Mentionsy
Westerplatte: kompromitacja pancernika Schleswig-Holstein
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie
🔶PATRONITE.PL🔶
https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie
Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie
🔷BUYCOFFEE.TO🔷
https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie
Szukaj w treści odcinka
Te ikoniczne zdjęcia, te ikoniczne kadry niemieckiej kroniki filmowej, kiedy 1 września 1939 roku otwiera ogień do naszych żołnierzy w kierunku naszej placówki w wolnym mieście Gdańsku, w kierunku Westerplatte.
Nasza załoga w Gdańsku kapituluje dopiero 7 września.
a sam pancernik Szlezwik-Holsztajn tkwi w tym Gdańsku kilkanaście dni.
było wsparcie niemieckiego ataku na polską część Pomorza, na polskie placówki w Zatoce Gdańskiej.
To znaczy wrzesień 1939 roku jest na wybrzeżu, jest w Zatoce Gdańskiej czasem naszej porażki, ale nie jest czasem naszej hańby i nie jest czasem naszego wstydu.
W walkach o Westerplatte brały udział wszystkie niemieckie rodzaje sił zbrojnych, to jest wojska lądowe, Luftwaffe, czyli siły powietrzne, marynarka wojenna, Kriegsmarine, dodatkowo jeszcze brały udział oddziały SS, SA, gdańskiej policji.
No i to Westerplatte od samego początku było olbrzymim problemem, dlatego że jeżeli przyjrzymy się niemieckim relacjom, jeżeli przyjrzymy się niemieckim raportom, a przede wszystkim wczytamy się w dziennik działań bojowych pancernika Schleswig-Holstein, to oni wchodząc do tego Gdańska 25 sierpnia 1939 roku...
No i już to samo w sobie jest fascynujące, no bo najwyraźniej w niemieckim planie zajęcia Gdańska ręka nie wiedziała, co robi noga, bądź odwrotnie.
Janusz Roszko i Jacek Żebrowski przygotowali taką publikację książkową, która znacząco wtedy rozszerzała stan naszej wiedzy o niemieckim planowaniu i niemieckiej realizacji walk w Gdańsku we wrześniu 1939 roku.
I to, że Niemcy mieli pancernik w porcie, w nurcie Martwej Wisły, czyli tej Wisły, która przepływa przez miasto Gdańsk, przez centralny Stary Gdańsk i wpływa do Bałtyku, właśnie koło Westerplatte.
Bo jakby zaczął strzelać z obszaru Bałtyku w kierunku Westerplatte, to mógłby zacząć strzelać w kierunku Gdańska i zacząć palić na przykład Nowy Port.
Nie mógł wypłynąć na tą Zatokę Gdańską, bo bał się jego załoga, jego dowódca, obawiał się wojny minowej, obawiał się polskich okrętów podwodnych.
Lżejsze siły nawodne, które ostrzeliwały Westerplatte z Bałtyku, musiały przerwać ten ostrzał, bo zaczęły strzelać w kierunku Gdańska.
polskich stanowisk artylerii polowej i szerzej wsparcie oddziałów gdańskich, policyjnych, paramilitarnych oddziałów gdańskich w natarciu na Gdynię.
Niespodziewanie nieco pancernik został uwiązany w Gdańsku praktycznie na tydzień.
Że ten pancernik Schleswig-Holstein, wchodzący 25 sierpnia do Gdańska, był tą zapowiedzią zagłady Westerplatte.
Że on w ogóle przybył do Gdańska, aby zaatakować Westerplatte.
Załoga okrętu, dowódca okrętu, komandor Gustaw Kleikamp był przekonany, że Westerplatte to będzie 15 minut spacerku, że to będzie szybka akcja, a według jego własnych słów, kiedy przybył do Gdańska, zdumiał się, że miejscowe jednostki policji, że miejscowe jednostki SA i SS
Nie mają jasnego planu opanowania Westerplatte, że dowództwo Wojsk Lądowych Wehrmachtu, które przysłało już swoich oficerów do Gdańska w ramach planowania ataku na Gdynię, też z terenu Wolnego Miasta Gdańska, też nie ma jasnych, precyzyjnych planów ataku na Westerplatte.
Otóż z początku w ogóle pancernik Schleswig-Holstein, okręt, na którym szkolono kadetów marynarki, on nie miał być w ogóle wysłany do Gdańska.
Niemcy już od jesieni 1938 roku snują plany zajęcia Wolnego Miasta Gdańsk, ale z początku snują je w oderwaniu od wojny z Polską.
Zakładają, że my pod wpływem nacisków politycznych oddamy Wolne Miasto Gdańsk, tak jak Czesi oddali Sudety.
Koncepcja zajęcia Wolnego Miasta Gdańska zakłada także udział niemieckiej marynarki.
Niemcy w Wolnym Mieście Gdańsku swoimi siłami paramilitarnymi i policyjnymi mają dokonać zajęcia terytorium.
Do Wolnego Miasta Gdańsk ma wkroczyć także jedna z niemieckich dywizji piechoty z Prus Wschodnich, a do portu ma wpłynąć zespół niemieckich okrętów.
Zasadniczo Niemcy zakładają, że wolne miasto Gdańsk, absolutnie zdominowane przez Niemców, będzie zajęte co do zasady przez siły miejscowe.
A po drugie Niemcy także w dowództwie Kriegsmarine zakładają, że przejęcie wolnego miasta Gdańska będzie miało charakter co do zasady pokojowy.
Wkroczy do Gdańska, a polskie placówki najpierw będą się temu biernie przyglądać, a potem zgodnie z porozumieniem politycznym opuszczą wolne miasto Gdańsk, które zostanie włączone do Rzeszy.
Czyli Niemcy chcą wpłynąć okrętami wojennymi do Gdańska, nie niszcząc Polaków na Westerplatte.
Niemcy chcą zająć wolne miasto Gdańsk tak naprawdę metodami improwizowanymi.
Wojna pełnoskalowa bądź tylko zajęcie wolnego miasta Gdańska bez użycia siły.
To oraz przypadek powoduje, że koniec końców do Gdańska zostaje wysłany nie jeden z szybkich manewrowych krążowników lekkich, ale stary pancernik szkolny Schleswig-Holstein.
Później Gustaw Kleikamp w dokumencie zatytułowanym Działania niemieckiej artylerii okrętowej przeciw polskim bateriom nadbrzeżnym w Satoce Gdańskiej na początku wojny pisał tak.
Przypadek podobnie jak polityczne i wojskowe rozważania przywiodły do Gdańska w sierpniu 1939 roku szkolny niemiecki pancernik Schleswig-Holstein.
Wiele miesięcy wcześniej gdański senat poprosił o przysłanie niemieckiego okrętu wojennego dla wzięcia udziału w uroczystościach ku uczczeniu
25. rocznicy zatonięcia podczas I wojny światowej niemieckiego krążownika Magdeburg, którą miano obchodzić w dniu 26 sierpnia 1939 roku w Gdańsku-Wrzeszczu.
No i w Gdańsku, w Rzeszczu znajdował się pomnik ku czci marynarzy tego okrętu.
No więc Senat Wolnego Miasta Gdańska zaprosił okręt Kriegsmarine w ramach kurtuazyjnej wizyty.
Z drugiej strony nie chciano utracić możliwości posiadania w porcie gdańskim niemieckiego okrętu wojennego, jeśli by rzeczywiście w tych dniach miało dojść do wybuchu konfliktu o Gdańsk.
Powitanie przez przedstawicieli najwyższych władz Gdańska, wizyty u prezydenta Gdańskiego Sonatu, u Gaulajtera, u Wysokich Komisarzy, Ligi Narodów i Rzeczypospolitej Polski, tak jak i rewizyty oficjalne odbyły się i zostały uzupełniane przez narady wojskowe.
Nie została bowiem potwierdzona wiadomość, którą na dzień przed opuszczeniem Świnoujścia otrzymało dowództwo Okrętu, że w tym przypadku gdańskie siły zbrojne zajmą obsadzone przez polskie siły i dobrze umocnione Westerplatte.
Nie wchodził do Gdańska na wypadek czegoś.
Wchodził do Gdańska z zadaniem, tak jak napisał to Kleinkamp, aby z obszaru zewnętrznego basenu Nowego Portu prowadzić ogień do Gdyni i Helu.
Nie chciał więc, aby nowoczesny krążownik lekki uwiązał się do zadania wsparcia operacji lądowych, ale nie wymierzonych w Westerplatte, bo Gdańsk miał być zajęty w 15 minut, dosłownie, przez miejscowe siły.
Okręt miał pozostać w Gdańsku jako pływająca artyleria najcięższa do wsparcia walk na wybrzeżu.
Gdańsk gwarantować miał mu bezpieczeństwo przeciwko polskim okrętom podwodnym i polskim minom do czasu, kiedy te nie zostaną wyeliminowane.
Potem być może nie trzeba byłoby już dalej walczyć, ewentualnie dopiero po zniszczeniu polskich okrętów podwodnych, po wytrałowaniu, po usunięciu min z obszaru Zatoki Gdańskiej.
Schleswig-Holstein bądź inny niemiecki okręt stojący w Gdańsku
Ale ściągnęli do Gdańska okręt nie do walki o Gdańsk, tylko do walki o Gdynię, do walki o Hel.
Oficerowie tego okrętu, Schleswig-Holstein, wyznaczonego w sierpniu 1939 roku do tej operacji, oni przyjeżdżali do wolnego miasta Gdańska w dniach poprzedzających i tygodniach poprzedzających wojnę, aby zorientować się w topografii, aby wytyczyć sobie odpowiednie stanowiska obserwatorów artyleryjskich, na przykład w rejonie Sopotu, do działań w kierunku na Gdynię, sprawdzić kwestie łączności i dowódca okrętu, przynajmniej oficjalnie,
Norbert, ale w ogóle jak ta kompania marynarki, która miała szturmować, jak się okaże Westerplatte, w jaki sposób ona w ogóle przypłynęła do Gdańska?
Dopiero wtedy, a mówimy o 24 sierpnia w godzinach wieczornych, żołnierze kompanii szturmowej marynarki dowiedzieli się, że płyną do Gdańska.
Ale tak czy inaczej nocą z 24 na 25 sierpnia pancernik w towarzystwie trałowców ruszył w kierunku Zatoki Gdańskiej.
W wyniku czego okręt, który w Zatoce Gdańskiej miał 165 nabojów kal.
15 cm przygotowanych do walki, wchodził do portu w Gdańsku, mając tych pocisków już 2000.
No i tu należy wyraźnie podkreślić, że kiedy jeszcze przed świtem, a potem w godzinach rannych 25 sierpnia Szlezwik-Holsztajn zbliżał się do Gdańska, to jak już powiedziałem szedł jako okręt wojenny na wojnę.
Tego samego dnia, 25 sierpnia, rankiem Niemcy przystąpili na obszarze wolnego miasta Gdańska do działań wrogich wobec Polaków.
który dowodził działaniami na obszarze Wolnego Miasta Gdańsk.
No on miał zarządzać tymi działaniami, a Kriegsmarine miało tu wspierać jego działania wojsk lądowych, sił gdańskich tak naprawdę w walkach o Gdynię.
Na pokład przybywa oficer od Senatu Gdańskiego, rotmistrz Landemann oraz wicekonsul Grohlmann, wysłannik niemieckiego konsula generalnego.
w kanale portowym naprzeciwko Westerplatte i tam wszystko zostało przygotowane na przyjęcie okrętu zagrożenie i niebezpieczeństwo dla okrętu ze strony polskiej załogi Westerplatte jest przez gdańskie placówki uważane za niezbyt wielkie podobnie oficer jest tego samego zdania chociaż ja osobiście tego poglądu nie podzielam
przez oddziały gdańskie, decyduję się zrezygnować z mojego pierwotnego zamiaru dalszego cumowania wewnątrz portu i przybić do nabrzeża naprzeciw Westerplatte.
Jestem pewien, że wrażenie moralne na gdańskim społeczeństwie, także wśród Polaków i być może także dalej na zewnątrz, będzie decydujące dla początku odwiedziń okrętu.
Innymi słowy dowódca pancernika Szlezwik-Holsztajn miał pierwotnie zamiar wpłynąć w głąb Martwej Wisły, ale to władze Gdańska wyznaczyły mu nadbrzeże koło spiechrzysolnych.
żeby pokazać Polakom siłę pancernika, żeby pokazać gdańszczanom, że potężny niemiecki okręt stoi twarzą w twarz ze znienawidzoną polską placówką Wojska Polskiego w niemieckiej percepcji w niemieckim Gdańsku.
To znaczy Niemcy wiedzą, że będą toczyli wojnę, wiedzą, że to będzie ich wojna napastnicza, ale nadal zakładają Niemcy, że Gdańsk zostanie zajęty łatwo.
Przy mijaniu u stóp zachodniego mola powiewają flagi Gdańska, prezentuje broń Warta Honorowa i grają hymn niemiecki.
Nawet przedstawiciele polscy w Gdańsku wizytują pancernik.
Generał Major Eberhardt, dowódca ugrupowania Landespolizei w Gdańsku w towarzystwie swego pierwszego oficera sztabu, kapitana Fetta i komandora Davidsona, przybywa na pokład dla omówienia zadań okrętu i jego ewentualnego wprowadzenia do walki w ramach wsparcia sił lądowych.
Oddziały niemieckiej marynarki mają pomóc w obsadzeniu Gdańska, a potem w walkach o Gdynię.
Tam okręt będzie prawie całkiem zabezpieczony przed polskimi przedsięwzięciami w rodzaju niespodziewanych ataków, zwłaszcza, że na lądzie pomiędzy południowym cyplem Westerplatte a twierdzą Wisłą Ujście znajduje się gdańskie ubezpieczenie składające się z Landespolizei i SS.
Bezpieczeństwo okrętu wymaga jego przesunięcie bardziej na południe, ale tak czy inaczej pancernik Schleswig-Holstein w Gdańsku jest dla wsparcia natarcia na Westerplatte wsparciem nieco o tyle wątpliwym, że nawet wyakrętowana kompania marynarki
pozwoliło Niemcom w Gdańsku zacząć w ogóle coś z sensem planować, a i tak jak wiemy, z sensem to im to nie wyszło.
O godzinie 18, 19, 26 sierpnia z pomocą holownika Gdańsk, tak się nazywał ten holownik, pancernik został przeciągnięty w miejsce postoju przy twierdzy Wisłoujście.
No i okręt szykuje się do walki, a wciąż jest wizytowany przez najważniejszych przedstawicieli partii nazistowskiej w Gdańsku, a nawet przez przedstawicieli przesłanych z Rzeszy.
Komandor podporucznik Dawidson, oficer łącznikowy marynarki wojennej przy grupie Eberharta przekazał jeden komplet rozkazów grupy dotyczący obrony Gdańska, aby przez to dać mi, to jest dowódcy okrętu, objaśnienia do ogólnego położenia Gdańska, o które prosiłem.
czego komandor podporucznik Davidson także jeszcze nie wiedział 25 sierpnia przy wpłynięciu okrętu, że żadne zaczepne działanie gdańskich sił zbrojnych nie było zamierzone.
W miarodajnym tu rozkazie dowództwa Landec Policaj Gdańska z 26 sierpnia mówi się, że SS lub Policja tylko podejmie obronę przeciwko atakom przy Nowym Porcie i z Westerplatte przy Wisłoujściu po dokładniejszym uzgodnieniu z siłami Kistenschutzu, obrony wybrzeża.
Podane mi objaśnienia w dniu 16 sierpnia w Berlinie, w naczelnym dowództwie marynarki, że Westerplatte ma być wzięte przez gdańskie siły zbrojne w pierwszym dniu, później potwierdzone mi w dowództwie Grupy Wschód, podobnie jak i mojemu pierwszemu oficerowi, artylerii przy osobistym rozpoznaniu w dniu 19 sierpnia w Gdańsku przez kapitana Dreschera i komandora podporucznika Hornaka.
Mogę tylko zakładać, że naczelne dowództwo marynarki kwestię wysłania okrętu do Gdańska wtedy oceniłoby inaczej.
Dopiero 26 i 27 sierpnia dowódca kompanii szturmowej marynarki prowadził rozpoznanie obszaru, który miał zaatakować, bo pamiętajmy, ta kompania stacjonowała w Kłajpędzie, została alarmowo w ostatniej chwili przeszucona na pancernik Schleswig-Holstein i wysłana do Gdańska na kompletnie nieznanego sobie przeciwnika w kompletnie nieznanym sobie terenie.
A się wkrótce okazało, że ma być główną siłą uderzeniową, ponieważ miejscowe siły niemieckiej policji przygotowują się do walk na linii Sopot-Gdynia, a nie do walk o Gdańsk.
Przed południem na pokład przybył major Giese, dowódca oddziału artylerii przeciwlotniczej oraz major von Schoen-Angerer, dowódca oddziału artylerii obaj z dowództwa Landespolizei Gdańsk w celu objaśnienia dowództwu okrętu o obronie przeciwlotniczej Gdańska względnie o zadaniach oddziału artylerii i zadaniach okrętu.
Dla nich, w odróżnieniu od całej reszty Wehrmachtu, te kilka dodatkowych dni w Gdańsku to raczej plus niż minus.
który z lądu przy użyciu radiostacji będzie koordynował ogień okrętu, który będzie stał w Gdańsku.
Senator Hut i doktor Moser z Wydziału Gospodarczego Gdańskiego Senatu na pokładzie dla omówienia na prośbę dowództwa sprawy oliwienia okrętu, bowiem zapas oleju wskutek utrzymania się pogotowia spadł do 450 ton.
Należy się liczyć z polskimi atakami na terenie Gdańska, które będą odpierane.
Chodzi o to, że w tych ostatnich dniach sierpnia część załogi schodzi na parogodzinne przepustki na teren Gdańska, a potem przed zmrokiem melduje się z powrotem na pokładzie okrętu.
Rozmowa z radcą budowlanym Schmidtem z budowy portu Gdańsk.
Ale z drugiej strony pancernik nie może wyjść na otwarty Bałtyk, na Zatokę Gdańską, skąd mógłby teoretycznie lepiej razić Westerplatte.
Ognia bratobójczego bądź niszczenia Gdańska nie będą się za nas mogli, przynajmniej jeśli chodzi o okręty, wziąć w pełni na serio.
Radio TPS-a do dowództwa Landespolizei Gdańsk.
Tutaj w dodatku pole ostrzału do przodu nie będzie wolne tak długo, póki na rufie będzie się pracowało z linami.
Z okrętem aż do skrętu pod parą i z dziobem położonym lekko naprzeciwko skarpy przy warsztatach portowych narufie holownik Gdańsk.
Dalej ze szlaku pilotów w pobliżu stacji pilotów karabiny maszynowej CKM C-30 grupy Kistenschutzu Gdańsk ostrzeliwują widoczną część murów okalających Westerplatte od strony kanału portowego.
O godzinie 5.45 okręt przy użyciu holownika Gdańsk powoli środkiem nurtu zostaje przeciągnięty z powrotem na wysokość Mewiego Szańca i tymczasowo trochę dalej na południe.
Artur Greiser, prezydent Senatu Wolnego Miasta Gdańska, w odświętnym mundurze przyjeżdża w rejon Westerplatte, żeby odbyć spacer po opanowanej składnicy, ale ku jego zdumieniu walka trwa, a wściekły Kleikamp telefonicznie z pancernika informuje go, żeby przysłał swoich esesmanów i esamanów na Westerplatte, że kompania marynarki potrzebuje pomocy.
natychmiastowe wprowadzenie do walki wzmocnienia jest bezwzględnie konieczne, gdyż znowu grozi utrata terenu uzyskanego na Westerplatte.
Pancernik stojąc w Gdańsku, w nieco mniej komfortowych, mniej korzystnych warunkach, w gorszym położeniu, w pewnym oddaleniu, przy użyciu koordynacji radiowej i lotniczej,
Trzeba było wspierać pierwszy pułk kosztem drugiego, nie można było udzielić wsparcia ogniowego siłom głównym policji Gdańska.
Pancernik ma wyjść na Zatokę Gdańską.
Mówi, że bardziej zbombarduje Gdańsk niż Westerplatte, że ukształtowanie terenu nie sprzyja ostrzałowi samego Westerplatte, że to jest tylko kilkaset metrów i rozwali nowy port.
Z Zatoki Gdańskiej może przy okazji trafić samego Szlezwika.
On jeszcze przez kilka dni będzie stał w Gdańsku i będzie prowadził ogień w kierunku na nasze stanowiska w rejonie Gdyni.
Potem stopniowo, kiedy nasze okręty podwodne zostaną odgonione z tego obszaru, a Niemcy stwierdzą, że zagrożenie minowe jest niewielkie, okręt zacznie wychodzić i prowadzić działania bojowe na obszarze Zatoki Gdańskiej.
Obrona Westerplatte wiązała więc duże siły niemieckie, ale koniec końców, jak powiedziałem, z portu w Gdańsku i tak, mimo broniącego się Westerplatte między 2 a 7 września pancernik Schleswig-Holstein okazjonalnie musiał prowadzić ogień do pierwotnie wyznaczonych najważniejszych celów w ramach niemieckiej ofensywy na Gdynię.
Z racji zasięgu artylerii średniej i ciężkiej okrętu jego uwiązanie w Gdańsku nie wyeliminowało go jako baterii artylerii dalekonośnej w walkach o wybrzeże.
Ostatnie odcinki
-
Polacy na frontach drugiej wojny światowej
04.02.2026 06:00
-
Straty załóg okrętów podwodnych podczas II wojn...
02.02.2026 06:00
-
Ilu Polaków zginęło w czasie II wojny światowej...
01.02.2026 15:00
-
Paradoks amerykańskich strat w czasie drugiej w...
30.01.2026 06:00
-
Gość Podcastu Wojenne Historie: Paweł Przeździe...
28.01.2026 06:00
-
Betonowa tarcza. Czy umocnienia są potrzebne?
26.01.2026 06:00
-
Radzieckie wojska pancerne w inwazji na Polskę ...
23.01.2026 06:00
-
Dywizje. Zwodniczy symbol siły
21.01.2026 06:00
-
2. Armia Wojska Polskiego. Między propagandą a ...
19.01.2026 06:00
-
Plan Zwycięstwa. Amerykański plan na wygranie w...
16.01.2026 06:00