Mentionsy
[Miżejewski, Żuczkowski, Giełzak] Socjaliści oddali pierwsze strzały w Powstaniu Warszawskim
Dołącz do społeczności ponad TYSIĄCA (!) Patronów podcastu Dwie Lewe Ręce, który prowadzą Marcin Giełzak i Jakub Dymek. Wspieraj treści, które lubisz i miej wpływ na ich kształt: 👉 https://patronite.pl/dlrPamiętajcie też o tym, aby subskrybować nasze treści, tak aby nie ominął Was żaden nowy odcinek! 🔔 Zasubskrybuj: @dwielewereceZapoznaj się też z ofertą sklepu, gdzie autorskie kreacje w stylu DLR: 🛒 https://patronite-sklep.pl/kolekcja/dwie-lewe-rece/━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━Czym były PPS-WRN, Gwardia Ludowa, Milicja Robotnicza? Jaki był ich udział w tworzeniu Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej? Co socjaliści uważali na temat decyzji o rozpoczęciu powstania w Warszawie? Gdzie walczyli i czym się wsławili? Jakie były najważniejsze lewicowe postaci okresu wojny i okupacji?Na te i inne pytania odpowiadamy w toku rozmowy z Cezarym Miżejewskim i dr Maciejem Żuczkowskim. Organizatorem spotkania był Warszawski Klub DLR.━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━☚ Facebook: https://www.facebook.com/dwielewe☚ Twitter: https://twitter.com/2lewerece☚ Instagram: https://www.instagram.com/dwielewerece_podcast/ Wszystkie teksty Jakuba: ✍ dymek.substack.comJesteśmy też na platformach:🟢 Spotify: https://podcasters.spotify.com/pod/show/dwielewerece🍎 Apple Podcasts: https://podcasts.apple.com/pl/podcast/dwie-lewe-r%C4%99ce/id1635522094Nowa książka Marcina "Wieczna lewica": 📚 https://patronite-sklep.pl/produkt/wieczna-lewica-marcin-gielzak/
Szukaj w treści odcinka
Współtwórcę odrodzonego w 1987 roku PPS-u posłał na Sejm drugiej kadencji byłego wiceministra pracy oraz znawcę i autora licznych publikacji z zakresu dziejów lewicy niepodległościowej.
Wielu z nas tutaj ma się za bezpartyjnych PPS-owców, to i mamy obowiązki bezpartyjnych PPS-owców, a jednym z naczelnych jest z całą pewnością dbanie o pamięć i podtrzymywanie płomienia.
oddawać się temu lepiej niż z dwoma tak naprawdę znakomitymi specjalistami w tej dziedzinie, którzy umieją o PPS-ie opowiadać i z wielką wiedzą i z pasją.
Jeżeli będą państwo szukali, czy w ogóle interesuje państwa informacje na temat PPS-u i ich działalności konspiracyjnej, to nie ma dokumentów.
Jak kiedyś w końcu ukaże się mój doktorat i Państwo po niego sięgniecie, to zobaczycie, że tam po prostu nie ma dokumentów PPS-u.
I to był jak gdyby koniec PPS-u i za tym trzeba było coś zaproponować innego.
No a po drugie, chociaż nie mogli tego wiedzieć socjaliści w roku 1939, ułatwili grę komunistom, którzy mogli później powiedzieć, nie ma PPS-u, no to zrobiliśmy jakiś.
Natomiast jak spojrzymy na struktury PPS-owskie, to one w zasadzie nietknięte przetrwały cały okres okupacji, to znaczy całe kierownictwo.
I teraz, żeby być takim PPS-owcem, trzeba było być albo socjalistą partyjnym, albo związkowcem.
Nie wolno było mieć nikogo, kto jest w rodzinie, podpisał folkslistę, czyli były bardzo surowe warunki, żeby dostać się do PPS-owskiej, PPS-WRN, do konspiracji.
I to, jak mówię, zaowocowało tym, że z jednej strony zniknął sztandar PPS-u na początku, więc dawał asumpt do powstawania różnych takich, powiedziałbym, odprysków, czy różnych takich, powiedziałbym, pomysłów, że to my stworzymy prawdziwy PPS,
Znaczy ja chciałbym powiedzieć o tej polityce, bo to, co dla PPS-u było dosyć charakterystyczne...
Puszak i Zaremba zwrócili uwagę, że kierownictwo PPS-u znajduje się w kraju, a wy jesteście komitetem zagranicznym.
Przepraszam, może podsumuję też, bo to, że PPS-owcy z narodowcami, no powiedzmy, no dobra, to był tutaj spór odwieczny i pewnie jakoś tam będzie.
Otóż PPS-owcy cały czas dążyli do sojuszu socjalistów i ludowców, stronnictwa ludowego.
Jakbyście, nie chcę wam teraz zamulać głowy, ale jakbyśmy zobaczyli składy departamentów delegatury rządu, czy okręgowych delegatów rządu, czy właśnie nawet w czasie powstania warszawskiego delegatów rządów w różnych rejonach, to PPS-owcy jak nie wzięli sami siłą, to tak naprawdę byli spychani do drugiego szeregu, mimo że to rzecz się dzieje w Warszawie.
I to była taka, powiedziałbym, ta największa idea, taka największa idea, czy wizja PPS-u, że właśnie jest front, przepraszam, front robotniczo-chłopski.
bojkotowany, że oni nie widzą w nich dobrego partnera, bo trochę się bali go, trochę się bali PPS-u, może nie trochę, tylko bardzo się bali PPS-u, żeby na równoprawnych warunkach stworzyć takie, takie, no i to później to niestety skutkowało wszystkimi tymi rzeczami, które się zdarzyły w naszej historii i zdarzają na co dzień.
Ale tak naprawdę, zresztą dlatego też my bardzo mało wiemy o strukturach oddziału Gwardii Ludowej PPS-u i strukturach wojskowych PPS-u, ponieważ one działały wewnątrz struktur Armii Krajowej jako ich integralna część.
No dobra, nie chcę tu strzelać, ale tak powiedzmy na okrągło licząc żołnierzy PPS-u, to byli ludzie, którzy nie mieli żadnego wykształcenia średniego, w związku z tym najwyższą rangą, jaką mogli mieć, to były stopnie podoficerskie.
To były kwestie zaciągnięte z doświadczeń przedwojennych PPS-u, kiedy do 1928 roku istniała taka milicja PPS-u bardzo zcentralizowana.
Mieliśmy, no i chyba PPS najbardziej, największą strukturą wojskową PPS-u to było Zagłębie.
I tam dowódca brygady PPS-owskiej był zastępcą dowódcy okręgu.
Tam szef inspektoratu Sosnowiec był z PPS-u.
I były też oczywiście pojedyncze oddziały w różnych miejscach Polski, które już może nie były aż tak spektakularne, ale też trzeba przypomnieć, że PPS-owcy byli bardzo mocni w czymś, co się nazywało dywersja, zwłaszcza kolejarze, bo przypomnę, że Związek Zawodowy Kolejarzy pod wpływami PPS-u.
Wszystkie te budynki, pasty były obstawione przez żołnierzy PPS-u.
sekretarz PPR-u, który właśnie został bezimiennie pochowany, został właśnie zidentyfikowany przez żołnierzy milicji PPS-u.
Szczególnie na tym terenie Krakowa, bo tutaj też Cezary nie wspomniał, ale też mieli duże znaczenie te struktury PPS-owskie na tamtym terenie były istotne.
A zatem wśród ludzi PPS-WRN, jakie były postawy?
Trochę to przypomina postawę Jana Józefa Lipskiego, też PPS-owca, który był przeciwnikiem powstania i zapytany przez siostrę, to dlaczego poszedłeś?
Otóż batalion żoliborski PPS-u, który był częścią zgrupowania Żyrafa, dokładnie czwartego rejonu Powązki, miał zaatakować Fort Bema.
Tutaj akurat dosyć nierówna walka była, bo Niemcy byli z wozami pancernymi i powiedziałbym dużymi siłami policyjnymi, więc PPS-owcy udało im się wydostać z tej kotłowni i iść w stronę gdańskiej.
No i to zresztą doprowadziło do tego, że część oddziałów, większość oddziałów żoliborskich poszła do Kampinosu, z wyjątkiem właśnie części batalionu PPS-u i milicji PPS-u i Wojskowej Służby Ochrony Powstania.
Na Mokotowie tam był batalion PPS-u, ale który w istocie, tylko to była jedna kompania, ponieważ druga, tak była tak zwana, to był ten batalion pocztowy, to byli żołnierze, którzy byli we wszystkich oddziałach pasty,
w Urzędzie Pocztowym na Nowogrodzkiej w Poczcie Polskiej i wszędzie tam byli właśnie tobie już zgrupowane specjalnie po to oni jakby nie zaczynali walki po to tylko oni mieli przejąć łączność w całej Warszawie bo nie wiem czy wiecie że PPS-owcy właśnie związkowcy z PPS-u dokładnie przygotowali tak zwane to się nazywało linie wyprostowane nie wiem za cholerę nie wiem co to jest do końca ale to rodzaj łączności który pozwalał omijać kontrolę niemiecką
Więc oni, to jest osobna historia, jak mówiłem, mało znana, w ogóle jakby nie, powiedziałbym, zniknęła z różnych annałów historii, bo wszyscy się, co więcej, ten oddział PPS-u, to był tak zwany kompania Dominik w batalionie Maliny, bo przypomnę, komenda główna miała dwa bataliony łączności, jeden radiowej i drugi telefoniczny.
I to był, ten oddział PPS-u był tym oddziałem łączności telefonicznej, który jakoś niewidocznie nie zgadał się z tymi
Natomiast kompania PPS-u na Mokotowie częściowo uczestniczyła w walkach w drugim rejonie.
Ale ku mojemu zaskoczeniu, jakieś kilka, dwa lata temu dowiedziałem się, że w jednym z oddziałów mokotowskich, nawet tak zwanym dywizjonie atlerii konnej, nawiązującym historycznie, pojawiła się kompania PPS-u i o niej nikt nie słyszał w ogóle.
Później Wola, to chyba taki powiedziałbym najsilniejszy oddział, który koncentrował się w kościele redemptorystów na Karolkowej i który trzymał główną barykadę na ulicy Wolskiej z Młynarską, a ponieważ to była silna barykada, ponieważ milicjanci z PPS-u wyprowadzili z remizy tramwaje, przewrócili i one tworzyły taką barykadę.
Piąty batalion, najmniej znany, praski i to jest ciekawe, on jedyny, jako został, bo była taka umowa z Armią Krajową, że bataliony PPS-owskie, czy oddziały PPS-owskie walczą w zwartych formacjach.
Kto tam był z PPS-u?
Też trudno to wydłubać, ponieważ oni, mówię, nie byli identyfikowani jako PPS-owcy, tylko tam pluton 1665, tak?
No i później odnajdujemy na brudnie grup pana Chorążego Grossfelda, który mówi pluton 1665 i dopiero odkrywamy, że to był pluton PPS-owski, a tak naprawdę leży tam jako żołnierz Armii Krajowej bez identyfikacji.
A 102. kompania to była właśnie kompania PPS-owska, która broniła wejścia na Stare Miasto od strony bardziej południowej.
Nikt nie wie, że to byli PPS-owcy, nikt nie wie, że tacy ludzie byli.
Czyli PPS-owcy zaczęli i PPS-owcy skończyli.
To była kompania, która została... Większość rozstrzelanych na Woli, tych tramwajarzy, to byli właśnie milicjanci PPS-u.
To był taki PPS-owski, tramwajarski klub, który do dzisiaj jeszcze z różnymi historiami istnieje i on był oficerem, on był oficerem rezerwy i dowodził tym batalionem na Starym Mieście, gdzie były dwie kompanie wojskowe, raczej plutony może, i dwa, i coś, co się nazywa, co było powiedziałbym takim fundamentem w ogóle polskiego państwa podziemnego w czasie powstania, stworzyli delegaturę rządu, delegata rządu, trochę samo z Wańczą,
Starosta Grodzki to był PPS-owiec, który po prostu samozwańczo trochę objął władzę.
Za chwilę dalej przyznana mu szefem policji, czyli podziemnej, czyli Państwowego Korpusu Bezpieczeństwa został Leonard Rzaczkowski, znowu też PPS-owiec, a do ich właśnie pracy służyła kompania pracowników miejskich PPS.
I oni tworzyli taką tkankę i co najważniejsze, to oni stworzyli, i to była taka największa zasługa milicji PPS-u w całej Śródmieściu i na Starym Mieście, że stworzyli tak zwany sieć komitetów miejskich, czyli zorganizowanych mieszkańców, którzy...
Obok oczywiście Robotnika, który był tym podstawowym organem prasowym PPS-u, wydawano jeszcze na Starym Mieście Warszawiankę.
A milicja PPS-u w Śródmieściu składała się ze sprzątaczy.
Więc wszędzie tam właśnie byli ci PPS-owcy, uczestniczyli w tych różnych gremiach.
Ja nie chcę oczywiście tworzyć wizji wielkiego PPS-u, ale to przypomina mi, to Warszawa, w której ten PPS naprawdę miał wpływy.
Znaczy tu są dwa aspekty, bo oczywiście jest ten aspekt polityczny i on, no to pewnie ludzie, no to dobra, to co mi się wydaje, że jest oczywiste, wcale nie jest oczywiste, no ale była też próba, czy było rozwiązanie formalne PPS-URN, no zostaliśmy sprzedani, więc...
To dopowiem, bo to warto dodać, że fałszywa PPS była o tyle fascynującym eksperymentem ze strony komunistów, że z jednej strony 85% członków tej partii nigdy nie należało do PPS-u, ani przedwojennego, ani podziemnego, ani migracyjnego.
Też trzeba pamiętać, że jak właśnie próbowano się porozumieć, jak Zygmunt Żuławski, który właśnie dawny przewodniczący Rady Naczelnej usiłował doprowadzić do porozumienia starego PPS-u i tego nowego, no to wielu tych PPS-ców w czasów wojny zapisywało się do tego nowego PPS-u, licząc, że tak naprawdę...
Zapomniałem przecież o oddziale w elektrowni po Wiśle, tam była silna komórka PPS-u i ona między innymi zdobywała elektrownię po Wiśle.
I ten sam Różkiewicz po 1945 przychodzi do pracy w elektrowni i chce ją odbudowywać, zapisuje się do nowego PPS-u.
Antoni Fijałkowski z tramwajów mówi, my tu musimy odbudować tramwaje i działamy, budujemy to w nowego PPS-u, więc ci wszyscy ludzie
Natomiast wszyscy ci działacze, dokładnie jak sprawdziłem, w 1948 zostali wylani z PPS-u przed zjednoczeniem z PZPR-u, żeby nie zaśmiecali szeregów na nowej partii.
Po wojnie przyjęty do PPS-u, usunięty z PZPR-u, miał dwa razy krzyż walecznych i Virtuti.
Wyrzucili go z PPS-u, ponieważ był obcy klasowo.
Otóż jedyna rzecz, która się wtedy tym PPS-owcom jeszcze udała a propos powstania, żeby zrobili tą kwaterę na brudnie.
Jeżeli były tam spotkania, to były śledzone przez bezpiekę, powiedziałbym, weteranów PPS-u, którzy przychodzili.
Otóż przypomnę, bo jest taka ciekawa historia, że w 56 roku PPS-owcy postanowili zbudować w ramach ZBOWID-u swoje środowisko kombatanckie.
Koniec z PPS-em, WRN-em w naszej historiografii.
Ja bym jeszcze tylko do tego dodał, że byli w PPS-ie ludzie, którzy mieli wspomnienie rozbrajania Niemców własnymi rękami 9, 10, 11 listopada 1918 roku.
Dlatego cały czas mówię o tym PPS-ie, ale nie w kontekście tych żołnierzy, robotników.
PPS-u podczas II wojny światowej.
Natomiast warto pamiętać, że wielu działaczy, związkowców z PPS-u,
i z PPS-u, i z PPR-u, do związkowców.
Taka była historia PPS-owców z Zagłębia Dąbrowskiego.
który odbywał się niedługo przed konferencją zjednoczeniową w cudzysłowie PPS-u i PPR-u i miał w pewien sposób, jak można się oczywiście domyśleć, wywrzeć wrażenie odpowiednie na osobach, które miały uczestniczyć w kongresie.
Ja jak mówiłem ludziom, że zajmuję się PPS-em WRN w czasie okupacji, to moi znajomi pytali, po co zajmujesz się komunistami.
Dziękuję za ten głos i mogę tylko powiedzieć, że bardzo liczę na klub Górnośląsko-Zagłębiowski DLR, że się zaoferuje jako ci, którzy pomogą upamiętnić te miejsca związane z historią PPS-u w tamtym regionie.
A jeśli chodzi o tą reputację PPS-owców jako dobrych konspiratorów, to wiedzieli to nie tylko Niemcy, ale wiedziała to też władza sanacyjna,
Nie zakładano oczywiście takiej klęski wojennej, jaka miała miejsce, ale trzeba będzie działać dywersyjnie na tyłach wroga i do tej roli właśnie wyznaczano PPS-owców, co swoją drogą jest a wielkim komplementem, ale b pokazuje też wagę i znaczenie jedności narodowej w tamtym momencie.
posłem, można powiedzieć, osobą, która zabierała głos w najważniejszych i kluczowych sprawach, a także był redaktorem robotnika, naczelnym redaktorem robotnika po tym, jak zmarł Feliks Perre przez kilkanaście lat, a zatem była to osoba, oczywiście też członek kierownictwa ścisłego PPS-u.
Ja bym pochwalił się PPS-em, że zrobili na Starym Mieście sześć kuchni, cztery piekarnie i dwa szpitaliki, przepraszam.
Ostatnie odcinki
-
Coś się kończy, coś zaczyna? Trump vs Amerykani...
30.01.2026 20:41
-
P. Żurawski vel Grajewski: Powstanie 1863. Kont...
23.01.2026 18:00
-
MIŚ Barei - klasyk czy obciach? Dymek, Giełzak,...
20.01.2026 18:00
-
Fajnopolacy i Kiepscy. Klasy społeczne i klasiz...
16.01.2026 18:00
-
Premiera ROCZNIKA IDEI DLR + Goście
13.01.2026 18:53
-
Trump, lobbyści, inspekcja pracy... kogo boją s...
09.01.2026 18:00
-
Aurélien Duchêne vs DLR: Francja wobec Putina o...
02.01.2026 18:00
-
Polacy jako migranci. O prawach pracowniczych z...
26.12.2025 18:00
-
Najlepsze życzenia świąteczne od DLR! 🎄
23.12.2025 18:03
-
Witajcie w globalnym kasynie, czyli nasze przep...
19.12.2025 19:30