Mentionsy
Trump vs imigranci: co kryje się za decyzjami ICE? Bliski Wschód | Rozmowy amerykańskie
🇺🇸 Zawieszenie Broni w Gazie. ICE i kontrowersje dotyczące egzekwowania prawa migracyjnego. Zapraszam na kolejne "Rozmowy amerykańskie" - Jamal Szpalerski oraz Rafał Michalski.
Zapoznaj się z warunkami oprocentowania wolnych środków w OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuUM
Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuETF
Szukaj w treści odcinka
Ja nazywam się Jamal Szpalerski, ze mną niezmiennie jest Rafał Michalski.
A druga kwestia, stricte wewnętrzna, federalizacja Gwardii Narodowej, łapanki IC, sytuacja związana z usuwaniem migrantów ze Stanów Zjednoczonych i wszystko co z tym związane.
którego polityka opozycji można by oficjalnie nominować jako tego, którego departament stanu uważałby za legalnego prezydenta kraju.
Ponieważ nawet były bezpośrednie rozmowy, kiedy Richard Grenell rozmawiał z Maduro na początku tego roku w kontekście uaresztowanych Amerykanów w Wenezueli.
Ale jeżeli już przechodząc w stricte... No tylko powiem, macki Donalda Trumpa sięgają wszędzie.
Agenci amerykańscy byli na granicy Wenezueli i tam spotykali się i z uchodźcami politycznymi, i spotykali się z Dżadżołaciami.
To jest, faktem jest, o tym pisał zięć Donalda Trumpa, późniejszy przedstawiciel na Bliski Wschód Jared Kushner, że środowisko premiera Netanyahu, ono się spotykało ze środowiską Donalda Trumpa już od marca roku 2016 i m.in.
i że błędami poprzednich administracji było to, a szczególnie błędem Baracka Obamy, który jest pierwszym prezydentem od czasów Richarda Nixona, który nie miał pomysłu na Palestynę, jak państwo spojrzą.
Przełom roku 15, roku 16, Jamal, na pewno pamiętasz te głosowanie w Organizacji Narodów Zjednoczonych, gdzie Barack Obama nakazał delegacji amerykańskiej wstrzymanie się od głosu, jeżeli chodzi o kwestie aneksji, jeżeli chodzi o kwestie osiedli izraelskich.
I ten etap skończył się w grudniu roku 2017, kiedy Amerykanie uznali Jerozolimę za stolicę Izraela.
Amerykanie patrząc na taką twardą reakcję państw regionu i samej Palestyny na tę decyzję przeniesienia stolicy, Amerykanie uznali, że trzeba zmienić podejście.
To jest Jared Kushner z Ronem Dermerem, później z sekretarzem Michael Pompeo, później z Johnem Boltonem.
Oni stworzyli taką nieoficjalną doktrynę pokojową dla Bliskiego Wschodu.
I ta nieoficjalna doktryna dla Bliskiego Wschodu miała się składać z dwóch etapów.
Pierwszy etap wstępu to jest normalizacja stosunków amerykańskich z państwami regionu, z państwami arabskimi.
To właśnie było, żeby polepszyć relację, żeby zakończyć tą politykę liberalną, politykę praw człowieka Baracka Obamy i poprzednich liberalnych administracji.
To jest mimo sprzeciwu Benjamina Netanyahu, mimo sprzeciwu środowiska izraelskiego, to oni uważali, że nie będzie dało się przekonać państw arabskich do żadnego kompromisowego rozwiązania, które nie założy państwowości palestyńskiej.
181-stronicowy, bardzo szczegółowy raport.
Pierwsza część A to są ramy polityczne, część B to są ramy ekonomiczne.
Stworzenie państwa palestyńskiego, ale z pewnymi ograniczeniami.
Jakie to były ograniczenia?
Więc jeżeli Palestyna chciała prowadzić politykę zagraniczną, potrzebowała do tego zgody Izraela.
I czwarta rzecz, cała odbudowa ekonomiczna, gospodarcza, ona musiała spoczywać na barkach państw arabskich i prywatnych kontrahentów.
Czyli on powiedział, że Izrael 28 stycznia od razu rozpoczyna projekt aneksji wszystkich ziem, do których sobie rości prawa.
I to był ten moment, w którym to porozumienie załamało się z godziny na godzinę, ponieważ państwa arabskie i strona palestyńska zobaczyła, że to jest za porozumienie, w którym jedna strona, która i tak jest preferowana, bo ten plan był konsultowany tylko ze stroną palestyńską, może go sobie w takim dowolnym momencie modyfikować i mówić, że od teraz my egzekwujemy w ten i w ten sposób nasze przepisy, nie dając nic od siebie, nie dając żadnej gwarancji od siebie.
Problemem Pistu Prosperity było to, że to był jeden wielki 181-stronicowy plan,
I to jest 20 pokojów, które są dosyć ogólne w swoich założeniach.
To jest obie strony muszą mieć pewność tego, jak będzie wyglądał proces egzekwowania porozumienia, w przeciwieństwie do tego planu 181-stronicowego.
Trzecia rzecz jest taka, że od razu z dniem ogłoszenia oficjalnego tego programu został zorganizowany szczyt międzynarodowy.
że, wskutek z perspektywy Amerykanów, jak to strona Białego Domu argumentuje, że po pierwsze strona palestyńska ma pewność, że opinia międzynarodowa jest po ich stronie, wspiera ich, że mają z ich strony gwarancję tego, że będą pilnowali, aby te porozumienie międzynarodowe mogło mieć miejsce, a po drugie ta opinia międzynarodowa...
to Stany Zjednoczone nie będą już postrzegane jako ten element stronniczy, tylko będzie wprowadzony do tej praktyki polityki zagranicznej ta zasada check and balance, czyli każda strona będzie sprawdzała się z drugą stroną i jeżeli te porozumienie będzie egzekwowane przez bardzo wiele państw,
to nawet jeżeli jedno państwo będzie chciało zmiany polityki, czy się wycofa, czy będzie zmiana linii, to tym impetem tej wielości porozumienia nadal będzie siła polityczna, strategiczna, ekonomiczna w tym wypadku gospodarczego do tego, żeby tę politykę dalej kontynuować dotychczasowo.
I te porozumienie, już kończąc tą swoją część, które zostało podpisane kilka dni temu, to jest moim zdaniem, bo pierwsze, pierwszy tak poważny sukces Donalda Trumpa, jeżeli chodzi o politykę zagraniczną, to jest, ja wiem, że Donald Trump mówi o ośmiu zakończonych wojnach, oczekujemy na dziewiątą, czyli wojnę europejską, ale faktem jest, że nie ma drugiego poli...
On zmienił swoje zdanie dlatego, że uznał, iż oddanie tego systemu stronie ukraińskiej mogło przekroczyć tą czerwoną granicę pomiędzy eskalacją, a pomiędzy wsparciem kraju ukraińskiego.
To jest dokładnie ta nauczka, którą oni wynieśli z roku 2020, kiedy dali za dużo stronie ukraińskiej, a palestyńczycy uznali, że to jest stronnictwo i że to jest polityka, która bezpośrednio uderza w ich suwerenność, w ich możliwość prawo do decydowania o przeszłości własnego państwa, o przeszłości własnego narodu.
A więc my widzimy takie liczne paralele, być może o tym zaraz jeszcze kilka słów powiemy, ale jeżeli twoje pytanie zaczęło się od tego, gdzie jest ta pokojowa nagroda Nobla, ja uważam, że Donald Trump być może nie potrzebuje w tym momencie pokojowej nagrody Nobla, bo on może mieć tą swoją czystą satysfakcję, że mu się udało.
I dlatego Nataniahu ponoć został zganiony nieco za to, przymuszony do zadzwonienia, do oficjalnych przeprosin.
Na początku drugiej administracji słuch nieco ucichł na temat Kushnera, jego żony, Iwanki Trump.
Eric Trump odgrywa bardzo ważną rolę, a tu w szczególności, jeżeli chodzi o prowadzenie biznesu w rodziny Trump.
Baron Trump, najmłodszy z rodziny, student, doradzał ojcu w trakcie kampanii prezydenckiej, jaką taktykę przyjąć, żeby więcej się udzielać w podcastach, a mniej w oficjalnych mediach.
Jest tam senator Rick Scott, jest Marco Rubio, jest Susie Wiles, Matt Gaetz.
Nieco ucichł głos na temat Kushnera, pojawia się ponownie.
Kwestia etyczna, czy rodzina Trumpa i bliscy współpracownicy Trumpa korzystają finansowo na tym, że Donald Trump jest prezydentem Stanów Zjednoczonych?
Karolin Lawicz zgoniłaby mnie za tego rodzaju pytanie.
pomysł Kushnera, żeby Witkow tak szeroko uczestniczył w procesie pokojowym.
Przypomnę tylko Państwu, że Witkow uczestniczy w procesie pokojowym nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale jest także wysłannikiem, reprezentantem Donalda Trumpa do rozmów z Moskwą, jednym z głównych reprezentantów i wysłanników.
Zanim Donald Trump udał się na tę wyprawę na Bliski Wschód, pierwsza wyprawa podczas tej drugiej kadencji, wcześniej pojawił się tam Eric Trump.
Eric Trump, który rozmawiał z różnymi partnerami, poruszał zagadnienia biznesowe, budowa pola golfowego, budowa hoteli na Bliskim Wschodzie i oczywiście inwestycje w infrastrukturę związaną z centrami danych i ze sztuczną inteligencją.
Nvidia uczestniczy w tym procesie, ma dostarczać tam tysiące nowoczesnych chipów AI na Bliski Wschód, także szeroko zakrojone kooperacje między Trumpem, rodziną Trumpów i otoczeniem Trumpa, a różnego rodzaju firmami czy przedstawicielami politycznymi z Bliskiego Wschodu.
Czy to Donalda Trumpa, czy właśnie lokalnych jakichś przedstawicieli?
Hamas ma nie uczestniczyć chyba w życiu politycznym strefy gazy.
Plan gospodarczy, jak wspomniałem, już w roku 2020 ten plan dla rozwoju miejscu prosperacji tam była bardzo rozbudowana część B, czyli właśnie część ekonomiczna.
Pomysł był taki, żeby w państwach arabskich zorganizowano jakiegoś rodzaju gale pomocowe, gale pokojowe, na których bogaci biznesmeni, bogaci ludzie mogliby zadeklarować się, że będą chcieli zainwestować w odbudowę tego nowego państwa palestyńskiego.
po budowę kolei, kończąc nawet na obietnicy budowy uniwersytetu, który miałby znaleźć się w czołówce 150 najlepszych uniwersytetów na całym świecie.
Czyli to znowu ma powstać jakiś fundusz, na którego mają się składać państwa arabskie oraz prywatni kontrahenci i być może również strona amerykańska, bo taki wątek też, takie spekulacje też się pojawiają w amerykańskich mediach, czy by też właśnie firmy amerykańskie nie chciały się w ten proces włączyć.
Jest problem z definicją demilitaryzacji gazy, bo mamy Hamas i my już widzimy pewną zmianę w podejściu dotyczącego Hamasu, bo Donald Trump kiedy leciał na ten szczyt, kiedy leciał najpierw do Knesetu, do Izraela, później na szczyt pokojowy, on został zapytany przez dziennikarzy,
Oni chcą trzymać Izrael bardzo blisko siebie i po to jest szereg tych ukłonów w ich stronach, przylot do Knesetu.
To jest obietnica szerszego wsparcia czy szerszej współpracy militarnej, bo dlatego m.in.
Pitek był obecny podczas wielu tych spotkań pomiędzy delegacjami amerykańskimi i izraelskimi, ale wszystko opiera się na tym założeniu, że Amerykanie będą potrafili zapanować nad ambicjami obecnego rządu izraelskiego czy po prostu państwa izraelskiego.
Że mają te wszystkie państwa arabskie i że oni na poziomie pewnego PR-u, pewnej wojny medialnej czują, że świat stoi po ich stronie.
Że świat się domaga ich państwowości, że świat się domaga jakiegoś rodzaju sprawiedliwości.
Tak na uboczu powiem tylko, że niejednokrotnie podkreślałem, że Bliski Wschód w kalkulacjach amerykańskich, przynajmniej strategicznie pod względem wielkiej gry, to jest trzeci najmniej istotny front, najmniej istotny teatr z racji tego, że...
Iran posiada najmniej zasobów, najmniejsze PKB ze wszystkich państw rewizjonistycznych itd.
Natomiast doszło do bombardowań bezpośrednich Iranu.
Natomiast widzicie Państwo, że w Europie i w Azji już nie jest łatwo tak sobie radzić z zagrożeniami.
przymusza do swojej woli, europejskich na przykład, żeby wydali więcej na zbrojenia.
Zobaczymy, jak to będzie wyglądać wszystko w dłuższej perspektywie, bo z jednej strony to gesty i słowa, z drugiej twarde inwestycje, ćwiczenia wojskowe i tak dalej.
To jest... Donald Trump to jest... On w przypadku europejskich sojuszników jest jeden wątek, w którym on jeszcze nie potrafi zmusić swoich sojuszników do polityki.
Więc tutaj tylko moje połowiczne ad vocem wobec tego, co mówiłeś, a połowiczne oczywiście z Tobą zgadzam.
Pomijałeś też wcześniej w trakcie swojej wypowiedzi, że w strefie gazy, gdyby się pojawiły różnego rodzaju inwestycje państw arabskich albo inwestorów prywatnych ze Stanów Zjednoczonych, stanowiłoby to dużą gwarancję bezpieczeństwa, znacznie większą niż słowa czy zapiski między Izraelem a innymi państwami.
W jakimś sensie się z tym zgadzam i oczywiście w latach 90-tych w ogóle i na początku lat 2000-tych w Polsce, w polskim życiu publicznym nawet gdzieś tam przebąkiwało takie podejście, że właśnie trzeba ściągnąć jak najpilniej jakieś inwestycje ze Stanów Zjednoczonych.
Natomiast jeśli idzie o nowoczesną produkcję, o centra danych, o sztuczną inteligencję, o rzeczywiście jakieś bardzo wartościowe inwestycje przemysłu prywatnego, jakichś partnerstw publiczno-prywatnych, zgadzam się absolutnie, że tego rodzaju inwestycje...
Te aktywa amerykańskie i sojusznicze, jeśli są naprawdę dużo warte i przyszłościowe, to stanowią taki atut, który później warto bronić w przyszłości.
I podczas pierwszej wizyty na Bliskim Wschodzie odbyło się takie forum technologiczne, przemysłowe właśnie, na którym wypowiadało się szereg znamienitych osób ze regionu i ze Stanów Zjednoczonych.
Nie tylko biznesowe, ale również strategiczne z punktu widzenia Ameryki i również strategiczne z punktu widzenia państwa regionu, bo nie od dziś, drodzy państwo, wiemy, że saudowie i nie tylko saudowie polegają przede wszystkim na sprzedaży ropy naftowej, natomiast gdzieś tam w ich głowach istnieje plan, czy próba tworzenia planu dywersyfikacji na przyszłe lata.
Ta zmiana, przychylność Donalda Trumpa, administracji amerykańskiej, Stanów Zjednoczonych w stronę Bliskiego Wschodu i chęć budowania nowego Bliskiego Wschodu przejawia się w szeroko rozumianej współpracy firm technologicznych amerykańskich.
jest miłośnikiem kultury Zachodu, jest przedstawicielem kultury Zachodu i chce, aby to Zachód, na czele ze Stanami Zjednoczonymi, przewodził światu pod każdym względem i oficjalnie o tym mówi.
Nie do końca wolna prasa we wszystkich tych miejscach istnieje.
Więc to jest pewna relacja, która faktycznie ona jest budowana po prostu, to jest szersze spojrzenie na to, jak te stosunki międzynarodowe, geostrategiczne wyglądają na świecie, to jak myśli Donald Trump i jego najbliżsi ludzie, to jest jedna rzecz.
Mówię tu o powiedzmy dziesięciu ostatnich latach.
Google, Microsoft, pojawiły się inwestycje konkretne od tych firm, pojawiły się plany Intela, nie będą one realizowane.
Natomiast te wszystkie rzeczy, pamiętam, jednokrotnie pojawiały się nagłówki i artykuły na ten temat, że bardzo się cieszymy jako Polacy, że firmy technologiczne i nie tylko inwestują tutaj pieniądze, rozwijają centra danych, bo to jest swego rodzaju zabezpieczenie na przyszłość przed agresją Rosji.
To jest wszelkie statystyki, dane, które uzyskujemy dzięki ustawie o agentach zagranicznych, wskazują nam, że od roku właśnie wspomnianego 15...
doszło do masywnego, bardzo widocznego wzrostu wydatku na lobbing ze strony państw arabskich.
To jest Katar, według ostatnich danych, jak patrzyłem w spisie rejestrów,
To jest jak została w tym roku zatwierdzona, jak zostało zatwierdzone jeszcze fosfo Departamentu Edukacji od sekretarza pod sekretarzy, to tam bardzo głośnym tematem i do dzisiaj nierozwiązanym tematem było to, co właśnie zrobić z tymi wpływami państw arabskich na uczelnie.
Bo chociażby pojawiła się kwestia, czy uczelnia, która pobiera, dostaje granty od państw arabskich, może być bezstronna w nauczaniu o historii Bliskiego Wschodu, albo być bezstronna w reakcji na protesty przeciwko polityce Izrael albo propalestyjskiej.
Donald Trump mówił, że nic dobrego nie przeszło Stanom Zjednoczonym z tego, że one próbowały egzekwować liberalne prawa człowieka na Bliskim Wschodzie.
My musimy być realistami, to jakie one mają natury, to jak one funkcjonują i musimy realistycznie w ten sposób budować nasze plany pokojowe, strategiczne dla tego całego regionu.
Właśnie, bo demokraci mogli mówić o uchwaniu praw człowieka, ale republikanie uważali właśnie te wspomniane państwa arabskie za po prostu zagrożenie, to jest za wsparcie oponentów amerykańskich na całym świecie.
Dość powiedzieć, że Donald Trump Junior, który jest bardzo blisko prezydenta, szczególnie bardzo blisko, jeśli chodzi o definiowanie tych pryncypiów międzynarodowych, bo oczywiście zna się blisko z Vansem, z Kolbim, z całym tym aparatem strategicznym, który ma ogromny wpływ na wizję obecnej administracji.
Ponieważ, jak wspomniałem, rywalizacja międzynarodowa wymaga pójścia na pewne kompromisy i podejmowania sojuszy, może nie oficjalnych sojuszy, ale partnerstw.
To jest, Donald Trump nie może z Departamentem Stanu, Departamentem Obrony, Departamentem Skarbu czy Departamentem Handlu zaplanować działań strategicznych, dlatego że oni nie wiedzą, jakie będą mieli budżety na rok 2026.
A to jest właśnie o tyle ważne, że jeden z tych wątków, który dzisiaj zniknął, bo dzisiaj rozmawiamy w kontekście zamkniętego rządu oczywiście o pomocy zdrowotnej, o masowych zwolnieniach i o zamknięciu czy o tworzeniu ulg podatkowych dla najbogatszych, ale w cieniu tych wszystkich...
Są też dyskusje o kształt tych budżetów obronnych, ponieważ wśród kongresmenów jest taka duża dyskusja, czy Stany Zjednoczone powinny kontynuować linię ograniczonego wsparcia finansowego pomocy zagranicznej, czy być może to jest czas, w którym Stany Zjednoczone po prostu powinny...
przenieść, zamknąć wiele programów zagranicznych i przenieść te środki na budowę, odbudowę przemysłu krajowego, na uzupełnienie własnej amunicji, własnego sprzętu.
który ma właśnie to podejście stricte do środka, czyli odbudowa krajowego arsenału.
I mamy projekt senacki, który idzie w tym kierunku utrzymania organizacji pomocy zagranicznej.
Donald Trump, to jest on, dzisiaj jest ograniczony tym, że razem ze swoimi współpracownikami nie za bardzo jeszcze wiedzą, jakie będą mieli środki, jakie będą mieli programy, jakie będą mieli narzędzia do tego, żeby tę politykę prowadzić w roku 2026.
Ich główny dokument, taki sztandarowy Rebuilding America's Defenses,
Oni podkreślają, że oni nie podpisywali się, że są całkowicie zgodni z duchem tego dokumentu, natomiast oni brali udział w szeroko rozumianych konsultacjach nad tym projektem.
Także prasa liberalna wtedy ten dokument Rebuilding America's Defenses porównywała do tamtej książki akwarelisty słynnej.
Ten dokument podkreśla potrzebę całkowitej dominacji nad przyszłymi adwersarzami na całym świecie, potrzeby dominacji wojskowej, technologicznej, a polecam ten dokument, bo on oprócz tego, że jest bardzo bezpośredni i można niejako mieć wgląd...
Ta tożsamość niejako sama się pojawiła i została wpisana w amerykańskie życie publiczne i polityczne, strategiczne.
To wtedy właśnie w potrzebie konsolidacji 22 agencji działających, nie mających wspólnej reprezentatywy na poziomie gabinetu prezydenckiego powstaje właśnie inicjatywa, aby te wszystkie 22 agencje zjednoczyć.
Wtedy to chodziło głównie o ataki terrorystyczne i o hybrydowe, że tak powiem, zagrożenia, nie dotyczące rywalizacji stricte z...
Ale co bardzo niepokoi amerykańskich obywateli, to to, że również pobierano takie próbki, ponad 2000 od amerykańskich obywateli, czasem od dzieci, od osób starszych po 90 roku życia i to od osób, które...
Niektóre z nich miały jakieś procesy cywilne, a jeżeli chodzi jeszcze o niektóre te osoby, obywateli amerykańskich, to w ogóle w tych rubryczkach, dlaczego dana próbka DNA była ściągana, nie było wpisane zupełnie nic.
niektórzy przeciwnicy Donalda Trumpa by powiedzieli, że jest wymierzony w obywateli amerykańskich, w migrantów, którzy pracują i starają się legalnie pracować i żyć na terenie Stanów Zjednoczonych.
Wiemy doskonale, że aktualnie te informacje są wykorzystywane do ścigania tych ludzi, często i do ich wyłapywania.
W mediach społecznościowych dzisiaj pojawiło się zdjęcie Donalda Trumpa w mediach oficjalnych Białego Domu z koroną na głowie.
New Yorker już któryś raz podkreśla, że Donald Trump chce kończyć wojnę za granicą, o których Państwu opowiadamy, ale sam chce rozpętać wojnę wewnątrz Stanów Zjednoczonych, szczególnie w demokratycznych miastach, tak zwanych sanktuariach, w demokratycznych stanach.
IC.
A wiele różnego rodzaju wiralowych filmików krąży po sieci, do jakiego stopnia brutalne potrafią być działania IC, że się tak wyrażę.
Pozwól, Rafale, że wtrącę jeszcze jedną rzecz o tym, jak dynamiczna jest polityka amerykańska pod rządami Donalda Trumpa, jak dynamiczne potrafi być zarządzanie departamentami.
Także to pokazuje właśnie, jak dynamiczne potrafi być zarządzanie w Stanach Zjednoczonych departamentami, jak duże zmiany ostatecznie zaszły, bo tak jak mówię, troszeczkę zmienił charakter swojej działalności Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a przynajmniej tak sądzą bardziej liberalne, czy czasem lewicowe można powiedzieć, bo to też nie jest tożsamo oczywiście.
I liberalne, i lewicowe środowiska, czasem konserwatywne, przeciwne Donaldowi Trumpowi punktują właśnie to, jak bardzo...
Organizatorzy w swojej agendzie protestowali przeciwko nieograniczonemu, jak to mówili, nieograniczonemu rozszerzaniu się władzy wykonawczej, bezprecedensowej.
Oficjalne organy mówiły, że w czerwcu udział mogą wziąć nawet ponad 2,5 miliona ludzi.
I w tak zdecentralizowanych wydarzeniach trudno ostateczną liczbę wyłuskać, zdobyć.
Zobaczymy, jakie liczby będą podawane tym razem.
Biologiczny, może powinienem bardziej dodać.
To jest oczywiście rodzaj takiego trollingu, to jest rodzaj pewnego rodzaju licencja poetyka, jaka panuje na truth social, ponieważ truth social to jest...
Takie forum to nie jest medium społecznościowe nawet per se, tylko to jest moim zdaniem coś bliższego Forchanowi, takiego Forchanowi, czyli takiego bardziej forum obrazkowego, na którym liczą się zasięgi, nie liczy się treść, tylko liczy się właśnie zdobycie pewnej viralowej...
Interesujące, że tego typu materiał rozpowszechnił, udostępnił Donald Trump i pojawił się na innych kontach oficjalnych Białego Domu.
I to też Departament Spraw Wewnętrznych wprowadził IC.
To jest przed wprowadzeniem właśnie jednostki migracyjnej, którą my znamy jako IC, egzekwowaniem prawa migracyjnego zajmowało się INS.
I to rodzi kilka podstawowych problemów dotyczących tego, jaki zakres uprawnień ma IC.
Władze, kolejne administracje zakładały, że ta fala niekontrolowanej migracji będzie trwała i Stany Zjednoczone powinny w swojej polityce ograniczać, wydalać, deportować migrantów, którzy są niebezpieczni.
To jest, czy to było w latach dziewięćdziesiątych, dziewiętnastego wieku były osoby chore psychicznie, w latach dwudziestych, trzydziestych były to osoby podejrzewane o komunizm, czy o współudział w organizacjach socjalistycznych.
że ICE było skupione tylko i wyłącznie na wyłapywaniu tych jednostek, które Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego uważał za niebezpieczne, a drugi błąd był taki, że nie próbowano po prostu powstrzymać tej masowej migracji, bo ta masowa migracja, z tego co mówi Donald Trump, ma chociażby prowadzić do zabierania mieszkań dla Amerykanów, zabierania miejsc pracy dla Amerykanów.
Więc ICE od roku 2017 stało się jednostką po prostu do egzekwowania przepisów migracyjnych w Persce.
I tutaj właśnie rodzi się ten problem, że ICE jako jednostka, która wywodzi się z Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, czyli z jednostki, która została stworzona po 11 września, ona ma bardzo szerokie uprawnienia.
I przepisy w wielu kluczowych aspektach zbytnio nie regulują tego, jaki jest zakres uprawnień ICE.
Konserwatyści na całym świecie, często religijni konserwatyści po zmianach po 11 września podkreślali właśnie centralizację rządu amerykańskiego, inwigilację wielu departamentów i agencji prowadzonych na obywatelach amerykańskich jako przykład tego, że Ameryka całkowicie i ostatecznie straciła swoją tożsamość i tak jak kiedyś była państwem wolnościowym.
To jest kiedy agent IC może zatrzymać osobę, którą podejrzewa o to, że jest ona nielegalnym migrantem.
Jeżeli państwo by się skupili tylko i wyłącznie na przepisach federalnych, to ograniczeń w zasadzie nie ma.
To ograniczenie, jakie było przez te wszystkie lata, ono zostało wywiedzione z orzecznictwa sądów federalnych, orzecznictwa, które sięgało generalnie, rzecz mówiąc, połowę lat 60. do połowy lat 10 XXI wieku.
To orzecznictwo, które zakazywało segregacji w egzekwowaniu przepisów federalnych.
Czyli orzecznictwo federalne mówiło, że agent ICE może zatrzymać każdego, ale nie może stosować praktyk, które mogą być dyskryminujące.
To oznaczało tyle, że agent ICE, żeby kogoś zatrzymać, poprosić go o dokumenty, musiał dotychczas mieć tak zwane podejrzenie.
I ta sprawa trafiła do Sądu Najwyższego i Sąd Najwyższy powiedział, że te orzecznictwo od lat 60. do początku XXI wieku...
Ono poszło za daleko i Sąd Najwyższy zdjął to ograniczenie.
Czyli dzisiaj agent IC, jeżeli może z dowolnego powodu, nawet z tego powodu, że w Białym Mieście widzi osobę latynoską mówiącą po hiszpańsku, to może ją zatrzymać tylko i wyłącznie dlatego, że jest to Białe Miasto i słyszy, że ta osoba mówi w języku hiszpańskim.
A tak szerokie uprawnienie, to jest ono wywodzi się właśnie z tego, że IC jest agencją stworzoną w ramach systemu bezpieczeństwa wewnętrznego, a to była ustawa, która była stricte profilowana pod walkę z terroryzmem.
I IC dokładnie z tego modelu walki z terroryzmem korzysta.
Jest duża dyskusja, czy agenci IC mogą nosić maski.
Proszę Państwa, agenci IC mogą nosić maski, bo przepisy federalne w żadnym momencie nie mówią, że agent tego nie może zrobić.
Jedyne, co przepisy federalne mówią, a to nawet nie w US Code, tylko w regulacjach wykonawczych, to jest napisane, że agent IC...
Ale wylegitymować to znaczy, że musi pokazać dowód, że jest IC i jak ma imię i nazwisko.
I to jest dokładnie to rozwiązanie, które jest stosowane dla wszystkich służb, które bezpośrednio pracują pod DHS-em.
Więc IC jest jednostką uprzywilejowaną i to prowadzi do szeregu konfliktów społecznych.
Wszystkie badania, jakie mamy, jeszcze nie z tego roku, ale z lat poprzednich, mówią, że zasadnicza większość aresztowań i także aresztowań kończących się deportacją, to jest współpraca pomiędzy jednostkami egzekwowania policji.
To jest zasadnicze.
W roku 2015 widziałem takie wyliczenie, że 75% aresztowań to jest, że...
Policja po prostu aresztuje danego człowieka i przekazuje go ICE w sposób całkowicie cywilizowany.
To jest to, co Państwo widzą, czyli to użycie siły, te masowe naloty, to jest ułamek codziennej pracy ICE, ponieważ codzienna praca ICE to jest po prostu kontaktowanie się z lokalnymi jednostkami egzekwowania, czy to policją, szeryfami, czy to jednostkami więzień, jeżeli dana osoba jest aresztowana, jeżeli jest uwięziona i w ten sposób po prostu dochodzi do tego aresztowania na podstawie migracyjnej.
Wtrącając taki wątek, który właśnie chciałbym, aby się rozwinął, bo tak jak mówisz, większość aresztowań, cywilizowana sprawa, współpraca między jednostkami policji, szeryfostwem, a agentami IC.
Ale są pewne miejsca, miejsca autonomiczne w pewien sposób, demokratyczne, tak zwane miasta sanktuaria, gdzie ta współpraca nie przebiega tak, jak chciałby Donald Trump, czy jednostki, które egzekwują to prawo.
I tutaj proszę Państwa, bo rzecz polega na tym, że kiedy Amerykanie w XIX wieku, oni zgodzili się na to, że ich państwo zyskuje na migracji, to oni, to kiedy Państwo sobie przejrzą ustawodawstwo z początku pierwszej połowy XIX wieku, tam widzimy system, w którym władza federalna część uprawnień migracyjnych oddaje władzom stanowym.
Ona mówi, że każdy stan ma własną kulturę, ma własną historię, ma własną tradycję, jest autonomiczna w określonym szerokim zakresie, bo w tamtym czasie, na początku XIX wieku, stany faktycznie miały o wiele szerszą władzę niż mają dzisiaj.
Prawo również do decydowania, jakie prawa na ich terenie będą mieli pojawiający się migranci.
Dlatego, że ojcowie założyciele i te pokolenie założycielskie uznało na to, że danie takich narzędzi mogłoby doprowadzić...
osoby chore psychicznie, pracownice seksualne, właśnie komuniści czy anarchiści.
A sądy federalne generalnie dotychczas były dosyć liberalne w kwestiach migracyjnych, ponieważ uważały, że nawet nielegalni migranci mają prawo do należytego procesu, a jeszcze obok tego faktem, tajemnicą Poliszynera było to, że rządom stanowym opłacała się masowa migracja, ponieważ było to tania siła robocza, która mogła pomóc w taniej rozbudowie gospodarki czy taniej rozbudowie społeczności samorządowych.
Mamy takie miasta jak Nowy Jork, ale mamy wspomniane miasto Chicago, które jest dzisiaj amerykańskim centrum walki o migrację i dyskusji o migrację.
To jest w Chicago, burmistrz Chicago powiedział, że my nie egzekwujemy przepisów migracyjnych, które nakazują współpracy naszych lokalnych jednostek egzekwowania przepisów z jednostkami IC i jednostkami federalnymi współpracującymi z IC.
I właśnie burmistrz i rada miasta Chicago powoływali się na to, że mają oni autonomię wynikającą właśnie z takiej zasady braku egzekwowalności.
Jeżeli Biały Dom uważa inaczej, to niech pozywa Chicago do sądu.
Władze Chicago powołują się na orzeczenia z lat 50. i z lat 60.
Taka jest różnica.
Problem był taki, że Rhode Island od początku XIX wieku było miejscem masowej migracji i wewnątrzkrajowej, i zagranicznej, bo chociażby z Irlandii czy z Anglii bardzo dużo osób pojawiało się w Rhode Island i te osoby nie miało prawa wyborczego.
I to była, i ci otóż niewolni ludzie, albo jak oni się określali sufrażyści, oni w ogóle ogłosili własną konwencję konstytucyjną, oni stworzyli swoją własną konstytucję, swoją własną kartę praw, która różniła się tym, że ta ich konstytucja dawała prawo do głosu większości białym mężczyznom w całym stanie.
Mówi, moim zdaniem nielegalna migracja i brak współpracy ze władzami Chicago, chociażby Chicago, ale też Portland, to jest moim zdaniem niebezpieczeństwo dla republikańskiej formy rządów.
Za to rząd Chicago, czy rząd Portland, czy wcześniej Gavin Newsom, czyli gubernator Kalifornii, oni powoływali się na orzeczenia z lat 60., 70.
To oznacza, że na obecnym przykładzie gubernator Teksasu Greg Abbott mówi, ja wysyłam Gwardię Narodową z Teksasu do Chicago.
To w przypadku niesfederalizowanej Głady Narodowej my nie mamy orzecznictwa.
I tym bardziej ten argument Donalda Trumpa, że kiedy doszło do wojny domowej w Rhode Island, to doszło do tego orzeczenia sądowego, który dał ten prymat definicji dla prezydenta.
Czy chociażby jest różnica pomiędzy niesfederalizowanym a sfederalizowaną Gwardią Narodową?
Ponieważ, jak wspomniałem, to jest IC korzysta z uprawnień, które są nadane służbom podległym pod Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego, którego zadanie była walka z terroryzmem.
I masowe naloty, które Państwo mogą zobaczyć w mediach społecznościowych, one są całkowicie legalne.
Bo generalnie to wygląda w ten sposób, że kiedy dochodzi do nalotu, agent ICE może zatrzymać każdego.
ale między aresztowaniem a zatrzymaniem jest różnica.
I podczas zatrzymania agent IC wymaga od danego człowieka dokumentu potwierdzającego, że jest on obywatelem.
I to jest luka prawna, ponieważ faktem jest, że zdarza się, bo my o tym wiemy, że po prostu agenci IC zatrzymują na komisariatach, w biurach szeryfa, w aresztach lokalnych obywateli.
Może się tak dziać właśnie z tego powodu m.in., że Sąd Najwyższy uznał, iż profilowanie rasowe i brak tego bezpiecznika dotyczącego kogo IC może zatrzymać
jaka podstawa mu wystarczy, że tego bezpiecznego już po prostu nie ma i po prostu agent IC może zatrzymać każdego, jeżeli uzna, że jest jakieś prawdopodobieństwo, że dana osoba może być nielegalnie albo współpracuje z gangami.
bardzo rozwleczone, przepełnione sądy migracyjne, że rodziców danego nielegalnego migranta dziecka są deportowani wcześniej niż dzieci.
I jak w takim razie później połączyć dziecko z rodzicami?
Ale znów to jest faktycznie ten realny zarzut, że w tych masowych nalotach agenci IC z tego, co my słyszymy ze strony czy to prawników, obrońców, ale również ze strony po prostu pracowników Departamentu Agencji Imigracyjnych, że...
dla nich priorytetem jest po prostu schwytanie nielegalnych migrantów i nie biorą pod uwagę, w jakich warunkach to się toczy.
Dlatego mamy naloty na szkoły, mamy naloty na szpitale, mamy naloty pod przedszkolami, gdzie jeżeli agenci ICE mają podejrzenie, że rodzic, nielegalny migrant przyjedzie po dziecko, to można tego nielegalnego migranta, rodzica zgarnąć z parkingu przed przedszkolem i faktycznie dochodzi do takich spraw.
bodaj chyba nawet z Illinois, w którym okręgu szkolnym rodzice umówili się na tak zwane patrole rodzicielskie, gdzie rodzice przez komunikatory internetowe informowali się, czy w ich okolicy pojawili się agenci migracyjni.
Jeżeli pojawiali się agenci migracyjni, to dawali znać na tych komunikatorach i rodzice, którzy obawiali się zatrzymania, oni wtedy wiedzieli, że...
To jest ewidentnie zdecydowany wskok względem kadencji Joe Bidena, ale ambicje są takie, żeby prawdopodobnie z tego, co słyszymy chociażby ze strony Krystyna, żeby aresztować dziennie więcej niż to było w pierwszej kadencji.
Tak, dokładnie, ambicje sięgają daleko i zaraz powiemy o pewnym weteranie IC i weteranie służb dotyczących egzekwowania prawa na granicy, Tomie Homanie, oraz o drugim twardogłowym ideologu, można powiedzieć, zbliżonym, a nawet nie zbliżonym, jednym z czołowych doradców Donalda Trumpa, Steve Millerze, przepraszam bardzo, ale najpierw chciałem powiedzieć...
I zanim jeszcze przejdziemy do wątku Tom Homan, Stephen Miller, najbliższe kierownictwo dotyczące egzekwowania prawa migracyjnego, to mam do Ciebie, Rafał, pytanie.
Bo opowiadałeś o tytule dziesiątym, o pewnych ograniczeniach władzy prezydenckiej, jeżeli chodzi o wykorzystywanie Gwardii Narodowej na terenie Stanów Zjednoczonych, ale jest właśnie stare prawo, na które mógłby się powołać Donald Trump, przynajmniej teoretycznie, chociaż niosłby za sobą to konsekwencje prawne, konsekwencje historyczne.
To jest jeżeli chodzi o granice ochrony budynków federalnych, Gwardia Narodowa Wojsko może egzekować przepisy cywilne, ale ani kroku dalej.
ponieważ bardzo często się zdarzało, że prezydenci, kiedy kończyli swoją kadencję, to usuwali, to w ogóle palili swoją dokumentację prywatną, tego nam brakuje dokumentacji takiej stricte formalnej z tego okresu, więc my nie możemy Państwu powiedzieć, ile razy została powołana w historii.
Czy nielegalna emigracja może być, albo nielegalne emigracje, albo protesty przeciwko działaniom ICE mogą być potraktowane jako powstanie lub rebelia?
To jest, jeżeli mamy protestujących pod budynkiem IC, to oni generalnie są chronieni pierwszą poprawką, wolnością słowa, wolnością do zgromadzenia, dopóki nie prowadzą do działań bezprawnych.
tylko od razu Państwu już teraz sobie ułożyłem w głowie chronologicznie, okłamałem Państwa, to jest poza komitetu z akt jest z roku 1878, dlatego mi się daty nie zgadzały w głowie.
Ale tutaj mówię magiczne słowo, ale.
Ponieważ Insurrection Act było wykorzystywane na przełomie XIX i XX wieku do walki z protestami pracowniczymi w fabrykach.
I takich przypadków było minimum kilka.
I w żadnym momencie nie zostało na gruncie sądu federalnego czy na gruncie ustawowego powiedziane, że te wykorzystanie przeciwko protestom pracowniczym było błędne czy nielegalne.
Ich argumentacja brzmiała tak, że zatrzymanie fabryki jest niebezpieczeństwem dla Stanów Zjednoczonych, ponieważ wytwarza ona ważne dobra, czy dla społeczności lokalnej, czy dla danego regionu.
Dlatego jeżeli lokalne jednostki nie mogą wyegzekwować wykonywania porządku, czyli po prostu pracy, ponieważ według wielu przepisów stanowych pracownicy nie mieli prawa do protestu w takim zakresie, jaki mają dzisiaj, tylko według rządu federalnego, według rządów stanowych oni musieli pracować.
definicję powstania czy definicję rebelii, to praktyka wskazuje na to, że Insurrection Act faktycznie wprowadzano w dosyć szerokim zakresie, jeżeli administracja potrafiła udowodnić, że brak twardszej egzekucji przepisów może doprowadzić do niebezpieczeństwa.
To jest on ma takie same uprawnienia jak policjant czy jak szeryf.
On nie może więcej z tego faktu, że jest policjantem.
Nawet jeżeli to jest utrudnianie działalności agentom IC, to musimy się zastanowić, czy policjant w takim przypadku może taki protest rozpędzić, może użyć takiej siły w tym momencie.
A druga rzecz jest taka, czy policjanci, czy lokalne jednostki egzekwowania policji wykorzystały już wszystkie narzędzia do tego i naprawdę im nic więcej nie zostało niż powołanie federalnych jednostek.
Jednym z nich jest Stephen Miller.
Pewnie Państwo kojarzycie, specyficzna postać, strona liberalna, liberalne kanały, lubią tam porównywać go do obcego, jego różne dziwne zachowania, przyglądanie się, specyficzny sposób zachowania.
Mają swoje doświadczenie w służbie publicznej i nie boją się twardo definiować zarówno w sferze werbalnej, jak i w sferze narzucanych przepisów.
Dzisiaj oficjalnie jest zastępcą szefa personelu Białego Domu, czyli innej, niezwykle wpływowej postaci, Susie Wiles.
I osoba, która specjalizuje się w kwestii migracji, specjalizuje się w kwestii egzekwowania twardo zasad, nie gryzie się w język, często słynie, często, no po prostu słynie z wypowiedzi, w których podkreśla na przykład, że partia demokratyczna jest niczym organizacja terrorystyczna i tak dalej, że właśnie w demokratycznych miastach czy stanach dochodzi do wielu przestępstw, tam jest prawdziwe piekło.
podkreślało, że Miller jest niezwykle konsekwentną osobą, narzucającą swoją wizję, która często przed kamerami na spotkaniach prywatnych, publicznych potrafi w bardzo niewybredny sposób skrzyczeć czy oskarżyć ludzi, którzy mu podlegają czy nie podlegają, różnego rodzaju agencje, oskarżyć o niewypełnianie powierzonej misji itd.
Na ten moment łączy ich to, że są na takich stanowiskach, Miller jest doradcą Trumpa, a Homan jest tak zwanym carem do spraw granic, obaj powołowani jako bezpośredni doradcy poza tym procesem zatwierdzania przez Senat i to również świadczy o tym, że oni są...
poniekąd, przynajmniej w pewnym stopniu zwolnieni z odpowiedzialności przed kongresem, ponieważ większość pracowników agencji i tak dalej może być przesłuchiwana, jest często przesłuchiwana przed kongresem i wiadomo, że to ogranicza pewne możliwości manewrowania.
poza wizją kongresu i opinii publicznej, bo są później narażeni różnego rodzaju politycy czy przedstawiciele agencji na publiczne przesłuchania i tak dalej i tak dalej.
Osoby, tylko to nie jest formalny zapis, to jest raczej przyjęta taka tradycja, że osoby z tego najbliższego kręgu doradczego, czyli osoby powoływane poza tym procesem zatwierdzania przez Senat, doradca do spraw bezpieczeństwa narodowego, doradcy w innych kwestiach, car do spraw granic Tom Homan czy na przykład David Sachs, car do spraw AI i nowoczesnych technologii,
mogą być ostatecznie powołani, przesłuchiwani przez kongres, ale raczej przyjęło się, że prezydent, jako największy zwierzchnik władzy wykonawczej, zwierzchnik sił zbrojnych, ma prawo do takich bezpośrednich, szczerych opinii, które jednak gdzieś tam są poza szerokio rozumianą opinią publiczną i z tego względu Tom Homan, Stephen Miller, bardzo wpływowi ludzie, niejako działający poza taką klasyczną kongresową kontrolą,
Ja może jeszcze, zanim powierzę Millerze, szybko dodam, że tak, to jest, można powiedzieć, w pewien sposób bardzo doświadczona, ponadpartyjna postać, bo sam podkreślał, prowadząc kampanię na rzecz Trumpa, jeżdżąc, rozmawiając z różnego rodzaju gubernatorami, jak z Abbottem, czy przedstawicielami szeryfostwa, zawsze praktycznie, na publicznych i takich...
On do polityki wszedł w roku 2009 i to jest kolejne dziecko ruchu herbacianego, czyli tego ruchu młodych konserwatystów, który zrodził się tuż po kryzysie bankowym w roku 2008, tych ludzi, którzy byli nastawieni antyelitarnie, antysystemowo, krytykujący wielki rząd, wielki rząd, który zawiódł Amerykanów, pozostawił ich na pożarcie wielkim amerykańskim korporacjom i bankom.
która dzisiaj już jest prawem, ale wtedy jeszcze była szeroko dyskutowana, czyli Elizona chciała umożliwić policjantom pracującym w ich stanie zatrzymywanie ludzi pod dowolnym... Ludzi, jeżeli mają...
Czyli to, co dzisiaj Sąd Najwyższy zalegalizował w roku 2025 w kontekście IC, a Lizona chciała wprowadzić na poziomie policjantów, żeby policjant mógł zatrzymać każdego, kogo podejrzewa o to, że może być nielegalnym imigrantem.
pomagał merytorycznie prawnie reprezentantom przygotowanie analogicznej ustawy na poziomie krajowym.
To takim człowiekiem miał być Stephen Miller, co jest właśnie zabawne po tym, że my dzisiaj myślimy o Millerze jako o jednym z tych najtwardszych współpracowników Donalda Trumpa i tego ruchu Make America Great Again.
Miller też swego czasu był z tego znany, że podsyłał różnego rodzaju pomysły i materiały na teksty w Breitbart, w takiej skrajnie prawicowej witrynie, którą współzakładał Steve Bannon i wówczas, kiedy Bannon był związany z tym,
Mówi, że Rafale, że agenci IC mogą po prostu.
w tych miastach różnego rodzaju, w których dochodziło do burt, niszczenia mienia, ludzie, którzy protestowali, mogli mieć maski i wtedy nie było takiej awantury ogólnoamerykańskiej, to teraz agenci ICE, którzy realizują wizję prezydenta Trumpa,
za którą opowiedziała się większość Amerykanów, egzekwują prawo i są przez to przeciwników teraz zagrożeni, bo Homan wielokrotnie podkreśla, o ile wzrosła ataki na agentów IC, jak bardzo oni są zagrożoną grupą społeczną.
Jak Państwu powiedziałem, dyskusja zupełnie bez sensu, ponieważ prawo zwyczajnie stoi po stronie agentów IC.
Czyli, że są agentami IC ich imię i nazwisko.
Raczej Homan podaje jeszcze jeden argument i to jest być może argument, któremu ja bym oddał kilka słów, bo tam może być trochę prawdy i to też wynika z moich prywatnych rozmów z osobami, które czy to pracują, czy są zaangażowane wokół działalności IC.
To jest tak, że IC stało się jednym z najbardziej polarizujących tematów w Stanach Zjednoczonych.
To jest to, o czym wspomniałeś, czyli te ataki na agentów IC to też jest fakt.
Znów nie wiemy, ile ich jest, bo te statystyki, też o tym Państwu rozmawialiśmy, te klasyfikowanie statystyk dotyczących nienawiści, to jest sprawa kontrowersyjna, problematyczna w Stanach Zjednoczonych.
Tych ataków dochodzi i ten argument pod tytułem agenci IC, oni tylko wykonują rozkazy.
Więc argument, że noszenie maski to jest ochrona własnej tożsamości, żeby nie być identyfikowany z polityką IC, to jest być może argument słuszny i to też wskazujący na to, że po prostu IC się stało jednostką tak silnie polaryzującą, wywołującą aż...
Proszę Państwa, wszyscy możemy zobaczyć, jak wyglądają chociażby obecnie różnego rodzaju operacje na ulicach Chicago, że tam faktycznie dochodzi do tych bezpośrednich fizycznych starć.
Tak, dochodzi do bezpośrednich fizycznych starć, czy to teraz w Chicago, czy wcześniej w Kalifornii.
Były takie przykłady, był filmik, gdzie tam IC pojawiło się na pewnej roli, że tak powiem, gdzie...
Na farmie pojawiło się jednostki IC i tam prawdopodobnie wskazywał na to filmik, wówczas który stał się wiralowy, że prawdopodobnie padł strzał w kierunku przedstawiciela właśnie, w kierunku agenta IC.
No dużo takich mieliśmy po drodze informacji, że właśnie jakaś przemoc skierowana w stronę tych ludzi.
No strona liberalna ze swojej strony często charakteryzuje dzisiejsze działania IC jako te wpisujące się w politykę no niemalże państwa totalitarnego.
Także różnego rodzaju naloty IC spotykają się często z twardym sprzeciwem ze strony lokalnych społeczności, a że mamy erę smartfonów, to mnóstwo tego rodzaju filmików możemy oglądać w internecie.
Wtedy chyba najwięcej wyrzucono migrantów ze Stanów Zjednoczonych i można to powiedzieć, że to jest taki szczytowy okres pracy Homana, że rzeczywiście te numerki, które wówczas robiono, te cyfry, które dostarczano Obamie i najwyższym przedstawicielom, były, że tak powiem, wykraczające znacznie
Sam Homan, oczywiście sympatyzując z Heritage Foundation, z MAGA i z Trumpem, oficjalnie teraz mówił i też Państwu wspominałem w takiej rozmowie Politico, że wtedy te...
statystyki były nieco zawyżane za czasów Obamy i że teraz naprawdę są bardzo duże liczby, że tak powiem, wyrzucanych, czy to ludzi z przeszłością kryminalną, czy też również ludzi, którzy po prostu są tu nielegalnie, co samo w sobie z przestępstwem, więc tak stara się jakoś manewrować między swoim obecnym szefem, a swoim byłym szefem, no ale osoba z wieloletnim doświadczeniem, że równo szef IT, kiedyś agent po prostu realizujący pracę w terenie,
Wygląda na to jednak, że Departament Sprawiedliwości raczej rozmył sprawę i chyba nic, że tak powiem, żadne konsekwencje na ten moment nie czyhają na Homana.
A już mówiąc całkowicie poważnie, oczywiście, że nie będzie żadnych konsekwencji.
To jest właśnie dlatego, że po pierwsze to jest ten odwieczny problem kontroli politycznej Departamentu Sprawiedliwości, który jest starszy niż Donald Trump, który w zasadzie sięga z szalonych czasów patronackich połowy XIX wieku, gdzie zawsze było wiadomo, że ten nieoficjalny immunitet członkowie administracji mają.
I ona była tak skorumpowana właśnie dlatego, że wszyscy chcieli do tej administracji, bo wiedzieli, że to im da nieoficjalny unitet na wszystko.
pomimo faktu, że to tutaj ulicę Zgran stworzył Departament Sprawiedliwości.
To jest to, co przede wszystkim jest najbardziej ironiczne.
To jest, bo ja Państwu dużo już opowiadałem o tym galimatiasie prawnym, o tej różnicy pomiędzy sfederalizowanymi i niesfederalizowanymi, o tych dwóch, o tych różnych orzeczeniach sądów najwyższych.
Ale problem polega na tym, że Donald Trump on testuje granice prawne, ale on też sobie zdaje sprawę, że te wszystkie miasta, do których on by chciał wysłać wojsko, czy Gwardię Narodową, one się znajdują w okręgach sądów federalnych, w których duża część sędziów jest nominowana przez Baracka Obama albo Joe Bidena.
I nie mówię o tym, że sądy w Australii są partyjne, one są polityczne, ale nie są partyjne, to jest duża różnica.
Ponieważ to, o czym powiedziałeś wcześniej, czyli o tej sprawie tej farmy, też były doniesienia o postrzeleniu jednego księdza w Chicago w głowę podczas jednej z protestów, czy obywatelskich nieposłuszeń.
Takich historii jest w mediach dosyć dużo, ale to są historie, które bardzo rezonują w mediach społecznościowych.
To jest już, jak Państwo zobaczą w sondażach, wszystkie sondaże i to wykonywane przez liberalne pracownie i te publikowane dla konserwatywnych pracowni, to jest one wskazują na to, że nawet jeżeli Amerykanie popierają kierunek ograniczenia migracji, to nie popierają stylu prowadzenia tego ograniczenia imigracji.
Ale nie jest powiedziane, że wiele ze społeczności mniejszości etnicznych czy rasowych, które zagłosowały w roku 2024, może pójść do wyborów, do urn w roku 2026.
pracują na PKB, jeszcze płacą podatki za pośrednictwem różnych linii, no to raczej nie powinno być problemu.
No wówczas, czy to Bill Clinton, czy Obama za pośrednictwem różnych działań też był krytykowany przez wiele środowisk.
Pomimo tej polaryzacji, portal BraveBard, o którym wspomniałem, niedawno opublikował takie wyniki, że IC cieszy się naprawdę wysokim poziomem rekrutacji.
Tam około 175 tysięcy osób zgłosiło się, chcą pracować jako agenci IC.
Jednym z takich głośnych przykładów był aligator Alcatraz na Florydzie, ale oczywiście ma powstawać takich miejsc więcej na terytorium całych Stanów Zjednoczonych.
Więc temat bardzo rezonujący z opinią publiczną.
Tak jak mówię, duża część społeczeństwa też chce spełniać się zawodowo jako agenci IC i to rekrutacja jest na bardzo wysokim poziomie.
Więc jeżeli chodzi o tego Billa Clintona, tego polityka rasowa, etniczna, ona była bardzo niejednoznaczna.
To też jest bardzo specyficznym rozwiązaniem prawnym, ale rzeczywiście to też 95. rok, czyli moment, kiedy wygłaszał te słowa Bill Clinton i użył słów niejednokrotnie.
takiego politycznego kompromisu, bo tam z jednej strony zliberalizowano przepisy o ulgach od deportacji, ale wprowadzono ten przepis, który Cedric Bligton zapowiedział osobiście w 1995 roku, to był przepis o natychmiastowej deportacji osób skazanych za ciężkie przestępstwa.
XX wieku, kiedy była kontrkultura i czarnoskóre środowiska wyszły na ulice, to firmy w Michigan zaczęły sobie sprowadzać tanich pracowników z Bliskiego Wschodu, z Afganistanu, z Iraku, z Iranu.
I to było masowe sprowadzanie sobie migrantów, którzy mieli być czasowo, bo to miały być te wizy pracownicze, ale oni oczywiście się osiedlali i zostawali w Stanach Zjednoczonych.
Dzisiaj już obywatelami amerykańskimi są ich synowie, córki czy wnukowie i wnuczki.
My jesteśmy przeciwni tym falom niekontrolowanym migracji, które teraz przydzierają się przez naszą południową granicę.
przekroczyli granicę po roku 2005 są źli, a ci przed są do zalegalizowania.
No bo to dzisiaj jest tak, że te naloty są w fabrykach, są na farmach, czyli są w tych miejscach pracy, w których Amerykanie nie chcą pracować, bo są za niskie stawki, bo mają większe ambicje, bo w niektórych miastach po prostu mamy duży procent pracowników wykształconych.
Dlatego społeczność lokalna mówi, też może powiedzieć, że my jesteśmy przeciwni nielegalnej migracji, ale są ci źli, nielegalni migranci z przeszłością kryminalną, a to nie są nielegalni migranci z przeszłością kryminalną, to są zwyczajni pracownicy.
Też były wielokrotnie już tego rodzaju donosy, że w Kalifornii czy w innych miejscach po takich atakach i nalotach agentów ICE nagle pracownicy przestali się pojawiać.
Ja ostatnio rozmawiałem z kolegą, który mi opowiadał o tym, że on mieszka na przedmieściach, on właśnie mieszka na przedmieściach Portland i on mi powiedział, że od czasu narodów IC zmniejszyła się liczba kurierów dostarczających jedzenie.
To jest, że faktycznie on sam widzi po tym, że teraz dłużej się czeka na kuriera, ponieważ migranci zazwyczaj pracowali jako kurierzy w tych aplikacjach do wożenia jedzenia, a dzisiaj już ich nie ma.
Odbija się to w komentarzach i w badaniach opinii publicznej amerykańskich.
Zmierzając chyba ku końcowi podkreślę, że zarówno o branży hotelarskiej będziemy jeszcze mówić, JB Pritzker, można powiedzieć dziedzic branży hotelarskiej, jeden z głównych przeciwników Donalda Trumpa, drugi najbogatszy wybieralny urzędnik w Stanach Zjednoczonych, jeden z głównych wrogów, będziemy o nim mówić, będziemy mówić o Teksasie i o szmuglowaniu ludzi z granicy do stanów demokratycznych, do miast sanktuariów tak zwanych.
To jest jedyny znany mi gubernator, który takimi sumami obraca podczas swoich gier hazardowych, więc muszę powiedzieć, że oprócz branży hotelarskiej, branża z tego co wiem blackjackowa oraz pokerowa to JP Pritzker.
Ja nazywam się Jamal Szpalerski, ze mną był jak zawsze niezastąpiony Rafał Michalski.
Ostatnie odcinki
-
ROSJA ZAMARZA NA WŁASNE ŻYCZENIE. Ciemności i F...
03.02.2026 11:50
-
WIETNAM I UE ZWIERAJĄ SZYKI. Nowy sojusz przeci...
02.02.2026 13:59
-
KONIEC MONOPOLU FIDESZU? Magyar uderza w najczu...
02.02.2026 10:39
-
Co ICE wyprawia na ulicach USA? Naloty o świcie...
01.02.2026 18:02
-
KONIEC KADYROWA? Dlaczego Putin pilnie szuka na...
01.02.2026 12:11
-
Płacili solą i krowami. Nie uwierzysz, co było ...
31.01.2026 12:54
-
W Londynie strach? BRYTYJCZYCY PAKUJĄ WALIZKI D...
30.01.2026 12:49
-
Koniec duopolu USA i Chin? UE i Indie właśnie z...
29.01.2026 15:00
-
POLOWANIE ICE: Minnesota. Środowisko TRUMPA POD...
29.01.2026 09:58
-
SMOK I SŁOŃ: Wojna o Azję, której nie da się un...
28.01.2026 17:30