Mentionsy

Rozmowy Rzeczpospolitej
16.10.2025 10:37

Zbigniew Ziobro: To nie ja kupowałem Pegasusa, wtedy nie wiedziałem nawet, jak się nazywa

Zdrowie nie jest już takie, jakie było kiedyś, ale podlegam bardzo intensywnej rehabilitacji - mówił były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, pytany o obecne samopoczucie i stan zdrowia. Był też pytany o sprawę zakupu systemu Pegasus. - To nie ja zakupiłem Pegasusa, bo nie miałem pojęcia, jak on się nazywa i jak on dokładnie działa. Jedynie zainicjowałem ten zakup - powiedział.

Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 171 wyników dla "Europejskiego Trybunału Praw Człowieka"

Czy po dwóch latach rządów Donalda Tuska Prawo i Sprawiedliwość szukuje się do powrotu do władzy?

A państwo mają gośćmę Zbigniew Ziobro, poseł i wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, były minister sprawiedliwości, prokurator generalny.

Nie rozchorowałem się na ten nowotwór złośliwy, który z całą pewnością nie tylko dał mi mocno w kość, ale też zmienił mój mentalny nastawienie do spraw zdrowia.

jaki dekrolał pewnie Rzeczpospolita na mój temat publikować, natomiast te przerzuty dotknęły żołądka głównej części i węzłów chłonnych i dlatego jeszcze znakomita tutaj praca lekarzy i w Polsce i za granicą sprawiła, że cud się niemal stał i jestem przy życiu.

Tło w ogóle tej choroby wiązało się z może taką drobną, głupią, śmieszną sprawą, czyli chorobą refluksową, tylko bardzo intensywną, która przez całe lata u mnie się rozwijała.

Ja nie badałem, zwykła gastroskopia, bo to gastroskopia wykazała u mnie 6 cm narość, to wygląda zresztą, mam to sfotografowane, jak taka kiełbasa, prawda, w środku bardzo...

To prawda, ja konsultowałem, kiedy prokuratura przygotowując tą pseudoopinię dla pseudo komisji śledczej stwierdziła, że by popierała dokumenty z kilku ośrodków onkologicznych.

Mianowicie nieprawdopodobny hejt, jaki był skierowany wobec lekarzy, którzy mnie leczyli w ośrodku lubelskim.

z taką ilością hejtu, nienawiści, maili, telefonów, które trafiały do tego szpitala pod wpływem wypowiedzi Tuska i innych, powiedzmy, czyli zbawców narodu, którzy insynuowali giertychów i tak dalej, że ja wymyślałem sobie choroby i że ja rzekomo się ukrywam, prawda?

Natomiast zgodzi się pan redaktor ze mną chyba, że wywoływanie wielkiego stresu i szoku po stronie każdego człowieka ma negatywny wpływ na stan zdrowia, przeżycia i też może rzutować na stan zdrowia.

Panie ministrze, stanął pan w końcu przed komisją śledczą do spraw Pegasusa, został pan przed nią doprowadzony.

Nie zostałem doprowadzony przed Komisją Śledczą do spraw Pegasusa.

Komisja Śledczą do spraw Pegasusa miała szansę mnie doprowadzić, jeśli podjęłaby takie działanie, przed wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, bodajże 10, jeśli nie mylę, daty września zeszłego roku.

Natomiast po tym wyroku, zgodnie nie tylko ze stanowiskiem, jakie przyjmował jeszcze poprzedni prezes Trybunału Konstytucyjnego, pan profesor Szepliński, zaczął to wyraz w uzasadnieniu jednego z wyroków, że wyrok jest wiążący od momentu jego wydania na jawnej rozprawie, a fakt dokumentowania na stronach przez decyzję premiera jest tylko i wyłącznie rolą informacyjną.

W związku z tym mam chyba mocne podstawy, by twierdzić, że to nie jest moja odosobniona opinia, że wyrok wydany na jawnej rozprawie 10 września 2024 roku ma moc prawną wiążącą i powinien spowodować...

zaniechaniem prac komisji, która ma wady prawne.

Jednak pan rozmawiał z przedstawicielami komisji przez 8 godzin prawie pan zeznawał.

żołnierz Armii Krajowej, oficer wcześniej kampanii wrześniowej, randysz o walkach z Niemcami, potem Winu, został aresztowany w 1947 roku przez UB i pan Oswald Schnepf, kuzyn teścia pani, Schnepf wydał wyrok kary dożywotniego pozbawienia wolności w stosunku do niego, też traktował ten pseudo wymiar sprawiedliwości jako

Pan, to prawda, byłem aktywny medialnie w ograniczonym zakresie zresztą, bo głównie na Twitterze przez BFN-cza, przez wywiad udzielałem.

przesłuchać, nie mogłem jako był minister sprawiedliwości i prokurator generalny legalizować organu, który nie jest organem działającym w ramach prawa.

stanowiska prawnego, kancelarii prawnej.

Nie kryję, że jestem co prawda prawnikiem.

W związku z tym moje subiektywne wrażenie to jest jedno, a ocena profesjonalnych prawników to jest drugie.

by traktować jako follow-up i jako przyczynek do tego, by do ludzi trafiała ta świadomość, co ta władza wyrabia w zakresie łamania podstawowych standardów państwa prawa w Polsce.

Panie ministrze, dlaczego Pegasus to ukupiony z Funduszu Sprawiedliwości, który miał służyć pomocy pokrzywdzonym i świadkom, przeciwdziałaniu przestępczości, a także udzielania pomocy osobom pozbawionym wolności, zwalnianym z zakładów karnych i aresztów śledczych oraz osobom im najbliższym.

Po pierwsze nie został kupiony przez Fundusz Sprawiedliwości, tylko został kupiony przez jedną ze służb.

przekraczał limit, który przekazał Fundusz Sprawiedliwości, ale tutaj głowy nie dam, bo ja w tych już czynnościach uczestniczyłem.

że jako prokurator generalny dostawałem informacje od prokuratorów, że w bardzo ważnych sprawach w Polsce, dotyczących zwłaszcza zorganizowanych grup przestępczych, które miały charakter gospodarczy, międzynarodowy, gdzie wyprowadzono VAT, ale też i takich typowych grup przestępczych, gdzie chodziło o porwanie np.

do okupu, sprawcy przerzucili się z zwykłych telefonów na komunikatory i narzędzia, które były w rękach polskiego państwa, nie działały.

Dobrze, ale dlaczego z Funduszu Sprawiedliwości te środki poszły?

Więc jednym słowem, przykład, więc skoro dowiedziałem się, że jest taki problem po stronie prokuratury, to co ja miałem zrobić jako minister sprawiedliwości prokuratury?

Przemknąć na to oko i powiedzieć, że nie ma sprawy, czy powiedzieć jednak, że co powinien zrobić odpowiedzialny

Otóż mając tego rodzaju informacje, zwróciłem się do, a to są narzędzia operacyjne, czyli to nie jest kwestia kompetencji ministra sprawiedliwości, żeby kupował takie narzędzia.

To jest jego znak, samo jak pan minister Kamiński nie będzie załatwiał środków dla mnie, jak ja robię informatyzację w Ministerstwie Sprawiedliwości, bo to jest moja działka, moja odpowiedzialność.

I wtedy powiedziałem, że jest możliwość, by środki z Funduszu Sprawiedliwości, którym dysponuję, służyły dobrej sprawie, czyli walce z przestępczością i przeciwdziałaniu przestępczości.

Wtedy, kiedy nie dochodzi do przestępstwa, które sprawcy mają zamiar popełnić.

To sprawę Brejzu skręciła ta władza?

Mimo moich licznych apeli, ta komisja kłamliwie poinformowała, albo w błędzie ci ludzie byli, posłowie, którzy o tym mówili publicznie, może pan sprawdzić, że wniosek został rzekomo upubliczniony.

To nieprawda.

Pan Brejza gdzieś tam pomachał dwoma czy trzema stronami na YouTubie, że to jest jego wniosek, ale do dziś, proszę sprawdzić, tego wniosku nie ma.

Jeżeli ta procedura była dochowana, zakładam, że tak, bo nie słyszałaby ktokolwiek o tej sprawie zarzuty, to znaczy, że jak najbardziej można było i należało stosować środki operacyjne, ale jeszcze raz mówię, niech każdy, proszę nie ufać mnie, ale proszę nie ufać Brejzie, proszę zaufać dokumentom i zapoznać się z nimi, a skoro ktoś ukrywa te dokumenty, a mówi, że je ujawniasz i kłamie, to znaczy, że ma ku temu powód.

Prokurator Wrzosek chciała, żeby było wszczęte dochodzenie w sprawie wyborów kopertowych.

Wystąpię i skorzystam z wszystkich swoich uprawnień.

prawa zabrania głosu.

Nie jest zaprzeczeniem wszelkim standardom, że polityk, minister, były prokurator mówi o kimś, że ktoś jest przestępcą, złodziejem, jak ta osoba nie została skazana prawomocnie.

Ale nie został skazany prawomocnie.

uniemożliwiając, by ta sprawa była rozpoznana przez sąd.

Nawiasem mówiąc, tak jak oni sparaliżowali legalnie działającą prokuraturę, właśnie przejmując ją nielegalnie, bo władza, o czym się zgodzimy wszyscy chyba, jeżeli ktoś demokratycznie wygra jakakolwiek partia wybory, może zmieniać prawo jak chce.

Proszę przeczytać, ustawa o prokuraturze mówi, że można zmienić obowiązująca nadal ustawę o prokuraturze, prokuratora krajowego, premier może to zrobić na wniosek ministra sprawiedliwości, ale za pisemną zgodą

Pan nie uznaje tego wymiaru sprawiedliwości?

W takim razie pan nie uznaje tego wymiaru sprawiedliwości?

Może to trzeba cenić, że on nie uznaje ustaw i odwołuje kilkudziesięciu prezesów, wiceprezesów sądów, czyli ludzi, którzy mają moc sprawczą i wpływać na obsady sądu już na niższym poziomie.

Jeżeli teraz dwóch sędziów będzie już wskazywał pan Żurek tak naprawdę przez telefon...

Prowokacji dziennikarskiej ze czasu rządów, pierwszych rządów Donalda Tuska, kiedy do Gdańska, do prezesa tamtego sądu zadzwonił dziennikarz, podszywając się pod asystenta pana premiera, pytając co ze sprawą Ambergold, gdzie pojawia się syn pana premiera w tle tej sprawy.

Pan był ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym przez 8 lat i pan na przykład rządzącym Donaldowi Tuskowi niczego nie udowodnił.

Pan w sprawie Pangeusa też nic nie podpisywał, tylko Michał Woś.

Jest na czele pochody i mówi, że my będziemy stosować prawo tak, jak my je rozumiemy.

Nie będziemy literalnie stosować prawa.

To jest jawne łamanie prawa.

Za każdym razem Krystyna Pawłowicz, do jej sprawy był wylosowywany sędzia, którego ona wcześniej awansowała, którego ona awans pozytywnie opiniowała.

Każdy system można oczywiście poprawiać.

Ja oczywiście w szczegółach nie znam tej sprawy, ale chcę panu powiedzieć, jaka jest zasada działania tego systemu.

Głośna sprawa to była.

nie było różnicy w ilości spraw, które są na ich biurku.

Było do tej pory tak, zanim to z tym prowadzono, że ulubieńcy prezesów, czyli władz sędziów, mieli o tyle na biurku, a ci, którzy im podpadli, mieli tyle tu i tyle tu, prawda?

I ten system miał drugie zadanie poza tą obiektywizmem prowadzenia sprawy w Unii Sędziego, by nie było tych nierówności w obciążeniu.

Jeżeli wchodził do sprawy nowy sędzia do wydziału, a to był nowy sędzia, który trafił, podejrzewam, że to było na tej zasadzie, wówczas ten system przydzielał mu znacznie więcej spraw, bo jak ktoś miał, jego kolega miał 100 spraw, on miał 0 spraw, no to trzeba było...

Gdyby losować normalnie te sprawy, to nigdy by się to nie wyrównało, więc w związku z tym ten system przedzielał go do losowań w niektórych sprawach z automatu znacznie częściej.

Na przykład w sprawach spowództwa Krzysztofa Brejzy do systemu losowania...

Trafił do systemu losowania, pomimo, że był już wcześniej wyłączony od prowadzenia sprawy Krzysztofa Brejzy.

A jeżeli to jest robione tajnie na biurku ministra przy użyciu telefonu, który tylko został ujawniony w sprawie, o której mówiliśmy dzięki prowokacji dziennikarskiej, nikt nic nie wie.

Na przykład w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, bo oni wiedzieli o tym, że on tak działa.

to nagle w momencie, kiedy akt oskarżenia w sprawie Funduszu Prawidliwości do Sądu Okręgowego w Warszawie został skierowany, w tym samym czasie mniej więcej, by to się wszystko zsynchronizowało, pan minister Bodnar wydelegował do tego sądu pięciu sędziów, sądu rejonowego.

No i siłą rzeczy właśnie taka sędzia została wylosowana do tej sprawy, pani sędzia Kosek.

Ale my dzięki temu, że ten system jest, możemy mówić o tej manipulacji i obrońcy osób, które są niezasadnie oskarżeni w sprawie tego Funduszu Sprawiedliwości będą mogli składać wnioski o jej wyłączenie.

Panie ministrze, a pani ma takiego poczucia jednak, że nie udało się panu przez te 8 lat zreformować wymiaru sprawiedliwości, przyspieszyć pracę sądów.

To nie jest w interesie Mateusza Morawieckiego, by ta sprawa była debatowana po pierwsze.

A po drugie nie jest to w interesie być może zjednoczonej prawicy.

Tak, to też nie jest jakaś granica mojej gotowości, tolerancji, znoszenia informacji nieprawdziwych, którym posługiwał się pan prawie Morawiecki.

Nie pierwszy raz w stosunku do mnie, przez dwa lata mojego funkcjonowania nigdy nie skrytykowałem nigdzie pana Mateusza Morawieckiego, choć toczyłem z nim bardzo mocne spory w rządzie o różne sprawy.

I tak się składa, że bieg wydarzeń niemal w wszystkich tych sprawach ma podstawę.

Nie chciał, żebym ja to robił, zapytował, okej, miał prawo.

Nie ma pan takiego poczucia winy, że nie udało się panu i zreformować wymiaru sprawiedliwości, no i też może poniekąd przez pana władzę stracił obóz Zjednoczonej Prawicy?

Nie zobaczymy, bo Unii Europejskiej nie chodzi o żadną praworządność.

Bo Unia Europejska traktuje jako pretekst, żeby podłożyć nogę rządu zjednoczonej prawicy.

On miał możliwości decyzyjne, sprawcze.

No ale potem Donald Tusk był szefem Rady Europejskiej przez dobre kilka lat, prawda?

Wróćmy do Mateusza Morawieckiego, powiedział, że wymiar sprawiedliwości za pańskich rządów to jest troszkę kula u nogi polskiej gospodarki.

To pan dosyć daleko idzie z tymi zmianami, jeżeli chodzi o nasz polski wymiar sprawiedliwości.

I co więcej powiem, siedem projektów zmian ustawy o sądzie najwyższym, które są międzyprzepisywane, które były ustępstwami wobec Unii Europejskiej, zostało opracowanych w Ministerstwie Sprawiedliwości.

bo to nie jest dobre ani dla niego, ani myślę, że całego obozu, by teraz do tych spraw wracać, a wraca między innymi na skutek jego wypowiedzi i pańskich pytań.

W związku z tym szczerze odpowiem, tak jak pan redaktor się domyśla, że w Prawie i Sprawiedliwości jest wielu doświadczonych, zdolnych ludzi, którym warto dać szansę, by nie popełniali błędów i wyciągnęli wnioski również z błędów Mateusza Morawieckiego, też pewnie i moich jakichś błędów.

Uważam, że jest bardzo sprawny i pracowity.

Tylko w wielu sprawach mieliśmy inne wizje, inne diagnozy.

A te diagnozy były na tyle różne, że one uprawniają mnie do przekonania, iż są politycy, którzy mogliby być może trawniej odgadywać bieg wydarzeń w obozie Zjednoczonej Prawicy, przepraszam PiS-u w tej chwili, bo Zjednoczona Prawica nabrała właśnie takiego charakteru dzisiaj po zjednoczeniu.

No jest, delikatnie mówiąc, trochę nie tak wobec kolegi, a przede wszystkim wobec prawdy i wobec wyborców, których w ten sposób się komunikuję.

A Przemysław Czarnek mógłby być dobrym wicepremierem rządu Prawa i Sprawiedliwości.

Matematyka pokazuje, że Prawo i Sprawiedliwość nie ma w większości pozwalającej rządzić samodzielnie.

Jeśli sondaże prawdziwe, czyli wyborcze będą wymagać zawarcia koalicji, to ja będę zdecydowanym zwolennikiem tego rodzaju koalicji, rozmów i budowy mostów.

Wracając do Pegasusa, ile spraw udało się rozwiązać dzięki Pegasusowi?

I ten Pegasus wbrew też ich narracji nie był masowo stosowany do inwigilacji Polaków, to są kłamstwa, ponieważ na przestrzeni tych lat, kiedy był stosowany jest nieco ponad 100 wniosków każdego roku, prawda, za stosowania tego narzędzia, to na 400 milionów państw jest w zasadzie nic.

I były takie sprawy, gdzie ten zysk był wyraźnie zauważalny.

Już pomijając te kwestie, o których mówiliśmy, odwołam się też do spraw z pamięci rzecz jasna, związanych z dywersją obcych służb za wschodniej granicy, przygotowaniem dużych akcji, między innymi sabotażowych, związanych np.

Będąc jednocześnie ministrem sprawiedliwości, co pochłania mnóstwo czasu, zwłaszcza w okresie sporów o sądy, sporów z Unią Europejską i wielu innych wyzwań, które stoją przed ministrem sprawiedliwości, informatyzacji sądowiska, służby więziennej i tak dalej, nie może koncentrować się w stopniu wystarczającym na sprawie wartości przestępczej.

Ja nie miałem zerpołu komputerów z ekranami, którymi śledziłem poszczególne śledztwa, choć zdarzało mi się dość zabawne historie, że podchodziły do mnie osoby gdzieś tam w kraju, mówiły, że o swojej sprawie mają jakieś zarzuty.

Czyli nie jest pan w stanie wskazać, jakie sprawy udało się, jakie grupy przestępcze udało się rozbić dzięki Pegasusowi?

Tam były zabójstwa, przecież są te statystyki, w jakich sprawach były używane.

Tam były chyba 7 czy 12 zabójstw, prawda?

Były też sprawy VAT-owskie, grupy przestępcze, były sprawy dywersyjne.

Pan premier się koncentrował na sprawach, a może wiedział.

A politycy Prawa i Sprawiedliwości?

Powiem panu, że o sprawie Brejzów na przykład ja się dowiedziałem bardzo późno w stosunku do decyzji, który zapadł.

O sprawie innych sprawach, na przykład sprawie Giertycha wiedziałem wcześniej, ale o sprawie Brejzy nie wiedziałem.

Dlatego, że nie prowadziłem zwyczaju, że każda sprawa, która się toczy, ma trafiać do mnie na biurku.

Ja nie znam się oczywiście na sprawach techniki stosowania tego rodzaju skomplikowanych narzędzi.

Ale to było narzędzie, które miało być wykorzystywane tylko i wyłącznie w ramach porządku prawnego, który jest skonstruowany w Polsce, obowiązuje i wiąże wszystkich.

Tam się toczyły akurat jakieś sprawy, były badania, bo były zaskakujące te różne nieruchomości, których posiadał jako sędzia.

Podobnie w tle była sprawa jego ojca.

Proszę powiedzieć, po tych dwóch latach rządów Donalda Tuska, pan ma takie poczucie, że obecny premier w przyszłości stanie przed wymiarem sprawiedliwości?

Czy dokonał jakiegoś przestępstwa, złamania prawa?

Natomiast na pewno mówiliśmy, że będziemy wyjaśniać sprawy aferwatowskie, bo to były gigantyczne pieniądze, które wypłynęły z polskiego budżetu państwa.

Przecież prezes Najwyższej Izby Kontroli wywodzący się z Platformy, pan Kwiatkowski, dzisiaj senator Platformy Obywatelskiej, wskazał, że to były sumy sięgające prawie jednej trzeci budżetu, setki miliardów złotych.

I rzeczywiście, kiedy zostałem ministrem sprawiedliwości, potwierdziłem, że tego rodzaju sprawy w zasadzie nie są prowadzone.

Ktoś wyprowadził 100 milionów, a dostał karę w zawieszeniu, prawda?

I dzięki temu odzyskaliśmy i też skonsultowaliśmy na zmianach prawa, by skutecznie ograniczyć ten obszar działania też międzynarodowych grup przestępczych.

Bo nie wiem, czy pan i państwo wiedzą o tym, że często te mafie VAT-owskie, które wyprowadzały miliardy z polskiego budżetu, były tak naprawdę kierowane przez zagraniczne grupy przestępcze.

Bardzo prawdopodobnie, że tam byli też Rosjanie w tle.

i zmiany prawne, które wyprowadzili, o których byłaś w słynnej rozmowie w tej restauracji Sowa i przyjaciele.

Więc jednym słowem, kończąc tylko poprzedni wątek, kiedy byłem prokuratorem generalnym, zostałem prokuratorem generalnym, skoncentrowałem się, od razu nie na tym, aby ścigać opozycji, tylko na tym, by ścigać prawdziwą mafię, która w okresie rządu Platformy mogła wyprowadzać gigantyczne pieniądze i odniesiemy wielki sukces.

Odzyskaliśmy ogromne pieniądze i sprawczych państwa w tym obszarze, które było całkowicie pozostawione przestępcą przez lata.

Dlatego, że Donald Tusk wielokrotnie złamał prawo.

Donald Tusk jest tak naprawdę premierem.

To prawda, ma legitymację demokratyczną, to prawda, ale jest też przestępcą.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości chodzą do tych mediów.

Druga sprawa, znaczy będzie siedział, wydaje mi się, że sprawiedliwa kara będzie na pewno wymagała, by była odpowiednio surowa.

Natomiast na pewno będzie miał problemy, bardzo poważne problemy prawne i powinien siedzieć, tak powiem.

Druga sprawa to jest prokuratura krajowa.

To jest druga sprawa.

Trzecia sprawa to jest to, co dzieje się w obszarze sądownictwa, to jest blokowanie pensji choćby dla Trybunału Konstytucyjnego i blokowanie publikacji orzeczeń Trybunału, wyroków Trybunału Konstytucyjnego całkowicie nielegalnie, o czym mówi nawet Rzecznik Praw Obywatelskich, wskazany przez PSL w swoim czasie, liberalny profesor liberalnego Uniwersytetu Warszawskiego.

Kolejna sprawa, jeśli mam wymieniać, to zablokowanie pieniędzy dla Prawa i Sprawiedliwości na kampanię wyborczą prezydencką, a pozostawienie bardzo bogatych pieniędzy.

Ale jak mamy już nielegalnie powoływanych sędziów zaufanych i wskazywanych do rozstrzygania spraw, to znaczy, że już nic nie mamy.

Jeżeli prawo w Polsce obowiązuje, proszę zwrócić uwagę, na taki jeden dam przykład.

Panie Sfumiuszu Sprawiedliwości, jakże brutalnie potraktowane przy okazji, o czym mówił też i wskazał w swoim raporcie Rzecznik Praw Obywatelskich, potwierdzono liczne nadużycia prawa w stosunku do niej, kiedy zostały zatrzymane.

Nie zrzucono im, że one wzięły choćby jeden grosz dla siebie, tylko że naruszyły rozporządzenie o Funduszu Sprawiedliwości.

A pan premier naruszył nie rozporządzenie, tylko naruszył akt prawny natury ustawowej w przypadku przejęcia telewizji.

W przypadku przejęcia prokuratury krajowej, w przypadku blokowania urzędowania Trybunału Konstytucyjnego bądź niewykonywania orzeczeń Sądu Najwyższego narusza zasady określone w ustawach i w Konstytucji.

No to jeżeli szukamy proporcjonalności reakcji na rangę naruszeń prawa i konsekwencje tych naruszeń, no to w takim razie ile powinien przesiedzieć w areszcie Donald Tusk, skoro panie urzędniczki z naruszenia rozporządzenia trafiły na 7 miesięcy do aresztu?

Panie ministrze, czy Polska powinna uznawać wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka?

I tak samo jest w przypadku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Jeżeli w związku z tym Europejski Trybunał Praw Człowieka przekracza swoje kompetencje albo TSUE przekrawa swoje kompetencje, to w tym zakresie te wyroki nie są wiążące i nie powinny być przez państwo polskie.

6 lipca przyznał mu je Europejski Trybunał Praw Człowieka, to 36 tysięcy... Muszę panu powiedzieć, że współczuję tym urzędnikom, którzy będą mu wypłacać te odszkodowanie, podejmować decyzje, bo oni za to kiedyś dostaną zarzuty.

Więc jeżeli ktoś wydaje pieniądze polskiego podatnika w sposób bezprawny, a wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest bezpośrednio wiążący,

Przypomnę tylko, że kiedy PiS rządziło, no to uznawaliście wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i czy też politycy PiS-u skarżyli się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka?

Ja nie kwestionuję tego Trybunału.

Ja uważam, że następuje pewna patologizacja Europejskiego Trybunału Praw Człowieka pod wpływem środowisk lewicowych, Soroszowski i tak dalej.

Ja, póki my jesteśmy związani umową międzynarodową, uważam, że powinniśmy szanować te reguły gry, ale w ramach reguł, a nie pozwalać, żeby ktoś łamiąc te reguły, nadużywając ich, ingerował w nasze sprawy wewnętrzne.

Jest pan krytykiem Unii Europejskiej, wspomniał pan o Wielkiej Brytanii, Polska nie powinna pójść drogą Wielkiej Brytanii, powinno być referendum w sprawie Polski w Unii Europejskiej?

Nie miałem żadnych wątpliwości, że oni oszukają, bo ja widziałem, jak oni oszukują na co dzień w wielu sprawach.

Unia Europejska wtedy, kiedy tam zasiadałem, miała pełne usta frazesów i politycy o prawach człowieka, prawach kobiet.

już nie mówię tu o homoseksualistów, prawda?

Kiedy ktoś został tam, nie wiem, uszczypnięty, jakiś homoseksualista na przystanku, już była uchwała Trybunału Konstytucyjnego.

Pan sobie wyobraża, oni to blokowali przez ponad pół roku i nie chcieli przeprowadzić wprawy, kiedy chodziło o kobiety i gwałt i mordowanie.

Jeśli prawica by przejęła władzę w Europie, możemy cofnąć pewne złe zmiany.

Jeżeli PiS dojdzie, wróci do władzy, to powinno być referendum w sprawie miejsca Polski w Unii Europejskiej?

Dobrze i ostatnie pytanie, wyobraż pan sobie współpracę z Polską 2050 Prawa i Sprawiedliwości na przykład po kolejnych wyborach?

ten scenariusz był realizowany, Giertycha, prawda, tu zaangażował się Tuski, może Czerzasty, no to mielibyśmy w Polsce naprawdę krwawe jadki na ulicach.

Jeśli pan mnie pyta o scenariusze polityczne, to na pierwszym miejscu stawia zwycięstwo i samodzielne rządy Prawa i Sprawiedliwości.

Mam nadzieję też na lepsze relacje w naszym obozie Prawa i Sprawiedliwości, bo to będzie temu służyć.

Pan jest gotów wrócić na funkcję ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego.

Nie dzielmy skóry na niedźwiedziu, natomiast z całą pewnością każdy minister sprawiedliwości w przyszłości będzie miał pełne ręce roboty i mam nadzieję, że będzie mógł realizować swoją agendę odważnie i nie będzie blokowany, bo wszyscy już wyciągnęliśmy wnioski i przerobiliśmy tą naukę z Unii Europejską.

Zbigniew Ziobro powiedział, były minister spraw zagranicznych, prokurator generalny, możliwe, że też przyszły wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.

0:00
0:00