Mentionsy
255. „What about Dick?”, czyli Dick Cheney, część 1
3 listopada, w wieku 84 lat, zmarł Dick Cheney. Większość z nas kojarzy go jako wiceprezydenta u boku George’a W. Busha, głównego architekta całej tzw. „wojny z terrorem”, człowieka, który kłamstwami doprowadził do inwazji na Irak, a zatem pośrednio odpowiedzialnego za tysiące ofiar tej wojny; człowieka, który w imię bezpieczeństwa narodowego gotów był na wszystko, w tym podsłuchiwanie i tortury; człowieka, który doprowadził do zrujnowania reputacji USA na arenie międzynarodowej.
Historia Dicka Cheneya jest jednak znacznie dłuższa - pierwsze szlify zdobywał bowiem już w Białym Domu Richarda Nixona i Geralda Forda w latach 70. XX wieku. W pierwszym z dwóch odcinków o życiu i czasach Cheneya chcemy opowiedzieć o drodze, która doprowadziła go z Casper w Wyoming do Waszyngtonu; o tym, jak z niewylewającego za kołnierz przegrywa stał się najmłodszym szefem sztabu Białego Domu w historii. O relacji Cheneya z najważniejszym człowiekiem w jego karierze - Donaldem Rumsfeldem; o ich wspólnych intrygach, „halloweenowej masakrze”, ambicjach prezydenckich. O karierze Cheneya w Kongresie, która mogła z niego uczynić republikańskiego spikera Izby Reprezentantów, ale przerwał ją nieoczekiwany awans - na sekretarza obrony. O tym w jaki sposób z człowieka, który miał znaleźć Bushowi juniorowi wiceprezydenta, sam tym wiceprezydentem został.
Karierę Cheneya można podsumować pytaniem, które towarzyszyło mu całe życie: „What about Dick?”, „A może Rychu?”. Posłuchajcie o człowieku, który zawsze lepiej czuł się na tylnym siedzeniu i który wielokrotnie okazywał się najlepszym drugim wyborem: o niepozornym Dicku, który pod aurą umiarkowanego lojalisty zawsze skrywał gigantyczną ambicję.
Szukaj w treści odcinka
czyli wiceprezydenta w administracji George'a W. Busha, a pierwszy z wielu zawałów, bodaj pięciu zawałów serca, przeszedł Dick Cheney w wieku 37 lat.
Ale powiedzieć o Cheneyu, że był tylko doradcą George'a W. Busha w Białym Domu, to można różne rzeczy o Dicku Cheneyu mówić, można go lubić lub...
Oczywiście, ale generalnie jest to człowiek, którego naprawdę kariera jest znacznie dłuższa niż tylko 8 lat wiceprezydentury u George'a W. Busha.
Po pierwsze chciał być wiceprezydentem Forda w 76 roku, ale uznano, że jednak lepszy będzie Bob Dole, ale później myślał, że może uda mu się wystartować w jakichś kolejnych latach i mówiło się na przykład, że nominacja Busha na szefa CIA była też zaplanowana przez Rumsfelda właśnie jako próba zneutralizowania Busha, bo Bush
Okazuje się jednak, że wybór prezydenta Busha, czyli senator John Tower jest nie do zaakceptowania przez Senat i Senat odrzuca tę kandydaturę ze względu na oskarżenia o nadużywanie alkoholu i w cudzysłowie mówię nadużywanie kobiet.
No więc jest to potężny cios w administrację Busha, ale też osobisty cios dla Johna Towera.
To już w czasie prezydentury George'a Busha Młodszego, kiedy prezydent tracił na popularności i zapytano o to, czy traci na popularności prezydent ze względu na wojnę w Iraku, miał odpowiedzieć.
Otóż, proszę Państwa, wybory prezydenckie i nominat partii republikańskiej George W. Bush, gubernator Teksasu, syn poprzedniego prezydenta, Georgia Herberta Walkera Busha,
I tutaj państwa zaskoczymy, no bo też jest takie przekonanie, że Dick Cheney to jakby to wszystko zorganizował włącznie z wyborem George W. Busha na prezydenta i tym, że Bushem sterował.
No ale kiedy okazuje się, że ci kandydaci prześwietlani nie spełniają oczekiwań... Czeneja chyba bardziej niż Busha.
A z perspektywy Busha, Cheney ma dwie zasadnicze moim zdaniem zalety.
Jest przystojnym człowiekiem o świetnym zdrowiu, który zawsze może zastąpić prezydenta Busha.
Prezydentura George'a W. Busha zaczyna się w styczniu 2001 roku.
Ekipa Busha obniżyła podatki zgodnie z tą filozofią Cheneya, o której później zresztą sam mówił, że można obniżyć podatki i jednocześnie zwiększyć wydatki na obronność.
Jak było w rzeczywistości, to państwo wiedzą doskonale, że deficyt Stanów Zjednoczonych po prezydenturze Busha jest.
rosnącego deficytu, były wydatki na zbrojenia nie w czasie pokoju, ale w czasie wojny, bo za prezydentury Busha Stany Zjednoczone rozpoczęły dwie najdłuższe w swojej historii wojny.
Ostatnie odcinki
-
266. Grenlandia, Rada Pokoju i neorojalizm: pol...
31.01.2026 06:00
-
265. "My miałyśmy gwizdki, oni mieli broń". ICE...
24.01.2026 06:00
-
264. Poligamia: relikt barbarzyństwa czy fundam...
17.01.2026 06:00
-
263. "Doktryna Donroe". Maduro, ropa naftowa i ...
10.01.2026 06:00
-
262. Złota Flota czy pancernik "Potiomkin"? Pod...
03.01.2026 06:00
-
261. Joseph Smith, anioł Moroni i złote tablice...
27.12.2025 06:00
-
260. Targowisko próżności. Czy koalicja Trumpa ...
20.12.2025 06:00
-
259. Przeciwnicy, partnerzy i wasale, czyli now...
13.12.2025 06:00
-
258. Pan Witkoff jedzie do Moskwy, czyli ameryk...
06.12.2025 05:46
-
257. Czy to Dick Cheney dał nam Trumpa? Czyli D...
29.11.2025 06:00