Mentionsy

Nie-winna Sztuka
12.06.2025 17:06

119. Kontrowersyjne fotografie z kronik LGBTQ+

Dzisiaj opowiem Wam o Artystkach, Artystach i osobach Artystycznych, które zapisały się na kartach historii sztuki w dziale QUEER! Chociaż będzie głównie o sztuce, a nie o orientacji, mimo że miała ona wielkie znaczenie w ich twórczości! Z okazji miesiąca dumy znalazłam dla nas niezwykłych Artystów, którzy wychodzili poza ramy, którzy nie bali się żyć tak jak mieli na to ochotę, zwieńczając to życie niesamowitymi dziełami sztuki. Ich historia często jest chropowata i niewygodna, ale takie właśnie jest życie! Nieprzewidywalne i zaskakujące. Miłego słuchania, HAPPY PRIDE i PIEPRZYĆ PATRIARCHAT! Marika Szwal.

POST PODCASTOWY na instagramie:

https://www.instagram.com/p/DJtfKCasjGy/?img_index=1

INSTAGRAM:

https://www.instagram.com/marika_szwal_niewinnasztuka/

Zostań Patronką/Patronem: https://patronite.pl/niewinnasztuka

SKLEP: https://www.szwalmarika.com


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Klot"

Klot...

Więc myślę, że w przypadku Klot chodziło również o pewnego rodzaju manifest własnej wolności, sprzeciw właśnie wobec ograniczeń, które od zawsze na zawsze narzuca się kobietom.

No tak po naszemu mogłabym powiedzieć, że Klot pieprzyło patriarchat.

Nie wiem, czy Breton jest wielkim i dobrym przykładem, ale no ikoną swoich czasów zdecydowanie był, więc Klot było szanowane przez niego.

Na pewno też była to forma eksperymentu dla Klot, ale może bardziej takiej prowokacji, żeby zastanowić się nad tematem tej tożsamości.

Generalnie kadry tworzone przez Klot były przyciągające.

Więc w przypadku klot opowiem Wam jeszcze jedną niesamowitość ze sztuką w tle, oczywiście, no bo podcast jest o sztuce, no wiadomo.

Marcel znała bardzo dobrze język niemiecki, więc tłumaczyła teksty klot.

Picasso też miał przecież problemy, jeżeli chodzi o jego dzieła, ale też znaleziono zdjęcia klot, które były, jak Wam opisałam, bardzo odważne.

Głównie właśnie Klot przypisywano te wszystkie dzieła sztuki, ale w końcu przyszedł czas, w którym wszyscy zgadzają się, że to była ich wspólna twórczość, na całe szczęście.