Mentionsy

Gęsia Skórka
20.01.2025 17:00

NAJWIĘKSZE OSZUSTWO PARANORMALNE - AMITYVILLE! | ODCINEK 47

NAJWIĘKSZE OSZUSTWO PARANORMALNE - AMITYVILLE! Na pewno znacie historię tego miejsca. Amityville 112 Ocean Avenue, czyli miejsce, gdzie w 1974 roku doszło do wielkiej tragedii, w której została zamordowana prawie cała rodzina, przez jednego z jej członków. Dom, który mówiło się przez lata, że jest nawiedzony i biada tym, którzy tam przychodzą. Tak jak już wiecie, wszystko okazało się jedną wielką mistyfikacją, a prawda ujrzała światło dzienne po wielu latach. Przekonajcie się sami i wysłuchajcie wszystkich faktów i mitów, które krążyły wokół tego domu. 🎧 Słuchaj teraz i odkryj całą prawdę o AMITYVILLE! TIMELINE! Wstęp: 0:00 - 1:40 Wprowadzenie w Historię: 1:40 - 8:20 1974: 8:20 - 17:00 Początek nawiedzeń: 17:00 - 24:55 Demaskowanie: 24:55 - 35:40 Prześladowanie: 35:40 - 44:55 Podsumowanie: 44:55

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Katie Lutz"

Kupującymi byli George i Katie Lutzowie, młode małżeństwo z trójką dzieci z poprzedniego związku Katie.

Mimo, że George i Kathy Lutz wiedzieli o przeszłości związanej z domem i choć nie wierzyli w klątwy ani duchy, to jednak postanowili na wszelki wypadek sprowadzić znajomego księdza.

George Lutz opowiadał, że pewnego dnia porcelanowa figura lwa, zwykły element dekoracyjny, nagle ożyła i zaczęła poruszać się po domu.

To właśnie wtedy George Lutz skontaktował się z wydawnictwem Prentice Hall, by podzielić się swoimi przeżyciami.

Jednak Katie Lutz w późniejszych wywiadach przypadkowo ujawniła, że prawdziwe nazwisko księdza to Pecoraro.

Sytuacja nabrała tempa, gdy George Lutz został skontaktowany przez Williama Webera, prawnika Ronalda Defoe Juniora, posadzonego za morderstwa dokonane w tym samym domu.

Weber widząc potencjał medialny historii, zaoferował Lutzom współpracę, która miała nie tylko nagłośnić sprawę, ale również rzekomo pomóc jego klientowi.

George Lutz opisując swoje doświadczenia twierdził, że wielokrotnie wzywał policję w odpowiedzi na przerażające zjawiska, które miały miejsce w domu.

Analiza dokumentacji policyjnej z tamtego okresu wykazała, że żadna interwencja związana z rodziną Lutzów nigdy się nie odbyła.

Innym elementem, który szybko wzbudził wątpliwości, były opowieści o śladach kopyt diabła, czy też demonicznej postaci na śniegu, które Lutzowie mieli odnajdywać w swoim ogrodzie.

Jednak po bliższej analizie zauważono, że postać z fotografii jest łudząco podobna do najmłodszego syna Georgia i Katie Lutz.

Trzy konkretne oświadczenia całkowicie podważyły wiarygodność Georgia i Katie Lutz, obnażając kulisy rzekomego nawiedzenia jako w dużej mierze sfabrykowane.

Pierwszym, który publicznie zakwestionował historię Lutzów, był Stephen Kaplan, badacz zjawisk paranormalnych i samookreślający się wampirolog.

Ku swojemu zaskoczeniu nie doświadczył w domu żadnych zjawisk paranormalnych, które miałyby potwierdzać relacje Lutzów.

Zamiast tego twierdził, że George Lutz próbował sfabrykować dowody, które miałyby wzmocnić wiarygodność ich opowieści.

Co więcej, niektóre fragmenty fabuły powstały na polecenie prawnika Williama Webera, który współpracował z Lutzami.

Według Webera, George Lutz miał być zainteresowany wyłącznie zyskiem finansowym, jaki mogła przynieść publikacja książki i późniejsze prawa do ekranizacji.

Gdy historia zaczęła żyć własnym życiem i zyskiwać na popularności, Weber wycofał się z niej oskarżając Georgia Lutza o wyolbrzymienie i dodawanie nowych, niesprawdzonych elementów do opowieści.

Atmosfera tajemniczości wokół domu narastała szczególnie po tym, jak George i Kathy Lutz wprowadzili się do niego w 1975 roku.