Mentionsy

Opowiem Ci historię
23.12.2025 23:15

Wiedział za dużo o Czarnobylu? Śmierć polskiego fizyka | 148

❤️ PATRONITE: https://patronite.pl/opowiemcihistorie

📸INSTAGRAM: https://www.instagram.com/opowiem_ci_historie/

Co stało się ze Zbigniewem Wołoszynem - fizykiem, pracownikiem instytucji zajmującej się ochroną radiologiczną i działaczem opozycji w czasach PRL?


Wystąpili: Kamil Barnowski, Paweł Kalinowski

Opracowanie: Tomasz Kilian

Muzyka: Rafał Baryła http://entropysound.pl

Kontakt: [email protected]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Zbigniewa Wołoszyna"

U Zbigniewa szybko ujawniły się talenty do nauk ścisłych i dlatego po ukończeniu liceum podjął studia na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego.

Do Zbigniewa uśmiechnęło się jednak szczęście.

Sprawę tajemniczej śmierci Zbigniewa Wołoszyna opisał prof. Patryk Pleskot w artykule opublikowanym na łamach Biuletynu IPN w 2017 roku.

Około południa do laboratorium zadzwonił syn Wołoszyna, a kolejny telefon wykonała jego żona.

W odcinku dokumentów listy Gończe poświęconemu sprawie Zbigniewa Wołoszyna słyszymy, że chwilę po przejściu do biura odebrał telefon, a po odłożeniu słuchawki szybko wyszedł z teczką.

O 8.40, 10 minut po domniemanym zgonie Wołoszyna, ktoś zadzwonił do mieszkania numer 160, znajdującego się na 12 piętrze.

Jednak sprawa Wołoszyna trafiła do grupy niewyjaśnionych zgonów, których związek z działalnością funkcjonariuszy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych nie został z pewnością ustalony.

Podkreślono również, że nie ma dowodów na związek między pracą Wołoszyna a działalnością w Solidarności.

Po raz kolejny śmiercią Wołoszyna zajęła się w 2006 roku oddziałowa komisja ścigania zbrodni przeciwko narodowi polskiemu w Warszawie.

Utrata dokumentów może wskazywać na pozostałe hipotezy związane z przynależnością Wołoszyna do Solidarności lub jego badaniami nad katastrofą w Czarnobylu.

Najbardziej sensacyjne hipotezy mówiły o tym, że Wołoszyna zepchnięto z dachu, gdy instalował tam nielegalną radiostację Solidarności.

Jednak funkcjonariusze wydziału stwierdzili, że nie znali Wołoszyna.

Śledztwo IPN-u analizowało również możliwość, że ze służbą bezpieczeństwa miał związek bliski kolega z pracy Wołoszyna, na co nie znaleziono żadnych dowodów.

Zdecydowanie bardziej prawdopodobny wydaje się związek z badaniami Wołoszyna nad katastrofą czarnobylską.

Wołoszyna zainteresowały też pomiary gorących cząstek, czyli silnie radioaktywnych stopionych fragmentów reaktora, które unosiły się w powietrzu.

Zeszyt Wołoszyna zawierał także wydruki komputerowe pomiarów skażenia różnego rodzaju produktów, takich jak mleko, woda pitna, warzywa, mięso czy grzyby.

W przypadku Wołoszyna trudno mówić o pewnikach, ale krążyły pogłoski, że wykonane przez siebie prawidłowe pomiary zamierzał przekazać na Zachód.

Henryk Wójec, znany działacz opozycyjny, fizyk i znajomy Zbigniewa Wołoszyna, również uważał, że dane na temat skażenia były zafałszowane i sądził, że Wołoszyn zamierzał przekazać prawdziwe wyniki opozycji, ale nigdy do tego nie doszło.

W jaki sposób potencjalni sprawcy zwabiliby Wołoszyna do budynku?

0:00
0:00