Mentionsy
Jak bezpiecznie wynająć i kupić mieszkanie? 5 rzeczy, które musisz sprawdzić w umowie! PORACHUNKI OSOBISTE
Kupujesz lub wynajmujesz mieszkanie? Oto najważniejsze rzeczy, które MUSISZ sprawdzić w umowie zakupu lub najmu. Gościem odcinka jest mecenas Karolina Pilawska, adwokatka, ekspertka w zakresie prawa cywilnego, bankowego i nieruchomościowego.
Szukaj w treści odcinka
Pani Karolino, najem okazjonalny nie tylko.
No to jest absurd, tak?
I to, co też powinniśmy sprawdzić w pierwszej kolejności, to czy ta osoba, która chce nam wynająć mieszkanie, rzeczywiście jest właścicielem, albo czy ma w ogóle prawo do tego, żeby to mieszkanie wynająć, czy jest na przykład pełnomocnikiem.
No i tutaj też musimy zadbać o to, aby w umowie były określone zapisy dotyczące korzystania właśnie z części wspólnych.
Jeżeli może, no bo właściciele też chcą mieć takie zapisy, żeby przyjść raz na dwa miesiące, raz na trzy miesiące.
No to w jaki sposób się umawiamy?
Jak coś się wydarzy, no to żeby ten
najemca nie musiał ponosić odpowiedzialności finansowej za na przykład zalanie takiego mieszkania czy za zniszczenia.
Jak jesteśmy takim najemcą, to w pierwszej kolejności oprócz tej umowy dbamy o to, żeby był protokół zdawczo-odbiorczy, czyli robimy listę przedmiotów, które w tym mieszkaniu są, jakie są meble, jakie są sprzęty AGD, sprawdzamy, czy te sprzęty AGD rzeczywiście działają, jakie są stany licznika.
No niestety tak to wygląda, bo coraz częściej zarówno ze strony najemców i wynajmujących pojawiają się osoby, które po prostu nie grają fair i warto tego pilnować.
No i jeżeli ktoś otworzył mi dane mieszkanie i wprowadził mnie do niego, to wydawało mi się, że absolutnie to jest właściciel.
Ale w sytuacji, kiedy sam zacząłem mieszkania wynajmować, no to okazuje się, że czym bardziej precyzyjne są zapisy tej umowy,
tym łatwiej jest dwóm stronom, tak mi się wydaje w tej sytuacji.
Natomiast trzeba sobie to powiedzieć jasno, że w Polsce mamy rynek lokatorów.
No ta liczba robi wrażenie, bo to można byłoby rozwiązać wiele problemów mieszkaniowych.
Oczywiście, które jakby Polacy mają, natomiast no problem polega na tym, ja się nie dziwię, że wynajmujący boją się wynajmować mieszkania, bo do mnie bardzo często trafiają takie...
Więc jak jesteśmy osobą, która wynajmuje, no to znowu umowa i jakby najlepszą formą jest umowa najmu okazjonalnego.
No właśnie, proszę opowiedzieć o niej.
I jeżeli właśnie nie płaci czynszu, no to my nie musimy wprowadzić wieloletniego procesu o eksmisję, tylko rzeczywiście idziemy do sądu po pieczątkę za 50 zł na ten akt notarialny i to jest tak zwana klauzula wykonalności, potem komornik taką eksmisję może przeprowadzić.
Ja pamiętam jak na studiach wynajmowałam mieszkania, bo to ładnych parę lat temu to ten najem okazjonalny był taką nowością, a teraz to jest standardowa praktyka.
Właśnie ono jest składane wobec notariusza i tam też jest oczywiście wskazanie,
Natomiast na pewno jest nam łatwiej pozbyć się po prostu takiego nieuczciwego najemcy.
Jeżeli jesteśmy wynajmującym i rzeczywiście widzimy, że najemca ma problem z płatnościami, to musimy reagować natychmiast.
Oczywiście jeden na sto przypadków będzie taki, że ten najemca ureguluje należności, ale co do zasady jest tak, że ten najemca po prostu nam zniknie.
No bo jak przyjdzie nam pozwać go o ten niezapłacony czynsz, bo jego wyeksmitowanie na podstawie tego aktu to jedno, tak?
Natomiast kwestia też zaległości czynszowych, no to musimy go niestety pozwać, a żeby go pozwać musimy mieć określone dane, które wskazujemy w pozwie.
W ogóle tracicie uprawnienia wynikające jakby z tej instytucji, mimo że macie zawartą umowę, mimo że macie akt notarialny.
Jeżeli nie było, no to niestety żadnej klauzuli nam nie nada i będziemy musieli po prostu przeprowadzić klasyczny proces o eksmisję, więc o tym trzeba pamiętać.
I to, co też rekomenduję wynajmującym, no to też, mówiąc nieładnie, nie możemy przeginać w drugą stronę.
Czyli nie możemy właśnie narzucać tych ograniczeń naszym najemcom, no bo takie ograniczenia też nie będą po prostu skuteczne.
że być może chce postąpić ze mną nie fair, więc z taką osobą lepiej nie podpisywać umowy żadnej i szukać kogoś, kto chętnie... Zgadzam się, tym bardziej, że jakby najemcy są świadomi tego, że jakby to jest powszechna praktyka na rynku i nawet jak są ogłoszenia, to tam wprost właśnie ci ogłaszający piszą, że jakby forma, no to jest najem okazjonalny, tak, więc no osoba zgłaszająca się już musi jakby się z tym liczyć, że w takiej formie ta umowa będzie zawarta i ja wynajmując mieszkanie w życiu bym się nie zgodziła na inną formę, absolutnie, tak.
Nikogo za rękę nie złapałem, ale zakładam, że wiele lokali w Polsce wynajmowanych jest na czarno i trochę pod stołem.
Tak, ale no to z reguły to jest ryczałt 8%, no to też nie jest jakaś wysoka stawka.
W momencie, kiedy najemca przestaje im płacić czynsz, nie chce opuścić lokalu, nie mają uprawnienia z najemu okazjonalnego, czyli muszą złożyć klasyczny pozew o eksmisję, no to są stratni podwójnie, bo nie dosyć, że płacą ratę, to nie mają jeszcze wpływu z czynszu.
Powiedziała Pani o tym, że 300-400 zł tyle taka usługa kosztuje u notariusza.
Dla mnie takim granicznym okresem to są dwa miesiące maksymalnie, jeżeli chodzi o brak płatności i rzeczywiście powinniśmy kierować wezwanie do zapłaty przy każdym niezapłaconym czynszu, żeby potem mieć te wszystkie potwierdzenia, bo od tego momentu też będą nam się liczyły odsetki.
A w takiej umowie najmu okazjonalnego tam jest ewentualny okres wypowiedzenia takiej umowy, czy tam najem okazjonalny kończy się z końcem danego roku i wtedy tak naprawdę do końca roku, jeżeli mam problemy z płatnościami, te płatności nie wpływają na moje konto, to muszę ten okres, że tak powiem, do końca wyczekać, czy jednak mogę starać się rozwiązać sprawę wcześniej i eksmitować najemcę na podstawie jakichś, nie wiem, dokumentów, przepisów wcześniej.
No właśnie, wydaje nam się, że jak zawieramy umowę, to tam z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia, czy z miesięcznym, czy jakby natychmiast, bo ktoś nie płaci.
No to tak nie wygląda, bo jeżeli zawieramy umowę na czas określony, no to zgodnie jakby z polskim systemem, no to Ola ma określony czas, tak, i datę przydatności.
Natomiast no to musi wynikać z umowy i to muszą być właśnie takie szczególne przypadki w stylu właśnie...
Natomiast no co do zasady takiej umowy wypowiedzieć się nie da i o tym musimy pamiętać, a czego wiele osób jakby nie wie i tam wpisuje w tę umowę, tak, że o, myśli o tym okresie wypowiedzenia umowa na rok, no i potem sąd patrzy na taką umowę i mówi, no jakby ten zapis jest nieważny, tak.
Rzeczywiście, że umowa jest nieważna, bo tam tak właściciel nakombinował, bo to jakby ja się zawsze śmieję, jak jest ściąganie umów z internetu, trzy fajne zapisy, to z trzech zrobię jedną, bo ten zapis mi się podoba, tamten mi się podoba.
Ale no tak robimy, a nie powinniśmy, bo często jest tak, że te zapisy się wykluczają albo po prostu są niezgodne z prawem, bo to też nie jest tak, że to, co sobie wpiszemy w umowę, to uzyskuje legitymację.
Nie, no i potem dochodzi do sprawy sądowej, a przy jakby większej świadomości najemców, bo wszyscy jesteśmy coraz bardziej świadomi, jeżeli chodzi o wiedzę prawną, okazuje się, że taka umowa jest zupełnie nieważna, tak?
Natomiast to jest już taka instytucja przewidziana dla osób, które zawodowo zajmują się wynajmowaniem nieruchomości, prowadzą działalność gospodarczą.
Dobra i tu jedno zdanie, na rok i w trzecim miesiącu zaczynamy mieć problemy.
No oczywiście, wezwania do zapłaty, kontrola w nieruchomości, no jeżeli nie uda nam się tego dobrowolnie załatwić, no to po upływie określonego tam terminu, co do zasady trzymiesięcznego, tak jak nie płaci nam czynszu, wypowiadamy tę umowę, plus oczywiście sąd, klauzula wykonalności, no i próbujemy przez komornika takiego nieuczciwego najemcy się po prostu pozbyć.
Rozmowy telefoniczne to nie jest coś, czym później państwo przed sądem będą mogli się okazać, no bo...
Natomiast jakby jak rozmawiamy i uczestniczymy w tej rozmowie, no to możemy to nagrywać i nie musimy informować, tak?
Pani Karolino, najem okazjonalny, no właściwie rozłożyła nam pani na czynniki pierwsze.
Tutaj przede wszystkim różnica w najmie instytucjonalnym w odniesieniu do najmu okazjonalnego polega na tym, że w przypadku najmu instytucjonalnego wynajmującym może być wyłącznie osoba, która prowadzi działalność gospodarczą związaną z wynajmowaniem mieszkań.
Zarejestrowaną działalność wynajmuje mieszkanie.
Bo przy najmniej okazjonalnym, jako osoba fizyczna możemy to wynająć i nie musimy prowadzić tutaj żadnej działalności gospodarczej.
Oczywiście tutaj też mamy ten uproszczony model eksmisji, czyli znowu dobrowolne poddanie się egzekucji, oświadczenie złożone u notariusza.
Wtedy możemy potrącić z kaucji, ale też warto to znowu zapisać w umowie, że przed zwrotem kaucji w pierwszej kolejności właściciel ustali stan liczników, odbierze rachunki, prześle najemcy i potrąci z kaucji w pierwszej kolejności.
Natomiast też jest taka praktyka, że dość często wynajmujący próbują z kaucji potrącać koszty związane z odnowieniem lokalu, z rzekomym zniszczeniem mebli itd.
No i tutaj też na miejscu wynajmujących byłabym dość ostrożna.
No bo nie możemy potrącić z kaucji kosztów na przykład farby, no w momencie kiedy najemca nam oddaje to mieszkanie, no w takim normalnym stanie i też jakby powiedzmy jakieś tam zniszczenia, czy nie wiem, plama na ścianie jest efektem takiego normalnego użytkowania tego mieszkania, tak?
No to tutaj co do zasady z kaucji tego potrącić nie możemy.
Gdyby ten najemca wylał nam keczup czy musztardę i wysmarował całą ścianę, no to okej, to nie jest normalne użytkowanie tej nieruchomości.
No to możemy potrącić, ale znowu jest pytanie, czy to było celowe zniszczenie, czy to jest po prostu naturalne użytkowanie, normalne użytkowanie i ten sprzęt po prostu się popsuł.
Czyli umowę podpisuje z przedsiębiorcą, który ma dużo mieszkań, dwa mieszkania albo jedno mieszkanie i ma ochotę być przedsiębiorcą, w ten sposób to się odbywa.
Jeżeli ktoś się tym zajmuje zawodowo, ma kilka mieszkań, robi to od wielu, wielu lat, no to być może to jest osoba bardziej godna zaufania niż ktoś, kto ma jedno mieszkanie po babci i ma ochotę wynająć je na rynku.
Raczej jeżeli mamy najem instytucjonalny i wynajmujący, to rzeczywiście działa w taki sposób zorganizowany, ma w ekipie tak zwalą złotą roczkę, czyli coś się udzieje w mieszkaniu, przyjeżdża, naprawia, to dla nas jako dla najemcy jest to łatwiejsze, bo jak ktoś ma jedno mieszkanie,
i jakby nigdy tego nie robił, nie ma wielkiego doświadczenia, jak coś się w tym mieszkaniu stanie, no to jakby trochę zajmie, zanim zostanie naprawione.
No a tutaj przy tych instytucjonalnych najmach rzeczywiście, no to jest taka działalność zorganizowana i z punktu widzenia najemcy pewnego rodzaju usterki po prostu szybciej są załatwiane, tak.
I warto też jakby weryfikować, czy my mamy polisę na nasze mieszkanie jako właściciele, no bo też szczególnie w kontekście ostatniego pożaru właśnie w Ząbkach okazało się, że tam 30% mieszkańców nie miała tej polisy, tak.
No bo jak nie ma polisy, no bo nawet jakby chciał, to nie wypłaci.
No wiedzę, ale to też jakby są osoby, na którym zależy na dobrej renomie, tak?
No bo jeżeli oni mają, nie wiem, 10 mieszkań, część na pokoje, no to im zależy na tym, żeby ci najemcy jakby cały czas w tych nieruchomościach byli, no bo dzięki temu zarabiają.
A proszę mi jeszcze powiedzieć, jak wygląda sytuacja na przykład podnoszenia opłat za dane mieszkanie?
Jest coraz droższy gaz, prąd, woda, rośnie czynsz do spółdzielni, do wspólnoty, gdziekolwiek.
Właściwie dobrowolnie i trochę na zasadzie własnego widzimisię próbować aneksować te umowy i co jakiś czas podnosić ewentualne opłaty za dany lokal?
Jeżeli chodzi o opłatę i czynsz do wspólnoty czy spółdzielni, to są opłaty niezależne od właściciela nieruchomości.
Jak one rosną, to ja mogę spokojnie zrzucić odpowiedzialność na wynajmującego?
No tak i to trzeba też uregulować w umowie, bo to nie są środki, które trafiają do właściciela, do wynajmującego, tylko środki trafiające do osób trzecich, szczególnie jeżeli chodzi o zużycie energii, czy wody i innych tych opłat związanych z mediami.
To jest zużycie wynikające z funkcjonowania najemcy, więc trudno, żeby właściciel ponosił za to odpowiedzialność.
Natomiast jeżeli chodzi o podnoszenie czynszu, to też musimy być z tym ostrożni.
Możemy sobie pozwolić na podniesienie czynszu, natomiast na pewno nie co miesiąc.
Tak, rzeczywiście to miało miejsce i był w ogóle ogromny problem, bo mieszkanie nie było na rynku, bo one po prostu schodziły niejako jak ciepłe bułeczki i rzeczywiście właściciele tutaj te czynsze podnosili czasami 20-30% w górę w stosunku do tego,
Natomiast wracając chociażby do sytuacji w Ząbkach, o której powiedziałam znowu.
Tam jeszcze następnego już dnia, tak, to w piątek, bo w czwartek bodajże wybuchł ten pożar, to w piątek już właśnie były oferty wynajmu mieszkań tam w okolicy i już były dużo wyższe niż standardowo, tak, więc no niestety, tak, na ludzkiej tragedii część po prostu osób próbuje się dorabiać, no i niestety taki jest rynek, tak.
Czyli tytułem podsumowania drugiej części naszej rozmowy, odstępnego tego, umownego odstępnego, nie mogę sobie podwyższać według własnego widzimisię, po pierwsze przyjmuje się, że raz na sześć miesięcy ewentualnie, po drugie co, no warunki rynkowe dyktują to, czy ono rośnie, czy spada.
Nie, no mówię, teraz jakby ta sytuacja się ustabilizowała.
Rzeczywiście po wybuchu wojny w Ukrainie te czynsze były bardzo wysokie i tak jak mówię, był problem w ogóle z dostępnością mieszkań.
Pani opowie, ja będę tylko i wyłącznie słuchał, w jaki sposób dobrze, tanio, a na pewno bezpiecznie kupić swoje własne.
Drodzy Państwo, wracamy w części trzeciej naszej dzisiejszej rozmowy o najmie okazjonalnym, najmie instytucjonalnym, ale także o tym, jak stać się właścicielem nowego mieszkania, takiego kupionego z rynku niewtórnego, chociaż zobaczymy, czy o tym również porozmawiamy, ale na pewno z rynku pierwotnego, prosto od dewelopera.
Pani Karolino Droga.
Mam, odłożyłem, albo poszedłem do banku, pożyczyłem z banku, no ale wreszcie chcę kupić to swoje wymarzone, ukochane mieszkanie.
Jest podobno pięć takich rzeczy, które muszę koniecznie sprawdzić w umowie deweloperskiej.
który robi pierwszą inwestycję, no bo istnieje bardzo, bardzo duże prawdopodobieństwo, że ta inwestycja na pewnym etapie się wysypie, no bo ta osoba po prostu nie ma doświadczenia.
Jak idziemy do dużego dewelopera, który przerobił już masę takich inwestycji, no to tutaj on ma całą infrastrukturę, zaplecze, doświadczenie, kontakty i rzeczywiście rzadko się zdarza, żeby przy takich dużych deweloperach dochodziło do jakiejś nieprawidłowości.
Więc jak idziemy do dużego dewelopera, no to nie zawieramy z nim umowy, tylko co do zasady właśnie ze spółką, córką.
Z ich punktu widzenia jakby jest łatwiej zarządzać daną inwestycją, natomiast no to może spowodować, że w przypadku upadłości ta spółka nie będzie mieć określonego majątku.
Natomiast sytuacje związane z upadłością deweloperów na szczęście są już rzadkością, jeżeli chodzi szczególnie o tych dużych deweloperów, bo jeżeli chodzi o tych małych deweloperów, no to niestety tu bywa różnie.
Jak kupujemy mieszkanie i na przykład na razie jest to dziura w ziemi, no to weryfikujemy, jaki jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, czy tam za pięć lat nie będzie jakiejś drogi ekspresowej, czy nie wybudują nam, no nie wiem, jakiegoś biurowca, czy jakie tam są w ogóle plany co do tego otoczenia, bo warto o tym pamiętać, bo to, co jest dzisiaj...
Więc to z pewnością musimy w pierwszej kolejności sprawdzić.
No i kwestia, czy kupujemy już mieszkanie, które stoi?
Oczywiście kupno dziury w ziemi wiąże się z większym ryzykiem, natomiast na pewno jest taniej, bo najniższe ceny są rzeczywiście w momencie, kiedy ta nieruchomość, ten blok jeszcze nie jest wybudowany.
No i druga rzecz oczywiście czas oczekiwania.
Odkąd wprowadzono tak zwaną nową ustawę deweloperską, która w pełnej krasie zaczęła obowiązywać od lipca 2024 roku, to my jako osoby kupujące rzeczywiście jesteśmy zabezpieczeni i rzeczywiście te umowy, które zawieramy, czy tę umowę rezerwacyjną,
czy potem umowę przyniesienia własności z deweloperem, no to jest odwzorowanie ustawy deweloperskiej, więc tam deweloperzy, szczególnie ci duzi, nie mogą sobie pozwolić na odstępstwo od normy, no bo to zaraz skończy się postępowaniem w OKIK-u i prezes OKIK-u może nałożyć na nich nawet 10% kary, jeżeli chodzi o obrót za obiegły rok, więc to są ogromne pieniądze.
Na pewno musimy zweryfikować kwestię rachunku powierniczego, no bo właśnie dzięki tym wszystkim zmianom,
które były potrzebne, no bo Polacy doświadczyli nieraz upadłości dewelopera i nie dostali swoich mieszkań, musieli spłacać kredyty, to są rachunki powiernicze i każdy deweloper na każdą inwestycję musi mieć osobny rachunek powierniczy.
No i kwestia, czy to jest rachunek otwarty, czy to jest rachunek zamknięty.
Otwarty, no to oczywiście będzie tam wypłata z banku określonych transz w momencie, jakby w
Natomiast też dobrym rozwiązaniem jest ten rachunek zamknięty, kiedy bank uruchamia pieniądze dopiero jak deweloper przyniesie własność.
Natomiast no tu jakby praktyką jest ten otwarty i wtedy rzeczywiście w miarę jakby wznoszenia tego budynku, tego bloku bank wypłaca pieniądze i to na banku spoczywa odpowiedzialność, żeby to weryfikować.
Ci kupujący są bezpieczni, no bo wcześniej to było tak, że bank wypłacał pieniądze, tam nie było weryfikacji, postępy na budowie, nie było tych postępów, no i klient czasami zostawał w sytuacji, kiedy kredyt był wypłacony, jakby kwota z kredytu do dewelopera, a mieszkanie jak nie było, tak nie było.
I też warto zadbać o to i sprawdzić, czy rzeczywiście te kary, zarówno jeżeli chodzi o nas, jak na przykład nie będzie tych wypłat, czy będzie problem z kredytem, ze spłatą tego kredytu, są równoważne z tymi karami, które będzie względem nas ponosił e-developer.
deweloperzy dość mocno się pilnują, chociaż rzeczywiście są odstępstwa od normy, chociażby kwestie związane z zawyżeniem metraży.
To jest rzecz najważniejsza i kluczowa, a później dopiero ewentualnie sprawdzamy, czy ten deweloper buduje w miejscu, które nas interesuje, no bo to jest kluczowa rzecz.
No bo jeżeli deweloper nie będzie godny zaufania, no to tej inwestycji nie doprowadzi nam do końca.
Tak, są być może jednostkowe sytuacje, bo sama pani powiedziała, jeżeli chodzi o deweloperskie upadłości, jest ich coraz mniej, ale zdarza się, że słyszymy, kupujemy dziurę w ziemi, o czym też pani powiedziała parę chwil temu.
No plus niejednokrotnie oczekiwali dopłat na poziomie 100-150 tysięcy i moi klienci wielokrotnie takie wezwania od dewelopera dostawali właśnie w oparciu o tak zwaną klauzulę waloryzacyjną.
i kupujemy od dewelopera, który jest przedsiębiorcą, no to absolutnie nie.
Oczywiście może być kwestia gdzieś tam inflacji i oczekiwania przez dewelopera dopłaty, natomiast to jest z dużą dozą ostrożności, bo raczej co do zasady WOKiK stoi na stanowisku, że jest to postanowienie niedozwolone.
Natomiast prawda jest taka, prawo prawem, ale praktyka taka, że wielu klientów dopłacało te pieniądze, żeby deweloper dokończył budowę i żeby przeniósł na nich prawo własności nieruchomości.
Jak stanęli przed wyborem, że nie dopłacę, to prawo własności dostanę za 2-3 lata, a jak dopłacę, to może ten deweloper zbierze to wszystko, mówiąc kolokwialnie, dokupy i dokończy tę budowę i przyniesie własność, to ludzie po prostu niestety dopłacali.
No tak, to jest ten moment, kiedy być może wybudowana jest inwestycja w 90%.
Myślę o sytuacjach takich, kiedy okazuje się, że po pięciu latach przeciekają rury, że po sześciu latach odpadają płytki na tarasie albo na balkonie, a potem okazuje się, że w akcie notarialnym miałem zapisane, że sam powinienem o fugi dbać i tak naprawdę sam powinienem je wymieniać i stale nad nimi czuwać i chodzić.
No i oczywiście w trakcie tego pięcioletniego okresu, jak się coś dzieje z budynkiem, no to co do zasady wspólnota jakby tym zarządza i kontaktuje się z deweloperem.
To jest kwestia, czy to była wada taka ukryta, która się jakby nie ujawniła, czy to jest efekt gdzieś tam normalnego zużycia budynku, bo w większości przypadków to z tego wynika, że korzystamy z budynku i pojawiają się określone gdzieś tam po prostu usterki wynikające z normalnego użytkowania.
Okazało się, że na tarasie pewnego budynku, a właściwie na tarasach pewnego budynku, technologia wykonania tychże tarasów nie była taka jak w dokumentacji.
Cieknie do mieszkań z tarasów, wspólnota remontuje te tarasy na własny koszt, dziesiątki tysięcy złotych.
Pewna wspólnota wydaje na tę przyjemność albo nieprzyjemność.
Generalnie rzecz biorąc zwraca się wspólnota do dewelopera mówiąc o tym, że tam są po prostu błędy w całej tej procedurze budowy.
Wspólnota pozywa dewelopera?
No tutaj przede wszystkim wspólnota w pierwszej kolejności, tak patrząc od strony praktyka sądowego, powinna zaprosić takiego rzeczoznawcę biegłego, który stwierdzi i który napisze opinię, czy rzeczywiście właśnie był wykorzystany zły materiał, zła technologia, która spowodowała, że jakby te tarasy nie nadają się do użytkowania i wyglądają tak, jak wyglądają.
No bo jeżeli deweloper nie wykonał właściwie umowy, albo zrobił to po prostu celowo, że nie wiem, podmienił technologię, żeby było taniej, no to wtedy już nie mówimy po prostu o rękojmi, tylko mówimy po prostu o klasycznym procesie cywilnym odszkodowawczym, tylko rzeczywiście, żeby iść do sądu.
Natomiast żeby mieć jakąkolwiek podstawę do pozwu i gdzieś tam, no może nie pewność, ale przekonanie, że to jest wina dewelopera i że my mamy go o co pozwać, no to musimy mieć tę opinię prywatną, tak?
No i z reguły jakby takie decyzje podejmuje wspólnota, tak?
No bo jakby to jest jakby, czyli zarząd, tak?
Powołane są to podmioty do tego, żeby zarządzać funkcjonowaniem tej wspólnoty, tak?
Natomiast to są takie niuanse, bo zdarzają się takie sytuacje, tylko my musimy wykazać, że rzeczywiście był to efekt niewłaściwie zastosowanej technologii i że to nie był żaden przypadek, tylko celowe działanie dewelopera.
Z kim powinienem iść podpisywać akt notarialny?
No tutaj balkon jest częścią wspólną do wyłącznego użytkowania, tak samo jak ogródek, więc jakby my nie będziemy właścicielem balkonu i o tym możemy zapomnieć.
Też warto wiedzieć, że jak idziemy do notariusza, notariusz nam tłumaczy, co w tej umowie jest zawarte,
Natomiast notariusz co do zasady jest osobą współpracującą z danym deweloperem, bo to wtedy też są zupełnie inne ceny, jak notariusz obsługuje danego dewelopera, więc oczywiście jest to zawód zaufania publicznego i ja nie sądzę, żeby jakikolwiek notariusz chciał wprowadzić w błąd kupującego.
No ale tutaj też powinniśmy mieć takie ograniczone zaufanie jednak, że to jest osoba powinna być neutralna, niezależna, no ale jednak działa razem z deweloperem, więc też nie możemy się skupić na tym, że o, notariusz nam to wytłumaczy, notariusz zadba o to, żeby wszystko było jak należy.
No bo notariusz oczywiście dba o to, żeby te zapisy były zgodne z prawem i w granicach prawa, natomiast nie zawsze zapis, który jest w granicach prawa,
Notariusz tego jakby nie weryfikuje, to jest wpisane w akt notarialny i tyle.
Notariusz nam nie wytłumaczy, że deweloper tak nie powinien robić i że ta powierzchnia jest zawyżona, nie wiem, o półtora czy dwa metry, więc na pewno warto umowę zweryfikować, żeby ją zrozumieć, żeby wiedzieć w jakiej sytuacji takiej prawnej, no i też finansowej oczywiście,
Natomiast co do tych notariuszy, to warto o tym po prostu pamiętać, że to nie jest notariusz, którego my sobie wybierzemy, tylko notariusz, który współpracuje z deweloperem.
Ja jakbym poszła odebrać mieszkanie, no nie byłabym w stanie wyłapać tych usterek, no bo to są specjaliści, więc warto tych specjalistów...
Czyli drodzy Państwo, wszystkie kąty proste, wszystkie gniazdka elektryczne, wody, doprowadzenia, odprowadzenia, proszę posprawdzać, czy to wszystko działa i czy jest tak, jak być powinno i dobrze to robić w towarzystwie kogoś, kto się na tym po prostu zna.
Tak, i jeszcze taka uwaga, znowu wrócę do tych ubezpieczeń, jakby to nie jest żadna reklama Towarzystwa Ubezpieczeniowego, ale też musicie Państwo wiedzieć, bo w ostatnim czasie miałam dwie takie rozmowy, że ktoś odebrał mieszkanie, odebrał klucze, jakby nie miał ubezpieczenia.
jakby prawo własności nie jest przeniesione, ale jakby my jesteśmy w posiadaniu tej nieruchomości, jeżeli będziemy robić remont.
Bo często jest tak, że robimy remont, a jeszcze nie mamy przeniesionego prawa własności nieruchomości, no bo tam jakieś formalności muszą być dopełnione.
No i my sobie tam robimy remont na przykład.
No i jakby doszło do sytuacji, kiedy, nie wiem, będzie pożar w tym mieszkaniu.
No i nam się wydaje, że jakby no to deweloper będzie odpowiadał.
No nie, no to my będziemy odpowiadać.
Ostatnie odcinki
-
Spadek, testament, dziedzieczenie. Ekspertka pr...
02.02.2026 16:29
-
Spadek, testament, dziedzieczenie. Ekspertka pr...
02.02.2026 16:28
-
Trudna sztuka prowadzenia teatru. PORACHUNKI OS...
27.01.2026 07:58
-
Wypalenie zawodowe. Jak nie stracić motywacji? ...
23.01.2026 13:10
-
"Każdy ma w sobie potencjał do rozwoju". Trener...
14.01.2026 06:58
-
Jak mądrze inwestować w złoto? PORACHUNKI OSOBISTE
08.01.2026 08:10
-
Jak wyjść z piekła i zostać biznesmenem obracaj...
29.12.2025 07:12
-
„Finanse, a Święta Edycja 2025”, druga edycja r...
22.12.2025 10:34
-
Świąteczne zakupy i świąteczna praca. PORACHUNK...
15.12.2025 11:06
-
Czym jest DOBROSTAN PRACOWNICZY i jak go osiągn...
08.12.2025 10:18