Mentionsy

Myszmasz
23.12.2025 16:10

Zbrodnia i wiara — Wake Up Dead Man: A Knives Out Mystery | Myszmasz 303

Nic tak nie mówi „święta”, jak rozmowy o wierze, religii i kościele. No i oczywiście morderstwie, co wie każdy, komu kiedykolwiek skoczyło ciśnienie przy wigilijnym stole ;)


W tym odcinku Kamil, Mysz i Ania wspólnie omawiają swoje wrażenia i przemyślenia po seansie „Wake Up Dead Man: A Knives Out Mystery” („Żywy czy martwy: Film z serii „Na noże”) Riana Johnsona.


A w Kąciku Literackim Krzysiek omawia „Lake of Souls: The Collected Short Fiction” autorstwa Ann Leckie.


Timekody:

00:00:00 — Wstęp

00:01:12 — Bez spoilerów

01:08:53 — Sekcja spoilerowa

01:40:07 — KLK: „Lake of Souls: The Collected Short Fiction” — Ann Leckie


__________________________________________________


⭐ WSPIERAJ NASZE PODCASTY NA PATRONITE ⭐

https://www.podsluchane.pl/patron


💬 Dołącz do naszego Discorda: https://www.podsluchane.pl/discord

🎧 Sprawdź inne nasze programy: https://www.podsluchane.pl

⏯️ Słuchaj na Spotify: https://www.podsluchane.pl/spotify

👍 Polub fanpage naszej sieci: facebook.com/podsluchanepl

😎 Dołącz do naszej grupy: https://www.podsluchane.pl/grupa


Napisz do nas na [email protected]


#myszmasz #podsluchane #podcast #wakeupdeadman #knivesout #rianjohnson #joshoconnor

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 44 wyników dla "Judd"

Jest to Father Judd, grany fenomenalnie przez Josha O'Connora, którego możecie kojarzyć z takich filmów jak na przykład Challengers, które też żeśmy bardzo chwalili jakiś czas temu i z The History of Sound, które dopiero będzie miało w Polsce premierę, ale myśmy mieli z Kamilem okazję obejrzeć na British Film Festival i Josh O'Connor też tam był fantastyczny.

Jak Ania wspomniała, nasz protagonista, ojciec Judd, grany przez Josha O'Connora, zostaje niejako zesłany za karę do małej parafii w...

Dowiadujemy się nieco więcej o każdej z postaci parafian, poznajemy też bliżej ojca Judda i potem w 40 minucie dochodzi do morderstwa, jakby w typowy dla klasyki gatunku sposób, najpierw musimy ustawić wszystkie pionki na planszy i dowiedzieć się kto jest kim, zanim dojdzie do morderstwa, żeby to było satysfakcjonujące i potem dopiero na scenę wchodzi nasz detektyw, czyli Benio Blanc.

który zgodnie z schematem filmów z tej serii zjednuje sobie ojca Judda jako swojego pomocnika, żeby rozwikłać to morderstwo, także dlatego, że ojciec Judd jest w to morderstwo osobiście zamieszany i jest jednym z podejrzanych.

No i tutaj tym ludzkim elementem był Judd, był ten główny ksiądz, bo on się zachowywał najmniej karykaturalnie.

Tylko, że głównie te dialogi są między Juddem a Benoit i także tym głównym księdzem, który ma bardzo silne opinie, bo reszta, tak jak wspomnieliśmy, reszta postaci używa tej wiary bardziej w...

Pierwszy dialog między Juddem a Benoit Blanquiem, jak on tam przychodzi do niego do kościoła, jest taki, mam takie, I guess nikt tak nie mówi.

Główne rozmowy na temat religii i czym powinna być religia chrześcijańska są prowadzone między Benoit a Juddem, którzy mimo wszystko są pozytywnymi postaciami.

Ja chciałem jeszcze się odnieść do tego, co mówisz na temat postaci, tego, że rozmowy o religii owszem toczą się głównie między Juddem i Benoit, ponieważ oni rzeczywiście jako jedyni są w stanie rozmawiać o religii, ponieważ cała reszta

to na koniec jest straight up pokazane, że to, co rzeczywiście dało jej siłę w tym wszystkim, to jest naprawdę uwierzenie w to, a nie, że jakby będę w to wierzyć, żeby mi to wyleczyło, tylko, że jakby wiara i tutaj to, co powiedział Judd na początku, że to jest ten codzienny, powszechny chleb, który jakby sustains you.

Natomiast jakby te, które mają te szanse, to jeśli spotkają kogoś takiego jak Judd, to mają szansę wtedy dopiero się poprawić.

Ale to musi wyjść od nich, a nie w drugą stronę, nie od Judda, nie od religii.

Bardzo podobała mi się gra aktorska tego księdza, tego Judda.

Ale może to jest moja wewnętrzna naiwność, może to jest mój wewnętrzny ojciec Judd, albo jakaś inna postać, nieważne.

Ale bardzo mi się podoba to, co Kamil powiedział, że jakby to, co ojciec Judd mówi, właściwie eksplicite w tym filmie, to jest to, że rolą religii jest być otwartym, jakby otworzyć ramiona i czekać.

Dlatego kurde, ja się pobaczałam parę razy na tym filmie, szczególnie jak ten Judd rozmawiał z tą Louise i to był w ogóle taki piękny moment, bo montaż tego, jaki jest house, jak bardzo oni szybko próbują wyciągnąć te informacje, bo oni są super bardzo potrzebne.

To było takie piękne i takie rozczulające i naprawdę miałam takie podejście, że o mój Boże, ten Judd to jest jedyna osoba w tym filmie, która rozumie what's up.

I to można skontrastować z scenami, kiedy ojciec Judd jako jakby...

Ma sens, że nowy jakby ksiądz w parafii by chodził po domach i poznawał swoich parafian, ale to też pokazuje, mam wrażenie, na takiej subtelniejszej warstwie różnice między nimi, gdzie właśnie Monsignor Weeks to jest ten, który prawi kazania z ambony, a ojciec Judd to jest ten, który autentycznie interesuje się swoim jakby swoim fellow man.

I jest dla mnie bardzo interesujące, że jedną z ostatnich scen w filmie, to nie jest duży spoiler, ale jest dialog między Juddem a Benoit.

Judd mówi, że słuchaj...

Znaczy wiesz, Judd też mówi o tym, że z nienawiści zabił tamtego swojego przeciwnika.

Aczkolwiek w ostatniej scenie, jak widzimy już tam po roku, jak Judd wraca, on udekorował ten kościół roślinkami, jakiś tam obróz dodał, inne takie i myślę, że to też może... Znaczy, okej, ja też bardzo mnie irytuje, jak kościoły są zbyt dowalone, bo...

Też mam poczucie, że były takie trochę finty na przykład w momencie, kiedy ojciec Judd mówi, że Samson, ten ogrodnik, ten jakby...

Tak, więc teraz z perspektywy czasu widzę, że fakt, że to Monsignor, znaczy Monsignor Judd, wups, freudowska pomyłka, że ojciec Judd mówi, że Samson jest dobrym człowiekiem, a Judd jest jedynym, w pewnym sensie, dobrym człowiekiem w tej fabule, to prawdopodobnie miało nas naprowadzić na to, że to nie jest zmyłka, ale z drugiej strony miałam takie, ale Judd jest w mieście nowy, jest cudownym, naiwnym idealistą, oczywiście, że on będzie myślał jak najlepiej o ludziach, a potem się okaże, że nie miał racji.

że on taki jest, bo po prostu jest w jakiś sposób zauroczony tym Juddem.

Ale jakby on mu... W sensie, kiedy Judd przychodzi na postronek policji, żeby się oddać do więzienia, ponieważ myśli, że zabił tego Sama, to po prostu

Benoit Blanc wydawał się mieć jakąś personalną motywację i ona może być związana z jego personalnym podejściem do wiary i z tym, że on się nadal waha, czy w to wierzy i po prostu Judd jest takim symbolem tego w jakiś sposób dla niego, dlatego ma do niego trochę inne podejście, ale wyczuwałam tam jakieś takie lekkie amory, I don't know.

To, że Judd się skapnął, że hej, kamera aktywowana ruchem.

Pierwsze parę wskazówek, których Benoit potrzebował, żeby skonstruować z tego jakąś logiczną całość, to doniósł mu dosłownie Judd.

Tak, ale przy okazji jakby Judd też poniekąd jest chodzącą fintą, to znaczy podoba mi się myśl, że jednym z powodów, dla których Benoit Blanc wziął go pod swoje skrzydła jest jasne, wierzy w jego dobro i to przemawia do jakiejś takiej części serduszka Benoit Blanca, która jeszcze nie jest kompletnie pochłonięta przez cynizm czy coś takiego,

Ale bardzo mi się też podoba, że ok, Judd zwraca uwagę na wiele rzeczy, co też pokazuje, dlaczego on jest dobrym, uważnym księdzem i dlaczego jakby sprawdzi się prawdopodobnie w swojej roli przywódcy trzody.

Ale też zauważ, że na przykład Judd służy trochę dla odwrócenia uwagi, bo jak jest ta scena w barze, kiedy Benny LeBlanc unosi fotografię i porównuje rzeczy ze sobą, to Judd wytyka torbę przy barze.

I najlepsze jest to, że ja dopiero potem się zorientowałam, bo kiedy Benoit Blanc jakby podnosi i opuszcza to zdjęcie, więc Geraldine, czyli ta pani policjantka i ojciec Judd podchodzą do niego i też zaczynają patrzeć na to zdjęcie, więc teraz my jako widownia patrzymy na to zdjęcie.

To kiedy Judd wytyka tę torbę, to Benoit Blanc opuszcza to zdjęcie i robi o!

A nie, że Benoit Blanc jest zaskoczony, bo na to nie wpadł, bo Judd jest lepszym detektywem.

to mi się bardzo podoba i fakt, że oni właśnie ładnie się z jednej strony uzupełniają, a z drugiej strony jakby trochę ten buttheads po angielsku, gdzie właśnie z jednej strony ojciec Judd tym swoim współczuciem i zrozumieniem dla drugiego człowieka trochę temperuje Benoit Blanca i ostatecznie prowadzi do jego tej przemiany w finale, z drugiej strony Benoit Blanc momentami tak właśnie

filmu, no bo jakby zaczynamy z ojcem Juddem, który ma dobre pobudki, ale też ma wątpliwości, czy jest jakby właściwym człowiekiem we właściwym miejscu, czy jakby jego przeszłość i jego tendencja do przemocy i do rozwiązywania rzeczy właśnie pięściami nie doprowadzi do tego, że będzie musiał jakby

motyw tego, że różnica między Juddem a Wixem jest taka, że Wix sprawia, że jakby ta religia, cały ten kościół ma być skupiony na nim.

Judd daje szansę innym być jakby bohaterami własnej historii i tylko im w tym pomóc.

Więc jakby on się w tym momencie orientuje, że jakby Marta już ma te wyrzuty sumienia, już chce się przyznać i po prostu on jej daje szansę, że jakby może ją pogrążyć i ona po prostu pójdzie do więzienia i nigdy nie będzie miała szansy, żeby się wyspowiadać przed Juddem, a może tego nie zrobić i wtedy jakby on wie, że ona tam przyjdzie, bo sam fakt, że ona umiera jest dowodem na to, że

I bardzo piękne jest to, że nie samobójstwo, tylko bardzo piękne jest to, że Judd jakby nawet nie namawia, ale właśnie daje Marcie szansę na to, żeby wybaczyć Grace, czyli właśnie tej jakby kobiecie, która funkcjonowała w tej historii pod tym swoim szalenie obraźliwym epitetem i żeby jednak okazać to te nomen omen.

pod względem timingu i tonu nie wierzę w tę realistyczność tej przemiany, bo ona właśnie przez cały czas jakby wyjawia ten swój plan tego, jak to wszystko doszło do skutku i nawet dodaje trochę takie sardoniczne komentarze, kiedy tam ojciec Judd jej zadaje pytanie, jakby dalej ją prowadzi w tej narracji, którą Marta opowiada.

Chciałam powiedzieć tylko, że w całym filmie była jedna głupia scena, która mi się nie podobała i to właśnie był początek tej sceny, kiedy Marta zaczyna opowiadać, bo ona idzie do, oni są w kościele, ona idzie na ten ołtarz, żeby uklęknąć przez Juddem i Judd stoi taki zdezorientowany trochę i patrzy na Benoit i mówi...