Mentionsy
102. Louise Bourgeois: sztuka z nienawiści
Niesamowita historia Artystki, która zaczęła tworzyć w momencie gdy ojciec złamał jej serce. Sukces osiągnęła późno, nawet bardzo, ale zrobiła to z przytupem! Kto nie zna rzeźby wielkiego pająka? Nazywana Artystką feministyczną, mimo że sama nigdy nie deklarowała się jako feministka. Tworzyła przez 98 lat i zapisała się na kartach historii pozostawiając monumentalne, wrażliwe i intymne rzeźby koło. których nie da się przejść obojętnie!
Miłego słuchania, Marika Szwal
Szukaj w treści odcinka
Artystka tworzyła przez 80 lat i odniosła ogromny sukces w świecie, no jak wiemy, który był owładnięty mężczyznami, ale tak naprawdę jej sukces, to co najciekawsze, zaczął się bardzo późno, tyle że z przytupem.
No i właśnie ojciec Louis, w sensie ojciec nazywał się Louis, ale nasza artystka też nazywa się Louis, więc ojciec Louis zatrudnił wtedy, w tamtym momencie, 17-letnią Angelikę, która była nauczycielką z Anglii.
Taka trochę forma artterapii, zresztą z tego co pamiętam, to Louise zawsze nazywała swoją sztukę czymś w rodzaju takiej psychoanalizy, jakiegoś tam rodzaju terapii.
Dużo pracowałam na The Destruction of the Father.
Więc niezłe rzemiosło, którego od najmłodszych lat uczyła się nasza przyszła artystka.
Generalnie była obrotna, bo przez dwa lata pracowała w galerii, do której szukała modelek, które miały pozować, wiecie, dla początkujących artystów, no bo to jest bardzo istotne, jak rozpoczynasz przygodę ze sztuką, że anatomia to jest jednak podstawa, tak?
Wiem, że to brzmi banalnie, ale te sytuacje miały kiedyś miejsce, na przykład w życiu tej artystki i ona z tego robi po latach czy niedługo...
No i kiedy artystka była już ceniona w świecie sztuki, to były lata 70., to ona zrobiła jakby reinterpretację swojej rzeźby z lat 40. pod tytułem The Blind Leading the Blind.
I właśnie ten jej mąż był profesorem na Uniwersytecie Nowojorskim.
Stał się też znany z eksplorowania związków między tak zwanym prymitywizmem a zachodnim modernizmem.
W XX wieku jednak wszyscy artyści chcieli nadal przybywać do rozpustnego Paryża, no bo to była jakby Mekka wszystkich największych artystów i tam siedziały największe przewroty w sztuce, a do Nowego Jorku raczej jeździło się, jak już się osiągnęło sukces, albo gdzieś tam na jakieś dodatkowe zlecenia, więc ten Nowy Jork w XX wieku chyba nie był aż taki fajny.
Zresztą po latach sama mówiła, że jest artystką amerykańską, a nie francuską.
Chociaż artystka wielokrotnie tworzyła jakby dzieła sztuki o przesłaniu feministycznym, ona nigdy otwarcie nie przyłączyła się do ruchu feministek.
Artystów, krytyków, więc Louise często obcowała z ludźmi, którzy mogli ją zainspirować, no i oczywiście bodźcować intelektualnie.
Zacznę od tego, że kiedyś spotkała pewnego artystę Fernanda Lagera, zresztą też jej nauczyciela, któremu pokazywała swoje prace.
Następnie też wzięła udział w dwóch wystawach zbiorowych, w Whitney Museum of American Art i w Galerii Peggy Guggenheim, która odegrała zresztą ważną rolę w sukcesie ekspresjonistów abstrakcyjnych, no i o której też powstał już podcast, a ona to była niezła laferentka, także bardzo ciekawa.
Notabene, tak wyczytałam w ogóle czytając o tym temacie z Jerrym, że w roku 2000 on został oskarżony o wykorzystywanie seksualne i finansowe jakiegoś młodego aspirującego artysty.
Ale już nie wnikałam w ten artykuł, bo stwierdziłam dobra, bo to mi zepsuje absolutnie humor.
Ja opowiadałam Wam o tym dziele, znaczy o tej w ogóle też rutynie w odcinku o daily routine znanych artystów, ale muszę to tutaj powtórzyć.
Nazywa się Ark of Hysteria.
Uważali, że musi to być jakiś rodzaj urazu psychicznego, czy to jakieś wyparte wspomnienie z dzieciństwa, czy to coś związanego z represją psychoseksualną.
No i dobra, przenosimy się do czasu, kiedy kilka lat później jakiś jeden z najbardziej znanych kolekcjonerów i kurator Muzeum of Modern Art kupił od niej rzeźbę.
Z racji tej śmierci ojca to trochę jakby wybiegnę w przyszłość, ponieważ w 1974 roku stworzyła dzieło, które nazywa się Zniszczenie Ojca, w tym Destruction of the Father.
No i to zdjęcie, które powstało w tym samym roku, w którym właśnie Louise Bourgeois tak naprawdę zyskała światową sławę, bo wtedy powstała retrospektywa w nowojorskim Museum of Modern Art,
No to stało się trochę takim symbolem buntu tej artystki.
Chociaż znowu powtórzę, że ona jest nazywana feministyczną artystką, ale nigdy sama się tak nie określała, więc myślę, że ona po prostu nie chciała być feministyczną artystką.
Ale też nie ma żadnych historii rodzinnych, żeby ona była złą mamą, żeby ona jakby stawiała swoją sztukę ponad... Patrzcie, to jest pierwsza artystka i generalnie artysta w historii niewinnej sztuki, gdzie ona nie stawiała sztuki ponad rodziną.
No ale w każdym razie Louise miała jako pierwsza kobieta w historii własną retrospektywę w Museum of Modern Art w 1982 roku.
Burżuła była pierwszą nowoczesną artystką, która ukazała emocjonalną głębię i siłę tematów domowych.
Przed nią artyści płci męskiej tylko skubali brzegi, a kobietom po prostu nie pozwalano.
Dlatego wspaniale, że w historii mamy kogoś takiego jak Louise Bourgeois i to na dodatek porządnego w porównaniu z innymi artystami i artystkami, o których opowiadam w Niewinnej Sztuce, bo ona nie ma co ukrywać jest jedną z najbardziej znanych rzeźbiarek i niezwykle Wam powiem, że wzrusza mnie fakt,
Pewnie dzisiaj wyglądałoby to trochę inaczej, bo poszłaby na taką pełnoprawną, świadomą terapię z profesjonalistą, a rzeźby byłyby tylko takim dodatkiem, a nie całą jej terapią.
Ponieważ wiecie, ona do dzisiaj jest w Museum of Modern Art i jak tylko weszłam pierwszy raz do momy, no to zobaczyłam tę rzeźbę.
Dlatego ja zawsze bardzo lubię zagłębiać się w genezę i w biografię artysty, a wiem, że są tacy ludzie, którzy po prostu lubią pójść spontanicznie do muzeum.
Może też mieliście tak jak ja, że nie wiedzieliście do końca kim jest ta artystka.
Więc jak ktoś chce pocztówkę, a nie jest patronem, no to ja Was zapraszam, żebyście wstąpili do naszego Art Clubu.
Także fajnie, że mogłam przygotować podcast o kolejnej wybitnej, wspaniałej artystce, o kobiecie w sztuce.
Będę się z przyjemnością zagłębiała w inne wybitne artystki.
To nie jest nawet mój żart, tylko moja głupota.
Ostatnie odcinki
-
130. Sztuka we Florencji, Livorno i Pizie. ART ...
29.01.2026 10:00
-
Wywiad z Mariną Abramović i Blenardem Azizaj
15.01.2026 20:37
-
129. Balkan Erotic Epic. Nowy, największy perfo...
18.12.2025 14:30
-
128. Najbardziej trujące farby w historii. Życi...
13.11.2025 05:00
-
127. Keith Haring. Linia, która zmieniła sztukę...
24.10.2025 17:18
-
126. Andy Warhol. Ojciec influencerów i prekurs...
02.10.2025 13:33
-
125. Boznańska. Kameralnie. Malarka duszy prywa...
18.09.2025 11:57
-
124. Największa wystawa DAVIDA HOCKNEY'a w Paryżu!
28.08.2025 13:15
-
123. Rozpustny ART Paryż. W poszukiwaniu XX wie...
15.08.2025 13:49
-
122. Kultowe zabawki z lat 90!
24.07.2025 13:52