Mentionsy

Podkast amerykański
15.11.2025 06:00

255. „What about Dick?”, czyli Dick Cheney, część 1

3 listopada, w wieku 84 lat, zmarł Dick Cheney. Większość z nas kojarzy go jako wiceprezydenta u boku George’a W. Busha, głównego architekta całej tzw. „wojny z terrorem”, człowieka, który kłamstwami doprowadził do inwazji na Irak, a zatem pośrednio odpowiedzialnego za tysiące ofiar tej wojny; człowieka, który w imię bezpieczeństwa narodowego gotów był na wszystko, w tym podsłuchiwanie i tortury; człowieka, który doprowadził do zrujnowania reputacji USA na arenie międzynarodowej.

Historia Dicka Cheneya jest jednak znacznie dłuższa - pierwsze szlify zdobywał bowiem już w Białym Domu Richarda Nixona i Geralda Forda w latach 70. XX wieku. W pierwszym z dwóch odcinków o życiu i czasach Cheneya chcemy opowiedzieć o drodze, która doprowadziła go z Casper w Wyoming do Waszyngtonu; o tym, jak z niewylewającego za kołnierz przegrywa stał się najmłodszym szefem sztabu Białego Domu w historii. O relacji Cheneya z najważniejszym człowiekiem w jego karierze - Donaldem Rumsfeldem; o ich wspólnych intrygach, „halloweenowej masakrze”, ambicjach prezydenckich. O karierze Cheneya w Kongresie, która mogła z niego uczynić republikańskiego spikera Izby Reprezentantów, ale przerwał ją nieoczekiwany awans - na sekretarza obrony. O tym w jaki sposób z człowieka, który miał znaleźć Bushowi juniorowi wiceprezydenta, sam tym wiceprezydentem został.

Karierę Cheneya można podsumować pytaniem, które towarzyszyło mu całe życie: „What about Dick?”, „A może Rychu?”. Posłuchajcie o człowieku, który zawsze lepiej czuł się na tylnym siedzeniu i który wielokrotnie okazywał się najlepszym drugim wyborem: o niepozornym Dicku, który pod aurą umiarkowanego lojalisty zawsze skrywał gigantyczną ambicję.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Forda"

W każdym razie młodo-turcy Ramsfelda doprowadzili do wyboru na szefa klubu w Izbie Reprezentantów umiarkowanego kongresmena Geralda Forda.

No i kiedy Ford zostaje, jak już powiedzieliśmy, tym prezydentem w 1974 roku, no to Rumsfeld wchodzi do administracji Forda, dlatego że jest człowiekiem Forda po prostu.

No i ludzie Forda, czyli m.in.

Rumsfeld, który za prezydentury Forda zostaje, uwaga, szefem sztabu Białego Domu, szefem gabinetu, szefem personelu, czyli chief of staff.

wice szefem personelu Białego Domu i kiedy Rumsfeld w jakichś przesunięciach gabinetowych zostanie najmłodszym szefem Pentagonu w historii, najmłodszym sekretarzem obrony w historii w administracji Forda, no to naturalnym jego następcą na stanowisku szefa personelu, czy też szefa sztabu, czy też szefa gabinetu, bo tam mamy różne tłumaczenia tego chief of staff, zostaje Dick Cheney.

Tak, a za Forda była masakra Halloweenowa.

I to jest właśnie określenie związane z reorganizacją gabinetu Forda z 4 listopada 1975 roku.

Dokładnie, wyeliminować lub ograniczyć ich wpływy, bo perspektywy na sukces Forda i w prawyborach, nie mówiąc już o wyborach właściwych, wyglądały kiepsko.

I oczywiście te źródła były osobowe, wskazywali głównych winnych, niejakiego Roberta Hartmana, który był szefem sztabu, czy szefem personelu Forda, kiedy ten był wiceprezydentem.

Po pierwsze chciał być wiceprezydentem Forda w 76 roku, ale uznano, że jednak lepszy będzie Bob Dole, ale później myślał, że może uda mu się wystartować w jakichś kolejnych latach i mówiło się na przykład, że nominacja Busha na szefa CIA była też zaplanowana przez Rumsfelda właśnie jako próba zneutralizowania Busha, bo Bush

Nawiasem mówiąc, jego kryptonim dla Secret Service wtedy, w czasie prezydentury Forda, to był właśnie Backseat.

absolwenci administracji Forda coś muszą ze sobą zrobić.

On był jeszcze, powiedzieliśmy, że tym co ukształtowało go politycznie, no były te doświadczenia w administracji Nixona i później w administracji Forda i ten spór między prezydentem a kongresem, no ale oczywiście jak wszystkich ludzi jego pokolenia, trauma po Wietnamie, to znaczy ta przegrana Stanów Zjednoczonych i ciągłe to...

Dick Cheney też jest bardzo konserwatywny, dlatego że to, że on zaczynał karierę jako człowiek Forda, czyli umiarkowanego republikanina, no to sprawiło, że wielu ludzi uważało, że on też jest takim umiarkowanym rockefellerowskim republikaninem właśnie.

0:00
0:00