Mentionsy

OSW - Ośrodek Studiów Wschodnich
04.09.2025 13:53

Xi Jinping, Putin i Kim Dzong Un czyli „nowy wspaniały świat” według Chin

W Chinach odbył się szczyt Szanghajskiej Organizacji Współpracy i parada z okazji 80. rocznicy zakończenia II wojny światowej w Azji. Na zaproszenie Xi Jinpinga do Pekinu przybyło wielu polityków, wśród nich Kim Dzong Un, Aleksandr Łukaszenka i Władimir Putin. Więcej o wydarzeniach z Pekinu i chińskich planach w podcaście OSW mówią Jakub Jakóbowski i Miłosz Bartosiewicz.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Zachodu"

Odnoszę wrażenie, że już nikt nie ma wątpliwości, że to właśnie Xi jest liderem tego bloku opozycyjnego wobec Zachodu.

symbolicznym gestem wobec Zachodu, pokazaniem, że Indie też mogą, jeżeli chcą, reorientować się.

Można powiedzieć, że to był w ogóle szczyt wrogów Zachodu?

Myślę, że Rosja i Chiny bardzo by chciały, żeby to był szczyt wrogów Zachodu, jednakże cały czas zachowywane są pewne pozory, między innymi z uwagi na to, że nie wszyscy członkowie prezentują taki poziom resentymentu wobec państw zachodnich, na przykład Pakistan czy Indie.

Indie bardziej związane z Rosją, Pakistan bardziej związany z Chinami, jednocześnie mają swoje relacje specjalne z krajami zachodu i nie chcą z nich w pełni rezygnować.

Ale też czasem, żeby pokazać Zachodowi, że mają inne opcje, to moim zdaniem jest właśnie bliższe Bricksowi, gdzie wypada się pokazać, żeby nie do końca zapisać się do Zachodu, czasem zagrać na nosie, zyskać na tym takim propagandowym posmaku, taki jaki Bricks sobie nosi, że powstaje jakiś nowy wielki blok.

zwłaszcza jak przyjrzymy się instytucji państw, partnerów w dialogu z Szołów, czyli są tam państwa, tak jak mówił Jakub, z jednej strony wręcz wrogie sobie inherentnie, na przykład Armenia i Azerbejdżan, ale też państwa, które, no właśnie, Armenia, która w ostatnim czasie dokonuje dryfów w stronę zachodu, są tam państwa bardzo oddalone geograficznie od tego jądra szołowskiego, na przykład Kongo.

Będą ich przy samej skórze golić i po prostu nie dadzą im zupełnie zginąć, bo agresywna Rosja, która jest tym sztyletem wymierzonym w podbrzusze Zachodu, jest dla nich strategicznie bardzo ważna.