Mentionsy

Opowiem Ci historię
23.12.2025 23:15

Wiedział za dużo o Czarnobylu? Śmierć polskiego fizyka | 148

❤️ PATRONITE: https://patronite.pl/opowiemcihistorie

📸INSTAGRAM: https://www.instagram.com/opowiem_ci_historie/

Co stało się ze Zbigniewem Wołoszynem - fizykiem, pracownikiem instytucji zajmującej się ochroną radiologiczną i działaczem opozycji w czasach PRL?


Wystąpili: Kamil Barnowski, Paweł Kalinowski

Opracowanie: Tomasz Kilian

Muzyka: Rafał Baryła http://entropysound.pl

Kontakt: [email protected]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Centralne Laboratorium Ochrony Radiologicznej"

Współpraca między Centralnym Laboratorium Ochrony Radiologicznej a władzami początkowo rozwijała się dobrze, ale szybko pojawiła się dezinformacja.

Tymczasem Centralne Laboratorium Ochrony Radiologicznej próbowało podejmować działania ochronne.

Jednym z pracowników laboratorium był Zbigniew Wołoszyn.

W stolicy pracował w Polskim Komitecie Normalizacji Miar i Jakości, a równocześnie w Laboratorium Pomiarów Promieniowania Jonizującego.

Zatrudniono go jako pracownika inżynieryjno-technicznego w Centralnym Laboratorium Ochrony Radiologicznej.

Ciało naukowca zostało znalezione pod hotelem pracowniczym FSO przy ulicy Kowalczyka 5 w Warszawie, kilkaset metrów od budynku laboratorium, w którym pracował.

Około południa do laboratorium zadzwonił syn Wołoszyna, a kolejny telefon wykonała jego żona.

Wspólnie pojechali do laboratorium, żeby zabrać torbę zaginionego.

Dopiero kolejnego dnia jeden z pracowników laboratorium powiadomił Janinę, że pod hotelem znaleziono zwłoki.

Samo laboratorium rzeczywiście było przedmiotem zainteresowania ze strony Wydziału V Stołecznego Urzędu Spraw Wewnętrznych.

SB przez kilka lat prowadziło sprawę o kryptonimie Terra, która miała za zadanie inwigilację pracowników Centralnego Laboratorium Ochrony Radiologicznej.

Czarnobyl był niewątpliwie kompromitacją władzy, jednak w tamtym momencie niewiele osób zdawało sobie z tego sprawę, a większość z nich była pracownikami Centralnego Laboratorium Ochrony Radiologicznej.

Tymczasem zarówno Centralne Laboratorium Ochrony Radiologicznej, jak i osobiście sam Wołoszyn przez kilka miesięcy zajmowali się pomiarami.

Jednak potwierdzali je także zapewne na polecenie władz ludzie z laboratorium.

Zbierał wszystkie kopie bardzo skrupulatnie, z zamiarem zrobienia z tego użytku przeciwko kilku osobom w Centralnym Laboratorium Ochrony Radiologicznej.

To znaczy w odpowiednim czasie udowodnienia, że wyniki badań w Centralnym Laboratorium Ochrony Radiologicznej były zakłamane, zafałszowane.

Tymczasem laboratorium posiadało dwie wersje pomiarów.

Jeszcze w 2001 roku pewien profesor pracujący w momencie katastrofy w Laboratorium Ochrony Radiologicznej i będący członkiem powołanej później komisji twierdził, że rządowy raport był rzetelny jeśli chodzi o pomiary.

Nie wiadomo, czy naukowiec miał świadomość, w jakim stopniu laboratorium znajduje się pod obserwacją, chociażby z racji współpracy z rządem, i że nie można liczyć na zachowanie w tajemnicy takich inicjatyw, jak samodzielne badanie skutków katastrofy elektrowni atomowej.

0:00
0:00