Mentionsy

Inny Świat
27.10.2025 09:00

#39 Musimy porozmawiać o... ZSRR

Punktem wyjścia naszej rozmowy w tym odcinku będzie pytanie jakie są w ogóle warunki i ograniczenia poważnej rozmowy na temat dziedzictwa ZSRR i w jaki sposób kształtują je historyczne i teraźniejsze wymogi polityczne. Jak to się stało, że o tak ważnym historycznym doświadczeniu rozmawia się u nas wciąż przede wszystkim w tonie moralnego potępienia albo kryminalizującej podejrzliwości i co nam to mówi o fundamentach naszego aktualnego porządku politycznego? W odcinku podejmujemy próbę przywołania innych perspektyw i innych modeli rozumienia ZSRR po to, aby zamiast odcinać en bloc jego dziedzictwo zastanowić się nad aktualnością niektórych jego osiągnięć.

...

Wesprzyj nasz podcast
➡️ ⁠⁠https://patronite.pl/innyswiat/
WYRÓŻNIENIE!!! WOJCIECH NADGŁOWSKI, ADAM CZECH, TOMASZ JANKOWSKI, KLAUDIA KRUPA
dziękujemy, że możemy tworzyć ten świat razem!

Nie zapomnij nas zasubskrybować i włączyć przypomnienie na YT

Zajrzyj na bloga Pawła Mościckiego: https://pawelmoscicki.net/
i Jarosława Pietrzaka: https://jaroslawpietrzak.com/

Inny Świat do lajkowania, obserwowania i komentowania:
✔️ ⁠Facebook⁠ https://www.facebook.com/innyswiatpodcast/
✔️⁠ Instagram⁠ https://www.instagram.com/podcast_innyswiat/
✔️⁠ ⁠YouTube⁠ https://www.youtube.com/@Podcast_Inny_Swiat
✔️ Twitter https://twitter.com/inny_swiat

Inny Świat do słuchania:
SPOTIFY:
⁠⁠https://open.spotify.com/show/2ucArdZKzChwwFLgbuSNhc?si=UPF-HalZRR2YZ52F61h2lw⁠

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 33 wyników dla "CIA"

Ja bym chciał Jarku zacząć może od takiego wstępu tym razem, który no właśnie nazywałby

Natomiast ja bym chciał zacząć od tego, jakie są w ogóle warunki rozmawiania na temat Związku Radzieckiego, nie tylko w samej Polsce, co jest oczywiście pewnym szczególnym zestawem ograniczeń i uwarunkowań, ale mam poczucie chyba nawet szerzej w dzisiejszej...

Wydaje mi się, że bardzo dobrym punktem wyjścia, właściwie takim niezbędnym, a rzadko czynionym, jest to, żeby sobie uzmysłowić, że rozmowa na temat

Znaczy zaakceptowanie tego punktu wyjścia w jakiś sposób podcina właściwie możliwość budowania lewicy, która miałaby jakiś realny sens i wpływ, ale to zostawmy na razie.

Więc ja chciałbym tylko bardzo pokrótce pokazać, jak to mniej więcej wyglądało, jak budowano tę narrację.

Chciałbym powiedzieć tylko tak, że po pierwszej takiej fali jednak dość przyjaznego dyskursu na temat Związku Radzieckiego, który powstawał głównie pod piórami takich, jak to się mówiło, fellow travelers, czyli takich współtowarzyszy drogi, którzy jeździli do Związku Radzieckiego jeszcze zaraz po rewolucji październikowej albo nawet jeszcze w latach 30.

Zwłaszcza, to też o tym robiliśmy odcinek o CIA, że po zwycięstwie nad nazizmem komunizm w Europie i szerzej na Zachodzie miał prasę dosyć dobrą.

Ja tutaj chciałbym tylko pokrótce wymienić Margaret Mead, taką klasyczną antropolożkę, która współpracowała wówczas z Rand Corporation, czyli

Richard Pipes to był w ogóle szefem komórki w CIA, więc jest to też taka nauka bardzo silnie powiązana w ogóle z geopolitycznym takim dyskursem.

i to piszą z wewnątrz, co wcale nie oznacza, że piszą bezkrytycznie, czy piszą w jakiś sposób naiwny, czy metodologicznie, czy jeśli chodzi o różne wnioski i rozstrzygnięcia, no ale jednak stanowią w ogóle kompletnie inny kontynent w odniesieniu do tego, co u nas jest uznane za niekwestionowaną.

i że jakieś masowe grupy naprawdę tego chciały.

I stąd musiały być te represje, musiały być zbrodnie masowe, wywózki i tak dalej, no bo terror i inne takie zjawiska, no bo tylko w ten sposób można było podtrzymywać projekt, który jest w punkcie wyjścia po prostu kompletnie nielogiczny, nielicujący z rzeczywistością.

Więc to też są takie napięcia, które z jednej strony komunizm to zawsze i wszędzie zły, ale Stalin to w ogóle wstawał rano i jak kogoś nie rozstrzelał, to się czuł jakiś niespełniony.

Więc wtedy wiemy, że on to pisze z takiej pozycji, ale jednocześnie nie napisał 900-stronicowej książki tylko po to, żeby dowodnić, że Związek Radziecki to było tylko jedno wielkie pasmo zbrodni, ale opisywał różne aspekty życia w Związku Radzieckim,

Czy opisuje różne przedsięwzięcia, elementy tego projektu radzieckiego życia w Związku Radzieckim?

Ale jakby te przedsięwzięcia były, czyli na przykład budowanie tych kanałów, budowanie tych hydroelektrowni, to były typowe przedsięwzięcia dla panującej wtedy wizji nowoczesności.

Chciałem też powiedzieć, że są też autorzy i to właśnie Szlegel jest przykładem tego, bo on tutaj w tej książce się skupił na różnych elementach radzieckiej kultury.

Ale przeciętny obywatel Związku Radzieckiego chodził do kina 20-30 razy w roku, a ludzie młodzi poniżej 30 roku życia 60 razy w roku.

Żeby docenić to, to trzeba by mieć perspektywę, w której rozliczasz różne projekty radzieckie z punktu widzenia stawianych sobie przez projekt radziecki celów, a nie jako przeszkody do bycia demokracją liberalną Zachodu.

że po prostu człowiek sowiecki to jest trochę hasło, które ma oznaczać w ogóle spotwornienie człowieczeństwa, ponieważ człowieczeństwo to jest to, do czego my aspirujemy, co nawiasem mówiąc nigdy nie istniało, bo to jest element propagandy zachodniej po prostu, ten model indywidualistycznego szczęścia i kapitalizmu, który wszystkim daje bogactwo.

No i Bruno Drewalski, z którym kiedyś rozmawialiście, to rozmawialiście między innymi o tym, że właśnie Związek Radziecki nie eksploatował w swojej kolonii, a mimo to był w stanie realizować bardzo znaczący postęp ekonomiczny i poprawę poziomu życia.

model polityczno-ekonomiczny był zawsze przeciwko tego rodzaju antykolonialnym ruchom i wszystkie jakieś formy, czy próby budowania alternatywnych społeczeństw, nie tylko sam Związek Radziecki, ale wszystkie inne wersje bardziej nacjonalistyczne, czy bardziej socjalistyczne, czy bardziej komunistyczne traktował jako po prostu element do wycięcia.

No i patrzcie, tutaj na zachodzie są wszyscy bogaci, co też jest z nawiasem mówiąc nieprawdą, no a tutaj, panie, bieda, wiesz, bieda w jocha, obciach i w ogóle jakiś kolektywizm, no nie?

W której stracili tyle ludzi, ile Polska liczyła mieszkańców w momencie rozpoczęcia.

Przez kilkadziesiąt lat istniały i faktycznie miały realny wpływ na jakość życia.

I wolna też od naleciałości tego takiego właśnie wiecznego moralizowania, które polega po prostu na tym, bo żeby moralizować, trzeba po prostu wypłukać wszystko, co jest kontekstem historycznym.

To znaczy, że no okej, wybrał tam do katalogu krytykowanych zachodnich marksistów Foucaulta i Agambena, chociaż to nie są żadni marksiści.

i zacząć czytać Marksa od nowa, że jesteśmy w punkcie wyjścia.

Co ja chciałem powiedzieć?

No ale w każdym razie chodzi o to, że ci ludzie jakby toczyli między sobą dyskusję, jakie są te najlepsze drogi do osiągnięcia tego celu, a nie to, że zostali intelektualnie sparaliżowani przez tą władzę Stalina.

i wydaje mi się, że przynajmniej z mojej perspektywy tak to wygląda, że to nie jest wykłócanie się o to, kto miał rację, bo to już nie ma nawet takiego wielkiego znaczenia, chociaż to jest bardzo ciekawe, bo ty mówiłeś o książce Sowiet Century, ja podczytywałem książkę o tym samym tytule, ale innego autora, czyli Mosze Lewina, też jednego z takich ważnych bardzo historyków Związku Radzieckiego i też

I to jest moim zdaniem to zapomnienie, które wynika też z przyjęcia nie tylko modelu neoliberalnego, czy też akceptacji podporządkowania temu modelowi, ale właśnie też całej tej pamięci historycznej, całej tej tradycji, która po prostu została wzięta w nawias i dzisiaj wielu lewicowców w ogóle nie ma o niej pojęcia nawet.

No dobrze, zanim się pożegnamy, to oczywiście zachęcam tych, którzy wytrwali do po pierwsze sięgnięcia po lektury, które tutaj żeśmy wspominali.

0:00
0:00