Mentionsy
MIŚ Barei - klasyk czy obciach? Dymek, Giełzak, Oleszczyk (Artes Liberales/SpoilerMaster)
Dołącz do społeczności ponad TYSIĄCA (!) Patronów podcastu Dwie Lewe Ręce, który prowadzą Marcin Giełzak i Jakub Dymek. Wspieraj treści, które lubisz i miej wpływ na ich kształt: 👉 https://patronite.pl/dlrPamiętajcie też o tym, aby subskrybować nasze treści, tak aby nie ominął Was żaden nowy odcinek! 🔔 Zasubskrybuj: @dwielewereceZapoznaj się też z ofertą sklepu, gdzie autorskie kreacje w stylu DLR: 🛒 https://patronite-sklep.pl/kolekcja/dwie-lewe-rece/━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━Miś jaki jest, każdy widzi. Ale każdy widzi go inaczej. Zapraszamy dziś na odcinek DLR-w-kinie, gdzie Jakub Dymek i Marcin Giełzak wraz z dr. Michałem Oleszczykiem (Artes Liberales Uniwersytetu Warszawskiego, podcast Spoilermaster) oraz publicznością zastanawiają się nad znaczeniem jednego z najsłynniejszych filmów Stanisława Barei - Miś. Jak Polacy doświadczający PRLu mogli odbierać słynne bareizmy? Czy są one obecne nadal w naszym życiu? Czy Miś to naprawdę jest komedia? Oraz o polskiej sztuce filmowej, polskich aktorach i reżyserach, o tym posłuchacie w najnowszym odcinku!━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━☚ Facebook: https://www.facebook.com/dwielewe☚ Twitter: https://twitter.com/2lewerece☚ Instagram: https://www.instagram.com/dwielewerece_podcast/ Wszystkie teksty Jakuba: ✍ dymek.substack.comJesteśmy też na platformach:🟢 Spotify: https://podcasters.spotify.com/pod/show/dwielewerece🍎 Apple Podcasts: https://podcasts.apple.com/pl/podcast/dwie-lewe-r%C4%99ce/id1635522094Nowa książka Marcina "Wieczna lewica": 📚 https://patronite-sklep.pl/produkt/wieczna-lewica-marcin-gielzak/
Szukaj w treści odcinka
Zaczęło się od powiedzenia, że Barea nie był twórcą za życia docenionym.
Może nie dostrzegamy konsekwencji od razu, może nie po jednym dniu, nie po dwóch, ale Barea robi ten film w bardzo szczególnym historycznym momencie.
Słowo kłamstwo pojawia się tutaj bardzo często i sam Barea zresztą mówił w wywiadach, że tematem filmu jest kłamstwo, ponieważ nawet mówił chyba o Ryszardzie Ochuckim, że jest to bohater, który w całym tym filmie nie wypowiada ani słowa prawdy.
Barea był nieprawdopodobnie zaangażowanym czytelnikiem i kimś, kto bardzo głęboko wchodził w dialog z polską kulturą, więc to także chciałbym odnotować.
To jest wielkie dokonanie artystyczne i od tego chcę zacząć, że po prostu Barea był wielkim artystą, a nie tylko kimś, kto przechadzał się gościńcem i robił malutkie karykatury podpatrzonych osób, tylko naprawdę w tym filmie on proponuje nam pełną artystyczną całość.
W tym sensie Miś także dlatego dzisiaj bawi, jak sądzę, osoby, które ani nie mają prawa PRL-u pamiętać, ani też nie mają wyrobionego poglądu na to, czy Barea był bardziej rewolucjonistą i opozycjonistą, czy bardziej reżyserem, który w takiej określonej politycznej rzeczywistości chciał po prostu bawić, śmieją się...
To są wszystko w zasadzie, z małymi wyjątkami, wybitni aktorzy, głównie sceniczni właśnie, a propos jeszcze tej tradycji teatralnej, których Barea tak naprawdę wynajdywał, jeżdżąc po całej Polsce, będąc zapalonym teatromanem,
To znaczy, że Barea nie był tylko lokalny i nie był tylko partykularny, nie opisywał tylko tej rzeczywistości tutaj w PRL-u, tylko najwyraźniej dotknął czegoś o wiele szerszego.
Stąd moim zdaniem Barea bił tą władzę właśnie tam, gdzie szczególnie bolało.
Chyba dlatego, że po prostu tak jak ja nie usłyszeli tego, nie skojarzyli w pierwszym momencie, ale Barea mówi do nas bardzo wyraźnym kodem.
To jest być może najgłupsza, najbardziej spłycająca, ale też najbardziej szkodliwa recepcja tego, co Barea pokazał.
Pomyślałem sobie, Barea w życiu by nie mógł przewidzieć, kręcąc to w 80. roku, że ta scena w oczach młodego amerykańskiego studenta uczelni wyższej, pewnie zadłużonego po... Ja już nie będę...
Ale warto tutaj też dorzucić jeden film, który jest trochę zapomniany, a na który zawsze Barea sam wskazywał, jako na ten, który najbardziej go zainspirował.
Barea kręcił swój film, w którym dla większości ludzi pewne doświadczenia były tożsame.
czego Barea wiedzieć nie mógł, ale być może Cajga z swojej epoki czuł lepiej niż ktokolwiek inny.
Ale ciekawe jest co innego, bo ty powiedziałeś elity, tylko widzisz, ten film nie jest satyrą, jak dzisiaj go pamiętamy, na cały PRL, bo siłą rzeczy całego PRL-u jeszcze nie było, gdy Barea go kręcił, nie było stanu wojennego, nie było kryzysu lat osiemdziesiątych.
Nawet sam Barea nie mógł wiedzieć, jak bardzo przełomowym mógł to przeczuwać.
Ostatnie odcinki
-
Coś się kończy, coś zaczyna? Trump vs Amerykani...
30.01.2026 20:41
-
P. Żurawski vel Grajewski: Powstanie 1863. Kont...
23.01.2026 18:00
-
MIŚ Barei - klasyk czy obciach? Dymek, Giełzak,...
20.01.2026 18:00
-
Fajnopolacy i Kiepscy. Klasy społeczne i klasiz...
16.01.2026 18:00
-
Premiera ROCZNIKA IDEI DLR + Goście
13.01.2026 18:53
-
Trump, lobbyści, inspekcja pracy... kogo boją s...
09.01.2026 18:00
-
Aurélien Duchêne vs DLR: Francja wobec Putina o...
02.01.2026 18:00
-
Polacy jako migranci. O prawach pracowniczych z...
26.12.2025 18:00
-
Najlepsze życzenia świąteczne od DLR! 🎄
23.12.2025 18:03
-
Witajcie w globalnym kasynie, czyli nasze przep...
19.12.2025 19:30