tylko różnicową, więc to może być wiele innych rzeczy, ale może to być też ta oś, którą my dzisiaj też tutaj będziemy o której dzisiaj mówić, czyli oś muschielito, czyli te rzeczy takie, których się zbadać nie da, więc tak najbardziej no już widać, nie, że to jest bardzo różna sytuacja.
No ale najczęściej no my to FIBO i MO kojarzymy z zaparciami, z pęciami,
też niższym tętnem, bo to w literaturze możemy sobie też wyczytać z mgłą mózgową, z trądzikiem, z problemami z układem moczowym.
Dlaczego ta diagnostyka SIBO i MO, bo to też warto rozróżnić, bywa taka...
utrudniona, nie wiem, nie zawsze obrazująca rzeczywisty stan zdrowia, bo zastanawiam się też bardzo często, czy my w takiej bańce różnych przekazów medialnych nie mamy takiego poczucia, że właśnie mam wzdęty brzuch, zmagam się z tym problemem od miesięcy, no to może mam SIBO i pójdę zrobić sobie test wodorowy.
Pytanie bardzo złożone, ale może uda nam się jakoś je uporządkować.
Są to też pacjenci, którzy czasami przychodzą do nas najpierw, bo lekarz mimo wszystko robi ten wywiad, on robi też badanie fizykalne, więc też jest w stanie stwierdzić, że coś tam takiego się może rzeczywiście dziać, więc to też taka grupa.
Oczywiście tam zdjęcie to sobie można zrobić tak, że można taki brzeg sobie wydać, ale to nie o to chodzi.
Czasami nieraz, ale czasami idą do jednego lekarza, on im tam już wspomina o tym, bo idą do drugiego i dopiero po roku dwóch gdzieś tam są w stanie uwierzyć, można powiedzieć, że to jest jakaś właściwa droga, żeby to zrobić.
Oczywiście, że zgodnie ze sztuką lekarz może wdrożyć leczenie na podstawie objawów i to jest okej, tylko że my jeżeli mamy ocenić, z czym my walczymy, jakie jest nasilenie tego problemu, to fajnie, żebyśmy to widzieli na tych cyferkach.
Patent też jest zaopiekowany, on się czuje też pewniej, że on nie bierze tych antybiotyków, po prostu nie wiadomo dlaczego.
Ja się śmierzę, czasami mogę takie z gabinetu już żarty napisać.
Oczywiście to jest pośrednia informacja, że albo się coś dzieje w żołądku, wtedy taki pacjent dostaje ode mnie informację, że prawdopodobnie jest problem na poziomie górnego odcinka przewodu pokarmowego, czyli brutalnie mówiąc należy lekarzowi, że tak powiem tutaj zaufać i wykonać gastroskopię, no bo oni czasami starają się tego uniknąć.
i no wiadomo, to za mamy najczęściej jakiś helikobakter się nam może objawić, ale jeżeli tego nie ma, no bo pacjent, nie wiem, ma tą gastroskopię zrobioną, to czasami też dopytuje o to, czy nie ma zębów do kanałowego leczenia, tam mamy też mikrobiotę.
Uważam, że bez takiego ogólnego pojęcia o tym, co się dzieje w ogóle w tym układzie pokarmowym, to super, ktoś może zrobić badania, bo on to zrobi na tym samym urządzeniu, ale niczego więcej tam się pacjent nie dowie.
Wiem, że zaraz mogą się na mnie rzucić, że od tego są lekarze, no jasne, ale fajnie pacjentowi coś powiedzieć, jeżeli ma się doświadczenie.
gdzie już znowu wyprzedzając pewne tutaj zarzuty i pytania, no wiadomo, że super by było robić biopsję, pobierać gdzieś tam aspiraty z jelita cienkiego, tylko że to tak naprawdę jest badanie inwazyjne.
Jest to też tak, że my nie mamy jakichś standardów, co tam powinno być, jak ta kultura powinna wyglądać, więc też od 1996 roku w Stanach profesor Pimentel prowadzi badania nad SIBO i MO.
i on też takie porównawcze badania tych kultur i tych testów oddechowych robił i on twierdzi, że to się zgadza tak naprawdę w 100%, więc tutaj nie możemy tym testom nic zarzucać, ale kluczem jest to, z czym też się zderzyłaś, żeby ten pacjent naprawdę był do tego badania przygotowany, żeby to robiła placówka, która z medycyną ma cokolwiek wspólnego, bo to jest tak samo jak z amnestykami.
Urządzenie może sobie kupić pani fryzjerka i też próbować sobie to odczyty robić i jak najbardziej takie testy na rynku są.
Patenci są nieświadomi, bo jak to dzisiaj mówiliśmy, internet przyjmie wszystko, piękną stronę można sobie zbudować, zmienić się tam dietetykiem i to też jest na dzisiaj niezgodne z prawem, także wiadomo, że tu troszkę trzeba uważać.
No ale też te laboratoria takie, które my znamy, te sieciowe, mogę to taką określić, one też te testy wykonują, ale tam przygotowania najczęściej nie ma żadnego.
Ale pociągnijmy to jeszcze w kontekście takiego przygotowania do badania, czyli jak to powinno tak wyglądać zgodnie, wiesz, lege artis, że my idziemy przygotowani na badanie pod kątem SIBO, IMO, jak powinniśmy się przygotować do takiego badania?
dzień przed tym, czy tam w ten sam dzień, no ale no wiemy, że musimy gdzieś tam jakieś ramy tutaj sobie przyjąć, no i dwa dni przed testem jest dieta przygotowawcza, czyli my w tej diecie, no mamy bardzo okrojone węglowodany, bo test jest prowadzony na węglowodanie, czyli my musimy też wiedzieć, z czego te gazy tak na dobrą sprawę pochodzą, no to jest mega logiczne, także no nie może być tak, że ktoś sobie wchodzi, po prostu robi test i to, no jakby to jest naprawdę, no nawet nie umiem tego określić.
W związku z tym cieszę się, żeśmy do tego też nawiązały, bo wydaje mi się, że to jest też dość istotny punkt rozmowy i fajnie, że o tym powiedziałaś.
bardzo często możemy spotkać się z narracją, że tutaj maskujemy objawy, że tylko leczymy objawowo.
Powinni ten test zalecić, jeżeli pacjent ma zaburzenia motoryki, ma IBS, ma przewlekłe zaparcia, jest po operacjach w rejonie jamy brzusznej, czy tam ta wspominana nasza endometrioza, czy pacjenci z tym chorobami zapalnymi, jelita, oni prędzej czy później, najprawdopodobniej, bo to są wysokie statystyki, zderzą się.
z tym SIBO i MO, nie oznacza to, no bo ostatnio mnie biedna taka pacjentka pytała o endometriozę, no dobra, mam endometriozę i SIBO, jedno i drugie jest nie do wyleczenia, teoretycznie, no ale no nie można tak żyć, to można sobie pomóc, no można to złagodzić, no jedno jakby, no nie wiadomo, czy było pierwsze jajko, czy kura, tak samo i BEST, czy SIBO,
W celiaki też obserwujemy rzeczywiście bardzo duży współczynnik SIBO i MO.
Mamy porota w wirusach, mnóstwo takich rzeczy, których pacjent sobie nawet w danym momencie może nie przypominać, a gdzieś to kliknie po prostu za jakiś czas i było, minęło i już my na to słowo nie mamy.
bo teraz są rekordziści, no to tak na dobrą sprawę, no spodziewamy się, że coś tam w tym układzie pokarmowym się zadzieje.
No helikobakter, taka sztandarowa też rzecz, gdzie ten żołądek rzeczywiście jest wykończony i tej pierwszej bariery nie ma, to zaczynają nam się tam różne historie dalej, czyli taka przyczyna, no jak ma ten helikobakter i maski bojmo, bo ma to najczęściej gdzieś tam równocześnie w pewnym momencie, no to my
bakterii, dopiero jeżeli ma taką zwrotkę, że tam już jest wszystko w porządku i trochę się zregeneruje, bo to też jest ważne, no można myśleć o tym, czy ten skutek jeszcze jest, ale czasami się udaje, że tego w ogóle nie ma, także jak najbardziej, ale taka ciekawostka, którą chciałam Cię też zastrzelić, a może to wiesz, ale już też w Stanach się mówi o tym, niedługo wyniki badań będą, bo jest olbrzymi wzrost publikacji i też ta świadomość jakby się zwiększa, że nasze kochane leki, czyli analogie GLP-1,
No wiadomo, one działają tak, że one nam spowalniają taką dobrą sprawę opróżnienie żołądka.
Czyli cyk, cyk, cyk, już wiemy, co może być na końcu tak naprawdę tego łańcuszka i rzeczywiście to SIBO gdzieś tam się zaczęło nagminnie pojawiać też w związku z tym.
Dzisiaj żyjemy w tak stresujących czasach, że nawet takie statystyki, gdzieś ostatnio widziałam, że co czwarty człowiek prędzej czy później wygeneruje jakieś objawy dokładu pokarmowego.
To niekoniecznie musi być SIBO, no ale mamy taki stres, mamy takie jedzenia, a nie inne, że rzeczywiście mocno nas... Jest to środowisko sprzyjające zdecydowanie takim zaburzeniom.
My sobie myślimy, że my sobie weźmiemy, tak jak ja zawsze mówię, brutalnie, jak na gardełkę tysiące i dotyczy przyjaciół SIBO i MO, ale to jest kroplą w morzu, to jest jedna setna w ogóle naszego działania, problemu.
No ale no właśnie, no to przejdźmy do tego tematu diety, bo mnie to bardzo mocno interesuje, bo przyjęło się, że dieta low FODMAP to jest dieta na SIBO, mówiąc kolokwialnie.
Ja zawsze mówię tak, że to jest model dietetyczny, którego nie wymyśliła Pani Zdąsia.
I ona ma być monitorowana.
No nie zamyka nam to jeszcze całego procesu tutaj zawodzenia z tego SIBO i MO i najczęściej gdzieś tam spada jakaś konsultacja kontrolna z lekarzem.
kończy się to leczenie i wychodzi się z diety, czyli takie 6-8 tygodni zaczynamy tę dietę rozszerzać, no bo gra idzie też o to, że my mamy tutaj zrobić sobie porządek z tą mikrobiotą, czyli my troszeczkę ograniczamy te food mapy, bo chcemy odciąć tak już brutalnie mówiąc pożywkę tym złem, ja zawsze mówię na to takie gwiezdne wojny, sobie można wyobrazić,
My mamy wypromować te bakterie komensalne, więc stąd my potem tę dietę też rozszerzamy w kontrolowany sposób i widzimy, co pacjent na danym etapie toleruje, a czego nie toleruje jeszcze, bo on nie ma nietolerancji wrodzonych, tylko ma nietolerancję nabyte i jak to jej, to się pięknie nam tam zregeneruje, no to on zaczyna nagle, nie wiem, że tam prawić laktozę, a tego 10 lat sobie tam gdzieś nie jadło.
Bo gdyby było tak, że pacjent jest zeszony i wchodzi sobie w dietę i ta dieta nie działa, czyli on raportuje po 3-4 tygodniach, że nic się nie zmieniło albo się zmieniło na chwilę i znowu jest to samo.
to w tym momencie się włącza alarm.
To tak też, no kiedyś z takim moim pacjentem przesympatycznym taką mieliśmy dyskusję, bo on naprawdę autentycznie, to są autentyczne liczby, on 11 razy zmieniał lekarza.
I ja mówię do niego, ale wie pan co, mówię, to jest pana wina, bo jakby pan wrócił do jednego, no to brutalnie brzmi, i powiedział, proszę pana, to nie działa, coś tutaj jest nie tak, to może on wtedy powiedział, aha, no to zróbmy takie, takie, takie badanie i może coś tutaj nam wyjdzie.
Jeśli lubisz słuchać mojego podcastu i chciałabyś lub chciałbyś dać mi o tym znać, oceń mój podcast lub zostaw komentarz pod odcinkiem.
nie wystarczy zjeść, ale trzeba to też wchłonąć, więc my no bardzo często też, no ja generalnie standardowo każdego to robię, nawet na normalnej diecie, włączam izolat białka roślinnego w proszku, czyli mam tam aminokwasy, najmniejsze cząsteczki, które nam troszeczkę są w stanie ominąć ten układ pokarmowy i wchłonąć się troszeczkę z krwi, to też jest dla niego taka regeneracja i też, tak jak mówię, no profil pacjenta zupełnie inny, ja mam częściej pacjentów wychudzonych bardzo, mimo, że oni jedzą,
Nie wiem, co tam jeszcze rzucać, ale dość sporo jak najbardziej innych źródeł i można to poprowadzić.
Też jakby, tak jak mówiłam, ten Monash bada ciągle...
Jest to bardzo entuzjastyczne, dziękuję za ten entuzjazm, bo tutaj wokół tego tematu diety roślinnej i SIBO krąży bardzo wiele mitów, na które się natknęłam podczas przygotowywania rozmowy, także myślę sobie, że tutaj to zostało rozwiane, ale... To ja tego hasła tylko rzucę, przepraszam Cię, Zosiu, na koniec.
pomóc te problemy rozwiązać, a nie mówię jeszcze dowalić i to jest moja dewiza.
Myślę, że to może być jakiś taki, wiesz, może tytuł odcinka, nie wiem, zastanowię się nad tym.
Czy są już jakieś pierwsze wnioski z tych badań, o których możesz powiedzieć?
Bardzo szerokie spektrum informacji i myślę, że to badanie nie będzie się skupiało tylko na tym konkretnym wątku, który jest w tytule, ale jeszcze tam bardzo wiele artykułów naukowych mogłoby z tego powstać, także zobaczymy, jak to się rozwinie.
badanie jak najbardziej jest otwarte, czyli ci pacjenci, którzy mają samo SIBO bez IMO, bo to jest ważna informacja, czyli którzy mają same przerosty wodorowe, jak najbardziej mogą się nadal zgłaszać, którzy się nie leczyli, bo też jest taka fala, że zgłaszają się pacjenci, którzy już się leczyli, ale coś się nie udało i chcieliby teraz tak to zrobić.
Musiałby być świeży test, który to potwierdza po tej ostatniej antybiotykoterapii, wtedy jak najbardziej przejmujemy za darmo pod swoje krzydła.
Te badania genetyczne, z tego co ja się tam kiedyś orientowałam, to jedno badanie kału, to jest około tysiąca złotych, więc to też taka wartość dodana, że potem ten pacjent też wie i mimo, że trzeba na te wyniki czekać, no to jest genetyka, więc to tak jakby też jest cały czas aktualne, jak to u tego danego pacjenta wygląda.
Ale to jeżeli są to słuchacze, słuchaczki, którzy dobrze wytężyli słuch, rozumiem, że mając diagnozę SIBO bez uprzedniego leczenia, mogą zgłosić się do takiego badania.
Na ochotnika, no to dobrze, no to my mam nadzieję podlinkujemy tutaj jakąś informację na temat tego badania w opisie odcinka, żeby osoby, które gdzieś tam są zainteresowane, mogły pójść tym tropem dalej.
Ale mówiłyśmy tu już wiele razy dzisiaj, padło to hasło, stres SIBO, oś mózgowo-jelitowa, czyli jesteśmy w tym temacie, w którym obie jesteśmy mocno osadzone.
Wiemy, że SIBO może oddziaływać na zdrowie psychiczne.
Czy rzeczywiście interwencje probiotyczne, a bardziej psychobiotyczne mogą być wsparciem SIBO?
I w takich dalekosiężnych skutkach tego SIBO, mam tu na myśli, no wiadomo, mózg, bo panuje takie przekonanie, że skoro mamy do czynienia z rozrostem bakteryjnym w jelicie, a więc mówiąc kolokwialnie, bakterii jest po prostu za dużo i są nie tam, gdzie trzeba, to probiotyk tylko pogorszy sprawę.
Ja cały czas tak to określam i wszyscy rozumieją o co chodzi i lubię tak humorystycznie też pacjentom opowiadać, bo to do nich...
ale jakby w ogóle ten problem osi mózgowo-jelitowej, boże, to byśmy mogły chyba nie godzinę rozmawiać, tylko cały tydzień.
Ja też jestem, to nie wiem, czy wiesz, w tej grupie, która robi ten roczny kurs psychogastroenterologii, tam mnie nie mogło zabrać, od roku tam walczymy, no ale to nie tylko probiotyki, to też wszystkie techniki relaksacyjne, to też czasami psychoterapia i czasami pomoc psychiatry, no jest to ogrom wieku.
raczkujący, ale jak ja się uczyłam x lat temu na Monaszu...
My tam też mamy leki, które tą nadrażliwość trzebną nam troszeczkę tutaj, no znoszą można powiedzieć, czyli też jest nasz, bo najczęściej amitrybina gdzieś tam wchodzi w te trójcykliczne, ale też my mamy, no ja nie będę gastrologiem, nie będę psychoterapeutą, tylko my mamy zadanie uświadamiać pacjentom, że to połączenie jest
Jeżeli ten stres jest taki ciągły, to też te jelita nie mogą prawidłowo funkcjonować, więc gdzieś to błędne koło trzeba przerwać.
I jak najbardziej to, o co mnie pytałaś, ta probiotykoterapia też może być wsparciem.
Przy leczeniu pacjentów SIBO-IMO mamy określenie, że nie jest zalecana żadna probiotykoterapia, nie?
no ale zostawiamy, no to leczenie należy do lekarza, ale jak ja już pacjenta mam u siebie i zaczynamy sobie prowadzić dietę, no to wiadomo, że my tam różne interwencje też podejmujemy, mamy suplementację i jakby z racji samej diety low-food map, my wiemy, że ona jest...
uboga w pożywkę dla tych bakterii, więc my mamy taką zwrotkę, żeby pewne szczepy tutaj wprowadzić i zaczynamy na pewno powoli od jedno szczepów, patrzymy jak pacjent reaguje, on nie może zmieniać imię co 2-6 tygodni, no ale zaczyna się jakby teraz dieta od bifidobakterium, tam mamy jakby w IMO zbadane też lak po bacillus reuteri,
Gdzieś możemy wziąć pod uwagę drożdżaka stachoromycyzm bulargii.
Także troszeczkę hamowanie biegunia jest wsparciem wytwarzania immunoglobuliny A. Także troszeczkę ich jest.
mam tam za to określenie, ale nie powiem publicznie, wszystko w sobie, krótko mówiąc, więc no to byłoby ryzykowne, to się może udać, no bo wiadomo, że my nadal wiemy, że nic nie wiemy, że te badania trwają, jest ich nadal mało.
No dokładnie, tak że na pewno ostrożnie, ale nie możemy powiedzieć, że tam nie ma nic, że nie jest nic zaleconego, ale myślę, że tak w tych zaleceniach to po prostu jest z ostrożnością, jak nie wiemy,
Możemy tutaj mieć pretensji.
Także nie jest to proste, ale rzeczywiście masz rację, że bardzo często tak jest, że ja tnę w tą drugą stronę po prostu, albo robię porządek, mówię pacjentom, co jest o wiele ważniejsze w tym momencie, a co my możemy sobie, nie wiem, za trzy miesiące rozważyć i tak dalej, żeby też tego nie było za dużo.
Jak się człowiek będzie codziennie w pełni wypróżniał, stolet będzie uformowany, tam będzie wszystko sprawione, to najprawdopodobniej on po prostu nie ma problemów.
Bardzo często, no bo gdzieś tam idziemy sobie też w kierunku prokinetyków, czyli jakby ten sam temat, czyli wsparcie też tego kompleksu na MC, przesuwania tej treści pokarmowej.
No magnet to praktycznie rzecz bezpieczna, którą można każdemu niemalże
No maślan też, no jak najbardziej on jest przeważnie w tych suplementacjach i on pomaga, że tak powiem, też w tym gojeniu tego układu pokarmowego i można też pobrać dosyć długo bezpiecznie.
kawałkami, no to wiadomo, go tego nie będzie trawił, także to tak nie jest takie jednoznaczne, no i sprawdza się też te wyniki badań, gdzie my się spodziewamy tych niedoborów, no bo skoro mamy nadmiar tych bakterii, które nam zużywają czy żelazo, czy b12, no po prostu tudzież się to nie wchłania, no bo mamy
Czasami pacjent idzie do lekarza, dostaje w zastrzykach B12, dostaje leki, no to też zależy, no fajnie by było to w tym momencie ocenić, żeby tego człowieka tak nie zostawić, nie?
I kwas foliowy też może iść w dwie strony.
Może być go mało, a może być w nadmiarze w wynikach badań.
Także ta ocena jest ważna moim zdaniem.
Że nie ma, wiesz, jakiegoś tam szerokiego wachlarza, po prostu nie wiadomo czego, ale te podstawy są najważniejsze, bo tam tak dużo można z morfologii tak na dobrą sprawę wyczytać, plus gdzieś tych...
No rodzice, no bo to było jakieś dziecko, to była po prostu tragiczna sytuacja, my gdzieś tym olekiem oregano po prostu popalili układ pokarmowy i już nie rozmowało o szpitalu, więc naprawdę trzeba uważać.
zakończenie, może już powoli dobiegamy do końca.
Ten temat SIBO i problemu SIBO, czy to często wraca, czy to jest taki nawracający problem rzeczywiście u wielu osób, bo tak można przeczytać w internecie, więc chciałam to zweryfikować i zapytać Cię od razu w drugiej części pytania o to, jakie zatem błędy pacjenci najczęściej popełniają po takim zakończonym leczeniu, bo to jest bardzo ciekawe.
Ja zawsze mówię, to można zadać trzy szybkie pytania i najczęściej widzi się, twoja druga część pytania, gdzie był błąd.
Czyli albo nie było w ogóle żadnego badania, czyli nie mogliśmy wdrożyć prawidłowego leczenia.
Też od tej osi mózgowo-jelitowej można zacząć, bo mówię, to jest tak, że wstajesz rano, po prostu nic się nie dzieje, jesteś teoretycznie zdrowa w domu, wszyscy są zdrowi, macie pracę, jest piękne słoneczko, a w tobie kipi po prostu.
No gdzieś wiadomo, że trudniej mają pacjenci, którzy mają takie poważne choroby, czyli mamy choroby zapalne jelit, mamy celiakię, mamy endometriozę i gdzieś pacjenci są po różnych resekcjach, no nie mają, nie wiem.
coś tam, jakiś problem z dostawką krętniczo-kątniczą, czasami tam mają pousuwane jakieś fragmenty jelita, mają defekty w budowie, bo mają czasami jelito wydłużone, jakby też inaczej zbudowani, no to wiadomo, że to będą elementy, którego tych nawrotów no gdzieś tam mogą doprowadzić, ale jeżeli tym pacjentem się opiekującym, no mówię, tą higienę swoją, dwa te wypróżnienia i tak dalej, no to to się da zminimalizować.
No wiadomo, że on wtedy też ma tą świadomość, inaczej zupełnie się z tym mierzy.
gdzieś jakąś tą opiekę do tego też ma, także to dużo tych elementów, także wsparcie tej głowy, motoryki, ten błonnik, ruch, technika jedzenia, nawodnienie, to są takie rzeczy, które często wydają się takimi podstawami, ja mówię, bo odkrywamy Amerykę na nowo, no ale jak my się tym nie zajmiemy, no to nic też z tego nie będzie, to pewnie te nawrody...
Chciałabym, mówiąc już, wieńcząc tą naszą dzisiejszą, wieńcząc bądź zwieńczając, chyba lepiej to brzmi, naszą dzisiejszą rozmowę, chciałabym powiedzieć tylko, że
chciałabym trafić do takiego specjalisty jak ty i myślę sobie, że wiele osób po wysłuchaniu tego odcinka ma podobne odczucia, więc czy ty, Haniu, masz jakąś swoją stronę, którą my możemy podlinkować, żeby ciebie znaleźć?
My po innych testach pacjentów po prostu nie przyjmujemy i to nie chodzi tutaj o pieniążki, tylko chodzi tutaj o to, że my mamy pewność do prawidłowości tego badania, no a też mamy ograniczony zasób jakby też tego czasu i mocy przerobowych, więc ja też chorując i zakładając klinikę, no stwierdziłam, że albo to robię
Mam nadzieję, że to nie jest nasza ostatnia rozmowa i jeszcze gdzieś tam będzie okazja się złapać.
Ostatnie odcinki
-
#71 Udar nie pojawia się z dnia na dzień: jak s...
03.02.2026 06:00
-
#70 Jak skutecznie wzmacniać odporność?
20.01.2026 06:00
-
#69 Smog, hałas miejski i technostress – jak ne...
06.01.2026 06:00
-
#68 Zdrowe i mocne włosy - sprawdzone wskazówki...
19.12.2025 06:00
-
#67 Medycyna snu - jak skutecznie leczyć proble...
09.12.2025 06:00
-
#66 Prawidłowy cholesterol – wszystko, co musis...
25.11.2025 06:00
-
#65 Psychologia sportu: co sprawia, że walczymy...
11.11.2025 06:00
-
#64 Jak oszukać genetyczne przeznaczenie i zapr...
28.10.2025 06:00
-
#63 Jelita pod lupą- co im naprawdę służy? Cała...
14.10.2025 05:00
-
#62 Jak stylem życia odzyskać energię? lek. Ewa...
30.09.2025 05:00