Mentionsy
Świat pełen dynamitu | Z dystansu
W dzisiejszym odcinku Marek Świerczyński opowiada o prężeniu atomowych muskułów przez Donalda Trumpa i zeszłotygodniowych testach które prowadzili Rosjanie. Zastanawia się też, czy to początek kolejnego, nuklearnego wyścigu zbrojeń. Rozmowę prowadzi Andrzej Bobiński. Zapraszamy!
Szukaj w treści odcinka
Kto w tym momencie strzela czym i na ile są to zwyczajowe ćwiczenia, na ile jest to prężenie mózgów, a na ile przygotowanie do możliwości realnych testów i użycia broni atomowej w nieokreślonej przyszłości.
W swoim stylu, czyli na swojej platformie społecznościowej Truth Social w postaci wpisu.
To nie jest jeszcze żaden wprowadzony do użycia system uzbrojenia.
Ja bym chyba chciał Ciebie zapytać o taki aspekt psychologiczny tego wszystkiego, no bo ta eskalacja jest widoczna.
Rozmieszczonych to znaczy takich, które są gotowe do użycia praktycznie avista w systemie odstraszania i obrony nuklearnej.
Rozpad INF-u jednak chyba był efektem wejścia przynajmniej Rosji na ścieżkę eskalacyjną.
Póki wszyscy się zgadzali, wszyscy, a przynajmniej taka masa krytyczna, odwołując się do terminologii nuklearnej krajów na świecie, zgadzały się, że właśnie należy iść w kierunku wielostronnych porozumień stabilizujących systemy na różnym poziomie, czy to zbrojeń konwencjonalnych, czy po prostu zasad współżycia międzynarodowego.
Ja tutaj się odwołam do komunikatu końcowego OBWE, czy też KBWE, tego układu helsińskiego, który nie dożył swojego pięćdziesięciolecia.
Chociaż też można sobie stawiać pytania, no bo jest to sformułowanie takie, do którego często w tych dyskusjach nuklearnych się odwołujemy, że w wojnie jądrowej nie ma zwycięzców.
No a Chiny, co odnotowują kolejne raporty, czy to CIA, czy Pentagonu, rozwijają się w sposób niesamowity, jeśli chodzi o broń jądrową i do końca dekady mają osiągnąć poziom tysiąca głowic rozmieszczonych, a do roku 1935 są przewidywania, że po prostu zrównają się z obecnym poziomem, tym wyznaczonym przez traktat Start II z Rosją i Stanami Zjednoczonymi.
Kilka lat temu sporo zamieszania narobił taki test, w którym chiński pocisk przeleciał nad oboma biegunami Ziemi, demonstrując też taką zdolność, która nie była dotąd powszechna, oględnie mówiąc.
Z reguły tak się dzieje i można powiedzieć, że na pewno rok 2022 przyniósł nam tego rodzaju sygnał, chociaż zdaje mi się, że wtedy obyło się bez wystrzału.
Ja oczywiście nie jestem karciarzem, ale niedawno po raz kolejny oglądałem sobie, powtórzyłem Casino Royale.
Chciałem zapytać Ciebie o Twój wewnętrzny defcon.
Czy nie masz takiego poczucia, że możemy się zbliżać jednak, ja nie mówię, że to się wydarzy jutro czy w przyszłym roku, ale że wraz z tym rosnącym Defconem też zacznie pojawiać się w głowach najważniejszych osób świata potrzeba poważnej rozmowy na ten temat i może doprowadzenia do nowego układu międzynarodowego, który by pozwolił tą sytuację opanować, jakoś tak zasklepić?
Ostatnie odcinki
-
Katowice pracują nad strefą | Miasta bez smogu
03.02.2026 14:25
-
W połowie drogi | Impuls
02.02.2026 13:25
-
NATO na zakręcie | Z dystansu
30.01.2026 16:41
-
Kopernikański przewrót w kosmosie | Wartość dodana
29.01.2026 14:09
-
PiS szuka premiera, kto tworzy front Brauna | N...
28.01.2026 15:17
-
Jak silna jest Hennig-Kloska? | Energia do zmiany
27.01.2026 13:34
-
Czy Europa uwierzyła w siebie? | Z dystansu
23.01.2026 14:46
-
Davos, gospodarka i przyszłość technologii | Wa...
22.01.2026 14:06
-
Aaaa krzesło oddam | Nasłuch
21.01.2026 14:48
-
Roszady w PGE | Energia do zmiany
20.01.2026 13:03