Mentionsy

Radio Wnet
26.01.2026 12:37

Profesor Andrzej Nowak w Nieregularniku literackim - 25.01.2026 r.

Dlaczego Jan III Sobieski nie rozważał absolutystycznego zamachu stanu? Czy Stanisław Leszczyński mógł zapobiec rozkładowi Polski w czasach saskich?  Jakie zasługi miał dla Rzeczpospolitej ksiądz Stanisław Konarski?

To tylko niektóre watki rozmowy z profesorem Andrzejem Nowakiem, odnoszącej się do jego cyklu historycznego pt. "Dzieje Polski", tom VII "1673-1763. Upadanie i powstawanie".

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "Augusta III"

A więc od czasów elekcji króla Jana III Sobieskiego.

Rzeczywiście ten czas, który ujęty jest w siódmym tomie dziejów Polski, te 90 lat między elekcją Jana III a śmiercią Augusta III Sasa, to jest czas, kiedy Polska, Rzeczpospolita przestaje być czynnikiem samodzielnym w polityce, a pod koniec tego okresu, a właściwie już można powiedzieć przynajmniej...

od pierwszej dekady wieku XVIII jest igraszką w ręku zewnętrznych sił politycznych, coraz bardziej bezsilną.

Całe następne kampanie prowadzone w ramach sojuszu z Austrią sprowadzały się do tego, przez Jana III Sobieskiego, że Austria prowadziła dość na ogół zwycięskie walki z Turcją, a w każdym razie potrafiła zdobywać twierdzę.

Zapłacił Jan III Sobieski za udział w tej koalicji przeciwko Turcji, która była sensowna, która nie była głupotą.

Jan III Sobieski zgodził się oddać.

No i to jest przekroczenie granicy zdrady i to się zaczyna dziać coraz częściej na przełomie wieku XVII i XVIII.

I ten człowiek był jednak do szpiku kości republikaninem sarmackim i w tym sensie był doskonałym wybrańcem ludu szlacheckiego, bo oni chcieli mieć takiego władcę, takiego, który będzie szanował ich wolność wyboru, który nie zmieni tego ustroju na absolutystyczny i takich zamiarów ani przez chwilę Jan III Sobieski nie miał, co czyni z niego według mnie właśnie dobrego reprezentanta Rzeczpospolitej.

Zbigniew Wójcik, nieżyjący już, świetny historyk w swojej monografii Jana III Sobieskiego, za którą Jaruzelski przyznał profesorowi Wójcikowi nagrodę.

powiedziałbym, rządu silnej jednostki i ubolewaniem nad tym, że nie wziął za mordę, przepraszam za wyrażenie, Jan III Sobieski Narodu.

Natomiast chciałbym tutaj powrócić do czasów już po Janie III Sobieskim.

Kiedy Szwecja najechała na Polskę, po fatalnym wplątaniu Polski, czy Rzeczpospolitej w wojnę, ze Szwecją właśnie, z inicjatywy Augusta II, który liczył, że łatwo, szybko i bezproblemowo pokona Szwecję, w której akurat szesnastolatek zasiadł na tronie, więc z szesnastolatkiem to sobie poradzimy.

Ale to dzięki właśnie temu wyniesieniu do roli teścia najpotężniejszego monarchy w Europie, czyli króla Ludwika XV, Stanisław Leszczyński znowu wraca do gry i zostaje w 1733 po śmierci Augusta II wybrany niemal jednogłośnie przez szlachtę.

Jego kontrkandydata Augusta III, jak obliczono niedawno bardzo szczegółowo, około 600.

Ale jeżeli pan mówił o tym, powiedział pan to już teraz nawet, że ta lekcja Augusta II była przeprowadzona jak najbardziej prawidłowo, został królem.

Ta trzecia pod... Rosjanie zadecydowali o tym, jak coś się stało, no ale ten August III nieszczęsny, mówi nieszczęsny z pełną świadomością, to była ostatnia koronacja.

I w ten sposób powiedziałbym, że to był ostatni moment, kiedy rok 1718 do 20 mniej więcej, kiedy ostatecznie ta sprawa została pogrzebana, kiedy Rzeczpospolita traci już do końca XVIII wieku, właściwie do Sejmu Wielkiego, bo to był moment odzyskania jakiejś podmiotowości na chwilę.

Bo ważne rzeczy się dzieją w społeczności żydowskiej, zwłaszcza w połowie wieku XVIII.

Nawiązuje on do rozważania Jana III Sobieskiego z jego lekarzem, który zastanawiali się, bo Jan III Sobieski prowadził bardzo ciekawe dysputy o charakterze naukowo-teologicznym.

Wspomnienie czasów Augusta III ucukrowało się w perspektywie, jaką przyniosła tragedia rozbiorów, związana z następnym panowaniem i jego zakończeniem – wymazaniem Rzeczpospolitej z mapy.

Ale wszystkich stanów ostatnie ćwierćwiecze panowania Augusta III odbijało się również korzystnie na tle pamięci o poprzedzających tę epokę katastrof wojny północnej 1700-1721 roku.

Zniszczeń, epidemii, głodu, okupacji, które przygniatały Rzeczpospolitą i jej mieszkańców przez pierwsze dwie dekady XVIII stulecia.

Przyjmuje się, że na końcu królowania Augusta III wynosiła około 12 milionów ludzi, co najmniej milion, może nawet dwa miliony więcej niż w połowie panowania jego ojca.

Wspominaliśmy już wcześniej, jak skutki zniszczeń wojennych połowy XVII i początku XVIII wieku połączone z utrwaleniem nowego protokapitalistycznego układu ekonomicznego Europy i świata pociągały gospodarkę polską w głęboki dół i popychały jej bezpośrednich właścicieli, a więc szlachtę, posiadaczy ziemskich.

A przecież, jak już wiemy, bilans nielegalnej migracji był dla Rzeczpospolitej połowy XVIII stulecia taki, że więcej chłopów do niej uciekało z Rosji, Prus, monarchii habsburskiej, niż uchodziło przed doświadczanym w niej wyzyskiem.

Chcemy przyjrzeć się teraz położeniu chłopa w Rzeczpospolitej czasów Augusta III.

Warstwa kmieca była wciąż najliczniejsza, ale ją właśnie wojny i zniszczenia XVII i początku XVIII wieku dotknęły najbardziej.