Mentionsy
Radio z Charakterem 06.11.2025 Zielnik Róży - Weronika Kostyrko
Szukaj w treści odcinka
Ich bin Soldat, doch ich bin es nicht gerne Als ich es ward, hat man mich nicht gefragt Man riss mich fort, hinein in die Kaserne Gefangen ward ich wie ein Wild gejagt Ja von der Heimat, von des Liebchens Herzen Mus dich hinweg und von der Freunde kreis Denk ich daran, fühl ich der Wehmut schmerzen Fühl in der Brust des Zornes Glut so heiß
Ich bin Soldat, doch nur mit Widerstreben Ich lieb ihn nicht, den blauen Königsrock Ich lieb es nicht, das blutgewaffene Leben Mich zu verteidigen, wär genug ein Stock Oh, sagt mir an, wozu braucht ihr Soldaten?
Ich bin Soldat, muss Tag und Nacht marschieren Statt an der Arbeit muss ich Posten stehen Statt in der Freiheit muss ich salutieren Und muss den Hochmut frecher Burschen sehen Und geht's ins Feld, so muss ich Brüder morden Von denen keiner mir zu Leid was tat Dafür als Kröpel trag ich Band und Orden Und hungernd ruf ich dann Ich war Soldat
Je brüder all, ob Deutsche, ob Franzosen Ob Ungarn, Dänen, ob vom Niederland Ob grün, ob Rot, ob Blau, ob Weiß, die Hosen Gebt euch statt Blei zum Gruß die Bruderhand Auflass zur Heimat und zurück marschieren Von den Tyrannen unser Volk befreien Denn nur Tyrannen müssen Kriege führen Soldat der Freiheit will ich gerne sein
Sag, wo die Soldaten sind?
Ein Gläschen Rotwein und ein Stückchen Braten geben die Mädchen ihren Soldaten.
Piosenki, pochody, transparenty, wycieczki, musztra z drewnianymi karabinami, skandowanie hazeł, gloryfikowanie wielkiego brata.
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin Pogłogosławić twój karabin Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba Że za ojczyznę bić się trzeba Kiedy rozchcierwi się rozchami Wrzask liter z pierwszych stron dzienników A stado dzikich bab kwiatami obrzucać Zacznie żołnierzyków
Upatrzyły tłuste szuje Cło jakieś grubsze na bawełnę Rżnij karabinem w próg ulicy Twoja jest krew, a ich jest nafta I od stolicy do stolicy Zawołaj bronią swej krwawicy Bujać to my, panowie szlachta Bujać to my, panowie szlachta Bujać to my, panowie szlachta
Słojak iż grubsze na bawełnę Rżli karabinem w bróg ulicy Twoja jest krew, a ich jest lafta I od stolicy do stolicy Zapałań bronią swej krawicy Bujać to my, panowie szlachta
Ostatnie odcinki
-
Radio z Charakterem 04.02.2026 Aleksander Wat -...
04.02.2026 06:01
-
Radio z Charakterem 03.02.2026 Dzień Naukowy - ...
03.02.2026 06:02
-
Radio z Charakterem 02.02.2026 Matematyka, bank...
02.02.2026 07:08
-
Radio z Charakterem 30.01.2026 Inwigilacja, prz...
30.01.2026 19:54
-
Radio z Charakterem 29.01.2026 Błogosławieństwo...
29.01.2026 08:02
-
Radio z Charakterem 28.01.2026 Zygmunt Bauman -...
28.01.2026 09:28
-
Radio z Charakterem 27.01.2026 Dzień Naukowy - ...
27.01.2026 10:26
-
Radio z Charakterem 26.01.2026 Utracona pamięć ...
26.01.2026 13:48
-
Radio z Charakterem 23.01.2026 Piątki na piątki...
23.01.2026 07:04
-
Radio z Charakterem 22.01.2026 Sztuka w paryski...
22.01.2026 09:14