Mentionsy
Odcinek 126: "Frankenstein"
W sto dwudziestym szóstym odcinku podcastu "Mam parę uwag" rozmawiamy o filmie "Frankenstein" (2025, reż. Guillermo del Toro). Jak wiele Guillerma del Toro, a jak wiele Mary Shelley znalazło się na ekranie? Co i czemu zmienił reżyser względem oryginału? Kto wygrywa aktorski pojedynek: Oscar Isaac czy Jacob Elordi? Jak bardzo różnił się odbiór "Frankensteina" oglądanego w kinie na dużym festiwalu filmowym oraz w domu na platformie streamingowej? Rozmawiają Julia Taczanowska i Jakub Popielecki.
Szukaj w treści odcinka
Bo u Del Toro, fu, u Mary Shelley, Wiktor nie jest wcale...
Natomiast wydaje mi się, że książka Mary Shelley jest bardziej o przywileju, że tam jest tak, że po prostu nie przychodzi Frankensteinowi do głowy, że to co on robi może być złe.
U Mary Shelley to jest dużo bardziej skomplikowane, bo z jednej strony Wiktor tak jakby przypadkiem zostaje tyranem, co nie usprawiedliwia go, ale...
A potwór z kolei, potwór u Mary Shelley, rusza na krwawą zemstę.
Że on tak jakby staje się tym, że u Mary Shelley ta metafora...
Natomiast co mi się podoba w tym filmie, i to jest akurat fajniejsze niż w książce Mary Shelley chyba, bo w książce Mary Shelley Wiktor tworzy potwora, przez chwilę się wydaje, że potwór się nie obudził, po czym potwór się budzi, przychodzi do Wiktora i Wiktor mówi, a potwór!
Mary Shelley z The Bumper.
Nie no, ale przecież też nawet jakby w tym opisach u Mary Shelley z tego, co ja pamiętam, bo strasznie dawno czytałam tą powieść, to on też był właśnie jakiś taki nadgnity, w sensie, że on bardziej przypominał Jacoba Elordiego niż Borisa Karloffa.
To wybrzmiewa też, bo to są ci marynarze, to są ludzie, którzy uczą się na przykładzie historii Frankensteina, że czasem może nie warto
Wiktor zaczyna opowiadać swoją historię Larsowi Mikkelsenowi i jego marynarzom.
To już mówiłem o tych marynarzach.
Na tym polega historia marynarzy, że oni płyną jakby za wszelką cenę do tego bieguna, ale pan Lars Mikkelsen, jak usłyszał tę historię, to stwierdził, dobra, jednak wolę siedzieć z chłopakami tutaj i się dobrze bawić.
Mi się wydaje, że to nie jest kwestia, tak samo sobie zawsze myślałam o książce Mary Shelley, że to nie jest kwestia tego, że nauka jest zła, że odkrycia są złe, tylko to, jak ludzie, ten hubris, jak to się mówi.
Bo na przykład pan Lars ma wywalone, ilu marynarzy zamarznie po drodze.
Chociaż teraz się zastanawiam, czy Pinocchio jest starszym tekstem, czy Frankenstein Mary Shelley.
Nie wątpię, żeby Carlo Collodi się inspirował Mary Shelley, ale na pewno del Toro kręcąc Pinokio myślał o Frankensteinie.
To jest trochę jak policzek w twarz Mary Shelley.
Ekranizujesz Mary Shelley, a kończysz ekranizację cytatem kolegi jej męża.
Nie no, Mary z tego... Byli bardzo smutni.
prowodyrem zabawy, efektem której było to, że Mary Shelley w ogóle napisała tę książkę.
I Mary Shelley napisała Frankensteina.
No biedna Marii Shelley, bo ona miała bardzo tragiczne życie.
I właśnie ten Shelley i mąż, Byron też zmarł.
Ostatnie odcinki
-
Odcinek 131: "Hamnet"
29.01.2026 08:50
-
Odcinek 130: Podsumowanie roku 2025
31.12.2025 18:33
-
Odcinek 129: "Avatar: Ogień i popiół"
25.12.2025 09:03
-
Odcinek 128: "Żywy czy martwy: Film z serii Na ...
18.12.2025 09:33
-
Odcinek 127: O tych filmach nie mówiliśmy w 2025
11.12.2025 09:01
-
Odcinek 126: "Frankenstein"
20.11.2025 09:09
-
Odcinek 125: Bugonia
13.11.2025 02:42
-
Odcinek 124: "Smashing Machine" i "Po polowaniu"
23.10.2025 09:50
-
Odcinek 123: "Jedna bitwa po drugiej"
02.10.2025 08:50
-
Odcinek 122: "Sirât"
25.09.2025 07:43