Mentionsy

Podcast Wojenne Historie
15.12.2025 06:00

Akwizgran. Szturm na Rzeszę

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie

🔶PATRONITE.PL🔶

https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie

Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie

🔷BUYCOFFEE.TO🔷

https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie



Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 45 wyników dla "Akwisgran"

stały na przedmieściach Akwisgranu już od połowy września 1944 roku, co w praktyce oznacza, że zdobywały to miasto ponad miesiąc.

Ale generał Eisenhower, ani dowództwo przede wszystkim 12 Grupy Armii, a więc generał Bradley, oni nie są zadowoleni, nie byli zadowoleni z przebiegu bitwy w rejonie Akwisgranu, dlatego że ponad miesiąc wcześniej obiecywali sobie znacznie więcej.

miał wedrzeć się przez Akwisgran, Dyren na Kolonie i dojść do Renu we wrześniu 1944 roku.

I tak jak Montgomery popełnił ten błąd, że zlekceważył Niemców na wybrzeżu, tak Collins, Hodges i Bradley zlekceważyli Niemców w Akwisgranie.

Akwisgran, wówczas malownicze miasto pogranicza zamieszkiwane przez 165 tysięcy Niemców, było miastem leżącym na styku niemieckiej Nadrenii, południowej Holandii i wschodniej Belgii.

Akwisgran to pewien rodzaj miasta bramy.

Można zająć Akwisgran, potem zajmujemy Diren i dochodzimy do Kolonii.

Na północ od Akwisgranu teren jest zasadniczo nizinny, ale na południe od Akwisgranu zaczyna się obszar zalesionych wzgórz i gór.

Na południe od Akwisgranu i nieco na wschód i południowy wschód od Akwisgranu znajdują się liczne kompleksy leśne.

Tu tym najważniejszym, kluczowym lasem na południowy wschód, a więc już w głąb Niemiec, za Akwisgranem, na południowy wschód od Akwisgranu jest właśnie las Hirtgen, któremu kiedyś poświęciliśmy zresztą osobny odcinek, znaczy bitwie w lesie Hirtgen.

obejmowała Akwisgran oraz tereny lasu Hürtgen.

Spodziewał się, że Niemcy fanatycznie bronić będą Akwisgranu.

To jest Akwisgran, Aachen.

No więc Collins, podobnie jak Bradley czy Eisenhower, oni się spodziewali, że Niemcy będą bronić Akwisgranu tak samo fanatycznie jak Brestu czy Dunkierki, że będą bronić jeszcze bardziej fanatycznie, no skoro trzeba było we wrześniu 1944 roku wykurzać...

Objechać od południowego wschodu Akwisgran, jednocześnie objechać Las Hirtgen, wyjść na drogę Akwisgrandiren, a potem przejść do kolonii.

W tym rejonie Akwisgranu i na południu od Akwisgranu pozycja wału zachodniego rozdzielała się na pozycję przednią, zwaną linią Scharnhorsta i na pozycję tyłową, faktycznie główną, zwaną linią Schill.

przez las Hirtgen na południowy wschód i na wschód od Akwisgranu.

Razem z III Dywizją Pancerną to jest miasto bezpośrednio na wschód od Akwisgranu, a częściowo doszła do wzgórz na południe od Akwisgranu.

Żołnierze amerykańscy mogli obserwować Aachen, Akwisgran, weszli nawet w strefę pogranicza tego miasta, ale nie atakowali samego Akwisgranu.

Jeżeli zejdą z lasu Hirtgen, na te równiny wyminą Akwisgran, mogą ruszyć na kolonię.

Brandenberger rzucił hasło, likwidacja włamania, odzyskanie bunkrów wału zachodniego na wschód od Akwisgranu.

Teraz nieamerykańska 9 Dywizja Piechoty, bardziej na południe, na prawym skrzydle, a więc odwrotnie w kierunku na jaki jest Akwisgran, musiała poszerzać włamanie, zdobywać kolejne wsie wewnątrz lasu Hirtgen i eliminować tam znajdujące się bunkry drugiej pozycji linii Zygfryda, linii wału zachodniego.

Było tam kilka batalionów ze 116 Dywizji Pancernej, z jednostek obrony krajowej, ale gdyby tylko amerykańska 1 Dywizja Piechoty nie atakowała na Stolberg, a na Akwisgran, w połowie września miasto byłoby amerykańskie.

Dowodził tego najlepiej fakt, że przednia pozycja wału zachodniego na południowy zachód od Akwisgranu została bardzo łatwo opanowana.

Dywizji Grenadierów Ludowych, że mają utrzymać Akwisgran i odbić bunkry Wału Zachodniego w lesie Hirtgen.

Miały nie tylko utrzymać Wał Zachodni i Akwisgran, ale także wyrzucić 7 Korpus z lasu Hirtgen bezpośrednio na południe od Akwisgranu.

Akwisgran otrzymał obsadę.

Pościg przez Francję do Niemiec się skończył, a Akwisgran pozostawał w niemieckich rękach, podobnie jak Arnhem w Holandii.

Utknęli, że gdyby nie zdobycie Marsylii, to w ogóle by utknęli, że gdyby nie operacja w południowej Francji, to byłaby po prostu jakaś katastrofa, bo nie da się jednocześnie nacierać na Brest, a to jest Brytania, jednocześnie oblegać francuskich portów nad kanałem La Manche, zdobywać Holandii, szturmować Akwisgranu, no i jeszcze ten Paton, który się zapędził w kierunku na Alzację i Lotaryngię.

który miał zmiażdżyć od północy Akwisgran.

Dopiero 2 października 1944 roku na północ od Akwisgranu, a więc stał się młotem operacji.

Amerykański XIX Korpus dzień po dniu mozołem zdobywał kilometr po kilometrze kilkadziesiąt kilometrów na północ od Akwisgranu i stopniowo kierował się na południe.

Amerykańska 30 Dywizja Piechoty nacierała bezpośrednio na Akwisgran m.in.

Ale 2 Dywizja Pancerna i 30 Dywizja Piechoty od północy nacierały na Akwisgran.

A zatem Amerykanie od północy, jak ten młot w stronę kowadła, powolutku, powolutku przez ten Ibach Paldenberg, przez ten Rimburg, przez Alsdorf, przez Bardenberg zbliżali się do Akwisgranu.

Tak jakby Bradley nie przyjmował do wiadomości, że XIX Korpus przebija się przez wał zachodni i toczy bitwę w Niemczech w nadrenii o Akwisgran, mając przeciwko sobie kilka odtworzonych niemieckich dywizji piechoty.

Między 16 a 21 października, kiedy zdławiono ich ostatnie punkty oporu i 21 października przyjmuje się, że Akwisgran padł.

Największe straty poniosła jednak nie ta dywizja amerykańska, która zdobyła Akwisgran, tylko ta, która szła na północ od niego, czyli 30 Dywizja Piechoty.

Akwisgran został w dużej mierze zniszczony bądź uszkodzony.

Ostatecznie jesienią 1944 roku armia amerykańska przełamała się przez linię Zygfryda w rejonie Akwisgranu, nieco na wschód i południowy wschód od niego.

Zdobył Akwisgran, zdobył wreszcie ten piekielny las Hirtgen, przełamał się przez wał zachodni i kiedy już to wszystko zrobił, dostał ofensywę nieprzyjaciela w centrum własnego ugrupowania wojsk.

Ale problemy z uzupełnieniami wojsk, z przesyłaniem nowych jednostek, przede wszystkim jednak problemy aprowizacyjne, miały olbrzymi wpływ na bitwę o Akwisgran.

Nie wytrzymali nerwowo, ale marszałek Model powtarzał, że po ciemnej nocy zawsze nadchodzi świt, że należy walczyć do końca z nadzieją, że Akwisgran otrzyma odsiecz.

I rzeczywiście, tym symboliczną odsieczą były te kolumny marszowe niemieckich granadierów ludowych, które w połowie września na wschód od Akwisgranu ujrzeli amerykańscy żołnierze.

I zapowiedzią tej długiej jeszcze wojny była właśnie bitwa o Akwisgran.

0:00
0:00