Mentionsy
Z kim Niemcy handlowali swoimi samolotami?
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 🔶PATRONITE.PL🔶https://patronite.pl/PodcastwojennehistorieAlbo postawić nam symboliczną kawę w serwisie 🔷BUYCOFFEE.TO🔷https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie
Szukaj w treści odcinka
Godzi w możliwości Luftwaffe.
I to powoduje, że podobnie jak dzisiaj, czasami te samoloty niemieckie, które oglądamy w służbie państw sojuszniczych bądź państw neutralnych, one albo są bardzo podobne bądź takie same jak samoloty niemieckie Luftwaffe, zwłaszcza jeżeli są to na przykład samoloty używane, a nie wyprodukowane od początku.
inne jednostki napędowe niż takie same samoloty w służbie Luftwaffe.
Potrzeba więc nowoczesnych samolotów, jako Wabika, ale z drugiej strony rozwijające się Luftwaffe, czy Ministerstwo Lotnictwa Rzeszy.
Heinkel będzie chciał eksportować i zarabiać pieniądze, natomiast Ministerstwo Lotnictwa oraz dowództwo Luftwaffe będą temu przeciwne.
Luftwaffe wiedziało, że to typ przejściowy i było gotowe wspomagać eksport tego typu samolotu na cały świat, natomiast nie chciało, aby co lepsze konstrukcje Heinckla były sprzedawane.
Oczywiście z punktu widzenia tego, że cały eksport niemieckiego przemysłu lotniczego miał się do zakupów Luftwaffe jak 95 do 5, to znaczy 5% niemieckiej produkcji lotniczej wojskowej, nakierowane było na eksport przed wojną.
I wszyscy konkurują, wszyscy starają się mieć jak najlepszą ofertę, ale wchodzi wtedy niemieckie ministerstwo, wchodzi Luftwaffe i mówi nie.
Dzisiaj przedwojenną Luftwaffe utożsamiamy, widzimy ją w zakresie samolotów myśliwskich przede wszystkim z myśliwcem Messerschmitta.
To jest pewien symbol Luftwaffe.
H-112 przegrał walkę o podstawowy myśliwiec lekki Luftwaffe, ale ten myśliwiec był szeroko eksportowany do bardzo wielu państw.
To znaczy, niezależnie od potrzeb Luftwaffe, trzeba było tych samolotów sprzedawać...
Trzeba było jednak produkować samoloty na eksport albo zlecać produkcję licencyjną i eksportować podzespoły, nawet czasami kosztem Luftwaffe.
Heinckla H-100, który był samolotem de facto nigdy niedopracowanym i niewdrożonym na wyposażenie Luftwaffe, ale oficjalnie przyjętym.
Luftwaffe wybrała się na wschód, no i od tego momentu należało jak najbardziej zintegrować z Luftwaffe siły powietrzne sojuszników.
Ale przede wszystkim należało zintegrować z Luftwaffe lotnictwo Finlandii, Węgier, Rumunii, Bułgarii i Słowacji.
Bardzo dobry klient, jak wiemy, odpadł, kiedy to Luftwaffe w kwietniu 1941 roku była tą siłą, która najbardziej zapisała się w pamięci Serbów, zwłaszcza dokonując druzgocących nalotów na Belgrad.
I tak naprawdę państwa wasalne wobec Niemiec, inaczej niż samo Luftwaffe, osiągnęły w lotnictwie większą siłę zbyt późno, aby to się mogło zamanifestować na polu walki, bo przeciwnicy państw osi urośli w siłę w tym samym czasie znacznie bardziej.
I tak jak powiedziałem, ten biały krzyż na czarnym tle, czyli znak rozpoznawczy lotnictwa węgierskiego po stronie Niemiec, natykamy się na to praktycznie w każdej lotniczej monografii poświęconej samolotom Luftwaffe.
W wymiarze operacyjnym przede wszystkim od drugiej połowy 1944 roku Węgry były jedynym jeszcze jakoś liczącym się sojusznikiem Luftwaffe, no i węgierskie lotnictwo operowało intensywnie na froncie wschodnim.
Ostatnie odcinki
-
Straty załóg okrętów podwodnych podczas II wojn...
02.02.2026 06:00
-
Ilu Polaków zginęło w czasie II wojny światowej...
01.02.2026 15:00
-
Paradoks amerykańskich strat w czasie drugiej w...
30.01.2026 06:00
-
Gość Podcastu Wojenne Historie: Paweł Przeździe...
28.01.2026 06:00
-
Betonowa tarcza. Czy umocnienia są potrzebne?
26.01.2026 06:00
-
Radzieckie wojska pancerne w inwazji na Polskę ...
23.01.2026 06:00
-
Dywizje. Zwodniczy symbol siły
21.01.2026 06:00
-
2. Armia Wojska Polskiego. Między propagandą a ...
19.01.2026 06:00
-
Plan Zwycięstwa. Amerykański plan na wygranie w...
16.01.2026 06:00
-
Paradoks agresorów. Dlaczego Japonia i Niemcy b...
14.01.2026 06:00