Mentionsy
119. Kontrowersyjne fotografie z kronik LGBTQ+
Dzisiaj opowiem Wam o Artystkach, Artystach i osobach Artystycznych, które zapisały się na kartach historii sztuki w dziale QUEER! Chociaż będzie głównie o sztuce, a nie o orientacji, mimo że miała ona wielkie znaczenie w ich twórczości! Z okazji miesiąca dumy znalazłam dla nas niezwykłych Artystów, którzy wychodzili poza ramy, którzy nie bali się żyć tak jak mieli na to ochotę, zwieńczając to życie niesamowitymi dziełami sztuki. Ich historia często jest chropowata i niewygodna, ale takie właśnie jest życie! Nieprzewidywalne i zaskakujące. Miłego słuchania, HAPPY PRIDE i PIEPRZYĆ PATRIARCHAT! Marika Szwal.
POST PODCASTOWY na instagramie:
https://www.instagram.com/p/DJtfKCasjGy/?img_index=1
INSTAGRAM:
https://www.instagram.com/marika_szwal_niewinnasztuka/
Zostań Patronką/Patronem: https://patronite.pl/niewinnasztuka
SKLEP: https://www.szwalmarika.com
Szukaj w treści odcinka
Zaczniemy od Roberta Mapplethorpe.
I muszę wam jakby zacząć tę całą historię od momentu, kiedy Robert poznał Patti Smith.
Że jakby mogła to, żeby mi podsyłała zdjęcia fragmentów czy tam stron właśnie, w których Patty opisuje Roberta, żebym chociaż mogła mieć namiastkę tego, co w niej jest.
Mimo, że Robert pochodził z bardzo wierzącej rodziny, no to szybko zrozumiał, że nie takiego życia oczekuje.
Na pewno jest to opowieść o miłości, bo bardzo się kochali, tylko Robert powoli uświadamiał sobie, że jednak jest gejem, ale też wiedział, że nie chce żyć bez Patty.
I zanim stali się ikonami swoich czasów, żyli w biedzie, sporo pomagali im znajomi Roberta, no bo był czas, kiedy byli bezdomni, dużo też kombinowali.
Robert nawet czasami zarabiał ciałem, co go w żaden sposób nie określało i on to podkreślał, po prostu...
Patti Smith nawet opisała dokładnie moment, w którym Robert pożyczył Polaroida od ich znajomej.
I faktycznie Patty była wielką muzą Roberta przez całe ich życie, ale powiedzmy, że to jej portret stał się jakby takim początkiem kariery Roberta.
Ja tam poszłam ze względu na Andy'ego Warhola i aż że dziw, że wtedy byłam tak na nim skupiona, że nie zainteresowałam się Robertem.
Robert, kiedy zaczął już robić fotografie, powiedzmy na poważniej wszedł w świat bohemki, był bardzo kontrowersyjnym twórcą.
Ale nie w przypadku Roberta.
I znając dobrze Andiego, jego preferencje, wiem, że sztuka Roberta mogła go do siebie przyciągnąć.
Robert nawet sportretował Warhola i jest to dla mnie bardzo ważne zdjęcie, bo nie wiedząc jeszcze, kim jest Robert, wykorzystałam ten konkretny portret, by zrobić sitodruk z Warholem, kiedy byłam na studiach.
więc naprawdę miał wiele wspólnego z Robertem.
Więc jak widzicie po prostu Andy i Robert mieli wiele wspólnego ze sobą, lubili męskie ciało, chociaż no wiem, że Warhol rzadko epatował też swoją seksualnością, wielu mówi, że był aseksualny, co jest nieprawdą.
Robert za to robił to z wielką przyjemnością i z odwagą.
Robert Mapplethorpe lubił ostry erotyzm, sadomaso, nie tylko na zdjęciach, ale też w prywatnej sypialni.
I kiedy Robert portretował ludzi z tego środowiska, to nie przedstawiał ich jako zboczeńców.
Autoportret z 78 roku jest bardzo mocny, ponieważ Robert stoi w takim sadomasu skórzanym wdzianku, wypięty do obiektywu, ale też odwraca głowę do nas i wsadza sobie w odbyt page.
Bardzo ciekawie się na to patrzy, ponieważ zdjęcia Roberta są niezwykle przemyślane, są symetryczne, powiedziałabym nawet ornamentalne, patrząc na niektóre mięśnie wyrzeźbione właśnie w tych ciałach, że tak to ujmę.
I to co ważne, co też mi uświadomił mój patron, którego pozdrawiam, ale bez nazwisk, że modelami Roberta byli ludzie, którzy byli fetyszystami.
Sam Robert Mapplethorpe nie był poprawny politycznie, no i całe szczęście.
Robert pokazywał to, co naturalne w danym środowisku, w środowisku, o którym ja na przykład nie mam pojęcia, więc dla mnie to było fascynujące, bo ja uwielbiam odkrywać coś, o czym nie mam pojęcia, nie?
I jeżeli obejrzycie zdjęcia Roberta, to ja jestem prawie pewna, że w większości z nich dostrzeżecie bardziej taką odę do pięknej formy, że ta brutalność momentami jest najzwyczajniej bardzo elegancka.
Wydaje mi się też, że Mapplethorpe fetysze traktował jak swego rodzaju rytuały.
I dlatego wchodząc w świat Roberta, nomen omen, nie widzę perwersji.
Niektórzy krytycy zwracali uwagę, że Mapplethorpe często fotografował też czarnoskórych mężczyzn w sposób, który można odczytać według nich jako uprzedmiotawiający albo to, że fetyszyzuje tych mężczyzn, co jest problemem, spogranicza właśnie rasizmu kulturowego i seksualnego.
No ale to jest według mnie po prostu kolejny ciekawy temat w zagadnieniu z Robertem, ale od razu też pomyślałam o jednym, no bo ja lubię kontrować.
Przecież mężczyzna, ich zdaniem, musi być męski, a Robert podważał stereotyp męskości, więc było to dosyć albo i bardzo rewolucyjne podejście do tematu.
Wydaje mi się też, że Robert to coś znacznie więcej niż tylko pornografia, że to taki manifest seksualności, właśnie odwagi, no i tej queerowej, tematycznej wolności, po prostu przedstawienie swojej tożsamości, bez wstydu i bez tabu, bo dla niego i dla jego znajomych i osób, które również lubiły na przykład fetysze i BDSM,
Przecież Robert z Patti Smith dokładnie tak samo działa.
Ostatnie odcinki
-
130. Sztuka we Florencji, Livorno i Pizie. ART ...
29.01.2026 10:00
-
Wywiad z Mariną Abramović i Blenardem Azizaj
15.01.2026 20:37
-
129. Balkan Erotic Epic. Nowy, największy perfo...
18.12.2025 14:30
-
128. Najbardziej trujące farby w historii. Życi...
13.11.2025 05:00
-
127. Keith Haring. Linia, która zmieniła sztukę...
24.10.2025 17:18
-
126. Andy Warhol. Ojciec influencerów i prekurs...
02.10.2025 13:33
-
125. Boznańska. Kameralnie. Malarka duszy prywa...
18.09.2025 11:57
-
124. Największa wystawa DAVIDA HOCKNEY'a w Paryżu!
28.08.2025 13:15
-
123. Rozpustny ART Paryż. W poszukiwaniu XX wie...
15.08.2025 13:49
-
122. Kultowe zabawki z lat 90!
24.07.2025 13:52