Mentionsy
„Polityczne Michałki”: Rekonstrukcja rządu w wakacje – co naprawdę zmienił Donald Tusk?
Jaki szerszy pomysł na zmianę kursu ma Donald Tusk? Co chce osiągnąć rekonstrukcją rządu w środku wakacji i jakie będą kolejne kroki premiera? I jak ocenić dotychczasowe zmiany w rządzie: są głębokie czy jednak niesatysfakcjonujące? O tym w najnowszym odcinku „Politycznych Michałków” rozmawiają Michał Szułdrzyński i Michał Płociński. Rozbieramy na czynniki pierwsze letnią rekonstrukcję rządu Donalda Tuska. Co tak naprawdę oznacza awans Radosława Sikorskiego na wicepremiera, jaką polityczną emocję próbuje dziś wskrzesić premier po przegranych wyborach prezydenckich i czy strategia polaryzacji nie jest przypadkiem grą na warunkach Jarosława Kaczyńskiego? Jakie efekty miała przynieść rekonstrukcja rządu Donalda Tuska? Rekonstrukcja rządu została rozłożona narracyjnie na kilka aktów. Publicyści budują oś czasu: od lutowej zapowiedzi Donalda Tuska o dużej rekonstrukcji po zwycięstwie w wyborach prezydenckich Rafała Trzaskowskiego, przez powyborcze przemówienie premiera 2 czerwca („nic się nie stało” i „ruszamy pełną parą”), po faktyczne zmiany dokonane 23–25 lipca.Jeśli wziąć pod uwagę wakacyjny okres, w którym rytm informacyjny słabnie, a sondaże bywają mylące, to czy tak duża operacja nie została przypadkiem przegrana komunikacyjnie? W zasadzie jakie efekty miała przynieść? Prowadzący pytają, czy tzw. normalsi w ogóle te zmiany zauważą, skoro dla nich to wciąż „więcej tego samego”. Wicepremier Radosław Sikorski – przyszły zastępca Donalda Tuska na fotelu premiera? Michał Szułdrzyński ocenia, że jedną z najmocniejszych zmian jest wyniesienie Radosława Sikorskiego na wicepremiera i „ministra od wszystkiego”: dyplomacja, polityka europejska wraca do MSZ, a dodatkowo koordynacja polskiej pozycji w negocjacjach akcesyjnych Ukrainy do UE. To rola skrojona pod jego temperament i wizerunek „asertywnego wobec Kijowa, bezwzględnie antyrosyjskiego” polityka.To jednak miecz obosieczny: jeśli rząd będzie dalej tracił społeczne zaufanie, Sikorski zacznie inkasować niezadowolenie, zamiast rosnąć jako naturalny następca Tuska. Sam zainteresowany zdaje się to widzieć – ostrzega, że sondaże z jego nazwiskiem w roli premiera mogą być narzędziem politycznej gry. – Albo się zbuduje, albo się spali. Donald Tusk otwiera Sikorskiemu furtkę do zmiany – i jednocześnie wystawia go na najtrudniejszy test – mówi Michał Płociński. Adam Bodnar odchodzi, czas „twardego prokuratora”Dymisja Adama Bodnara ma zamknąć etap, który – jak mówi Szułdrzyński – i tak był niewykonalny: był wrogiem numer jeden dla wyborców opozycji („bodnarowcy”), ale nie spełniał oczekiwań rozgrzanego twardego elektoratu Platformy Obywatelskiej, który domagał się „sprawczości” i „rozliczeń”. Donald Tusk wskazuje, że teraz „to Waldemar Żurek ma posprzątać”, a nowy szef resortu ma być przede wszystkim „twardym prokuratorem generalnym”. Tylko czy to naprawdę zmiana dla przeciętnego wyborcy, czy jedynie sygnał do tzw. silnych razem? Donald Tusk wyraźnie wraca do emocji 2023 roku – ostrych rozliczeń z PiS i sporu o praworządność. Problem w tym, że ten konflikt „nakręca” również Kaczyńskiego, który chętnie wróci do roli „ofiary systemu”, podgryzając Konfederację i zyskując tlen w mediach – analizuje Płociński. Gdy rząd stawia na „rozliczenia” zamiast na „sprawczość”, „normalsi” mogą zapytać: „po co nam to?”.„Jedna łódź, jeden ster” – Donald Tusk o dyscyplinie w rządzie. Na inauguracyjnym posiedzeniu rządu premier jasno ustawił hierarchię: „Tu jest jeden ster. Ja trzymam ster. Ja jestem kapitanem” – parafrazuje Michał Szułdrzyński. To komunikat do nowych ministrów spoza partii, koalicjantów, ale i do Radosława Sikorskiego: za niesubordynację – pożegnanie następnego dnia. W partyjnej polityce przez małe „p” premier nadal czuje się jak ryba w wodzie. Tylko czy sytuacja nie wymaga dziś inaczej prowadzonej polityki? I czy Donald Tusk jest skłonny do zmiany?
Szukaj w treści odcinka
Pamiętasz jak dawno już nasz obecnie przebywający na delegacji na Hawajach reporter polityczny Michał Kolanko pisał, że będzie rekonstrukcja.
Napisałeś to zresztą w komentarzu, a mianowicie, że teraz już pytanie nie jest, czy, tylko tak naprawdę, kiedy Radosław Sikorski zastąpi Donalda Tuska?
Czy młodzi stali w kolejce do Jagodna, dlatego że chcieli rozliczeń z PiS-em i są niezadowoleni?
Czyli chcieli normalności i po prostu głosowali przeciwko PiS-owi, bo PiS po ośmiu latach się zużył.
Wszystko, co popsuli poprzednicy, czyli PiS?
Donald Tusk gra na polaryzację i uważa, że następne wybory będą za albo przeciw PiSowi i on chce pokazać, jak mocno ich rozliczamy i jaki PiS jest zły.
I myślę, że to jest bardzo trafna intuicja i do tego dodam to, o czym napisał nasz redakcyjny kolega Artur Bartkiewicz.
Pamiętam, jak chyba ci opowiadałem, jak rozmawiałem kiedyś z jednym ze sztabowców PiSu, który mówił, dla nas momentem przerumowym było końskie.
I teraz powrót do opowieści, że tak naprawdę Nawrocki jest prorosyjskim kandydatem, że PiS jest prorosyjską partią.
Koniec końców Polacy, często właśnie ci normalsi, często ci, którzy wcale na PiS nie chcieliby zagłosować, zdecydowali się poprzeć Karola Nawrockiego przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu.
Czyli okazało się, że mimo że są rozmaite emocje, to jak przyjdzie do gry polaryzacyjnej jeden na jednego, Tusk na Kaczyńskiego, Nawrocki na Trzaskowskiego, to ludzie wybierają inne emocje niż rozliczeniowe, niż strach przed PiSem.
Są w stanie się przekonać do tego, że PiS może dać im coś innego.
Ja przygotowując się do podcastu zapisałem sobie tylko jedno pytanie.
Dlaczego, jeżeli tyle się mówi i przecież my słyszeliśmy o Ministerstwie Energii przez ostatnie tygodnie, Michał Kolanko o tym pisał i zostały rozbudzone nadzieje.
I że powiedzmy rok czy parę miesięcy, szczególnie może jeszcze spróbują dogadać się z odchodzącym Andrzejem Dudą, na przykład w kwestiach TVP, takich rzeczach, gdzie mogliby pokazać, że my naprawdę chcemy normalności, a Andrzej Duda na koniec kadencji może, jak pisał zresztą Bogusław Hrabota w Rzeczpospolitej, może będzie chciał jeszcze coś dobrego zrobić i zostać zapamiętany nie jako ten...
I wiedząc, że polaryzacja i tak jest ważna i polityka działa jak działa i trzeba jednak dzielić, by rządzić, to ta polaryzacja zostanie wykorzystana na ostatni czas przed wyborami, na przykład na ostatnie pół roku będzie pokazywane, jaki PiS jest zły i wtedy będą jakieś efekty rozliczeń, które działy się gdzieś w tle, no bo bez sensu, jak widzimy, dawać na pierwszy plan rozliczenia, które wciąż nie mają efektów i że nastąpi jakaś realna zmiana.
i nie dość, że zostaje bez stanowiska marszałka, przegrał wybory prezydenckie, na których bardzo mu zależało, to jeszcze chyba spisał na straty już swoje przewodniczenie tej partii.
Ostatnie odcinki
-
Twój Biznes | Wpadka KSeF, boom na rynku kurier...
04.02.2026 05:00
-
Twój Biznes | Krach na metalach szlachetnych, o...
03.02.2026 05:00
-
Twój Biznes | Polska gospodarka przyspiesza, sa...
02.02.2026 05:00
-
Rzecz o geopolityce | USA zmienia się w drapież...
31.01.2026 19:00
-
Polityczne Michałki | Pod Wawelem Miszalski ma ...
30.01.2026 16:00
-
Magazyn o biznesie | Szef browaru Pinta: piwo s...
30.01.2026 13:00
-
Twój Biznes | POLSTR zamiast WIBOR, cyfrowa woj...
30.01.2026 05:00
-
Twój Biznes | Tarcza antydronowa, UE i Wietnam,...
29.01.2026 05:00
-
Twój Biznes | Umowa UE–Indie, europejska spółka...
28.01.2026 05:00
-
Twój Biznes | Zwolnienia grupowe, umowa UE–Indi...
27.01.2026 05:00