Mentionsy

Reportaż Radia Lublin
29.12.2025 20:20

Monika Malec "Doktor Anielski"

Życiorys doktora Jana Danielskiego mógłby posłużyć do napisania scenariusza filmu sensacyjnego. Ten wykształcony w Charkowie, przedwojenny lekarz, został wrzucony w wir wojny polsko-bolszewickiej, a potem drugiej wojny światowej. W jakiej sytuacji by się nie znalazł, zawsze pomagał ludziom. O doktorze Janie Danielskim opowiada wnuk Zygmunt Barszczewski.

Fot. Pamiątka z obozu - w zbiorach Archiwum Państwowego w Lublinie. Dar od Zygmunta Barszczewskiego wnuka Jana Danielskiego.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Czerwony Krzyż"

A w 30 roku z Tarnopola przyjechał do Lublina i tu już do wojny był naczelnym lekarzem wojewódzkim w Lublinie oraz szefem Polskiego Czerwonego Krzyża.

Także siedział krótko na zamku, ale pomagał Czerwony Krzyż Międzynarodowy.

On jako jedyny z tych przedwojennych polsko-czerwonokrzyżowców kontynuował działalność po wkroczeniu Niemców pod nazwą Polski Czerwony Krzyż.

ale miał szczery zamiar, bo to wiem, zejść, że tak powiem, z polskim Czerwonym Krzyżem do podziemia.

Choć Niemcy najdłużej jeszcze tolerowali polski Czerwony Krzyż, ale nie wytrzymali.

Rozgonili całe bractwo, ale nie chcieli zrywać kontaktów i do końca nie zerwali międzynarodowym Czerwonym Krzyżem.

To była namiastka Czerwonego Krzyża, ale żeby już nie było Polski.

I zaproponowano wtedy, i dziadek się zgodził firmować ten Czerwony Krzyż.

Babcia tutaj dęba stanęła, a że miała koneksje jeszcze przedwojenne bardzo duże, uderzyła do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża i na tyle to było skuteczne, że oddzielili go od tego procesu 16, natomiast zesłali ciupasem od razu Riazań, Charków i tak dalej, wszystkie obozy przeszedł.